joannaxxx 20.12.05, 19:34 Po raz pierwszy na mnie, dziś, podczas gdy zwędził wędlinkę ze stołu, trzymał mnie z daleka dopóki nie zjadł i naprawdę sie przestraszyłam... Następnym razem obiecałam sobie, że nie przestraszę się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasikk Re: warczy 20.12.05, 19:40 jestem w szoku, stąd pytanie. Nie widziałam kota pilnującego jedzenia Odpowiedz Link
snape82 Re: warczy 20.12.05, 19:57 Moja z pwodu jedzenia nigdy nie warczała. Ale za to często i gęsto zdarza jej się to u weterynarza, na psa sąsiadki i jak ktoś się zbyt intensywnie z nią bawi ) O kota, oczywiście mi chodzi. Robi to na mnie mocne wrażenie, zwłaszcza, że jest połączone z odpowiednio GROŹNYM wyrazem pyszczka Pzdr Odpowiedz Link
joannaxxx Re: warczy 20.12.05, 20:15 Kot - oczywiście, w pozycji " krówkowej" konsymował plasterek wędliny i warczał przy tym głebokim WARKIEM podobnym do psiego. Wcześniej córka opowiadała, że wrczał na nią gdy chciałazabrać mu torebkę z okruszkami po rogaliku. Ja tez jestem w szoku, bo kotek zawsze milutki i nigdy tego nie robił... jest już wykastrowany ( podejrzewam, że pytanie to by padło zaraz ) Odpowiedz Link
karioka1985 Re: warczy 20.12.05, 20:53 moja bella tez miała taki okres, że warczała, gdy ktoś chciał jej zabrać jedzenie lub za blisko podchodził gdy jadła. ale to tylko w przypadku surowego mięska (wątróbki, kurczaka, rybki). teraz jej przeszło i co najwyżej zabierze kawałek z miski pare centymetrów dalej. Odpowiedz Link
hakdil Re: warczy 20.12.05, 20:55 Mój ukochany ,nieżyjący juz Laki tak warczał,kiedy mu jedzonko się zabierało,ale takie jedzonko przez niego ulubione,np.surowe.A obecny kot- Leoś,zero instynktu zabójcy.Nawet myszy nie ubił,o czym latem informowałam szanowne Grono Kociarzy. Odpowiedz Link
dzingiel Re: warczy 21.12.05, 09:14 Ja w towarzystwie mojej wrodzoniej złośliwości porwał bym kota na rączki i wygłaskał z radością i z całego serca parę minut mamrocząc jakieś serdeczności. Pewnie by się wyrywał, ale co tam potem bym z kotokiem na rękach poszedł po tego plasterka niedokończonego i zaniósł do miseczki i postawił koto i serdecznie powiedział "no masz kochanie, jedz. zobacz jakie ci mamusia dobre jedzonko przyniosła" Odpowiedz Link
yanga Re: warczy 21.12.05, 22:15 A moje Macdaemony warczały przy jedzeniu bardzo długo - na siebie i w ogóle, chyba na wszelki wypadek. Ten wątek mi uświadomił, że to się skończyło, sama nie wiem kiedy. Odpowiedz Link