pi.asia
31.01.16, 09:29
A jakże, kurier przywlókł mi 40-to litrowy wór. Ciężkie to stodiabelnie, ale dzięki temu ciężarowi nie roznosi się po całym domu na kocich łapkach. I mam wrażenie, że w kuwetach pojawia się więcej urobków, czyli kotom przypasował. Do tej pory (CBE+) czereda często wychodziła załatwiać potrzeby w ogrodzie, a kuweta była ostatecznością ( z wyjątkiem Duszki, bo ona jest ciepłolubna i zimą nosa nie wystawia na dwór).
Czyli już widzę plusy! Dzięki Mysiulku za info o tym produkcie!