Dodaj do ulubionych

Musze oddac kotka :(

05.03.06, 20:50
Witajcie,
Zdecydowałam sie napisac do Was bo musze niestety pozbyc sie z domu mojej
kotki. Okazało sie ze moj malutki synek ma alergie i w domu nie moge miec
zwirzaka. A nie mam sumienia oddac kici do schroniska. Pytałam juz wsród
rodziny i znajomych ale wiecie jak to jest...
Więc może ktos z was ma jakis pomysł, albo chce przygarnąc koteczkę. Ma 3
lata, jest wysterylizowana i stosunkowo nieduza. Jest zdrowa, regularnie
szczepiona i oczywiscie ładnasmile
Prosze o pomoc bo jestem w kropce. Piszcie na priv. Jestem z Warszawy.
Pozdrawiam
Moni.
Obserwuj wątek
    • buenos.aires oj tak tak takie sciemy 05.03.06, 22:41
      to wciskaj, opowiadanko o alergi, ojej jakie to smutne, juz wierze, tak tak
      wiem glupia jestem, nie rozumiem bo jestem ograniczona, tak wiem, nie widzialam
      to nie wiem, oczywiscie tak, jestem glupia
      • edycia274 Re: oj tak tak takie sciemy 06.03.06, 00:35
        nie to,ze bronie czy co, ale sa czaem sytuacje kiedy alergia ujawnia sie po
        jakims czasie, sa takie przypadki, mozee nie oceniajmy nikogo zbyt pochopnie
        • elas13 Re: oj tak tak takie sciemy 06.03.06, 07:24
          A ja bronię nie można na dzień dobry zjechać człowieka różne są sytuacje myślę że ktoś napewno Kociejkę weźmie tylko cierpliwości.
      • moni912 Re: oj tak tak takie sciemy 06.03.06, 13:20
        buenos.aires napisała:

        > tak tak
        > wiem glupia jestem, nie rozumiem bo jestem ograniczona, tak wiem,
        oczywiscie tak, jestem glupia


        Hmm... a ty to chyba dzieci nie masz.
        I wybacz ale nie interesuje mnie teraz twój poziom intelektualny. Jesli masz z
        tym problem to chyba nie na tym forum...
        Ja mam poważniejsze sprawy na głowie. Jak nie umiesz pomóc to sie nie
        wypowiadaj.
    • seniorita_24 Re: Musze oddac kotka :( 06.03.06, 10:39
      Na miau częśto przewija sie temata alergii chociażby tu
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=39502&start=0
      Jednak wiele z forumowiczów jest astmatykami lub alergikami i maja kilka kotów
      od wielu lat. Oddanie kota nie rozwiązuje problemu, bo po pierwsze lekarze
      często bez badań orzekaja, że najlepiej oddac zwierzę a jak nie adziała to
      wtedy sie pomysli. Często to nie kot czy pies jest źródłem alergii.
      Po drugie alergeny utrzymują sie przez kilka lat po oddaniu zwierzaka.
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=39508&start=0
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=15551&start=0
      • buenos.aires Seniorita ale wytlumacz to im 06.03.06, 14:32
        w te bajki o alergi nie wierze i wierzyc nie bede, znam ludzi chorych na astme
        ktory kota maja, nawet persa


        ps
        bajeczka z dzieckiem to najlepszy chwyt, juz dosyc dlugo jestem na forum (nie
        od 18 listopada) i ciagle spotykam sie z takimi tanimi chwytami
        no wlasnie i co ma do tego to czy mam dzieci?
    • espoir5 Re: Musze oddac kotka :( 06.03.06, 14:47
      czy Twoja decyzja o oddaniu kilkuletniej kotki oparta jest na opinii jednego
      lekarza alergologa? ...może warto było by zasięgnąć jeszcze rady innych
      lekarzy? może sa sposoby by odczulić dziecko, a co chyba jest
      najważniejsze....czy to aby napewno dpbrze sprecyzowany alergen? sorry to nie
      atak tylko wiedza z samego życia płynąca jak niestety! bardzo często lekarze
      pochopnie zwalają wszystko na te biedne koty , maskując swój brak kompetencji.
      Sama także jestem alergiczką ale mam dwa koty....różni specjaliści udowadniali
      mi, że to sierść kota powoduje u mnie wysypki i egezmy szczególnie na twarzy.
      Co się okazało? jestem uczulona na chlor. Nie mogę się kąpać, jedynie szybki
      prysznic a twarz myję tylko w przegotowanej wodzie, która jakoś mniej mnie
      rozdrażnia.
      Postaraj się poszukać kogoś jeszcze, kto mógłby się mądrze wypowiedzieć na
      temat alergii Twego dziecka. Zakładam , że bardzo kochasz kotkę i nie jest Ci
      obojęyny jej los, natomiast jako pewnik załozyłam,że kotka kocha Was i być może
      świat jej się zawali jeśli Was starci....
    • milak13 Re: Musze oddac kotka :( 07.03.06, 00:59
      Ja również proponowałabym dać sobie trochę czasu przed podjęciem radykalnych
      decyzji. Wiem z doświadczenia, że wielu lekarzy przy objawach alergii u dzieci,
      natychmiast, jeszcze przed zrobieniem testów, zadaje pytanie: czy są w domu
      zwierzęta? I na odpowiedź twierdzącą, nakazują kategorycznie: usunąć!
      Tylko, że to jest działanie po najmniejszej linii oporu.
      Mi kazali przede wszystkim usunąć natychmiast poduszki z pierza. Test wykazał
      zero alergii na pierze. Natomiast silny był odczyn na sierść kota i takaż
      zresztą była też reakcja dziecka na przebywanie w miejscach, gdzie koty jadły
      czy spały. Cudze koty. Gdy do domu przybył nasz kot, okazało się, że syn na
      niego nie reaguje. Teraz są dwa koty i jest wszystko OK.
      Spróbuj może codziennego przecierania sierści kota wilgotną szmatką - znajomi
      lekarze to proponują.
      Oczywiście, jeżeli Ci na tym kocie faktycznie zależy. Bo jeżeli nie... to nasza
      pisanina jest bez senu.
      • magdaksp Re: Musze oddac kotka :( 07.03.06, 12:53
        szczerze mowiac ja tez mialam alergie na kota .po zertknieciu sie z futerkiem
        odrazu mialam czerwone oczy i swedziala mnie cala twarz no ale wpadlam na
        genialny pomysl zeby miec kota.napoczatku musialam myc po kazdym dotknieciu
        brawurki rece bo swedziala mnie buzia ale po jakims czasie przeszlo .teraz nie
        mam zadnego uczulenia moge przytulac sie do kota ile chce izadnych objawow.ja
        bym tez sprobowala odczulania przez te takie magnetyczne rzeczy.moja siostra
        miala potworne uczulenie na ugryzienia komaroiw i poczyms takim przeszlo
        jej.trudno mi bylo wto uwierzyc ale taka jest prawda
    • babka71 Re: Musze oddac kotka :( 07.03.06, 13:39
      Nie oddawaj, poczekaj, przebadaj dziecko..popytaj, zmień lekarza, zasięgnij
      informacji gdzie się da.....
      pisz do mnie na priva podam Ci w Warszawie lekarza alergologa namiar idź tam
      zapytaj....naprawdę super facet !!!!!
    • mama007 Re: Musze oddac kotka :( 07.03.06, 17:19
      moni posluchaj babki. ja Cie nie oskarzam - znam wszystko o czym piszesz. i
      alergiczne dziecko, i koty w domu, i lekarzy wygadujacych rozne rzeczy.
      tylko nie rob niczego pochopnie. ja mimo alergii dziecka mam caly czas w domu
      ziwerzeta - wszyscy zyja i maja sie bardzo dobrze smile
      sa sytuacje, w ktorych nie da sie nic poradzic, ale spokojnie i bez paniki -
      czasami strach ma tylko wielkie oczy smile
      pozdrawiam
      aga
      • carmella Re: Musze oddac kotka :( 08.03.06, 13:27
        niektorzy lekarze maja alergie na slowo kot w domu i cokolwiek sie dzieje kaza
        oddac kota, bo to na pewno sprawca tego co sie dzieje.
        smutne to strasznie.

        moze popytaj jeszcze innych lekarzy, zrob dokladne badania. Sama mam alergie, na
        siersc nie jakaos tak strasznie ale kontakt z nowym futrem odreagowuje kichaniem
        i katarem, po ok 2 tygodniach mi przechodzi.

        ja mam z kolei mega alergie na pylki traw, drzew, zboz - jakos zaden lekarz nie
        kazal mi sie zamknac w komorze tlenowej, jakos zyc trzeba, a kota ot tak -
        pozbyc sie
        • funghettino Re: Musze oddac kotka :( 08.03.06, 17:05
          dokladnie tak to wyglada, niestety. tez jestem alergikiem (nie na siersc ale na
          pylki wszelakie) i tez tez sie spotkalam z lekarzami ktorzy pierwsza rzecza
          jaka robili (nie znajac jeszcze wynikow testow )to "radzili" psa (bo wtedy
          jeszcze psiaka mialam) oddac bo to on napewno jest przyczyna...rece i nogi
          opadaja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka