Też Was dręczą, wkurzają?
Macie jakieś teksty ciekawe?
Raz gdy podziękowałam grzecznie, że nie potrzebuję pożyczki (zaraz na początku rozmowy) Pani z banku się oburzyła skąd to wiem, skoro jeszcze nie rozwinęła szczegółów owej pożyczki.
No jak ktoś nie potrzebuje pożyczki to chyba nie potrzebuje nie? Po co ma pożyczać pieniądze skoro się ich nie potrzebuje zapytałam tej Pani, ale nie bardzo umiała odpowiedzieć...
Dobrym patentem na tych z banku jest prośba o oddzwonienie po 20-stej bo po tej godzinie już nie pracują wyrwało się jednej Pani z banku.
Po czym pożegnała mnie pospiesznie (może nie wolno jej tego było mówić bo była speszona) i na zakończenie rozmowy mimo, że była godzina druga popołudniu wypaliła "dobranoc"

Jak czasem dzwonił Pan z telemarketingu pytałam czy jest z Krakowa, gadałam że ma bardzo seksowny głos i czy jest żonaty oraz czy by się ze mną nie umówił na kawę, nie dał swojego nr telefonu itp. żaden nie chciał

(może nie lubili natrętnych kobiet sami będąc natrętni w swej pracy

) , jedynie chcieli mi wcisnąć jakieś oferty biur podróży, wycieczek czy atlasy książkowe, ale z reguły po w/w pytaniach Gazetki dość szybko kończyli rozmowę

i więcej już nie dzwonili