tetika
25.07.11, 20:25
znalazlam firme, wiem ile to mnie bedzie kosztowalo, poszlam do sasiada i pozyczylam probnik kolorow......
no i trzeci dzien przykladam do sciany i coraz to glupsza jestem.
Cala gama odcieni tego samego koloru i badz tu czlowieku madry co przewazy na scianie. Przeciez trzeba uwzglednic kat padania swiatla i wielkosc pokoju i czy ma byc delikatniej czy ciut mocniej i co w efekcie koncowym bedzie lepiej wygladalo. A co ja duch swiety jestem?
Program do testowania kolorow jest jakis nie do konca dobry bo na sianach widac cos na ksztalt cieniowania od lampki i szczerze mowiac nie widac natezenia koloru tylko jakies durne prazki.
I badz tu czlowieku madry.