grzeczne_oko 07.02.06, 16:42 Dzień dobry! Patrzę i widzę, i vice versa. Do zobaczenia! -- Jakie jest oko każdy widzi. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
huann Re: Oko wita wszystkich! 07.02.06, 16:58 to Oczywiste, że witamy Oko! czuj się jak u siebie w dole! Odpowiedz Link
huann Re: Oko wita wszystkich! 08.02.06, 10:58 dodam jeszcze, byś się tak czuło powieki i niech Ci źre nice! Odpowiedz Link
grzeczne_oko Re: ooooo, grzeczne oko! 09.02.06, 14:01 lolik2 napisała: > a nie masz przypadkiem jakiegoś_ticku? O, to coś nowego! -- Jakie jest oko każdy widzi. Odpowiedz Link
yavorius Szanowne Oko 08.02.06, 09:14 ZERKNIJ również na inne fora nasze: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33304 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36500 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36325 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36854 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36948 Odpowiedz Link
aard Dzień dobry, Oko :) 08.02.06, 12:24 Jeśli wolno wi(e)dzieć, czy jesteś czyimś okiem, czy swoim własnym? Bo jeśli czyimś, to chciałbym wi(e)dzieć, kto ma na RU Oko. Lub też, kto Oko do Rezerwatu Utopia puścił ;) Odpowiedz Link
grzeczne_oko Re: Dzień dobry, Oko :) 09.02.06, 13:58 aard napisał: > Jeśli wolno wi(e)dzieć, czy jesteś czyimś okiem, czy swoim własnym? Bo jeśli > czyimś, to chciałbym wi(e)dzieć, kto ma na RU Oko. Nie wiem jak nos czy ucho, ale oko jest własne;) > Lub też, kto Oko do > Rezerwatu Utopia puścił ;) Oko się samo puszcza. -- Jakie jest oko każdy widzi. Odpowiedz Link
aard Aaaa jeszcze coś! 08.02.06, 12:24 Czy po suto zakrapianej imprezie bywasz pawim Okiem? Odpowiedz Link
grzeczne_oko Re: Aaaa jeszcze coś! 09.02.06, 14:00 aard napisał: > Czy po suto zakrapianej imprezie bywasz pawim Okiem? Jestem wtedy pawim okiem królowej w maśle zatopionym. -- Jakie jest oko każdy widzi. Odpowiedz Link
meteor2017 A moze ktos po prostu... 09.02.06, 11:54 rzucil tu Okiem? To co? Zagramy w Oczko? Nie! Spokojnie, bez paniki! Nie mam na mysli gry w pilke z Okiem zamiast pilki... nie nie, w koncu do gry mamy siekierke i wystarczy. Odpowiedz Link
grzeczne_oko Re: A moze ktos po prostu... 09.02.06, 13:54 > rzucil tu Okiem? > > To co? Zagramy w Oczko? W oczko najlepiej zagrać z cyklopem. Choć nie, bo to jak gadać z kolorowym o ślepotach. -- Jakie jest oko każdy widzi. Odpowiedz Link
huann Re: A moze ktos po prostu... 09.02.06, 14:14 a cyklop tropikalny czy europejski? Odpowiedz Link
meteor2017 Re: A moze ktos po prostu... 09.02.06, 14:22 > W oczko najlepiej zagrać z cyklopem. Choć nie, bo to jak gadać z kolorowym o > ślepotach. Albo z daltonistą o rozróżnianiu V symfonii Beethovena po akcencie sera szwajcarskiego w angielskiej mgle. A propos: plfoto.com/zdjecie.php?picture=841743 Odpowiedz Link
mag.gie Oko Mag.gie wita wszystkich! 13.02.07, 21:25 a w nim strach. Wiem, mam duże oczy. Ja. Ale on też. Odpowiedz Link
mag.gie Re: na stracha nie masz jak pogrzebacz 13.02.07, 21:37 szprota napisała: > i kilka szurnięć łożkiem. Aaaaaard! Trzeba kupić łóżko! Na allegro :p Odpowiedz Link
mag.gie Re: drogie są 13.02.07, 21:43 szprota napisała: > kupiłam dziś torbę. na allegro. o! Pokaż. A co, żyjemy w erze podziwiania przedmiotów w formacie .jpg :) Odpowiedz Link
szprota Re: drogie są 13.02.07, 21:46 www.allegro.pl/item162695827_na_walentynki_super_torba_hello_kitty_hit_.html duża jest. Odpowiedz Link
mag.gie atoci! z koteckiem jest 13.02.07, 21:49 a podobno kota w worku nosili razy kilka... Ale zmieszczą się dwa koty? Odpowiedz Link
szprota bezproblemowo 13.02.07, 21:54 masz rację: nabyłam świetny transporter dla kotow ;) Odpowiedz Link
huann Re: drogie są 13.02.07, 21:58 mag.gie napisała: > żyjemy w erze i słuchamy pluesa. Odpowiedz Link
huann gdzie jest Oko? 25.10.08, 01:15 czyżby zastosowało manewr Oko pa? grzecznie pytam psss-ps!pss-pss-psss! Odpowiedz Link
latajacy_rosomak Jestem! 25.10.08, 08:49 Dawno się nie logowałem na oko. Ale zdjęcie Okowi ładne znalazłem, przyznaję. Odpowiedz Link
szprota Rosomakuuuuuuuuuu!!! 25.10.08, 12:28 A Kotbert się pochwaliła mejlem, jaki byłeś uprzejmy napisać celem ustalenia godziny i mam ja pytanie: czy ściągałeś? Z wicehrabiego? De Valmont? Bo bardzo przepiękne, a jeśli nie ściągałeś, to jeszcze przepiękniejsze! Odpowiedz Link
aard A może tak publiczniej 27.10.08, 12:55 Przecież lubimy tu wyciągać takie niebezpieczne związki. Dalejże, hajże, Kotbert, Rosomaku, publikujcie ówże szkrab literatury, co drzemie :) Odpowiedz Link
szprota publika in da hałz 27.10.08, 13:33 Ja wprawdzie dysponuję kopią, ale niech się bezpośrednio zainteresowani wykażą. W dużym skrócie Rosomak pytał, na którą przyjść. Odpowiedz Link
szprota fakt, trość nie radość 27.10.08, 14:39 Ale pomyślałam, że będę wredna i odbiorę suspense. Uwielbiam go odbierać, psuć pointy i nie śmiać się przy dowcipie z kukułką. Odpowiedz Link
latajacy_rosomak Voila! 27.10.08, 19:07 Z niczego nie ściągałem, serio. Za inspirację być może posłużyły "Niebezpieczne związki" Laclos'a. Nawet podczas pisania raz zerknąłem, bo akurat książki, których nazwiska autorów zaczynają się na litery K-L, mam na ścianie za komputerem (tak, tak, książki mam ułożone alfabetycznie), więc wystarczyło tylko wyciągnąć rękę. Szanowna Pani, Zwracam się do Szanownej Pani z uniżoną prośbą, aby w swej nieskończonej łaskawości oraz ogrzewającej świat jak poranne słońce dobroci, uczyniła mi honor, a przede wszystkim nieopisaną radość, wysyłając do mnie kilka słów, które dla każdego ucha na świecie byłyby tym, czym nektar i ambrozja mogłyby być dla zwykłego śmiertelnika. Mianowicie - jeśli na łaskawy humor Szanownej Pani udało mi się trafić oraz mogę liczyć na okruchy sympatii, jakie Szanowna Pani z pewnością rzuca najpodlejszym swoim praczkom i koniuszym - moje serce o niczym innym nie marzy, mój rozum niczego innego nie łaknie, moja wola żadnych innych celów na całym świecie i w żadnym czasie nie pragnie urzeczywistnić, jak tylko tej jednej rzeczy. Wiem, Szanowna Pani, że dla Szanownej Pani moja sprawa wyda się ledwie fraszką, sprawą niegodną osobistego responsu, być może zleci ją Szanowna Pani swojemu majordomusowi, ale o ile nasza mała zażyłość, choć odrobinę, choć kropelkę, choć smugę światła i koloru wlała w Pani któryś dzień, w którąś chociaż chwilę, bardzo proszę, błagam wręcz na kolanach, padam do nóg, na ten czerwony dywan w lśniących Pani pokojach szczerozłotych, który wprawdzie widzieć mi było dane ledwo kilka razy, ale którego wizerunek do dziś pozostaje w mojej pamięci jako jeden z najwspanialszych obrazów, jakie dane było widzieć moim plugawym oczom. Gdy w chwilach zwątpienia, smutku lub strachu przebywam, to tylko to najsłodsze wspomnienie, pozwala osiągnąć mi równowagę ducha, pozwala mi przypomnieć sobie, że gdzieś daleko ode mnie istnieją osoby słodkie, dobre, piękne i mądre, które jednym słowem potrafią uratować niskich i podłych, a cóż dopiero mnie, który zawsze najniższy z Pani sług, zawsze najmniej skory do zaszczytów, pozostający nieustannie w cieniu innych, w pokorze swej własnej niemocy i nieudolności. Dlatego, jeśli jeden jedyny raz mogę Szanowną Panią prosić, to proszę właśnie dziś - w ten chmurny wieczór, który napawa mnie smutkiem i lękiem, ale który rozświetla jedna jedyna myśl o Pani osobistej odpowiedzi na ten nieudolnie napisany, nieklarownie sformułowany zwitek - niegodnego Pani alabastrowych dłoni - papieru. Jeśli nie będzie to oznaką lekceważenia - zaświadczam, że jak najdalszy jestem od tego typu zniewagi, mam nadzieję, że nasza znajomość zaświadcza to nad wyraz dobrze, a także mój list, którego kalectwa stylistycznego wstydzę się, lecz wybacz, o Pani, inaczej nie umiem, inaczej nie potrafię, Bóg poskąpił mi talentów, jednak proszę, o Pani, dostrzeż w tej epistole pokorne i nieśmiałe oznaki hołdu dla Pani nieskazitelnej w swej dobroci osoby - chciałbym wprost i bardzo lapidarnie sformułować moją prośbę. Mianowicie, o której godzinie zaczyna się zabawa taneczna u Szanownej Pani oraz Szanownego Małżonka, o którym wcześniej nie wspomniałem tylko dlatego, że uważam, iż niegodne są moje kalekie i ordynarne ręce wypisywać tak szanownego i poważanego imienia. Z tęsknotą wyczekuję odpowiedzi. Najwierniejszy sługa, zawsze pozostający w najtkliwszych uczuciach, zaszczycony możliwością pisania do Szanownej Pani - Latający Rosomak Odpowiedz Link
aard Szanowny Panie Latający 28.10.08, 10:08 Pan nad poziomki wylatujesz, ale związki niebezpieczne tworząc, racz baczenie ino dać, że Książę Pan mógłby owąż epistołę - strach pomysleć - przeczytać lubo też - co gorsza - majordomusowi dać przesylabizować. A z tego żałość a sromota, której nawet Tyś - choć plugawy - doświadczać nie powinien. Dzierżże przeto na wieki wieków, lecz ostrożniej. I chuj. Odpowiedz Link