pi.asia
15.01.15, 15:51
Moja obecna okolica obfituje w koty. Najpierw na podwórku pojawił się Marmurek:
Marmurek toczy wojny z Badylem i Fraszką. Badyl miał już niejedną pręgę na nosie otrzymaną właśnie od Marmurka.
Dwukrotnie zauważyłam też coś białego w szare łaty.
A dzisiaj przyuważyłam kolejnego gościa. Ten się już zupełnie nie krępował, tylko wlazł na parapet.
Nie robił sobie nic z kotów "wewnętrznych", one też udawały, że go nie widzą:
Ze mnie też sobie nic nie robił, chociaż podeszłam z aparatem całkiem bliziutko
Widać, że kocisko domowe: dobrze odżywione i niepłochliwe.
Z którymś z nich Fraszka chodzi na schadzki, ale nie wiem z którym