Dodaj do ulubionych

Pierwszy kotek-pomoc potrzebna

19.09.06, 09:25
Dzięki za przyjęcie do forum, choć od razu muszę się przyznać, że nie jestem
typową, zakochaną w kotkach osobą. I chyba tym bardziej potrzebuję rad i pomocysmile

Mój mąż dwa tygodnie temu przyniósł do domu taką kocią biedę - około
ośmiotygodniowe kociątko, które dzieciaki prawdopodobnie zabrały matce i
usiłowały sprzedać za 10 złotych. Kotka oczywiście nikt nie kupił, więc
wrzuciły go do jakiejś komórki i poszły sobie. Włascicielka tej komórki
przyszła z awanturą (i kotem) do matki jednego z tych dzieciaków. Mój mąż stał
się świadkiem pyskówki, która zmierzała do tego, że niech sobie kot zdycha i
obu pań to nie będzie obchodzić, więc po prostu zabrał kociaka i już. No i w
ten sposób pojawił się Dwukropeksmile

Pewnie wszystkie pytania, które chcę zadać były już tu wałkowane, ale
gdybyście mogli mnie poratować, to będę wdzięczna.

Po pierwsze, czy jest jakiś sposób, żeby kot nie dobierał się do kwiatków? Mam
ich w domu sporo, hodowane latami i bardzo szkoda byłoby mi się z nimi
rozstać. No i kotu nie chciałabym zrobić krzywdy - słyszałam, że niektóre
rośliny są dla kota trujące. Wiem o dracenie, czy coś jeszcze?

Jak jest z możliwością zachorowania na toksoplazmozę? - planuję ciążę. Mam
zbadać kota, siebie, czy oboje? Zupełnie się na tym nie znam. Czego się
wystrzegać?

Czy kocie puszki, saszetki i sucha karma to wystarczające jedzenie dla kota,
czy należy dawać mu cos jeszcze, jakieś warzywa, witaminy itp?

Na razie tyle, ale to pewnie nie koniecsmile

Kotek oczywiście jest odrobaczony i zaszczepiony, generalnie zdrowysmile

--
Najlepsi z 1976 smile

Obserwuj wątek
    • annb to ja moze o toksoplazmozie 19.09.06, 09:36
      jesli bedziesz odrobaczac regularnie
      dawac przebadane mieso i sprzatac w rekawiczkach-nie masz szans
      wiekszym zagrozeniem dla ciebie jest surowe mieso lub niemyte warzywa niz kot
      • aurelia76 Re: to ja moze o toksoplazmozie 19.09.06, 09:40
        Dzięki, a no właśnie - co z mięsem? Na razie nie dawaliśmy mu w ogóle niczego
        surowego i generalnie prawie niczego innego niż gotowy pokarm dla kota. Trzeba
        dawać surowe mięso? Wolałabym go nie przyzwyczajać, bo my sami właściwie bardzo
        rzadko jemy mięso.
        Kuwetę sprząta mążsmile
        • annb Re: to ja moze o toksoplazmozie 19.09.06, 09:42
          wszystko zalezy
          ja raz na czas daje ale tylko mala lubi, gaba nie
          ale w karmie suchej jest duzo tauryny wiec krzywdy suchym nie robie smile
    • orangewhatever Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 09:39
      hej!
      gratuluję zakocenia, obcowanie z tym Zwierzem to jedna z najwiekszych
      przyjemnoścismile

      co do Twoich pytań - jeśli chodzi o jedzenie, to spróbuj saszetki i suchą
      karmę, jeśli kotu zasmakuje - to wystarczy z powodzeniem. oczywiście, jeśli
      dajesz kotu karmy ze średniej lub wyższej półki - wtedy powinny zawierać
      odpowiednie ilości niezbędnych dla zwierzaka składników.
      co do kwiatków - chyba nie ma na to rady, albo kot będzie kwiatki ruszał, albo
      niewink moja się odwzyczaiła w pewnym momencie, po tym, jak przy każdym
      kontakcie z kwiatkiem była traktowana spryskiwaczem z wodąbig_grin ale ma na swoim
      koncie zrzuconą doniczkę (o dziwo, po tej akcji kwiatek niesamowicie poszedł w
      górę - może przydało się obłamanie części gałązek??).

      jeśli chodzi o ciążę - powinnaś swojemu lekarzowi powiedzieć, że masz kota i
      czy zaleca Ci w związku z tym jakieś dodatkowe badania czy leki (i nie słuchaj
      takich, którzy mówią, że kot i ciąża absolutnie się wykluczają!!! ) kot nie
      jest zwierzęciem niebezpiecznym i spokojnie może współegzystować z dzieckiem.
      mogą się lubić lub nie (np moja bratanica - 1,5 roku - i kotka brata nie
      przepadają za sobą, ale nie ma mowy o tym, żeby jedno drugie skrzywdziło - po
      prostu obchodzą się szerokim łukiem).
      to chyba tyle...wink
      • annb mądry lekarz wysle na badania 19.09.06, 09:43
        a kota nie odradzi smile
        • aurelia76 Re: mądry lekarz wysle na badania 19.09.06, 09:46
          I tak bym go już nie oddałasmile
          • annb Re: mądry lekarz wysle na badania 19.09.06, 09:46
            aurelia76 -ja moich dwóch tez nie smile
            są nasze smile
            • monikn78 Re: mądry lekarz wysle na badania 19.09.06, 19:34
              śmiem nie zgodzić się z tobą, to nie koty są nasze a raczej my do nich
              nalezymy wink przynajmniej ja takie mam odczucie smile
              pozdrawienia od nas i trzodki
      • aurelia76 Doniczka:) 19.09.06, 09:52
        Właśnie wczoraj też znalazłam kwiatka z doniczką na podłodze - mały kwiatek, w
        małej doniczce, stał na małym stoliku, gdzie kotek już umie wskoczyćsmile Kwiat
        sterczał z podłogi korzonkiem do góry, ale zadnych poważniejszych szkód nie
        odniósłsmile Kot też niesmile
    • eury1 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 09:51
      Do roślin trujących dołącz jeszcze diffenbachię,azalię,aloes,fikusy,chortensje,bluszcz pospolity,filodendron,rododendron i chyba jeszcze kilka....Te rośliny powinny sta tam gdzie kot nie może wejśc.
      Żeby nie podryzał lisci wyhoduj mu trawę w pojemniku - szybko nauczy się że trawa jest jego smile
      O toksoplazmozie fajnie napisane jest tu:
      kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=News&file=article&sid=22
      Wracając do roślin - koleżanka włozyła pogniecioną folię do domiczek jak oduczałą swoją kicię od spania w doniczkach,można też podsypac kamyczkami
      • aurelia76 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 09:59
        Jak dobrze, że jest to forum, dzięki, już mi się trochę rozjaśniłosmile Może
        skorzystam z folii i kamyczków, choć i kocią trawę już mamsmile
        • annb i zabieraj i wyrzucaj szeleszczące reklamowki 19.09.06, 10:10
          bo koty lubią je podgryzac a top moze się niefajnie skończyc
          • aurelia76 Re: i zabieraj i wyrzucaj szeleszczące reklamowki 19.09.06, 10:14
            Ok, żadnych reklamówek w kocim zasięgu, przyjęłamsmile
            • monikn78 Re: i zabieraj i wyrzucaj szeleszczące reklamowki 19.09.06, 19:36
              zależy od kota, nasz kotik uwielbia reklamówki, ale nie gryźć, ale spakować się
              do nich i przespać z godzinkę, w najlepszą "zabawka" w ostatnim czasie jest
              kartonik zbiorczy od mleka, śpiw nim, chowa sie jak go ganiamy, podgryza.
              i tak główną ozdobą w "salonie" jest karton po mleku, ale to normalny widok w
              domu gdzie jest kot, pies, dzieci i nowy kot smile
              pozdrowienia
    • sherman-doberman Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 10:51
      1, a propos kwiatków: są spraye, które mają zniechęcać psy i koty do zbliżania się
      gdzie nie są pożądane. W ogrodzie raczej się nie sprawdzają, może w domu?
      2.Na początku ciąży zeznałam ginekologowi o kocie i zaszczepił mnie.
      3.Kotu dla uciechy możesz czasem podsunąć miseczkę śmietanki (nie mleka)
      4.Nie zapomnij o zamykaniu pokrywy toalety. Moje koty (pies też)
      stale się tam czają i usiłują wskoczyć. kociak może utonąć, bo po porcelanie sam nie wyjdzie.
      5.zainstaluj jakiś drapak, aby nie drapał ścian i mebli. I zainwestuj w jakś zabawkę,
      za którą może trochę poczaić się i pobiegać.
      6,Jak wysoko mieszkasz? pozostaje kwestia otwarych okien i balkonów.

    • sherman-doberman Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 10:57
      I jeszcze o jedzeniu.
      Zasadniczo sucha karma jest wystarczająca.
      Saszetki i puszk izależą od uznania kota. Mój uznaje tylko świeże żarcie,
      więc miniaturowe pojemniczki, bo z raz otwartego już nie zje.
      W dodatku wylizuje tylko sos, samego żarcia nie rusza, więc to kosztowny interes.
      Wiele kotów lubi ryby. Kupuję prasowaną rybę w kostce i gotuje odbrobiną wody
      w mikrofalówce, a potem rozdrabniam. Bardzo lubi. Zresztą tym karmił też hodowca.
      Drugi kot z kolei ryby lubił, ale w dzieciństwie dostawał po nich rozwolnienia.
      Miał za to fioła na punkcie krewetek. Nie polecam, bo ponoć w nadmirze mogą być szkodliwe,
      • aurelia76 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 11:07
        Co do karmy, to on na razie akceptuje wszystko, co mu dajemy, tzn. i suche i
        saszetki, i puszki, więc problemu nie ma.
        Mieszkam na parterze, bez balkonu, wszędzie na dole jest trawnik. Kot jest
        jeszcze za mały, zeby wskoczyć na parapet, ale chyba będę musiała pomyślec o
        jakimś zabezpieczeniu, żeby nie wyskakiwał, prawda? Bo krzywdy sobie nie zrobi
        spadając, ale niedaleko jest ulica.
        • sherman-doberman Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 20.09.06, 11:49
          Pomyśl od razu. Duży kot sobie skoczy be zproblemów,
          ale maluszek jeszcze nie umie spań na 4 łapy.
          Jeden z moich kociaków usiłował zleźć z okna po zewnętrznej ścianie,
          oczywiście spadł (na chodnik przed garażem) i wybił sobie
          ?na szczęście tylko mleczne? przednie kły.
          Gorzej z ruchliwą ulicą. Widze, że będzie to kotek wyłącznie domowy.
          Spróbuj zabezpieczyć okna, aby się otwierały, a nie wypuszczały kot, przecież
          wietrzyć trzeba.
          A może uda Ci się wychować go od małego do prowadzenia na smyczy?
          Choćby na krótki spacerek po trawniczku przed domem. Mój kot lubi.
          Ma wprawdzie duży ogród, ale nie lubi, kiedy wychodzę sama z psem.
          Czasem go zabieram. Zwłaszcza na wakacjach.


      • misia007 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 11:12
        Witaj Aurelio, duza buzka dla męża.tacy jak on sa na wagę złota.Co do kwiatkow
        czarno to widzę, no ale ja mam trójkę.Do doniczek wkładam kamienie, zeby nie
        kopały.Co do miesa, to ja daje choć my jarosze ale koty wariuja za surowym miesem.
        pozdrawiam z moja trójka
        P.s Co do dzidziusia to czytałam gdzie, ze wychowane z kotem w wieku niemowlęcym
        nabiera odporności na alergie od zwierzaków.
        • aurelia76 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 14:03
          Witam, dzięki za dobre słowo, mój mąz już taki jest, że koło jakiegokolwiek
          "pisklaka" obojętnie nie przejdziesmile Już zaczyna o drugim mówicsmile

          Co do alergii, to mam podobne doświadczenia z siostrzenicą - chowana z psem nie
          ma alergii na sierść, choc i tak na coś tam masmile
          • misia007 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 14:12
            Aurelio, słuchaj męza.Dwa koty chowaja sie lepiej a i uciecha dla włascicieli
            podwójna.Pozdrawiam z moja trójką.
            • eury1 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 14:22
              Oj i razniej takiej dwójhce jak sama w domu zostaje smile
              • monikn78 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 19:42
                my z kwiatów "normalnych" zrezygnowaliśmy na korzyść kaktusów, od inncyh kotika
                nie udało się "odciagnąć", ale jako że kaktusy są piękne przybywa nam ich.
                przekonasz się, że mieszkanie z kotem to wielka przyemnosć. obserwowanie go jak
                się myje, gania po domu, zaczepia żeby za nim biegać itd. nasz śpiw w łóżku,
                tak że my najczęśćiej budzimy się połamani bo kotek spał na środku w poprzek
                łóżka. ale naprawdę warto!!! ja nigdy nie mieszkałam z kotami, zawsze to były
                psy. a teraz zaczyna mieszkać z nami następny, a prócz nich mamy jeszcze 6-mies
                malamutkę, dwie córki i chomisię. także jest wesoło smile
                pozdrowienia
                • mist3 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 19.09.06, 20:38
                  Jeśli chodzi o wygrzebywanie ziemi z kwiatków, to dobrym patentem jest wysypanie
                  szyszek - koty to zniechęca, a możesz swobodnie kwiatki podlewać i ładnie to
                  wygląda. Polecam kocią biblię:
                  forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
                  Tu na pewno znajdziesz mnóstwo porad na temat pielęgnacji kotków i to w jednym
                  miejscu smile
                  Ja jestem zwolenniczką dawania kotu surowego miejsca - koty jednak w naturze
                  jedzą surowiznę i moim zdaniem tauryna w suchej karmie tego nie zastąpi, ale
                  oczywiście co ludzie to zdania.
                  • mist3 Re: Pierwszy kotek-pomoc potrzebna 20.09.06, 19:48
                    Dodam jeszcze - uważaj na sznurki i nitki, tylko w bajkach kotki bawią się
                    kłębkiem wełny, a w rzeczywistości połknięcie przez kota nitki może być bardzo
                    niebezpieczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka