Leczenie serca w dobie high-tech

12.11.08, 12:22
Chapeau bas!
    • m0cna Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 08:48
      Zatkanych tętnic póki co się nie udrażnia. Stent trzeba wprowadzić w
      tętnice, a jak ta jest już zatkana, to się go nie wprowadzi.

      Faktem jest, że współczesna medycyna oszałamia.

      m.
    • bopin umra na co innego 21.11.08, 08:54
      niedobrze, więcej ludzi będzie umierać na raka, a więc długo i w męczarniach
      • devil1488 Re: umra na co innego 21.11.08, 09:35
        Immunoterapie sobie z tym też wreszcie poradzą, żeby zastąpić
        wyniszczające chemo i radioterapie.
    • babcia_eulalia Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 09:50
      <zastawki> "odpowiednio pobudzane potrafią się otwierać i zamykać -
      mówi dr Sodian."
      Czyli jak - po rozłożeniu się "rusztowania" stają się one identyczne
      z naturalnymi, ale BEZ funkcji samodzielnego otwierania/zamykania
      sie?
      • methinks Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 10:16
        Przeciez zastawki w sercu tez same nie wpadaja na to, zeby sie otworzyc lub
        zamknac - potrzebuja do tego impulsu elektrycznego z ukladu nerwowego. Tak samo
        tutaj - kiedy nadchodzi wygenerowany impuls ta nowa zastawka zamyka sie lub
        otwiera, co daje nadzieje, ze po wszczepieniu bedzie mogla reagowac na impulsy z
        organizmu. Serce przeciez tez samoczynnie sie nie kurczy - potrzebuje bodzca
        elektrycznego.
        • babcia_eulalia Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 11:26
          Jasne, tyle tylko, że w artykule nie ma ani słowa o obecnie
          testowanej wielkości impulsów, które sprawiają cud
          otwarcia/zamknięcia. Jeśli do tego dodamy, że ci niemieccy? naukowcy
          ciagle są niepewni warunków, w jakich powinna być prowadzona hodowla
          tych zastawek... piękne badania, wielkie nadzieje, ale nie chce mi
          się wierzyć w zapewnienia o przeszczepach za 5 lat. Chyba, że jakiś
          dobry, farmaceutyczny lub rządowy dr House by je spriorytetował.
          • boulihacker Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 11:58
            Babciu, sprawdźcie w słowniku co oznacza słowo "cud".
            • babcia_eulalia Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 13:27
              boulihacker napisał:

              > Babciu, sprawdźcie w słowniku co oznacza słowo "cud".
              Sprawdziłam, wnusiu. Też chcesz?
              pl.wikiquote.org/wiki/Cud
              • boulihacker Re: Leczenie serca w dobie high-tech 25.11.08, 10:37
                To jak już sprawdziliście - dalej Wam się zdaje, iż zamykanie zastawek to cud?
        • darr.darek Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 12:47
          methinks napisał:
          > Przeciez zastawki w sercu tez same nie wpadaja na to, zeby sie
          > otworzyc lub zamknac - potrzebuja do tego impulsu elektrycznego z
          > ukladu nerwowego. Tak samo tutaj - kiedy nadchodzi wygenerowany
          > impuls ta nowa zastawka zamyka sie lub otwiera

          Zaraz, o czym piszecie ? O jakich impulsach elektr. do zamykania zastawki ?
          Zdawalo mi się, że zastawka tak jak w kazdej pompie ssąco-toczącej pelni tylko
          rolę zastawki. Czyli otwiera się i zamyka pod wyplywem zmian ciśnienia
          wywolywanego w komorze serca przez mięsień sercowy.

          Czy ty wiesz czego ja nie wiem, czy raczej brak wiedzy o podstawach
          "inżynierskich" poskutkowal tym lapsusem o impulsach elektr. ?


    • mechaniczny_stefan <<< było było było już 21.11.08, 11:00
      ... troche przeterminowany news. Czytałem o tych inżynierowanych zastawkach rosnących z pacjentem już pod koniec października.
      • babcia_eulalia Re: <<< było było było już 21.11.08, 13:24
        Wychodzi na to, że on jest przeterminowany o "trochę" wiecej, niż 6
        lat:

        "...Po 6 latach testów in vitro i na zwierzętach w maju 2002 roku
        pierwsi mali pacjenci (9- i 10-letni) otrzymali inżynierowane
        zastawki. Do dziś nie wystąpiły u nich żadne powikłania i pod
        względem fizycznym nie odbiegają w rozwoju od swoich zdrowych w
        momencie transplantacji równieśników. Od tego czasu innowacyjne
        zastawki otrzymało 16 dzieci...

        Czyli działają! rosną, otwierają się i zamykają! Ktoś z Was wie, jak
        te (teraz 16 letnie) dzieci obecnie sie czują?
    • funstein Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 12:07
      cuda w kardiologii to beda jak matkom bedzie sie zalecac jedzenie
      wolowiny, salaty i watrobki. Wtedy bede rosnac dzieciom zdrowe
      wlasne zastawki a kardiologia zaniknie, bo kogo tu leczyc jak wszyscy zdrowi.

      Utopia straszna - medycyna nigdy nie znajdzie na nic lekarstwa,
      bo prawdziwe lekarstwo jest trucizna dla medycyny.

      Tym czasem warto jesc wolowine i salate z dala od nabialu, bo do syntezy
      kolagenu (zastawek tez) potrzebna jest miedz.
    • j-50 Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 12:08
      Klechy zaczną dzwonić jajami w proteście. Już od lat dzwonią
      jajcami, że badania prenatalne są be, a komórki macierzyste jeszcze
      bardziej są be. Muchomor pewnie zacznie agitkę o jakimś spisku
      przeciwko napoczętym. A sam był napoczęty cudzołożnie... O czym
      żaden moher pojęcia nawet nie ma!
    • gryfion Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 12:31
      Podpis pod zdjęciem stenta podaje nieuzasadnioną, 100% pewność i skuteczność
      jego użycia. Otóż jestem żywym (jeszcze) przykładem na zatkanie stenta już po
      3 miesiącach od wszczepienia. I to pomimo używania zaleconych leków. Podobno
      jestem w grupie ok. 30% nieszczęśników. Natomiast coraz częściej słyszy się o
      autoprzeszczepach ciał macierzystych do mięśnia sercowego i naczyń
      krwionośnych. Trzymam kciuki za naukowców.I za chorych - oczywiście.
      • babcia_eulalia Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 13:34
        gryfion napisał:

        > Natomiast coraz częściej słyszy się o
        > autoprzeszczepach ciał macierzystych do mięśnia sercowego i naczyń
        > krwionośnych. Trzymam kciuki za naukowców.I za chorych -
        oczywiście.

        Nie znam sie na sprawach sercowych, ale z tego artykułu wynika, że
        te przeszczepy dokonywane będą/są tylko u dzieci. Nie rozumiem,
        dlaczego np w przypadku osoby dorosłej (a nawet całkiem juz
        wiekowej!) z niedomykalnościa zastawki ms, nie mozna byłoby
        przeprowadzić podobnego zabiegu. Czyżby problemy z wychodowaniem
        tkanek do odpowiedniej wielkości w warunkach laboratoryjnych?
      • babcia_eulalia Re: Leczenie serca w dobie high-tech 21.11.08, 13:48
        Dopiero teraz doczytałam - stenty dla dorosłych z komórek
        macierzystych mają być (a może nawet już są :) To tylko zastawki z
        ograniczeniem wiekowym...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja