Dodaj do ulubionych

Z pamiętnika murarza

04.05.04, 15:52
Autentyczne (mam w reku ten protokol) i bardzo smakowite:
"...W dniu wypadku koncxzac prace stwierdzilem, ze na dachu remontowanego
budynku pozostalo ok. 150 luzno porozrzucanych cegiel. Postanowilem nie nosic
ich na dol pojedynczo, lecz sposcic je w beczce uzywajac do tego celu liny na
bloku przytwierdzonym na trzecim pietrze przedmiotowego budynku. Po
zabezpieczeniu liny na dole, wszedlem na dach, zawiesilem na niej beczke i
zaladowalem ceglami. Nastepnie zszedlem na dol, odwiazalem line i trzymajac
ja mocno zaczalem opuszczac caly ciezar w dol. W protokole dla PIP-u
wspomnialem, iz waze ok. 80 kg. Moze sobie Pan Inspektor wyobrazic, jak duze
bylo moje zdumienie gdy po gwaltownym szarpnieciu stracilem orientacje. Nie
puscilem jednak liny, nie musze chyba dodawac, ze ruszylem do gory raczej w
szybkim tempie ocierajac sie o sciane budynku. Na wysokosci drugiego pietra
napotkalem spadajaca z gory beczke, co tlumaczy peknieta czaszke i zlamamy
obojczyk. Zdziwilem sie troche z powodu beczki ale kontynuowalem podroz do
momentu gdy palce reki weszly mi w blok. Na szczescie pozostalem przytomny i
nie wypuscilem liny z reki pomimo bolu i ran. W tym samym czasie beczka
uderzyla o ziemie. W wyniku uderzenia jej dno peklo, a zawartosc wysypala.
Pozbawiona cegiel beczka wazy tylko ok. 25 kg. Przypomne, ze ja waze ok. 80
kg, wiec w tej sytuacji zaczalem gwaltownie opadac. Wtedy po raz drugi
spotkalem sie z beczka, ktora wznosila sie do gory. W efekcie mam zwichniete
kostki i szarpane rany nog. Spotkanie to opoznilo moj upadek o tyle, ze
odnioslem niewspolmiernie mniej obrazen przy upadku na stos cegiel.
Musze jeszcze dodac, ze gdy lezalem obolaly na ceglach nie bylem w stanie sie
poruszyc, nie mialem takze sil by nadal trzymac line w rekach. Pusta beczka
wazaca wiecej niz lina spadla na dol z tak duzym pedem, ze polamala mi obie
nogi.
Mam nadzieje, ze udzielilem Panu Inspektorowi wystarczajacej odpowiedzi co do
okolicznosci zajscia mojego wypadku, a wszelkie niejasnosci zostaly rozwiane."
Dzierżbór pomysłowość!!!
Obserwuj wątek
    • aard To jest stary dowcip Masztalskiego o kalfasie :-) 05.05.04, 09:22
      No, ale zistytucjonalizowany brzmi równie zabawnie jak w gwarze ;-)
      • dziad_borowy Re: To jest stary dowcip Masztalskiego o kalfasie 05.05.04, 09:35
        Czyli byla to monstrualna falszywka??? Niezle zrobione bylo:-)))
        A Bróżowy Antydzierżbór [tup tup tup] :-)
        Dzierżbór niezłe nabranko!!!
        • meteor2017 Spotkajmy sie w polowie drogi /nicegly/ 06.04.05, 23:35

          • dziad_borowy ♫♪♪♫♫♪♫ Budujemy nowy aardom 07.04.05, 00:03
            jeszcze jeden nowy aardom, Warszawooooooooooooo!!!! ♫♫♫♪♪♪♫
            Dzierżbór śpiewająco!!!
            • huann odchułań się od aarddomu 07.04.05, 00:07
              znajduje 10,2 km na liczniku. rowerowałem, to wiem ;)
              • dziad_borowy Znam ten dystans 07.04.05, 00:20
                Jest taki sam jak od kosciola w Bialym Borże do zelbetonowego schronu z
                umocnien Walu Pomorskiego (z prawej strony jest ten wal, to chyba oczywiste).
                (Zajrzyj niewierny Tomaszu)
                www.bialybor.netbiz.pl/print.php?what=infopage&id=22]
                Dzierżbór Biały Bór!!!
                • huann Re: Znam ten dystans 07.04.05, 00:28
                  o jaaa
                  a ja byłem tak blisko...
                  • meteor2017 Dobry beton 07.04.05, 00:31
                    to żerbeton... zwlaszcza na 10.2 kilometrze kanapka z betonem smakuje wysmienicie :)
                    • huann Re: Dobry beton 07.04.05, 00:33
                      wolę baton z bekonem w bidonie.
                      dzierrżco2kołatonie4!
              • huann odchułań się od [maggi]aarddomu 19.02.07, 23:20
                huann napisała:

                > znajduje 10,2 km na liczniku. rowerowałem, to wiem ;)

                a teraz?...
                • mag.gie Re: odchułań się od [maggi]aarddomu 20.02.07, 19:03
                  huann napisał:

                  > znajduje 10,2 km na liczniku. rowerowałem, to wiem ;)
                  >
                  > a teraz?...

                  jakieś 7 <słownie: siedem>
                  • szprota hm, toż to godzinny spacerek... 21.02.07, 19:20
                    kiedy impreza? :>
    • h8red Z pamiętnika rurarza 19.02.06, 14:21
      Zlew.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka