Dodaj do ulubionych

" 12 kotów"

06.04.09, 15:27
cytat
"Ej, pani - przeywiezłaby nam pani ze dwanaście kotów z miasta. U was tego
pełno, a tu u nas ni ma. Tylko takie zwykłe, nie jakieś wydziwnione rasowe! No
i podrostki albo dorosłe. Nawet mogom być takie pokastrowane, niech nasza
strata bydzie"

I tak 12 sztuk kotów (po 6 z płci) jedzie jutro rano na wieś. Tam czekają na
nich gospodarze smile
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: " 12 kotów" 06.04.09, 15:32
      Ale o co chodzi?
      Skąd te koty?
      Faktycznie są wysterylizowane i wykastrowane??
      • aniesa Re: " 12 kotów" 06.04.09, 17:37
        Jezu slodki, jakos mnie to przerazilo!
        A to pewne miejsce, koty beda mialy opieke, jedzenie, cieply dom? I
        dlaczego az tyle?
        • wladziac Re: " 12 kotów" 06.04.09, 17:54
          a kto będzie wyłapywał myszy w "obejściu"? koty są potrzebne na wsi
          • mist3 Re: " 12 kotów" 06.04.09, 20:49
            nie przerażajcie się za bardzo. Sama 'dostarczam' TYLKO wykastrowane koty na
            wieś. Oczywiście najpierw sprawdzam w jakich warunkach będą żyły i jak ich
            właściciele zapatrują się na kwestię, że 'kot się sam NIE wyżywi i trzeba mu
            dawać jeść'. Zazwyczaj sprawdzam to przez 'wywiad środowiskowy' (rodzina na wsi
            to rzecz bezcenna w takiej sytuacji) oraz przez ich stosunek do zwierząt już tam
            przebywających (mam na myśli psy).
            Koty, które 'wydaję' są zazwyczaj podrzucane pod moją szkołę, blisko drogi
            krajowej, bez żadnych szop itd, gdzie koty mogą się schować, za to blisko
            'młodzieży' lubiącej różne dziwne eksperymenty. Dlatego stwierdzam, że kotu na
            pewno będzie lepiej u właściciela, który nie zapewni mu poduszki w salonie, ale
            za to stodołę pełną siana, myszy, codziennie miskę mleka i karmę oraz wodę a
            także podziw, że 'nawet takie niewykastrowane łapią myszy i to nawet lepiej bo o
            chłopach/babach nie myślą.'
            oczywiście wywożenia kotów z miasta i puszczania ich 'wolno' na wieś, a także
            pozbywania się ich np. spod bloku, oddając byle komu nie popieram. Ale nie
            demonizujmy ludzi ze wsi. Ile psów by zginęło, wyrzucanych przez 'miastowych',
            gdyby nie ludzie ze wsi - nie zapewniający im luksusów ale ciepły kąt i jedzenie
            na pewno.
            Nie należy też oczywiście przesadzać w drugą stronę - że ludzie ze wsi to anioły
            - dlatego ja zawsze sprawdzam przed (a także po) - do kogo idzie złapany i
            wykastrowany przeze mnie kot.
            • barba50 Re: " 12 kotów" 06.04.09, 23:55
              Tego że w niektórych rejonach kraju brakuje kotów na wsi dowiedziałam się od znajomej z innego gazetowego forum, którą tego lata odwiedziłam będąc na urlopie. Wyprowadziła się z Warszawy za Sejny, a swoje dwa koty wzięła z którejś z warszawskich fundacji. Opowiadała, że obecnie koty są dla gospodarzy "cennym towarem", coraz więcej ludzi rozumie konieczność sterylizacji, nawet jeśli o kota trzeba się "postarać" big_grin
              • r.kruger Re: " 12 kotów" 07.04.09, 09:12
                Koty zamieszkają w dziesięciu gospodarstwach. Ludzie na nie czekają, każdy
                podpisze umowę adopcyjną. Jesteśmy pewne że nie braknie im tego co potrzebne do
                szczęścia. (Ja i pani która prowadzi DT i pojedzie z kotami na miejsce)
                Kotki będą ze znanego mi źródła (właśnie ten DT i wszystkie są wysterylizowane,
                myślę że koty też ponieważ pojadą z fundacji.
                Mnie ucieszyło właśnie to że doceniono wartość kota w obejściu smile
                • aniesa Re: " 12 kotów" 07.04.09, 10:51
                  wspaniale w takim raziesmile)) 12 kotow to duzo kotow, ciesze sie ze az
                  tyle znajdzie dobry dom. trzymam kciuki!
                • annb Re: " 12 kotów" 07.04.09, 10:58
                  czyli jest nadzieja smile
                  • hania261 Re: " 12 kotów" 07.04.09, 11:32
                    Ja Wam napisze jak to wyglada na wsi . Koty sie rozmnazaja tak jak chca,
                    nadwyzke kociakow sie topi zostawia jednego. Koty wiejskie nie zyja dlugo dwa-
                    trzy lata, gina zastrzelone przez mysliwego ( jesli obok jest las) niektore
                    padaja otrute inne zabijane sa przez samochod, zagryzione przez psy itd.
                    Moja Wiki jest wzieta ze wsi, miala jeszcze starszego brata, brata z miotu i
                    mame. Wszyscy zagineli w nieznanych okolicznosci. Pozniej przyblakala sie szara
                    kotka, zginela. Pozniej znaleziono biala kotke, w zeszlym roku zabil ja
                    samochod, zostawila coreczke, zobaczymy ile ona pozyje.
                    Przez 6 lat- tyle ma moja Wiki przewinelo sie 6 kotow, 5 niezyje.
                    • paulina.galli Re: " 12 kotów" 07.04.09, 13:32
                      Ja bym mimo wszystko nie demonizowała
                      U mojej babci na wsi koty zyły spokojnie po 10 -15 lat (a pare(naście) przez te
                      wiele lat ich było)
                      Śmiercią tragiczną zgineły 2 - jak nie wiemy bo po prostu znikneły kiedys - czy
                      samochód, czy mysliwy - no nie wiadomo.


                      Jesli alternatywa dla wsi jest schronisko i klatka w przytulisku to jestem jak
                      najbardziej za "wsiowym" zyciem .
                      I uwazam że taki kot moze być naprawdę szczęśliwy
                      - a jesli jest karmiony i lubiany w zagrodzie i cenny ma sie gdzie schronic
                      przed zimnem - to takiemu kotu jest chyba nawet czasem lepiej niz temu
                      znudzonemu na kanapie przez 10 godzin bo "państwo poszło do pracy".
                      I nawet jeśli ma to być 5 lat wolnego życia kota (a mnie 15) to zdecydowanie
                      jestem za. W przypadku kiedy wyborem jest schronisko czy wieś - w ogóle nie wiem
                      nad czym ktokolwiek mógłby się zastanawiać "co lepsze"
                      • nastja Re: " 12 kotów" 07.04.09, 15:03
                        no koty po prostu robotę na wsi dostałysmile

                        też nie demonizowałabym wiejskiego życia. wychowałam się na wsi i
                        miałam kotkę, która żyła 14 lat, aż któregoś dnia odchowawszy
                        ostatni miot kociąt odeszła i zaginęła. myślę, ze wiedziała że
                        umiera i nie chciała umrzeć w "domu". Co roku miałam trzy - cztery
                        małe kotki, którym szukaliśmy domków i zawsze je znajdowaliśmy -
                        nikt kociąt nie topił!!! fakt, że koty na wsi mają gorzej niż
                        te "mieszkaniowe" pod względem bezpieczeństwa ale coś za coś - mają
                        za to wolność. moje kotki miały do dyspozycji piętrowy dom z super
                        fajnym strychem, kilka różnych miejsc w zabudowaniach gosodarczych -
                        w tym pachnące siankosmile - i zawsze pełną michę w kuchni. a ze zawsze
                        pod samochód wpaść można, to już tego nie da się zmienić. poza tym
                        stosunek ludzi do zwierząt zmienił się również na wsiach i tam też
                        są weterynarze.

                        ale że kot na wsi to towar deficytowy to pierwsze słyszę...
                        • r.kruger Re: " 12 kotów" 07.04.09, 15:53
                          chyba deficytowy bo np. sąsiadka mojej szefowej której kotka ma mieć kocięta ma
                          zapisanych na nie sąsiadów
                          przez wieś gdzie pojechały koty nie przebiega żadna ruchliwa droga, myślę też że
                          gospodarze będą chronić koty na ile będą mogli
                          kotki mieszkały w ciasnym dla nich (bo tam sporo kotek) DT, wcześniej wychodzące
                          mogły się cieszyć jedynie tarasem (bo taka okolica) więc myślę że dla nich to
                          pozytywna odmiana
                          4 z kotów to odzysk ze schroniska, dwa to osobniki dość młode z uratowanych
                          miotów - i dla nich buszowanie w zagrodzie powinno być odmianą losu na lepsze
                          • mist3 Re: " 12 kotów" 07.04.09, 20:33
                            ja znam obydwie strony medalu - i zapewniam autorkę dramatycznego postu że są
                            gospodarze jak z jej opisu, a są i tacy jak z innych.
                            W mojej okolicy kotki też powoli stają się towarem deficytowym - ale to zależy
                            od wsi.
                            Znam też i gospodarzy, którzy topią kocięta - mimo, że oferowałam że pokryję
                            koszty sterylizacji kotki. "Człowiek" upiera się, że kotka wysterylizowana nie
                            będzie łowić myszy - mimo, że obok mieszka mój wujek mający wysterylizowaną
                            bardzo łowną kotkę. Gdybym tylko mogła złapać tą kocicę (a próbowałam wiele
                            razy) to bym ją wysterylizowała bez jego zgody.
                            Z drugiej strony w innej wsi ludzie potrzebują kotów, wręcz się o nie 'bija' a
                            co za tym idzie, zaczynają je doceniać (karmią, żeby jak u Pawlaka i Kargula
                            inny gospodarz kota nie przekupił). I to jest jakieś światełko w tunelu...
                            Są okrutni ludzie wszędzie - na wsi i w mieście (skąd w gospodarstwach mojej
                            rodziny ciągle nowe psy - ano po świętach, komuniach, przed wakacjami 'miastowi'
                            wyrzucają je z samochodów) - jednak zaangażowanie coraz większej liczby ludzi w
                            akcje sterylizacji sprawi, że zwierzęta te staną się towarem deficytowym ,a co
                            za tym idzie - zaczną być doceniane i odpowiednio traktowane. Nasza w tym głowa smile
                            • wladziac Re: " 12 kotów" 07.04.09, 21:10
                              howgh - tak będzie nasza w tym głowa
                              • r.kruger Re: " 12 kotów" 07.04.09, 22:11
                                dzwoniła do mnie pani która zawiozła kotki ze swojego DT smile Powiedziała że
                                ludzie byli zaskoczeni umowami adopcyjnymi, ale podpisywali je. Bardzo ucieszyli
                                się że kotki są szczepione i odrobaczone. Gospodynie zadowolone że po
                                sterylizacji bo nie będą się marcowały smile
                                Ogólnie pani ma dobre wrażenia.
                                • muraszka1 Re: " 12 kotów" 11.04.09, 06:36
                                  miła wiadomość smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka