kawka74
09.05.08, 21:21
Dzisiaj koty dostały prezent - krytą kuwetę.
Czarna omija ją szerokim łukiem, natomiast Biała bawi się tymi fajtanymi
drzwiczkami: leży sobie i popycha je łapą, żeby się bujały.
Wejść nie chce żadna.
Do świeżego żwirku wrzuciłam ciut starego, żeby był zapach, ale chętne nie są.
Dobrze, że do kuwety dostaliśmy cztery myszki, koty nie czują się zbyt
pokrzywdzone.
No, nam się kuweta podoba.