Dodaj do ulubionych

koty w sklepie

06.10.06, 18:43
nie podoba mi sie to i jestem przeciw
ale nic nie mozna zrobic.
biedne ogłupiałe kociaki za szybą patrzące na ludzi którzy MUSZĄ
no MUSZA im popukac w szybę.
bezsens.
w miseczkach karma odpowiednia (nie wiem czy to dobre slowo , dobre karmy nie
są az tak kolorowe) moze raczej przeznaczone dla dorosłych kotów.

tabuny ludzi przewijających się przez galerię to chyba nie jest to co kocie
maluchy lubią najbardziej.
koty nie mają rodowodu bo "ostatnie z miotu"
czy ktos sie jeszcze na to nabiera??widac tak.

no nie umiem sobie z tym poradzic i juz

Obserwuj wątek
    • 1966f Re: koty w sklepie 06.10.06, 19:07
      Moja znajoma kupiła persa w sklepie-był tam 3 miesiące , kosztował 350zł.
      -Mimo że ma go już rok jest dalej dziki-drapie ,gryzie nigdy nie przychodzi sie
      połasić.Chyba za długo tam przebywał i miał za mało do czynienia z ludzmi i
      zwykłym głaskaniem.
      AA
      • annb Re: koty w sklepie 06.10.06, 19:18
        1966f a jak ma sie nauczyc ludzkiego dotyku skoro zna tylko inne koty i szybe?
        sad(((
        • smillaaraq annb - a gdzie to jest? 06.10.06, 20:05
          możesz mi napisać na pocztę, rozumiem, że lepiej nie reklamować tego miejsca uncertain
          Swoją drogą, tak, ludzie nabierają się na te niby "rasowe nierodowodowe" - bo
          edukacja w tej dziedzinie marnie u nas stoi.
          Co więcej, takie oferty zdarzają się również na terenie wystaw. Białej gorączki
          dostaję, jak słyszę o tych rzekomo bajońskich sumach za wystawienie rodowodu uncertain
          Inna rzecz, że chętni na kupno kociaka biorą takie transakcje za dobrą monetę,
          pojęcia nie mają, że hodowców obowiązują regulaminy klubów, że każdy kociak -
          niezależnie od tego, czy ma być wystawowy, czy też tylko na kolanka - zgodnie z
          zasadami dostaje rodowód, a przeznaczenie do hodowli to kwestia otrzymania
          licencji. Osoba niezorientowana wierzy sprzedającemu, no bo skoro rzecz się
          dzieje na wystawie, to pewnie wszystko jest tak, jak ten sprzedający mówi sad
          I bardzo, bardzo boli mnie, gdy ktoś zarzuca hodowcom, tym uczciwym, z
          prawdziwego zdarzenia, że są snobami, że są pazerni na kasę etc.
    • babka71 Re: koty w sklepie 06.10.06, 20:30
      sklep juz zamkniety..godz.21-wsza ..kotki nadal za szybką ..czekają na ludzi do
      rana i tak od nowa...
      kotek nr1 : wydostanę się z tego akwarium ku..wa czy Nie??...,
      Pomocy!!!!!!!!!
      kotek nr 3: dajcie mi jakieś lekarstwo , ..prochy cokolwiek , bo jak nie to
      zwariuje!!!
      kolega obok: spoko koleś, ja tu czekam od dawna przyzwyczaisz się...
      obok gekon: rób minkę i udawaj chorego..szybciej dostaniesz prochy,,...
    • gatta_gatta Re: koty w sklepie 07.10.06, 00:29
      smutne to co napisalas Annb.

      tutaj gdzie mieszkam w sieciowych sklepach sprzedajacy pokarm i akcesoria dla
      zwierzakow jest wydzielone takie specjalne miejsce, z oddzielnym wejsciem,
      gdzie w duzych klatkach wystawiane sa koty do adopcji. koty sa w tym miejscu
      tylko przez tydzien, nie wiem czy w nocy tez, a w sobote/niedziele mozna
      dokonac adopcji, no chyba ze ktos chce natentychmiast, to tez jest taka
      mozliwosc. tak wiec kazde schronisko, a jest ich cale multum, ma swoj
      termin "na wizji". ceny sa raczej symboliczne, najtansze sa dorosle starsze
      koty, a najdrozsze oczywiscie kocieta. a juz najbardziej zdziwilo mnie to, ze
      czarne koty sa najtansze, no cos takiego!
      moja Franusia jest wlasnie takim schroniskowym kotkiem. i ma pazury, bo
      niestety wiekszosc kociat jest ich barbarzynsko pozbawiona! brrr!
      • annb Re: koty w sklepie 07.10.06, 08:45
        cena za te koty nie była symbliczna,niestety

        i za te pieniadze mozna miec rasowego kolankowego wzietego z domu
        nie z klatki sad(((
      • dalija26 Re: koty w sklepie 16.10.06, 03:33
        dokladnie to samo u nas.wchodzi sie do pomieszczenia z klatkami i jest tez maly
        kacik za drzwiami gdzie mozesz wziac zwierze za pozwoleniem personelu,przytulic
        go czy sprawdzic jego zachowanie.nie wiem czy sa to kicie schroniskowe ale
        chyba tak.najczesciej spotykana karteczka na klatce kici "wlasciciel sie
        wyprowadzil" i co?zostawil kota.moj titi jest wlasnie z takiej "wyprowadzki" sad
    • yoma Re: koty w sklepie 07.10.06, 15:03
      Niech zgadnę - Anna Zoo?
    • geesje Dramat 09.10.06, 19:15
      Annb, chyba juz wiem o którym sklepie mówisz. Normalnie mną wstrząsnęło - spała
      taka mała słodka biedulka, przerażenie mnie ogarnęło jak ten kotek jest
      zaniedbany. Mam "prawie" persa, nigdy nie było problemu z utrzymaniem sierści w
      porządku, a ta biedulka ma całe futerko poklejone, nikt tego nie czesze, a to
      młody kotek, smutne to strasznie...
      Jak można trzyamć kota w maleńkim wręcz akwarium gdzie nawet sobie pobiegać nie
      ma gdzie?
    • bellisea Re: koty w sklepie 09.10.06, 21:56
      Dobrze, ze nie dane mi bylo zobaczyc takie bestialstwo na wlasne oczy.

      Annb a jaki to zoologik?
      Uwazam, ze skoro wystawiaja zwierzeta za szyba czyli wedlug nich wszystko jest
      w porzadku, to nie ma potrzeby utajniac ich nazwy...
    • szadoka Re: koty w sklepie 10.10.06, 13:29
      bo to straszne jest, ktos kto ma chociaz odrobine serca tak wlasnie odczuwa.

      Apropos pukania widzialam ostatnio taki napis na terrarium z zolwiem: Prosze nie
      pukac w szybe, zolwik nie odpuka.
      • magdaksp Re: koty w sklepie 11.10.06, 00:07
        a nie da sie ztym cos zrobic?przeciez juz byla afera z annazoo z psami
        trzymanymi na wystawie to moze i ztym da sie cos zrobic,jakas pikieta?
        • zolwik Re: koty w sklepie 11.10.06, 08:21
          Jak sobie pomysle ze koty w klatce w sklepie az mnie ciarki przechodza.
          Pikieta byla wlasnie przed annazoo.
          Tez jestem ciekawa co to za sklep.
    • magdaksp Re: koty w sklepie 11.10.06, 00:10
      napisz mi na maila jaki to sklep
      • svea1 Re: koty w sklepie 11.10.06, 10:31
        Koty w sklepach to teraz jakaś plaga. Idę ostatnio pasażem w centrum King Cross
        w W-wie przy Jubilerskiej. Mijam zoologiczny, w progu stoi klatka, w niej śpi
        mała, zwinięta w kłębek bida. Centrum handlowe przewala mu sie niemal nad
        głową, obok depczą setki stóp. Zestresowane maleństwo ma troche wiórków
        drewnianych, miseczke z wodą i jakimiś chrupkami. Żadnej zabawki, żadnego
        człowieka, który pogaszcze. Az mi sie serce scisnęło. Zapytałam sprzedawców,
        czy dla kotka nie ma innego miejsca tylko klatka stojaca w drzwiach, popatrzyli
        jak na wariatkę. Widac dla nich kotek to tylko towarsad Jak to rozwiazac? Jak
        pomóc tym biedactwom?
        • babka71 Re: koty w sklepie 11.10.06, 11:25
          poprosić kierownika, potem zadzwonić do strazy miejskiej lub do strazy dla
          zwierząt..wszedzie gdzie się da tak nie wolno!!!!!!!!!
          p.s Jestem przeciwna sklepom dla zwierząt..nie wchodzę tam i nie kupuje...szlag
          mnie trafia jak widzę te ptaki pozamykane te węże itppp KOSZMAR
          • annb Re: koty w sklepie 11.10.06, 11:39
            babka71 wszyscy są obdzwonieni
            serio serio
            i nie tylko ja sie tym interesuje
            wczoraj wdalam sie w pogawedke z pania za ladą
            poprosilam io to aby karmili persa karmą odpowiednią dla jego wieku.
            i dowiedzialam sie ze koty dostaja bardzo dobrą, zbilansowana karme odpowiednia
            dla nich czyli wiskas (dla doroslych)
            odpadam
            oni sie nie znaja na tym co sprzedaja.
            mam nadzieje ze to im nie przysporzy klientow
            bo gdyby ktos mi wmawial ze wiskas jest lepszy niz karmy z wyzszej polki to
            darowałabym sobie taki sklep
            • biljana Re: koty w sklepie 11.10.06, 11:52
              ja uwazam, ze nalezaloby piętnowac - chocby na forum wsrod kociarzy - takie
              sklepy i bojkotowac je, po prostu nie robiac tam zakupow. Moze jak ludzie
              przestaliby u nich kupowac i zmniejszylyby sie obroty, to rachunek ekonomiczny
              by do nich przemowil, skoro argumenty etyczne nie dzialaja...

              wiem, wiem, ze to tylko marzenia. Ale w sumie mozna sprobowac.
            • bellisea Kurcze Annb, jaki to sklep?????? n/t. 11.10.06, 12:42
              • annb Re: Kurcze Annb, jaki to sklep?????? n/t. 11.10.06, 12:44
                sklep zoologiczny w hucznie otwartej galeri krakowskiej w Krakowie
                a ze jest tylko jeden wiec latwo znalezc

                • katikot Re: Kurcze Annb, jaki to sklep?????? n/t. 11.10.06, 22:47
                  Może by jakąś pikietę urządzić? Zawiadomić straż miejską, może prasę napuścić?
    • kosheen4 Re: koty w sklepie 11.10.06, 23:28
      żal serce ściska
      pazerne skurwysyny sad
      kundelburyikocury - może oni by coś na to poradzili? medialnie nagłośnili?
      poszukam emaila do pani magdy hejdy.
      • napolnoc Re: koty w sklepie 12.10.06, 00:08
        A moze by tak wacik o sklepach do unikania???
        Czyli takich bestialskich miejscach gdzie towar znaczy wiecej niz zwierze?
        Niech kazdy kto zna taki sklep pisze nazwe i adres, przeciez to nie jest zabronione.
        Zrobmy im negatywna reklame, rozpowszechniajmy informacje o tych miejscach, wsrod nas, wsrod
        przyjaciol, wsrod wetow. To tak samo jak z pseudohodowlami, trzeba mowic, mowic i jeszcze raz
        mowic.
        Ja znam jeden sklep w moim miescie gdzie kotki z metalowej klatki sie sprzedaje, podaje adres:
        Gierstraat
        Haarlem
        The Netherlands

        P.S.
        Z wezami to jest troche inaczej, bo nawet jesli sa u kogos w domu to i tak siedza w terarium i raczej
        trudno wymagac, by obsluga sie z nimi bawila czy rzucala im jakies zabawki...
    • annb wiadomosc z wczoraj 12.10.06, 09:17
      kotow w sklepie NIE MA
      ciekawe co sie stalo z wyglądajacym na chorego persikiem
      ale
      kotow w sklepie nie ma i ciekawe czy ta tendencja sie utrzyma
      • annb koty wrocily 12.10.06, 12:09
        nie bylo ich tylko jeden dzien sad((
        sa dwa wiec pers ma towarzystwo
        • boe_ Re: koty wrocily 12.10.06, 13:11
          zawsze robie kotu zakupy w duzym, dobrze zaopatrzonym sklepie zoologicznym
          sieci tom & co, gdzie poza rybkami i papuzkami nie sprzedaje sie zywych
          zwierzat, ale wczoraj zaszlam do innego sklepu ktory mam tuz kolo domu,
          sprawdzic co tam ciekawego maja...i mieli - bura kicie "pol persa" jak dumnie
          glosila kartka na szybie...ten biedny kotek stal na tylnich lapkach oparty o
          szybe i tak strasznie mialczal ze po prostu ucieklam
          pozniej przypomnialo mi sie, jak w zeszlym roku kupilam tam furiowi specjalny
          grzebien do dlugiego futra..pani ze sklepu go bardzo zachwalala mowiac ze sama
          ma persa i ten grzebien sie swietnie sprawdza...juz wiem skad ten "pol-pers" w
          akwarium sad wiecej tam nigdy nie pojde!
          • annb Re: koty wrocily 12.10.06, 13:31
            boe_ a ja wracam
            i bede wracac
            i pytam o rodowod
            o karme jaka karmia

            i bede upierdliwa i wredna
            i na moj widok bedą im się bebechy przewracac
            ale tego tak nie zostawie
            • mist3 Re: koty wrocily 13.10.06, 22:06
              Byłam dziś w Krakowie z siostrą i ona też widziała w Galerii te biedne kotki.
              Niestety nie mogłam tam iść i zrobić awantury (jestem bardziej bojowa niż ona),
              w TOZ-ie było już zamknięte. Apeluję do Was krakowianki i krakowianie - dajcie
              im popalić, żeby takie pomysły im już do głowy nie przychodziły. Ja w każdym
              razie namawiam wszystkich moich znajomych, że jeśli kiedykolwiek będą w Galerii,
              żeby absolutnie nie dali zarobić właścicielom tego sklepu.
          • smillaaraq Re: koty wrocily 14.10.06, 14:13
            boe - annb ma rację.
            Ja poniekąd robię tak, jak Ty.
            NIe chodzę do sklepów zoologicznych w galeriach, do żadnych, w których
            sprzedaje się jakiekolwiek zwierzęta. I cóż, przyznaję się, że w ten sposób
            pewnie poprawiam sobie samopoczucie. Bo nie kupuję u nich, ergo stosuję bojkot -
            takie to wygodne, prostestowanie na niby, cholera jasna.
            Prawda jest taka, że gdyby nawet i co trzeci klient takiego sklepu nie
            popuszczał obsłudze, zadawał niewygodne pytania, pouczał - to może by w końcu
            przestali przyjmować te kociaki do sprzedaży.
            Z pikietą zawsze jest problem taki, że spora część ludzi (z zasady nastawiona
            niechętnie do wszelkich "nawiedzonych" wielbicieli zwierząt) będzie tylko miała
            wodę na swój młyn. Bo niby lepiej zwierzakom w sklepie za szybą niż na
            śmietniku, a tym to tu się, panie, we łbach już poprzewracało, tylu ludzi nie
            ma co jeść, etc.

            Annb swoją determinacją, konsekwencją przypomniała mi o bardzo ważnej rzeczy. I
            za to bardzo dziękuję.
            • annb Re: koty wrocily 14.10.06, 17:19
              smillaaraq nie tylko ja
              wierz mi
              jest spora grupa osob ktore chodzi
              pyta
              zaczepia
              pisze
              truje doope ze sie tak wyraze
              • katikot Re: koty wrocily 14.10.06, 23:11
                też się tam przejdę, żeby nawtykać sadystom...grrr
                • annb człowiek kulturalniejszy załatwi wiecej 15.10.06, 10:58
                  by ani mru mru
                  dlaczego zaraz nawtykac
                  zapytaj sie
                  czy te koty sa rasowe, czy maja rodowod
                  dlaczego sa karmione bylejaką karmą
                  spokojnie smile

                  • boe_ Re: człowiek kulturalniejszy załatwi wiecej 15.10.06, 12:25
                    annb przepytuje sprzedawcow i naprawde chwala jej za to, ci
                    bardziej "temperamentni" wyglaszaja niecenzuralne monologi, ci najmniej
                    asertywni bojkotuja sklepy...mysle, ze zamiast sie nawzajem tutaj pouczac,
                    powinnismy raczej wymieniac informacje o takich sklepach i cieszyc sie ze kazdy
                    robi cos na miare swoich mozliwosci zeby im utrudnic funkcjonowanie
                    • annb Re: człowiek kulturalniejszy załatwi wiecej 15.10.06, 13:41
                      w stylu
                      bojkotuję twoj sklep bo postepujesz nieetycznie

                  • katikot Re: człowiek kulturalniejszy załatwi wiecej 15.10.06, 13:57
                    ok, postaram się zachowywać cywilizowaniewinktylko zawsze się we mnie budzi agresja, jak ktoś biedne zwierzaczki męczy...uncertain
    • izabella68 Re: koty w sklepie 16.10.06, 11:42
      Od razu domysliłam się że to chodzi o galerie krakowską. Niedawno byłam tam z
      mężem i ze zdziieniem zobaczylismy małego kotka za szybą. Miał zaropiałe oczka,
      pracownice mu je przemywały, tak mi powiedziały. Ni moglismy na to patrzeć, mój
      chłop strasznie się zdenerwował, nie mogłam go oderwać od tej szyby. Tyle ludzi
      dookoła a to maleństwo takie przestraszone. Jestesmy całkowicie przeciwni takiej
      sprzedaży zwierząt. Nie wiem dlaczego te klatki zawsze są blisko wejścia a nie w
      głębi sklepu to niedopuszczalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka