Dodaj do ulubionych

moich kotow niecny proceder nocny

28.08.07, 12:39
nie wiem
naprawde nie wiem jak to sie stalo
podejrzewan ze od dluzszego czasu miedzy dwona parami kosmatych uszu
powstawal PLAN.
za spokojnie bylo.
przestaly sie bic, choc w rozsadnej odleglosci, to jednak spia
razem. nuda.
jakies dwa tygodnie temu, niepostrzezenie rozpoczeto akcje 'WANNA'.
zaczelo sie niewinnie.
kocia asysta podczas prysznica to dla nas nie pierwszyzna.
nowym elementem bylo wylizywanie wanny do sucha.
tu kropelka, tam kropelka. urocze.
dalismy sie oboje zlapac w pulapke.
kochane slodkie kicie tak fajnie poluja na krople zimnej wody w
wanie.
no slodziaki po prostu.
polknelismy haczyk.

pierwsza zaczela coffee.
tak
one mialy PLAN.
wystawila sie niewinna jagodziana, czarna ksiezniczka, wielkie oczu
kota ze shrecka.
'nie ma kropelek w wannie???? mrau mri miau! odkrec kran na
chwileczke... mrau mri mri mru'
pierwszy zlamal sie niemalz.
'marta, choc zobacz coffee pije wode prosto z kranu!!!'
ha ha ha
no super
zrobmy zdjecie, zabawa sie kreci.
potem dolaczyl tigerek.
i ja dre sie:
'zobacz koty pija razem wode z kranu w wannie'
serce rosnie. RAZEM! RAZEM! PIJA WODE RAZEM!
sielanka trwa.

srodek nocy. tydzien pozniej.

budzi nas jodlowanie.
tyrolczyk by sie nie powstydzil.
oboje jak zombie lecimy potykajac sie o wlasne nogi w poszukiwaniu
zrodla upiornych dzwiekow.
wpadamy do lazienki, zapalamy swiatlo.....
konsternacja.
w wannie siedzi coffee. oczy kota w butach.
na brzegu wanny siedzi tiger i stuga wariata, ze niby nie wie o co
chodzi.
cisza.
nie robimy nic.
powoli wracamy do lozka.
glowy na poduszkach, morfeusz atakuje.
nagle...
willkommen in bayern!!!
jodlowanie czas zaczac.
mowie wam kolezanki i koledzy
sennosc to zly doradca.
pobiezna kalkulacja 'na spiocha' wykazala iz bardziej oplacalne
bedzie odkrecenie wody(tylko ten raz, na chwileczke) niz utrata
cennych godzin snu przed pojsciem do pracy.

i tu, wlasnie w tym momencie objawil sie geniusz naszej trzody
kotnej.
sami sobie wbilismy gwozdz do trumny.
sami podpisalismy cyrograf.
sami usankconowalismy niecny nocny proceder.

juz tydzien wstajemy 2 - 3 razy w nocy odkrecic wode w wannie.
tiger juz nie struga wariata.
siedza grzecznie w wannie.
dupka przy dupce.
i spiewaja razem w nocnych godzinach.
potem patrza w nasze opuchniete od snu oczy dajac nam do zrozumienia
iz frajerstwo nasze jest wielkie.
bo kotom nalezy sie swieza, biezaca woda.

koty sa genialne.


ps: dzisia rano niemalz obiecal poszukac po pracy ukrytych
glosnikow, mikrofonu i wzmacniacza. bo jak twierdzi, niemozliwe jest
by tak maly kotek jak coffee sam z siebie tak glosno jodlowal.
podejrzewamy, iz sprzet ukryly w tym samym miejscu co wszystkie
zagubione kulki i pileczki.
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 12:53
      to macie teraz "fajnie " wink
      • katikot Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 12:58
        Oplułam monitor;-DDD Marta, powinnaś książki pisać! Tiger z Coffee mogliby napisać poradnik: "Jak wytresować ludziów";-D
        • m_orsetti Marta- kochasz Twoje ufoludki:))) 28.08.07, 13:07
          I masz anielską cierpliwośćsmile.

          Rozumiem Cię, bo ufoludki przecież zawsze mają swoje niecne plany i robią nowe
          doświadczenia na nieświadomych niczego ludziach. I Twoje ufoludki zdobędą palmę
          pierwszeństwa w ich zasięgu- ze względu na podatność testerówsmile)))

          Życzę dobrych snówsmile

          Monika
          • marta.kunc Re: Marta- kochasz Twoje ufoludki:))) 28.08.07, 13:18
            no kocham cholerniesmile

            wiecie co jest najgorsze?
            ze ja nie umiem byc o to zla
            bo one popija a potem gramola sie na lozka i zasypiaja z blogim
            westchnieciem..smile
            cholery futrzaste mojesmile
        • annb Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 13:18
          nie no cudne to jest smile
    • lena_pe Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 13:19
      A nie można by im tak takiego małego strumyczka odkręconej wody na
      noc zostawić? Wiem, że to marnotrawstwo i takie tam...ale ja
      niestety nie mam wyboru, bo moje tak samo się kiedyś darły! I teraz
      woda kapie sobie cały czas, a ja potem szoruję wannę jak głupek z
      tego kamienia co się pod tym strumyczkiem osadza! No ale co - woda w
      miskach dla kotów jest przecież niedobra i msui być prosto z kranu!
      Życzę powodzenia! I trzymam kciuki, żeby Was nie zaczęły jeszcze w
      innych sprawach tak tresować...big_grinDD
      • misia007 Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 13:36
        No to jestescie zalatwieni.!!!!!
      • swinka-morska Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 13:36
        Widziałam jakiś czas temu u weta taką fontannę dla kotów:
        animalia.pl/produkt.php?id=3778&kat=48
    • biljana Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 13:41
      Marta, umarłam smile)))))
      one są boskie!
      i pamietaj, ze koty maja prawa. Różne prawa, które sobie same przyznająsmile I tak,
      obok prawa kota do szczęścia, do wolności, do głaskania... itp itd twoje
      najwyrazniej wprowadzily kolejna poprawke do Karty Praw i Wolności Kota i
      Obywatela, która brzmi:
      koty mają prawo do bieżącej wody w nocysmile

      powodzeniawink

      ps. kup im fontanne. Moze to pomozesmile
      • marta.kunc Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 14:03
        a one (w sensie koty w ogole) faktycznie pija z takiej fontanny?????
        w sumie to moglo by byc to
        wstawialabym na noc do wanny.
        hmmm....
        • biljana Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 14:31
          czasem pijąsmile
          zazwyczaj sobie o fontannie przypominaja, jak chwilowo jej nie ma (bo ja np.
          umylam i jeszcze nie nastawilam nowej wody. Wtedy siadaja na miejscu fontanny i
          znacząco drapią łapkami w podkładkę od niejsmile
          Znaczy jest potrzebnasmile
    • aniesa Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 14:19
      ryczlam w pracy ze smiechu! boska opowiesc, masz talentsmile
    • ewa_anna2 Marto 28.08.07, 14:34
      Nie wiem, czy znasz koci dekalog. Przypomnę Ci 2 punkty:

      1) Kiedy jesteś głodny, miaucz głośno. W końcu ktoś cię nakarmi,
      żebyś się zamknął.

      2)Jeżeli masz coś naprawdę ważnego do powiedzenia, zrób to w środku
      nocy - kiedy upewnisz się, że wszyscy śpią. To najlepszy sposób,
      aby skupić na sobie zasłużoną uwagę.

      Cały koci dekalog jest tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=10264&w=54879737&a=54879737

      smile big_grin
      • ewa_anna2 Re: Marto 28.08.07, 14:35
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=54879737&a=54879737
        Ech, jeszcze raz link. Poprzedni nie działa.
        • marta.kunc Re: Marto 28.08.07, 14:51
          no tak... heh...
          smile
    • claire_de_lune Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 16:48
      cudowny tekst.

      Tak a propos kocich odglosow w nocy, to mnie nieodmiennie rozbawia
      (oczywiscie w nocy nie jest mi do smiechu) moj Feliks. Otoz czasem
      mu sie zdarza, ze zasnie gdzies w salonie, podczas, gdy ja z moim
      mezczyzna oraz Filonem (niezly trojkat wink przenosimy sie do
      sypialni. Po jakims czasie Feliks budzi sie i, nie widzac w poblizu
      nikogo z nas, zalosnie skowycze (ja to rozumiem jako: "Zostawili!
      Samego! O ja nieszczesliwy!!"). Uspokoja go dopiero moje "kici kici".
      • juven74 Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 19:59
        Urocza opowieść, masz talentwink
        Ciekawa jestem jak brzmi kocie jodłowanie. Czy to to samo co przeraźliwy skowyt,
        który obudziłby umarłego?(takie dźwięki wydaje mój Kret, na szczęście nie w
        nocy).Jeśli uda ci się nagrać to chętnie posłucham. Fascynują mnie możliwości
        wokalne kotów:o)
    • magdaksp Re: moich kotow niecny proceder nocny 28.08.07, 23:39
      siedze i płaczę ze śmiechu!!
    • graz.ka Re: moich kotow niecny proceder nocny 29.08.07, 08:20
      smile
    • minerwamcg O huncwoty 29.08.07, 11:31

    • minerwamcg O huncwoty! 29.08.07, 11:34
      Człowiek nigdy nie wie, co siedzi w kociej głowie - może dlatego, że kot oprócz
      szarych komórek posiada w mózgu także komórki bure, odpowiedzialne za wszystkie
      psoty. Ponadto każda komórka jest porośnięta ślicznym, gęstym futerkiem -
      dlatego koci umysł jest taki puszysty...
    • bubcia75 Re: moich kotow niecny proceder nocny 29.08.07, 22:09
      Martusiu, jesteś cudowna, tak samo jak Twoje kotysmile
      • ewung Re: moich kotow niecny proceder nocny 30.08.07, 07:13
        opowieść boska! nie wiem czy Cię to pocieszy ale ja też jestem ofiarą nocnej
        słabości - moja Rózia przychodziła w nocy i mnie udeptywała mrucząc - wydaje sie
        to niewinne ale trzeba by usłyszeć to śpiewne mruczenie o głośności koncertu
        rockowego - i okazało się że chce żeby jej świeżych kulek dosypać. Więc zaczęłam
        w nocy wstawać i dosypywać bo tak to kot mruczał, deptał, mruczał, deptał... i
        tu pocieszenie - po jakimś czasie przestała być to KAŻDA noc smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka