Dodaj do ulubionych

Internet a Hollywood

11.03.08, 11:50
Marto,
czy Ty aby nie przesadzasz? Od kina nie możemy oczekiwać, że będzie odtwarzać rzeczywistość w każdym detalu. Czasem chodzimy do niego właśnie po to, by zobaczyć, że nawet w XXI wieku Indiana Jones wciąż nosi swój staromodny kapelusz a Rambo rozwala pół Azji z pomocą maczety, nie oglądając się na technologiczne nowinki ;)

Z całej Twojej notki prawdziwe - lecz banalne - jest tylko spostrzeżenie, że polskie kino razi tandetą wykonania i jest przez to niewiarygodne na wielu planach, w tym w dziedzinie technologii.

Natomiast w kinie amerykańskim internet i jego technologiczne otoczenie jest obecne w najróżniejszych wydaniach. Nie widzę natomiast niczego złego w tym, że część scenarzystów po prostu od tego ucieka. I robią to dokładnie dlatego, że część widzów po prostu chce czasem uciec w świat Indiany Jonesa czy Rambo, którzy załatwiają wszystko tradycyjnymi metodami ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Geriatrżka Re: Internet a Hollywood IP: 80.51.233.* 11.03.08, 21:33
      "Kilka sprawnych kliknięć, dwa błyskawiczne telefony i kryminaliści mogą być namierzeni" - proponuję zainteresowanie się karierą w Policji. Wakaty są, nierozwiązanych spraw mnóstwo, można się wykazać. Przecież to takie proste.

      Amerykańskie kino popularne nie radzi sobie nawet z pokazaniem działania komputera. Zwykle to co widać na ekranie komputerów, o ile widać cokolwiek, to jakieś animacje zmontowane na potrzeby filmu, plus przedziwne dźwięki. Całość pokazana możliwie krótko i bez szczegółów. No i co z tego? Komputery/internet/telefon nie są podmiotem filmu. Są rekwizytem i tak są traktowane. Kto chce oglądać jak bohater męczy się z menu Start, próbuje znaleźć w śmietniku dziesiątek zainstalowanych programów tego właściwego, grzebie w menu w poszukiwaniu Search czy Copy itd?

      Byli tacy którzy mieli wizję jak będą działały komputery przyszłości - polecam obejrzenie Raportu mniejszości - i starali się ją pokazać w filmie możliwie precyzyjnie. Efekty były raczej komiczne niż zapierające dech. Microsoft, słynny z innowacyjności, skopiował pokazane tam rozwiązanie i chyba nawet próbuje coś takiego sprzedawać. Problem w tym, że sekwencje obsługi komputera przyszłości są nudne, głupie i niewiele wnoszą do filmu.

      Komputer to tylko narzędzie. Jak młotek. Nothing fancy.

      Polskie kino ma inne problemy. I nie jest nim pokazywanie nowoczesnych technologii. W zasadzie to samo jest problemem.
    • Gość: KlanFan Re: Internet a Hollywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 22:24
      Kino jak kino - ale seriale TVP daja rade.

      "Klan" nadąża za nowinkami - Jerzy flirtuje przez internet z kobieta, o której nie wie, że jest jego byłą żoną. Taki psikus.

      A w "Plebani" pojawia sie poznany w sieci znajomy młodej bohaterki, który pojawia się w Tulczynie by poznać ją w realu. Okazuje się, że zataił przed nią pewną informację na swój temat - jest niewidomy.

      Inna bohaterka serialu żyje z aukcji internetowych.


      Zresztą już pare lat temu w "Złotopolskich" poseł Biernacki żywo korzystał z możliwości jakie daje sieć - dostęp do zagranicznej prasy, e-maile do prezydenta USA itd. Wszystko to za pośrednictwem asystentki, ale zawsze.
    • socin Re: Internet a Hollywood 12.03.08, 08:42
      @Roody102 - kino nie musi oddawać rzeczywistości w każdym szczególe, ale filmy, które udają, że nie ma internetu czy telefonów komórkowych rażą po prostu swoją śmiesznością.

      @Geriatrżka - polecam obejrzenie kilku filmów kryminalnych, źli ludzie są tam zwykle łapani w zadziwiający sposób, to nie ja wymyślam, to scenarzyści.

      @KlanFan - dzięki za uwagi, współczesne polskie seriale to dla mnie czarna magia. A Nasza-Klasa gdzieś już była?
    • Gość: RobbieK Re: Internet a Hollywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 09:24
      "Samotność w sieci" jako film istotnie nie jest niczym wybitnym. Polecam jednak lekturę - obok wątku romantycznego jest sporo przemyśleń na temat tego, jak internet przekształcił relacje międzyludzkie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka