Dodaj do ulubionych

karma przeciw krysztalom

15.02.07, 11:59
Wlasnie stwierdzono u mojej kotki wystepowanie krysztalow. W odstepie 3 tyg.
miala dwa razy zapalenie pecherza. Najpierw takie, ze nie robila siku a za
drugim razem robila ale male ilosci i bez przerwy chodzila do kuwety. Teraz
czekamy na wszystkie wyniki moczu i krwi. Wiekszosc juz jest i pani doktor
stwierdzila, ze na pewno ma krysztaly, nerki w porzadku. W zwiazku z tym
kotka ma przejsc na specjalna diete i dostawac cos na zakwaszanie moczu. Jest
to temat dla mnie zupelnie nowy wiec chcialabym zasiegnac rady bardziej
doswiadczonych. Co radzicie? Czy taka karme mozna kupic tylko u weterynarza?
Dzieki za wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • iris101 Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 12:29
      najlepsza to chyba będzie RC Veterinary Diet Urinary Cat. trzeba by się jednak
      poradzić weta, to są karmy weterynaryjne, wię nie wiem, czy mozna kupić po za
      lecznicą.głaski dla kici!
      • marta.kunc Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 13:26
        tak, zgadzam sie, ze to najlepsza karma. nie mozna jej kupic poza lecznicami a
        przynajmniej nie powinno byc tak, ze mozna ja kupic poza lecznicami.
        z dobrych wiesci to rc wprowadzilo nowe karmy weterynaryjne urinary dzielone
        dla chlopakow i dziewczyn futrzastych. chociaz ja majac 2 koty roznej plci
        pozostaje wierna podstawowej rc urinary.
        • kawka74 Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 14:38
          moja kota też dostaje RC urinary
          kupowałam najpierw u weta, potem w sklepie 'kakadu'
          ta, co powinna jeść wyłącznie RC, je mało, bo połowę wyjada jej ten cholerny
          beczkowóz, ta krowa mleczna
          grrrrrr
          już nie wiem, gdzie mam chować karmę
    • kot00 Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 14:25
      Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Mam tylko jeszcze jeden dylemat. Moja kocica nie
      jest fanka suchej karmy. Ogolnie jada mokre i suche, z przewaga mokrego. Kiedys
      probowalam ja odchudzic i kupilam specjalna karme u veta ale kocia wytrzymala
      na niej jakies 2-3 tygodnie a potem po prostu nie chciala jej jesc. Boje sie,
      ze jak teraz bede dawala jej tylko te specjalna karme to znowu zacznie swoj
      bojkot. Czy rzeczywiscie nie wolno jej jesc niczego innego?
      • biljana Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 14:33
        karmy przeciwko krysztalom sa tez w postaci puszek i saszetek. Z reszta nawet
        lepiej przy problemach z siusianiem dawac mokre. Zobacz sobie, ile jest
        mozliwosci wyboru:
        animalia.pl/sklep.php?kat=45&sortowanie=&nazwa=VD+Urinary+z+kurczakiem&firma=Royal+Canin
        animalia.pl/produkt.php?id=497
        animalia.pl/produkt.php?id=427
        animalia.pl/sklep.php?kat=45&sortowanie=&nazwa=VD+Struvite+Urinary+Formula+Cat+Puszka&firma=Eukanuba
        z pewnoscia ktoras karma kici bardzo zasmakuje. Moj kot z leczniczych lubil
        Trovet i RC.
        • kot00 Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 14:54
          No wlasnie tak mi sie wydawalo, ze kociejstwo powinno jesc raczej mokre ale tak
          jak wczesniej pisalam jestem "swieza" w tym temacie. Te produkty juz
          wypatrzylam na animalii i zastanawialam sie czy one sa dobre. Wiem, ze jest tam
          napisane, ze dla kotow z problemami urologicznymi ale mnie oczywiscie vet
          powiedzial, ze karmy dla zwierzat z takimi schorzeniami to tylko u lekarza, ze
          sklepy raczej nie. Stad moje watpliwosci. Musze jednak dodac, ze nie mieszkam
          teraz w Polsce i moze w tym kraju to one sa w sklepach niedostepne. Musze sie
          rozejrzec. Mam jeszcze jedno pytanko: a czy dajecie w ogole takim kociejom np.
          surowe czy gotowane mieso? Moja tak lubi.
          • biljana Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 15:05
            wet ci powiedzial, ze karma u lekarza, zebys kupowala u niego. Ja kupuje w
            necie, bo wiem i tak co kupic, a w lecznicy jest duzo drozej.
            Ja mojemu kotu stosuje taka diete: ma w miseczce suche to pochrupywania, rano
            dostaje porcje mieska (wolowine lub kurczak) a wieczorem ewentualnie mokre
            antystruwitowe.
            Co do karm, to podalam ci linki do karm weterynaryjnych praktycznie wszystkich,
            jakie sa w tej chwili w Polsce na rynku. Ale jak juz pisalam, metoda prob i
            bledow musisz dojsc, ktora karma smakuje twojemu kotu.
            • kot00 Re: karma przeciw krysztalom 15.02.07, 15:26
              No wlasnie tego nie lubie. Jak trzeba cos zrobic, kupic, pomoc zwierzakowi, to
              jasne, ze to sie zrobi ale po co plesc glupoty, ze tylko u nich to te bajery.
              Dzieki biljana za rady. Tez bede jej urozmaicac.
            • marta.kunc SPRZECIW 16.02.07, 10:13
              to nie jest tak, ze wet jej powiedzial, ze tylko u weta bo to wet se chce
              zarobic.
              prosze sobie wziac torbe rc urinary weterinary diet i tam z boku opis po
              polskiemu. ze karme nalezy dawac pod kontrola lekarza przez okreslony czas
              tylko jesli ma byc podstawa wyzywienia.
              niestety my wszyscy kotnieci w glowe jestesmy przewrazliwieni na punkcie swych
              futer i czasem chcac dobrze robimy zle.
              RC URINARY TO LEKARSTWO W POSTACI KARMY. nie powinno sie podawac go jako
              jedynej bez kontroli weterynaryjnej.
              ja mam taka sytuacje, ze tiger ma wszystkie ciecze w organizmie b. wysoko
              zmineralizowane( np kamien na zebach zaczal mu sie pojawiac gdy mial 8 tyg, ale
              teraz jest juz spoko, mial tez krysztaly w siuskach w wieku rok i 2 mce) i MUSI
              jesc mokre jako podstawe jadlospisu i rc urinary jako domieszcze do zwyklych
              chrupek. i tak ma wygladac jego dieta stale.
              • marta.kunc Re: SPRZECIW 16.02.07, 10:18
                i nie powinno byc tak, ze karmy weterynaryjne sa dostepne poza lecznicami. ale
                niestety popyt rodzi podaz. i czasem robimy wieksza krzywde chcac pomoc.
              • biljana Re: SPRZECIW 16.02.07, 10:19
                Marto, ale ja nie twierdze, ze ta karme podaje sie bez kontroli lekarza. Gucio
                otrzymal od weta zalecenia, jaki rodzaj karmy mam mu dawac i jak dlugo.
                Natomiast sadze, ze to czy ta sama saszetke Urinary z kurczakiem kupie w
                lecznicy czy w necie, to juz jest moja sprawa i moj wybor. Przeciez jak idziesz
                kupic w lecznicy to i tak nikt tego nie kontroluje tylko ci sprzedaje.


                marta.kunc napisała:

                > to nie jest tak, ze wet jej powiedzial, ze tylko u weta bo to wet se chce
                > zarobic.
                > prosze sobie wziac torbe rc urinary weterinary diet i tam z boku opis po
                > polskiemu. ze karme nalezy dawac pod kontrola lekarza przez okreslony czas
                > tylko jesli ma byc podstawa wyzywienia.
                > niestety my wszyscy kotnieci w glowe jestesmy przewrazliwieni na punkcie swych
                > futer i czasem chcac dobrze robimy zle.
                > RC URINARY TO LEKARSTWO W POSTACI KARMY. nie powinno sie podawac go jako
                > jedynej bez kontroli weterynaryjnej.
                > ja mam taka sytuacje, ze tiger ma wszystkie ciecze w organizmie b. wysoko
                > zmineralizowane( np kamien na zebach zaczal mu sie pojawiac gdy mial 8 tyg, ale
                >
                > teraz jest juz spoko, mial tez krysztaly w siuskach w wieku rok i 2 mce) i MUSI
                >
                > jesc mokre jako podstawe jadlospisu i rc urinary jako domieszcze do zwyklych
                > chrupek. i tak ma wygladac jego dieta stale.
                • sylseb Re: SPRZECIW 16.02.07, 10:52
                  To bardzo dziwne, ze nikt tego nie kontroluje tylko sprzedaje. To lekarz mojego
                  kota przepisuje mu ta karme, czyli wie co robi. W lecznicy znajduje sie
                  kartoteka mojego kota, w ktorej przechpwywane sa informacje o tym co kot
                  dostawal, jakie mial wyniki badan itd. Nawet jak chce kupic cos tak
                  nietypowego, to lekarz przynajmniej zwroci mi uwage na to, ze to jest dieta
                  lecznicza i nie powinny jesc jej zdrowe koty.
                  A w zwyklym sklepie, gdzie pracowac moze ktokolwiek (w znaczeniu - osoba bez
                  odpowiedniego przeszkolenia) czy tym bardziej w sklepie internetowym nikt Cie
                  nie ostrzeze, nikt sie nie zapyta czy powinnas taka karme kotu podawac. I wg
                  mnie tak powinno zostac. To, ze Ty jestes odpowiedzialna i wiesz co robisz i
                  kupujesz nie gwarantuje, ze wszyscy inni tez beda to wiedzieli.

                  --

                  Pozdrawiam
                  Sylwia + 3 ogonki, w tym Plamka co jakis czas na RC urinary
                  • marta.kunc sysleb:) 16.02.07, 15:29
                    kocham cie.
                    podpisuje sie pod tym obiema rekami.
                    to ze karmy lecznicze sa dostepne poza lecznicami nie oznacza, ze tak byc
                    POWINNO.
                    • sylseb Re: sysleb:) 16.02.07, 16:05
                      Milo mi bardzo smile

                      Znaczy, ja to mam chyba w ogole chyba az zbyt ostrozne podejscie do tych
                      wszystkich spraw zwiazanych ze zdrowiem moich kotow. Troche wynika to z tego,
                      ze mam bliski kontakt z lekarzami z jednej z lecznic, ktorym ufam i ktorzy
                      uswiadamiaja mnie czesto, jakie bledy popelniaja opiekunowie swoich zwierzakow
                      i co z tego moze wyniknac. Jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze praktycznie
                      zawsze mam mozliwosc, zeby skontaktowac sie z weterynarzem i moge sobie na
                      takie podejscie pozwolic.
                      Z drugiej strony jesli nie mialabym takiej mozliwosci, to bardzo dobrze, ze
                      taka grupa jak ta istnieje, ze jest grupa tak samo szurnietych na punkcie kotow
                      ludzi, do ktorych moge zwrocic sie o porade, pomoc, ktorzy podziela sie ze mna
                      swoimi doswiadczeniami. Dzieki wielkie smile

                      --

                      Pozdrawiam,
                      Sylwia + 3 ogonki
    • biljana do sysleb i marty.kunc 16.02.07, 16:12
      dziewczyny, wiemy ze wszyscy na tym forum mamy swira na punkcie kotow i staramy
      sie im nieba przychylic i opiekowac sie najlepiej, jak tylko mozna.
      Wytłumaczcie mi tylko jedna rzecz, czy mam rozumiec, ze jestem nieodpowiedzialna
      i moge zaszkodzic swojemu kotu jesli kupie w necie zamiast w lecznicy karme
      weterynaryjna, ktora zalecil lekarz???
      Czy naprawde sdziacie, ze w necie nie moze byc dostepu do karm weterynaryjnych?
      I zebym za torbe RC urinary musiala placic 75 zamiast 65?
      Tym bardziej, ze kot jest pod stala opieka lekarska, robie mu badania krwi i
      moczu i staram sie zeby jego dieta byla jak najbardziej optymalna do jego stanu
      zdrowia, upodoban i aktywnosci?
      Jaka kontrola nad karmami jest w lecznicy, jesli przychodze tam, mowie co chce i
      to dostaje? Czym to sie rozni od klikniecia myszka w "dodaj do koszyka" ?
      • marta.kunc oj biliana:) 16.02.07, 16:21
        ja tam nie pije do ciebie konkretnie przeca.
        mi chodzi o to, ze to zle ze takie karmy sa dostepne poza lecznicami.
        z konsumenckiego pktu widzenia to pewnie, ze lepiej kupic taniej.
        mi chodzi o to, ze wine ponosza tak naprawde dystrybutorzy tych karm, ktorzy
        sprzedaja je do sklepow a nie tylko do lecznic. to mniej wiecej taka sytuacja
        jakby mozna bylo kupic antybiotyki w supermarkecie. niby kazdy costam o nich
        wie no nie? i pewnie byloby taniej niz w aptece.
        ja wiem, ze w naszym gronie wiekszoc jest doswiadczona i sklonna udzielac
        porad. ale wierz mi sa ludzie nie pozytywnie zakreceni na pkcie swoich
        zwierzakow ale zwyczajnie popierd...
        i potem sa takie historie jak mlodego yorka karmionego od szczeniaka tylka
        eukanuba intestinal( bo on taki delikatniutki i na pewno mu normalne jedzenie
        zaszkodzi) ktoremu po wyzarciu kilu kesow z misek psow znajomych uklad
        pokarmowy odmowil wspolpracy.
        tylko o to mi chodzi.

        btw... ja kupilam 2 lutego 2007 wor 1.5 kg rc urinary za 47 zlotych + 400g
        grais. w lecznicy.
        • biljana Re: oj biliana:) 16.02.07, 16:31
          Marta, zgadzam sie z Twoja wypowiedzia. Ja nie twierdze, ze karmy lecznicze
          mozna kupowac jak sie komu podoba i jak tam sobie kto wymyslismile
          preciez na tych karmach jest napisane, ze trzeba je podawac pod kontrola
          weterynarza. Pod kontrola, co nie oznacza, ze koniecznie w lecznicysmile Upieram siesmile
          Kazdy umie czytac.
      • sylseb Re: do sysleb i marty.kunc 16.02.07, 16:28
        Zostalam wezwana "do tablicy" wiec odpowiem, co ja o tym mysle. Nie wiem, czy
        zauwazylas, ze napisalam, ze skoro Ty jestes odpowiedzialna, to nie znaczy, ze
        inni tez sa. Nie mow, ze uwazam, ze krzywdzisz koty, chcesz im zaszkodzic itd,
        bo po pierwsze - niczego takiego nie napisalam, a po drugie wcale tak nie
        uwazam, z tego co piszesz, wynika, ze masz swiadomosc tego co kotom podajesz.
        Natomiast TAK, uwazam, ze w necie nie powinno byc diet LECZNICZYCH. W lecznicy -
        przynajmniej tam gdzie ja jezdze ze swoimi zwierzakami - jest taka kontrola,
        nie spotkalam sie z sytuacja, ze przychodze i mowie, ze chce diete lecznicza, a
        ktorykolwiek z lekarzy po prostu mi ja sprzedaje. I uwazam ze tak powinno byc.
        I latego jestem zdziwiona, ze w jakiejs lecznicy moze tak nie byc.

        Naprawde moim zamiarem nie bylo obrazenie kogokolwiek, a jedynie przedstawienie
        swojego zdania. Ale prosze rowniez nie insynuowac mi, ze uwazam, ze swoimi
        dzialaniami zagrazacie zdrowiu swoich kotow.
        • biljana Re: do sysleb i marty.kunc 16.02.07, 16:37
          to jest zbyt sympatyczne forum, zeby sie kłocicsmile nie bedziemy sobie udawadniac,
          kto jest lepszym opiekunem kotow, bo wszyscy sie jakos tam (wirtualnie) znamy i
          wiemy jak jest.
          Uwazasz, ze karmy weterynaryjne tylko w lecznicy - ok, szanuje twoje zdanie.
          Moje opnia natomiast wypływa z moich doswiadczen z lecznicami. Naprawde niegdy
          nie zdarzyła mi sie w żadnej lecznicy (a kupowalam w wielu - na Ursynowie)
          jakakolwiek kontrola, czy pytanie: a poco? a dla kogo?
          Jak juz napislam, zgodnie z zaleceniami producenta podaje karme lecznicza po
          konsultacjach z wetem. Dlatego tez uwazam, ze fajnie iż moge ja kupic tam, gdzie
          bedzie to znosniejsze dla mojego portfela.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka