Dodaj do ulubionych

nocny problem z kotem

14.11.07, 21:23
Moja poprzednia koteczka Sally zostala adoptowana. Pani ja bardzo
polubila, ba! zakochala sie w niej, i wszytsko byloby super,
gdyby... Ech, Sally po prostu nie daje jej spac. Cwierka w nocy,
myszkuje, wierci sie, a dziewczyna po prostu nie wie, co ma robic,
gdyz ma lekki sen. Jak byla u mnie, to nic takiego sie nie dzialo
(a moze po prostu spie jak zabita? co nie do konca jej prawda, bo
sie czasami budze w nocy, etc), wiec zupelnie nie rozumiem owej
zmiany w zachowaniusad. Wiec znow prosze o rady, co moze byc
przyczyna podwyzszonej nocnej aktywnosci? Ja temu zaradzic?
Czy to moze po prostu ekscytacja nowym domem?
Obserwuj wątek
    • katikot Re: nocny problem z kotem 14.11.07, 23:59
      Może kota trzeba wybawić wieczorem, przed pójściem spać? Brat z żoną tak robią ze swoim kociołkiem i działa.
      • asica74 Re: nocny problem z kotem 15.11.07, 00:01
        O wlasnie! Dziewczyna ja wywabia z sypialni, ale Sally placze przed
        zamknietymi drzwiamisad Hm...
        • barba50 Re: nocny problem z kotem 15.11.07, 00:14
          Asica - nie wywabić a wybawićsmile))
          Tzn. bawić się z nią żeby zmachała się potężnie. Powinna lepiej spać. Umknęło mi
          jak duża jest kociczka, bo jeśli młoda to pewnie wyrośnie. Możliwe, że u Ciebie
          miała jakieś kocie towarzystwo /z tego co pamiętam przeważnie masz parkę/ i po
          prostu intensywniej spędzała dzień.
          Więc jeśli dziewczyna nie chce się dokocić pozostaje zabawa z koteczką aż do
          zmęczenia.
          • basia_2804 Re: nocny problem z kotem 15.11.07, 08:40
            mam ten sam problem z moim kotkiem, ale wynika to chyba z tego, że
            niestety kot w ciągu dnia jest sam, więc śpi jak nas nie ma. Jak się
            wyśpi w ciągu dnia to nie śpi w nocy sad
          • annb o tak, wyBawic 15.11.07, 08:52
            mala lubila dawac popalic w nocy
            wiec ją wyBawiam
            rzucam pileczką a ona goni
            az padnie
            a pozniej spi jak zabita calą noc
            • feber Re: o tak, wyBawic 15.11.07, 08:55
              moj kotek chociaz wybawiony wieczorem (czasem tak, ze nie ma sily
              oka otworzyc wink i tak zawsze wstaje o 5 smile
              • annb Re: o tak, wyBawic 15.11.07, 09:11
                mnie mala budzi na 20 minut przed budzikiem
                kiedy zaczyna wkladac glowe pod moja reke, abym ja glaskala
                chodzic po mnie i myc mi wlosy
                wiem ze jest 5:40
                • nastja Re: o tak, wyBawic 15.11.07, 09:25
                  u mnie pomaga wyhasanie kotów wieczorem - tak po 22.00 no i żarełko
                  dane po wyhasaniu. Zauważyłam że oty w nocy szurają jak jest zmiana
                  pogody - jak ciśnienie idzie do góry. Wtedy wstaję żeby podkarmić -
                  zwykle potem już śpią. a rano choćby nie wiem co się działo mam
                  pobudkę o 7.30 i na to nie ma rady...
          • asica74 Re: nocny problem z kotem 15.11.07, 09:41
            o ja Mopsik jeden! No wlasnie wybawic! Podsune jej to rozwiazaniesmile
            Zastanawia mnie jedynie to, ze u nas przez pewien czas byla sama,
            bo zazwyczaj faktycznie mam parke, to tego problemu nie bylo. No
            ale ja tarmosilam ile sie dalosmile
            Dzieki za troskesmile) Pozdrawiam
            • annb Re: nocny problem z kotem 15.11.07, 09:47
              no to musi byc tarmoszona
              tarmoszenie kluczem do sukcesu
    • xixx U mnei było podobnie 15.11.07, 10:47
      Wiesz co, ja mam od tygodnia nowego lokatora - kotkę, która u poprzednich
      właścicieli spała ładnie w nocy a u nas przez pierwszy tydzień tak jak piszesz -
      nocne szaleństwo. Ale zaczyna się to zmieniać na korzyść - wcześniej było tak ze
      w dzień kotka się jeszcze trochę bała wiec nie była aktywna, spała sobie
      schowana gdzieś i odreagowywała w nocy. teraz kiedy się już z nami zakumplowała
      i wieczorem bawimy się z nią, pada w nocy ze zmęczenia, robi tylko jakieś drobne
      wędrówki do kuchni i kilka razy obchód mieszkania ale już bez hałasów jak to
      było na początku. Myślę, że u tej dziewczyny z czasem będzie tak samo.
      • agiiis Re: U mnei było podobnie 17.11.07, 18:20
        No prosze, widze że nie tylko mój kociak budzi w nocy wink
        Tyle że on nie hałasuje, tylko staje nad głową i włącza traktor,
        tudzież rozpoczyna mycie policzka,oka, ręki. Wybawienie średnio
        pomaga, nawet jak go wymęcze to i tak traktoruje smile
        Myślałam że może zachowuje sie tak w nowym (pierwszym?) domu, ale
        mieszka już miesiąc..hmm no cóż ja psiara jeszcze dużo sie musze
        nauczyć wink

        Pozdrawiam
        Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka