leniwiec1975
06.05.09, 21:40
Nie odzywałam się dotąd na forum, ale podczytuję Was już od dawna i
bardzo lubię.
Zauważyliśmy dziś coś na kształt guza na dziąśle naszego Kota (13,5
roku, przewlekła niewydolność nerek). Weterynarz, do którego od razu
pobiegliśmy, podejrzewa nowotwór. Jutro rano mamy zrobić rentgen
żuchwy, żeby sprawdzić, czy nie ma jakichś zmian na kości. Bez
względu na naturę tej zmiany nasz wet mówi, że trzeba to wyciąć -
dopiero później, po histopatologii, okaże się na pewno, czy to
zmiana złośliwa, czy nie.
Jestem przerażona - myślałam, że to jakiś ropień, kamień nazębny,
zapalenie, ale nowotwór?
Proszę, jeśli macie koty po podobnych operacjach, z podobnymi
doświadczeniami, napiszcie, czego się spodziewać. Jaki będzie
komfort życia Kici po operacji? Co z jedzeniem (już teraz ma
problemy, bo po sanacji 3 lata temu zostało mu tylko kilka zębów)?
Wiem, że to będzie też zależeć od zakresu operacji - od tego czy są
jakieś zmiany w kości...