Dodaj do ulubionych

Światak a sprawa polskokatolicka

08.01.03, 09:22
Niedawno dowiedziałem się od mojej ukochanej, że nasze wzmianki o
Świataku i inne, znamionujące raczej luźny stosunek do religii w ogóle, a
katolicyzmu w szczególności, ranią jej uczucia religijne
(jest "niepraktykującą" katoliczką).
Co o tym sądzicie? Czy Wam lub Waszym bliskim też się zdarzało czuć w ten
sposób? Może my przesadzamy?

Niech Mocz będzie z Wami, Rezerw(at)owi Utopiści.
Obserwuj wątek
    • dziad_borowy Re: Światak a sprawa polskokatolicka 08.01.03, 10:48
      Na Trygwala i Swaroga!!! Nieeeeee. Poczynanie w imie Swiatacze nie ma nic
      wspolnego z wiara w Boga. Dla mnie wierzacego Dziada Borowego Swiatak to cos w
      rodzaju natchnienia surrealnego, sposobu myslenia, interpretowania mysli, a
      wiara, w sensie religii to zupelnie inna sprawa. Jedyne co laczy Boga i
      Swiataka to to, ze ten dla kogo laskawy jest Bog ma dobre "kontakty" ze
      Swiatakiem:-) Takich ludzi jednak malo jest:-( Zna sie paru z antyswiataczym
      nastawieniem do zycia;-) i czy sa oni lepszymi katolikami?
      z dziadoborowym pozdrowieniem
      dziad borowy

      trwa ladowanie sygnaturki
      ...sygnaturka odmowila zaladowania, gdyz ma wrazenie, ze Swiatak, Trygwal i
      Swarog maja cos ze soba wspolnego, cos poganskiego, ale czy to prawda...nie
      wiadomo:-)...
      • aard No tak, ale... 08.01.03, 11:09
        Ona głównie miała na mysli żarty w typie moich:
        "Niech będzie odpalony", czy "Światak noster, qui in coelis es..."
        Jak się na to zapatrujecie?
        • zamek Re: No tak, ale... 09.01.03, 01:18
          Odpowiem wyjątkowo poważnie:
          Lat temu parę Ojciec Święty kończył 70. roczek. W naszej
          szkole ogłoszono konkurs na list gratulacyjny. Wygrał mój
          list, będący parafrazą modlitwy Ojcze nasz - został
          ładnie spisany i wysłany do Watykanu. W odpowiedzi szkoła
          otrzymała bardzo sympatyczne podziękowania wraz z
          okolicznościowym adresem.
          Mam wrażenie, że nijakiej obrazy nie było...
          I tyle w tej kwestii. Pozdrawiam :)
          • aard :-) 09.01.03, 09:17
            Mnie się też zawsze tak zdawało, że katolicyzm wesołą religią winien być. Ktoś
            kiedyś (cholera, ale ta pamięć słaba) powiedział, że najweselszym człowiekiem
            jest prawdziwy chrześcijanin. Czyż nieodłącznym składnikiem wesołości nie jest
            umiejętność śmiania się z samego siebie?

            Dziękuję, Mistrzu :-)
            • cruach C70.3 15.01.03, 09:59
              aard napisał:
              > Mnie się też zawsze tak zdawało, że katolicyzm wesołą religią winien być. Ktoś
              > kiedyś (cholera, ale ta pamięć słaba) powiedział, że najweselszym człowiekiem jest prawdziwy chrześcijanin.

              Bardzo słusznie. Ja słyszałem podobne zdania, z których wnioskuję: "Żadna tragedia (ludzka, nie tylko filmowa), w
              której główną rolę gra prawdziwy chrześcijanin nie jest tragedią." Ale i prawdziwy ateista się cieszy. Wesół on jest,
              bo nie musi się modlić (co bywa że bardzo męczy) ani zastanawiać nad sensem istnienia (co bywa że męczy dużo
              mnóstwo moc huk bardziej).

              Ja denerwuję się czym innym:
              • aard Z tymi kobietami, to nie jest takie proste 16.01.03, 12:15
                Zwłaszcza, jeżeli one te drugorzędne cechy (pluciowe) mają pierwszorzędne.
                Wtedy dzierżą i nic tylko dzierzą wina zalać przewód (błednie zwany pokarmowym)
                do pełna i robaka w nimże.
              • aard Tak mi się przypomniało a propos pierwszej komórki 21.05.03, 14:16
                o tym wątku. Wątek to zacny (co znać, gdy go poczytać) i Cruachem wspomożon, co
                wielce się chwali przy obecnym Cruacha deficycie.
                Gdzieżeś Ty, Cruachu nasz (niegdyś) powszedni? Ja osobiście tesknię za Twoimi
                postami baaaardzo, baaaaaaaaaaaaaaaardzo. A nawet żadnego namiaru na Ciebie nie
                mamy, żeby choć zaesemesować, że pamiętamy. Chlip...
    • aard Dorsz a sprawa wielicka 21.05.03, 14:21
      Wątek od mojej miłości. Podobieństwo tytułu, ale primum non nocere przedniej
      marki humor.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=6108840

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka