babka71
02.12.05, 11:53
Skubane 500 m od mojego bloku, przez ruchliwą jezdnie cztery kotki poszły w
Świat szukać mamy i brata, Jezu tak się cieszę!!!!!!!!!!
Dostałam telefon od Pani, która pomaga innej pani(chorej i samotnej)kociarce,
a ta z kolei przez przypadek powiedziała, że nie daje już rady dokarmiać
swoich kotków i w dodatku na drzewie koło jej bloku siedzą 4 małe
kotki...teraz siedzą u niej w piwnicy....
Teraz trzymajcie kciuki , ponieważ umówiłam się z jednym Panem Konradem z
forum oddam-przyjmę na jutro na 13-ą na łapanie następnego do adopcji oby się
udało ...
Ale najpierw muszę sprawdzić czy to te moje, już nie moge się doczekać 15-
ej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Serce mi mówi, że to napewno te ale wolę na zimne dmuchać..tfu tfu,
Jak sobie poradziły cztery maluchy z przechodzeniem przez ulicę ????
zagadka na maksa i dlaczego ??? kurczę niezbadana jest natura kocia!!!!!!!!
LOL i cieszę się OGROMNIE TFU TFU
NAPISZĘ WIECZOREM
pozdrawiam wszystkie kociotki i dziękuję za wsparcie całuję Was wszystkie i
wasze koty toże