jak w temacie. czy ktoś ma w kuchni płytę ceramiczną, a nie gazową? jak
zabezpieczyć, żeby kot się na to nie wpakował gdy będzie jeszcze gorące?
przecież jakiś czas to stygnie...
będę wdzięczna za rady, bo jakoś pomysłów mi brak... jeśli chodzi o dziecko
to zabezpieczenia znajdę, ale dla kota??
aha - zamykanie kuchni odpada... w przypływie natchnienia pozbyłam się ściany
i mam teraz salono-kuchnio-przedpokój... zamknąć się tego nie da

kota nie
wpuszczać tam też się nie da

a płyta taka być musi, bo w przypływie natchnienia pozbyłam się również
instalacji gazowej..........
zgubne to natchnienie zaczyna się robić...
pozdrawiam
Aga