a wiec tak: jutro dzwonie (bo dzisiaj juz pozno) w sprawie ogloszen o kotkach
z gazety a jesli sie okaze ze juz ktos je wzial bede szukac po kocich azylach.
Problem jednak polega na tym, ze mieszkam w Lesznie (tym miedzy wroclawiem a
poznaniem) i w okolicy (w promieniu 50km) nie ma zadnego, a nie chce meczyc
koteczka i wiez go tyle km. Macie jakies propozycje? dodam tylko ze to musi
byc kotka a nie kotek i ma miec nie wiecej niz 3 miesiace (mi na tym nie
zalezy ale niestety mieszkam z rodzicami i to oni postawili te wymagania)
nawet nie wiecie jak sie ciesze

!!!!! nie moge sie doczekac!!!! i zamiast
uczyc sie na egzaminy (jeszcze tylko 4

! to ja siedze i mysle o kotku

)
jutro biegne do sklepu zoologicznego po kuwetke, transporterek, miseczki,
zabawki, budke, drapak itd

!!!! tak dlugo czekalam na jego zgode (od
rodzicow) i w koncu sie zgodzili

!!! P.S. Dziekuje Madziaszowi za wpuszczenie
mnie na forum, ktore jest wspaniale! juz prawie przeczytalam cale

bede pisac
na biezaco jak sie rozwija sytuacja

pozdrawiam, papa