Dodaj do ulubionych

Mole spożywcze i kot

07.07.17, 11:37
Cześć, chciałam się poradzić. Mam w domu inwazję moli spożywczych (niestety przeniosły się też na salon, mimo że niby siedzą głównie w kuchni). Muszę kupić coś żeby je wytępić, ale nie wiem jak to wygląda jeśli chodzi o koty - czy takie produkty są bezpieczne dla nich? Bo to co pisze producent to jedno. Chcę kupić plastry i takie coś w areozolu, i o ile plastry przykleję wysoko i Zygmunt nie będzie miał do nich dostępu, to areozol trzeba rozpylić. Jak myślicie, można to stosować bez obaw?
Obserwuj wątek
    • arim28 Re: Mole spożywcze i kot 07.07.17, 15:36
      Zanim kupisz i spryskasz, znajdz zrodlo moli, tzn. gdzie sie zagniezdzily i wylegly. Usunac. Przemyc woda z octem i wywietrzyc mieszkanie.
      Kilka lat temu mialam paczke (zapomniana) orzechow i mole. Paczke wyrzucilam , szafke wymylam gruntownie. Mole nie powrocily.
      • nadia.tom Re: Mole spożywcze i kot 07.07.17, 16:10
        Już to zrobiłam, ale następnego dnia mole były znowu, mogłam usunąć kokony i larwy, ale dorosłe osobniki zostały i składają jaja. Największe skupisko miały też w orzechach właśnie, ale te dawno w koszu. Z szafek wszystko wyciągnęłam i umyłam. Boje się że się gdzieś za meblami zagnieździły, a tam średni dostęp bo właściciel mieszkania zrobił na wymiar i nie ma tego jak odsunąć nie uszkadzając... Z resztą, mogą się siedzieć gdzie bądź w ukryciu a ciężko je na bieżąco wybijać.
        • wiesia.and.company Re: Mole spożywcze i kot 07.07.17, 20:10
          Da się z czasem wybić... (ja też miałam w orzechach). Tłuczesz każdego gada, to się w końcu wytłuką. Bardzo pożyteczna jest zima. Ja po prostu zimą przy -15 stopniach wystawiłam na balkon wszystkie 3 szuflady (z zawartością). Tałatajstwo się wymroziło, potem zrobiłam przebiórkę artykułów opanowanych. Jeszcze znalazłam w suszonych daktylach. Paski z klejem są OK, tylko musi to bydlę na pasek wpaść. Kotu nie zaszkodzą, zwłaszcza jeśli będą wysoko i wewnątrz szafek też. Aerozolu lepiej nie... (ja po aerozolu sama mam jakieś sensacje). I kiedyś umieściłam w szafkach spożywczych takie coś jakby poduszeczki z zieloną galaretką w środku (chyba Johnson and Johnson), specjalne na mole spożywcze (chyba z 20 lat temu to było). Wszystkie artykuły były nie do konsumpcji, bo śmierdziało tym cholerstwem jak pachnidłem. Grzyby suszone z pachnidłem to koszmar. wink
          • nadia.tom Re: Mole spożywcze i kot 07.07.17, 22:26
            Wiesia, te plastry to z feromonami czy coś, także niby mole powinny do nich lgnąć. No zobaczymy, na razie była rundka po mieszkaniu z gazetą i ubiliśmy ze 20. Zygmunt też łapał, a co! smile U nas produkty też do kosza poszły, i to ile... Mąki, kasze, makarony, nawet rodzynki. Jak zajrzałam to i larwy i dorosłe mole. I to w zamkniętych opakowaniach. Szok i obrzydzenie...
            • kadanka Re: Mole spożywcze i kot 07.07.17, 22:45
              Tekturki z klejem, przyklejane po wewnetrznej stronie drzwiczek szafek kuchennych.dzialaja. wywalenie wszystkich kasz, makaronow, bulki tartej(szczegolny przysmak moli) w sumue trzeba wywalic wszystko suche.przyorawy i kakao tez.wyszoruj wnetrza szafek szorstka gabka. I ta naklejana pulapka frromonowa. Jak kupisz nowe kasze, make itp od razu przesyp do szczelnych opakowan
              • pi.asia Re: Mole spożywcze i kot 07.07.17, 23:38
                Pułapki feromonowe są świetne. U mnie czasem pojawiały się dwa-trzy mole. Jak wyłożyłam pułapkę (czyli lep ze specjalnym dodatkiem) to w ciągu godziny nakleiło się ze dwadzieścia moli.
          • lampka_nocna5 Re: Mole spożywcze i kot 08.07.17, 16:40
            artykuły opanowane....smile
            Mi też to gooowno nawraca, wszystko szczelnie pozamykane, a i tak mi się lepią, plastry mam na stałe powywieszane i ciągle coś się przylepia...

            Wracając do tematu - aerozolom nie ufam, w tym raidom na muchy. Spsikam tym, muchę szlag trafi gdzieś pod stołem i kot zeżre mi taką chemiczną muchę. Niech sobie na nie polują i takie ekomuchy zjadają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka