aard
08.01.03, 09:22
Niedawno dowiedziałem się od mojej ukochanej, że nasze wzmianki o
Świataku i inne, znamionujące raczej luźny stosunek do religii w ogóle, a
katolicyzmu w szczególności, ranią jej uczucia religijne
(jest "niepraktykującą" katoliczką).
Co o tym sądzicie? Czy Wam lub Waszym bliskim też się zdarzało czuć w ten
sposób? Może my przesadzamy?
Niech Mocz będzie z Wami, Rezerw(at)owi Utopiści.