Dodaj do ulubionych

Bambucha - eksterminacja

04.10.05, 10:17
Szcza gdzie popadnie, wali kupsko gdzie popadnie. Nie mam do niej siły. Nie
wyrzucę jej, nie oddam z całą pewnością, choćby mi zasikała pół mieszkania,
ale cierpliwość mi się kończy. Pomysły na przeciwdziałanie też.
Wróciłam do domu po czterodniowej nieobecności, a mój mąż mi zaraportował, że
Bambucha obsikała: serwetkę na szafce, gazety, bazylię w malutkiej doniczce,
talerze w zlewie, talerz na półce. O kupie, na którą natykał się co krok, nie
wspominam.
Co robić, zanim dostanę szału albo mąż mnie - razem z Bambuchą - wyrzuci na
klatkę schodową albo zamknie w zsypie?
Obserwuj wątek
    • pixie65 Re: Bambucha - eksterminacja 04.10.05, 10:24
      Iść do apteki, kupić Kalms, albo coś podobnego, zażyć (osobiście, tudzież
      podać Małżonkowi)...i popaść w błogostan..smile)) Przepraszam, że sobie żartuję,
      wiem jak takie "zdarzenia" działają na człowieka, ale nerwowa atmosfera tylko
      pogarsza sytuację...CZTERY DNI Cię nie było! Dziwisz się Kotu, że się
      ZESTRESOWAL? Miałam kiedyś kitę, która tak właśnie reagowała na moją
      nieobecność...smród był strrrrrrrrrrrraszny, ale jak ja się wyluzowałam to i
      kotu przeszło
      • kawka74 Re: Bambucha - eksterminacja 04.10.05, 10:42
        Kalms nie wystarczy, jeszcze jakieś korki do nosa by się przydały, bo śmierdzi
        wink Ale może masz rację - może to faktycznie stres...? Niemniej Bambucha także i
        w mojej obecności popełnia czyny niegodne, może tylko w mniejszym natężeniu.
        • pixie65 Re: Bambucha - eksterminacja 04.10.05, 10:46
          Ja tu bywam trochę "z doskoku", więc nie bardzo kojarzę: jak długo Bambucha
          jest u Ciebie, bo może ona w dodatku jest ZAZDROSNA???
          • pixie65 Re: Bambucha - eksterminacja 04.10.05, 10:48
            AAAAAAAAAAAAAAA! i jeszcze: na zapachy - znasz wątek "O olejku goździkowym"
            albo jałowcowym smile)) ????????????
            • kawka74 Re: Bambucha - eksterminacja 05.10.05, 09:30
              No pewnie, że znam. Bambucha ucieka, Whiskey zresztą też. Ale zapach działa
              okresowo, a jak nas nie ma całymi dniami w domu, to przestaje w końcu działać i
              d..a blada.
        • babka71 Re: Bambucha - eksterminacja 04.10.05, 12:07
          Napisz cos więcej ile ma latek, czy była sterylizowana, czy w domu sa inne koty
          bo za mało informacji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka