Dodaj do ulubionych

Pusiunia po sterylce

15.06.05, 07:43
Wczoraj wysterylizowłam Pusiunię... Wet twierdzi, że bardzo dobrze, bo po
zastrzykach (Pusiunia ma prawie 5 lat) macica była czterokrotnie powiększona
i wypełniona płyem, nawet mi ją pokazał. Koteczka jest bardzo pobudliwa,
nawet pod narkozą machała łapkami, poza tym baaardzo rozpieszczona i
gwiazda smile). W drodzie do domu w koszyku wydawala głośneo niezadowolone
miauknięcia przy każdym zakręcie i hamowaniu - a jechałam ok.40km/godz, żeby
skarbusi nie urazić :smile) Potem poszła spać - ale wszędzie było źle, więc w
końcu położyłyśmy się razem. Zanim usnęła, powarczała z dużą dezaprobatą,
mnie było niewygodnie, ale bałam się ruszyć - od razu głośny i niezadowolony
wartkot. Obudziła się z krzykiem , na wszelki wypadek posyczała, pogryzła
mnie i poszła leżeć godz indziej. Kot wspał, pani może popracować - poszłam
do kompa.Za chwilę obok mnie Pusiunia z głośnym i kategoryczny żądaniem -
znaczy, wsadzić na monitor. Ciepło, miękko (poduszka), usnęła. Przez sen
powarkiwała i miauczała. Noc spędziłam prawie bezsennie, bo szukała sobie
miejsca do spania, a ja bałam się ruszyć, żeby koteczce nie zakłócić
spokoju smile). Dziś nie raczyła jeszcze wstać z łóżka, i może lepiej. Biedna
Szarotka omijała jędzunię szerokim łukiem, ostrożenie wąchając opuszczone
przez nią kolejne legowiska smile)
Sterylizowałam przedtem trzy kotki domowo-podwórzowe, żadna tak się nię
zachowywała, a może ja mniej wiedziałam i mniej sie przejmowałam?? Wiem, że
wszystko będzie dobrze, ale i tak przeżywam smile)
Obserwuj wątek
    • dalija26 Re: Pusiunia po sterylce 15.06.05, 09:41
      biedna Pusiunka.ale to pewnie kwestia kilku dni jak przestanie boleć i
      zapomni.ELmo po 2 dniach juz nie pamietal ze zrobilam mu KuKu (znaczy wet
      zrobil)..no ale u kiciunek to pewnie inaczej..trzymam kciuki za szybki powrot do
      formy.
    • tosia_4 Re: Pusiunia po sterylce 15.06.05, 12:39
      Oj przeżywa bardziej, bo przecież domowa, wychuchana smile Biedna koteczka,
      trzymam kciuki żeby szybciutko boleć przestało i stres minął. A ja Merlinowi
      na "po zabiegu" kupiłam koci przysmaczek i serwowałam na poprawę humoru,
      polecam smile
      • annskr Re: Pusiunia po sterylce 15.06.05, 12:50
        Uciekłam na chwilkę z pracy odwiedzić Pusiunię smile) Leży na łóżku, nie ruszyła
        się mnie powitać sad( Cierpi .... Ale tak ostentacyjnie, że nie wiem, ile w tym
        naprawde bólu, a ile demonstracji sad( Bardzo mi jej żal. Nie je, nie pije....
        Wieczorkiem do weta na antybiotyk i kontrolę.
        • smillaaraq Re: Pusiunia po sterylce 15.06.05, 13:02
          Wiesz co, to jest taki moment, że ją teraz może naprawdę boleć, bo przestają
          działać środki przeciwbólowe, schodzi resztka narkozy. Pewnie dlatego nie chce
          jeść ani pić. Wet - jak sądzę - o to zapyta, ale jakby co, to mu wspomnij. Może
          coś jej da na poprawę apetytu (Balbinoza takie dostawała, bo też była baaardzo
          cieniutka po opreacji).

          Na pocieszenie - z każdym dniem jest jakoś tam "z górki" wink

          smil
          • annskr Re: Pusiunia po sterylce 15.06.05, 13:10
            Wiem, że będzie z górki, przedtem steylizowałam trzy kotki - ale nie takie
            kapryśne jak gwiazdeczka Pusiunia, i nie takie komunikatywne smile) Buuuu sad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka