Jak wasze futra zareagowały na nowego członka rodziny?
Kocur mojej szwagierki bardzo polubił niemowlęce mebelki (no, w
momencie kiedy akurat nie ma w nich niemowlaka) okazało się na
przykład, że fotelik samochodowy jest rozmiaru akurat kociego
(chociaż łapy z niego odrobinę wystają) a wózek jest dwupiętrowy,
chociaż torba na zakupy jest trochę niewygodna, lepsza jest
gondolka... Pozatym jasno pokazał, że przecież on jest KOTEM a nie
KOCICĄ, więc jakieś młode go zupełnie nie interesują.
Kotka znajomej zaakceptowała córkę (jak to określić? współlokatorów?
nie! ludziów koty!) i nawet chciała się z małą bawić
w "aportowanie": przyniosła swoją piłeczkę, położyła koło
dzieciaczka a jak stwierdziła, że ten mały, nieruchawy ludź nie
rzuci piłeczki na ziemie to zabrała swoją zabawkę i poszła sobie
obrażona (sprawdzając czy "duża" widzi że kota jest obrażona