Dodaj do ulubionych

chyba oślepł...

11.03.07, 15:02
Gdy jeszcze mieszkałam z rodzicami, mieliśmy kotka - Nyguska. Teraz ja
mieszkam osobno, Nygusek został u rodziców.
To już leciwy kotek, ma 17 lat. Wczoraj brat zadzwonił i powiedział, że
Nygusek prawdopodobnie oślepł na jedno oko, a drugim też źle widzi. Rodzice
kilka dni temu zaobserwowali, że jeśli coś stało nie na swoim miejscu, to kot
albo się o to obijał, albo zauważał w ostatniej chwili i dopiero wtedy skręcał.
Poszłam dziś do rodziców.
Jedno oczko kotka tak dziwnie się błyszczy.
Brat jutro idzie z nim do weterynarza.
Biedna moja kicia...
Obserwuj wątek
    • iris101 Re: chyba oślepł... 11.03.07, 15:25
      17 lat!? ładnie kocio sobie żyje. oby jak najdłużej! a w tym wieku, to wielce
      prawdopodobne, że już wzrok nie ten.. na starość nie ma lekarstwasadale i tak
      przypuszczam, że kicia szczęśliwa z Twoimi rodzicami! głaski dla niej.
    • ewa_anna2 Re: chyba oślepł... 11.03.07, 16:06
      Może to jakaś zaćma. Może dałoby się operacyjnie usunąć, chociaż nie wiem, czy
      jest sens kładzenia na stół tak starego kota - może źle narkozę znieść.
      • karus100 Re: chyba oślepł... 11.03.07, 16:25
        Kot jest niewykastrowany i bardzo znaczy teren, kilka lat temu rodzice w końcu
        zdecydowali się go wykastrować, ale już wtedy weterynarz odradził zabieg -
        właśnie ze względu na narkozę (oraz z tego powodu, że u kota w takim wieku
        prawdopodobnie nie wyeliminowałoby to posikiwania).
        Sądzę, że żadne operacje nie wchodzą w grę.

        No trudno, trzeba będzie po prostu bardziej pokochać porządek i nie zostawiać
        zakupów i innych rzeczy na środku pokoju. No i oczywiście wykluczyć trzeba
        jakiekolwiek przemeblowania.
        • paulina.galli Re: chyba oślepł... 11.03.07, 17:10
          o ile wiem slepe koty dorze sobie radza smile
          i sluch i dotyk 9dzieki wibrysom) sparwiaja ze czasmi slepy kot z nanym sobie
          mieszkaniu wogole na slepego nie wyglada smile
          na pewno wiem sprawi ze nie bedzie przez ta slepote w pelni"sprawny" ale mysle
          ze sobie poradzi !
          gratuluje kota smile
    • karus100 Re: chyba oślepł... 12.03.07, 11:10
      Już po wizycie u weta.

      Nygusek kompletnie nic nie widzi. W jednym oczku odkleiła mu się siatkówka, w
      drugim miał wylew.

      Prawdopodobnie od jakiegoś już czasu widział tylko na jedno oczko. Faktycznie,
      zachowywał się nieco inaczej - tzn. nie skakał już tyle, na pralkę wskakiwał nie
      z podłogi (jak dawniej), tylko najpierw na kibelek, dopiero z niego na pralkę,
      ale myśleliśmy, że to ze starości. A on po prostu z podłogi nie umiał odmierzyć
      odległości tym jednym oczkiem...

      No a teraz miał wylew w drugim oczku i jest całkiem ślepy...

    • karus100 Re: chyba oślepł... 12.03.07, 11:16
      Teraz się popłakałam.
      Bo do tej pory wiedziałam, że Nygusek jest już stary, ale jakoś to do mnie nie
      docierało, był dość sprawny, zdrowy... Dopiero teraz zrozumiałam, że to jest już
      naprawdę stary kotek i niedługo może... umrzeć...

      Ten kociak był moim towarzyszem odkąd skończyłam 8 lat... Już nawet nie
      pamiętam, jak bez niego wyglądał dom rodziców...
      • trawa11 Re: chyba oślepł... 12.03.07, 11:27
        Nie mow tak ,To ,ze kotek nie widzi i ma juz swoje lata to przeciez wcale nie
        musi jeszcze umierac.Moze dopiero wchodzi w ten podeszly wiek.Otoczcie go
        troskliwa opieka i wielka miloscia.On teraz tego bardzo potrzebuje.
      • misia007 Re: chyba oślepł... 12.03.07, 11:49
        Karus, tak jest kolej rzeczy i musimy sie z tym pogodzić.Nygusek przezył z wami
        tyle lat, to wielkie szczęście i mysle, ze nie jest z nim tak zle jak
        sadzisz.proces tracenia wzroku nastepowal u niego z pewnościa stopniowo i byl
        zwiazany z ogolnym starzeniem sie organizmu.Starośc przychodzi do każdego i
        jakos sie z tym godzimy.Nygusek otoczony opieką na pewno nie bedzie nieszczęsliwy.
    • joisana Re: chyba oślepł... 12.03.07, 13:12
      Karus wytrzeć oczy proszę, Wasz kotek ma piękne lata za sobą, nie dość,z ę
      długie to jeszcze szczęsliwe. Niewidomy kotek radzi sobie zazwyczaj dobrze
      jeśli mieszka w domu. Ma wokół kochających ludzi, znajome zapachy i sprzety,
      nauczy się funkcjonowac nie widząc. I pozyje zapewne jeszcze, przeciez
      otaczacie go troską i opieką. A że koty nei żyją wiecznie, coż, o tym wiemy
      biorac kotka, uwazamy to za niesprawiedliwe, ale nie mamy na to wpływu. Dużo
      zdrówka i siły dla Kocieja !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka