meteor2017 Smętarnie 4 16.07.07, 20:14 tomi.blox.pl/2007/07/Pocztowka-cmentarna-4.html Odpowiedz Link
meteor2017 Po Nerach! 18.07.07, 00:00 tomi.blox.pl/2007/07/Most-tramwajowy-na-Nerze.html Odpowiedz Link
meteor2017 Z zelowa z poślizgiem 19.07.07, 19:42 bo to nie Vibram tomi.blox.pl/2007/07/Pocztowka-z-zelowskiego-Forum.html Odpowiedz Link
meteor2017 Słonecznie na Centralnym 20.07.07, 23:07 tomi.blox.pl/2007/07/Sloneczna-pocztowka.html Odpowiedz Link
szprota Re: Słonecznie na Centralnym 20.07.07, 23:26 Nasz nie jest słoneczny - a za to na tyle zatłoczony, że miejsce w przedziale mamy na zmianę, ale za to blisko rowerzycy. Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Słonecznie na Centralnym 20.07.07, 23:36 A wy z podróży piszecie? Czy antycypujecie? Odpowiedz Link
szprota Re: Słonecznie na Centralnym 21.07.07, 00:25 Owszem, z podróży. Huan został zdeponowany w przedziale i drzemie, a ja siedzę na korytarzu odizolowana akustycznie od koloni szarańczy i łypię na rower. Mieliśmy już przesiadkę z ostatniego wagonu, który stał się pierwszym (i służbowym) Odpowiedz Link
szprota Re: Słonecznie na Centralnym 21.07.07, 02:10 Aktualnie tkwimy w postoju donikąd. Zdaje się, że mamy planowany nieodjazd pociągu. O, ruszyliśmy! Nawet kolonia przestała wrzeszczec, zdjęta szacunkiem wobec ruchu po dwu godzinach bezruchu (i pikiecie chcących do kibla) Odpowiedz Link
szprota Re: Słonecznie na Centralnym 21.07.07, 02:27 Pojechaliśmy trochę w jedną, trochę postaliśmy, ruszyliśmy wolno w drugą stronę i znów stoimy w tym samym miejscu. Chyba jedziemy wahadłowcem. Względnie ukradli nam lokomotywę. Pozdrowienia z IIawa Menu! Odpowiedz Link
szprota Rzekłabym, że wyłącznie 21.07.07, 18:15 Ale dość nieletnie w formie dzieci z kolonii brałyby przykład z nas zamiast z wydzierających się na nie wychowawczyn. Dziś napchawszy Ustka wędzonymi: śledziem, makrelą (Aardzie, makrelą w t9 ? sony ericsson w850i = najpeła!) tudzierż łososia za nakrapiany brzuszek wyLędowaliśmy na plaży spać, przypiekać sobie łydki i budzić się na tupot białych mew. To pisałam ja, Szprota, z kwatery głównej. Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Ty o drugiej w nocy tym pociągiem jechałaś?nt 21.07.07, 21:15 Nie ma to jak jeździć rzeźnią - można dopieszczać wątek o 5:09 Też mam najpeła. A dziś jechałem z Olsztyna do Gliwic i się obudziłem na stacji w Żyrardowie... i zdążyłem wybiec zanim odjechałem do Skierniewic lub innej Częstochowy. Odpowiedz Link
lavinka Re: Ty o drugiej w nocy tym pociągiem jechałaś?nt 21.07.07, 22:42 Jak do Gliwic to raczej nie Skierniewice chyba... zaraz a Żyrardów jest przez Skierniewicami czy za? Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Ty o drugiej w nocy tym pociągiem jechałaś?nt 21.07.07, 23:04 przed :-P Jak przez Żyrardó to i przez Skierniewice, a skoro jechałem do Gliwic przez Żyrardów... Odpowiedz Link
lavinka Re: Ty o drugiej w nocy tym pociągiem jechałaś?nt 21.07.07, 23:44 Acha, no tak. Znowu wyszłam na głąba ;) Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Ty o drugiej w nocy tym pociągiem jechałaś?nt 22.07.07, 10:19 Zawsze możesz wejść z powrotem i zejść z tego głąba Odpowiedz Link
meteor2017 wakacyjny rozkład jazdy 21.07.07, 22:16 tomi.blox.pl/2007/07/Wakacyjny-rozklad-pociagow.html Odpowiedz Link
szprohuann NaRowiście 22.07.07, 19:59 Dziś mieliśmy naRowy, towarzyszu mój, per pedes, sometimes sedes, by Ustka dziś zapełnić lecącen po kebabem. Po drodze piaszczystej, wodnistej, kamienistej napotkaliśmy: macierz kwadratową, która wydawała odgłosy nochodźkające oraz zajeżdżające drogę delfiny. Stwierdzono również szaleństwo, coming soon na aspazja pikczers. A wszystko w trakcie występu nieco jeszcze niemrawej, ale całkiem łzawej burzy. Odpowiedz Link
meteor2017 [pińcet] Złoty Tyski Big Ben 23.07.07, 10:58 tomi.blox.pl/2007/07/Zloty-Tyski-Big-Ben.html Odpowiedz Link
szprota Ściśle biorąc, to pińcet trzy 23.07.07, 21:02 Gdzieś wyleciały dwa posty, w tym jeden mój dubel z pociągu. Dziś dzień się udar. Wprawdzie duło wmordewindem, ale Huan był dziś faloskoczkiem, a Szprota ma pieczony udziec sztuk dwa i indiański mars napada. Dziś staro, ale jaro sławiec nam to miasteczko, skąd wzdłuż the wall poDarłowaliśwa po plaży mile ubitej na chód kaczy (bo Szprota kość strzałkowa, co ją złamała przed siedmiu laty, łkała nieco pod koniec trasy). Po drodze ludzie ruchem wzdłużbrzegowym i dzieci w poprzek, zaś zgodnie z ruchem fal tudzież ruina. U celu brak autobusu, więc zjedlismy, co najdorsze, go fry it!, zwiedliśmy most ruchem brwi i następny autobus już był, a w nim kierowca, co nami zarzucał lub też palił gumę w celu postrachu dresów. Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Ściśle biorąc, to pińcet trzy 24.07.07, 00:14 A u mnie Sajgon*, Kambodża, Syjam, Phenian i Czerwoni Khmerzy wcinający zemstę Viet-Congu**, telefony się urywają i już teraz zostały same bezprzewodowe w robocie... *) nie mylić z sajgonkami **) czyli zupki chińskie made in Vietnam produkowane w Polsce *503 - to teraz - tylko moderatorzy z tajnych archiwów korzystają by zamięszanie wprowadzić - trochę zamięszania w tym zaduchu jednakowoż chwilami nie zawadzi Odpowiedz Link
szprota Re: Ściśle biorąc, to pińcet trzy 24.07.07, 19:12 A u mnie z okazji żałoby kampania wstrzymana, więc biedne telemenele wczoraj odbierały hotline (w klingońskim t9 gouliof), a dziś się uczyły sprzedawać. My zaś dzień restowy - niezamierzenie, ale obudziły nas krople deszczu bębniące o parapet. Zatem wpierw wyspaliśmy się na wszystkie cztery boki, oddaliśmy się kultywacji szprohuańskości, po czym poszliśmy zostać zaskoczeni taniością i sprawnością usług komisu komórkowego, który zdjął simlocka z k700i równie sprawnie, jak Cassani spodnie z Dziada. Następnie zwiedziliśmy muzeum w Zamku Książąt Pomorskich (wraz z młynem) i powiadam wam, jak kto nie lubi łemkowskich łapci z łyka czy sarkofagu Anny de Croy, to sobie przynajmiej Witkacego obejrzy albo muche w bursztynie. Wynieślismy stamtąd mapę starego Słupska i trochę ulotnych przekazów podprogowych. Jutro chłody, deszcze i burze, jak powiedziało radiozet, w chwilę zresztą potem, jak obrazowo opisałó rekordowo wielkie kły mastodonta znalezione w Grecji, więc dość restowania, trza się przeCzołpinać lub i złożyć jakiś dar niewielkim łówkom na wędzone ryby. Odpowiedz Link
szprota Re: Ściśle biorąc, to pińcet trzy 24.07.07, 19:23 A obiad zjedlismy w barze mlecznym "Poranek", gdzie Szprota się najadła trzema naleśnikami za 4.85, zaś Huan schabowym z sosem, ziemniakami i dwoma surówkami za niecałe 10zł! Odpowiedz Link
lavinka Re: Ściśle biorąc, to pińcet trzy 24.07.07, 21:09 Jak po ranek to krwawy ten schabowy musiał być.... Odpowiedz Link
lavinka zaraz a to nie byłTEN pociąg? 25.07.07, 12:04 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4339022.html -- Warszawka Biskupiec Reszelski Makroteka Odpowiedz Link
lavinka Re: Nie-e 25.07.07, 13:48 Czyli na kolei zawsze może być gorzej, co przeczy popularnej tezie,że gorzej już być nie może ;) Odpowiedz Link
meteor2017 teraz już pińcet więcej 25.07.07, 18:10 Z podręcznika gramatyki języka polskiego: -źle -gorzej -gorzej być nie może -PKP Odpowiedz Link
szprota Zawsze mogło być gorzej 26.07.07, 12:47 Mógł to być statek i mogła się zderzyć jakaś mrozaca krew w żyłach historia. Wczoraj, mniej z przekonania, a bardziej z przyczyn obiektywnych, resting continued. Wieczorem jeno skierowaliśmy Ustka w stronę wedzonych ryb, przez jakiś czas Huan pieścił w sobie myśl o nowym hobby, polegającym na płoszeniu mew. Poza tym się zrobiło ładnie, wiatr chciał wiać, słońce nie chciało zachodzić, a Huan postawił mi latarnię jednym mrugnięciem morskiego oka. Dziś trasa Czolpino - Rowy, skąd być może ryby na kolację, a najpewniej zachód słońca tamże. Odpowiedz Link
meteor2017 Gorzej? Niemożliwe 26.07.07, 20:50 Moje koleje losu są takie, że codziennie kolejami jeżdżę... a do te mam nie po kolei w głowie. Więc wiem co mówię, gorzej być nie może! Rowy przeciwczołgowe, czy czołganie się rowem? A może tradycyjnaSKPBolska zabawa - czołg z momentem stopu w rowie? Miodowy? Szybko czytajmy! Zanim Huann skonsumuje ten wątek!!! Odpowiedz Link
szprota Re: Gorzej? Niemożliwe 27.07.07, 21:03 Miodem się Huan zasłodził na kolację. Tak że go pewnie nie tknie zbyt szybko. A to nie miesiąc miodowy, tylko rybna dekada jest! Dziś - dar pomorza, udar młodzieży, dar łówka czas, mimo że radia i serwisy wap twierdziły, że będzie lać i wiać. Drogą piaszczystą, drogą grząską, że aż Szprot po raz pierwszy tego wyjazdu marudził na marszrutę dotarliśmy do Dąbek na schwał a wyglądały one jak każde inne miasteczko nadmorskie w sezonie, czyli stragany z pamiątkami, okazyjnymi cenowo ciuchami (w tym roku rządzą czapki z daszkiem w posrebrzane czaszki i latające gacie kierownika), kebab, ryby smażone, ryby wędzone, wata cukrowa, gofry i Poznań fika nasze dzieci. Z Dąbek w dwie minuty autobus do Darłowa, gdzie pokrótce zapędziliśmy się w zwiedzanie starówki (w rynku coś straszliwie ryczało o kawiarenkach) aż na dziedziniec szkoły, w której kolonia szarańczy, a z której ukryta przed wścibskim okiem turysty ścieżka wiedzie do lasu (bo gdzie ma ta nauka ze szkoły niby iść), w którym wieża udająca gotyk, a dalej cywilizacja, czyli cmentarz i przystanek autobusowy, z którego do Słupska. I oto. Pamięta ktoś może mój pin do karty? Tej z pko bp? Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Gorzej? Niemożliwe 27.07.07, 21:10 > Pamięta ktoś może mój pin do karty? Tej z pko bp? 0000 Odpowiedz Link
szprota Re: Gorzej? Niemożliwe 27.07.07, 21:22 Tyle to ja mam na koncie do poniedzialku... Odpowiedz Link
szprota Re: Gorzej? Niemożliwe 27.07.07, 21:12 A względem lania i wiania, to chuj w dupe, kotwicę w plecy, a dzień był ładny. Odpowiedz Link
szprota Re: Darłówek! 28.07.07, 21:38 Dziś Huan wstał przed pierwszym wrzaskiem budzika, bo za oknami świeciło słońce. Błyskawicznie doznał on naRowu na tkwienie na plaży i smażenie boków. Zanim jednak dotarliśmy na miejsce (a trzeba było jeszcze po drodze nabyć tatar z łososia w Row-Rybie, 6.80 za 100 gram), niebo zaciągnęło się po pępek i wypuściło z siebie kłąb chmur, które rychło zaczęły siąpić. Rad nierad Szprohuan musiał schronić się przed deszczem pod dość szybko napotkanymi schodami, gdzie w fotograficznym szale Szprota nabiła sobie krwawego guza i pewnie dlatego dostała przypływu znakomitego humoru. Podkarmieni taką nauką, że gdzie łby się tłuką, tam będzie co opowiadać wnukom zapadliśmy nagłą decyzją w lasy. I klify. Napotkaliśmy tam chrobotka reniferowego, o którym Huan uczenie stwierdził, że jak jest suchy, to chrobocze, a jak jest mokry, to się robi wilgotny; ogółem jakąś ośmionogę bezdomnych ślimaków (jeden zajadał grzyba wyglądającego na jadalnego i dla ludzi, alesmy się trochę brzydzili tak po ślimaku, więc tylko Huan doniósł mu kumpla do towarzystwa) oraz rodzinę, która huczała dzieci kijami po tylkach, by nie zleciały z klifu i twierdziła, że do Orzechowa dwie godziny drogi (owszem, zajęła nam tyle, ale z blisko godzinnym plażowaniem, bo się w międzyczasie wypogodziło i zrobiło omal upalnie). Po drodze mieliśmy Poddąbie, gdzie z kolei Szprota spędzała wakacje mając lat osiem (cudowne lato! Najpierw z tatą w Międzyzdrojach, potem z mamą w Poddąbiu!) - rzecz jasna nic nie przypominało tego, co zapamiętałam, ale za to były bułki z jagodami i kawa w cukierni "Beza". Tymczasem deszcz uznał, że tym razem nie wypada, więc po dłuższym kluczeniu po naprawdę urokliwych lasach zeszliśmy na plażę. Telefon Szproty pokazał lokalizację "plaża", więc jesteśmy pewni, że to było to. Huan pobiegł się kąpać i zażył zresztą kąpieli potem jeszcze raz. No bo się wreszcie zrobiło normalnie ciepło! Dość energicznym tempem dotarliśmy do Ustki, gdzie szybki mały kebab i duży gyros z zestawem, zakupy w sklepie "Bryza" - rolmopsy z wedzonych śledzi i szaszłyk z wędzonej makreli i już koniec wycieczki :-( Odpowiedz Link
meteor2017 Re: Darłówek! 28.07.07, 21:49 Jak mnie najdzie, to odgrzeję kotlety z ostatniego września i tej okolicy :-P A w Rowach ten sklep był wtedy zamknięty... dobrze że w Ustce udało się wtedy nabyć rybę bez ości, nawet wobec braku flądry Odpowiedz Link
meteor2017 Przystanek towarowy 24.07.07, 22:23 tomi.blox.pl/2007/07/Rowery-towarowe.html Odpowiedz Link
meteor2017 Ale(le)je Remont 25.07.07, 21:17 tomi.blox.pl/2007/07/Remont-w-Alejach-Jerozolimskich.html Odpowiedz Link
meteor2017 Ale(le)je Remont bis 26.07.07, 20:51 Ja dodam, że równolegle jest pocztówka koparkowa: koparka.bloog.pl/id,2185778,index.html Odpowiedz Link
meteor2017 Deja vu w Sopotni 26.07.07, 23:11 tomi.blox.pl/2007/07/Deja-vu-w-Sopotni.html Odpowiedz Link
meteor2017 odgrzewany kotlet 27.07.07, 22:53 tomi.blox.pl/2007/07/Rozkopana-sciezka.html Odpowiedz Link
lavinka Re: odgrzewany kotlet 27.07.07, 23:07 No popatrz akurat jem podgrzewany kotlet a nawet dwa ;D Odpowiedz Link
meteor2017 Panie Kazimierzu poproszę Klucze 28.07.07, 21:42 tomi.blox.pl/2007/07/Pocztowka-z-Kazimierza-nad-Nerem.html Odpowiedz Link
meteor2017 Tymczasem u Wuja Aarda 29.07.07, 10:52 A tymczasem u Wuja Aarda pojawiła się cieska i jaka ruda, zażelaziona pocztówka Odpowiedz Link
szprota Blog Aarda zaczął zajmować poczeskie miejsce 30.07.07, 04:44 W moich zakładkach w operze mini. Tylko czemu uparcie twierdzi, gdy próbuję coś skomentować z komórki, że jestem automatem spamujacym? Chciałam napisać zaś tak: "A czym klikać, jak się nie ma myszki? (Pozdrowienia z Pojezierza - w t9 pójdziesza - Brodnickiego." Odpowiedz Link
meteor2017 Dobra, bo zimno 29.07.07, 10:53 Teraz będe odgrze... a właściwie to podgrzewał omleta. O tym że w sezonie przekonaliśmy się na własne oczy i kubki smakowe Odpowiedz Link
meteor2017 Za tych co nad morzem 29.07.07, 14:08 tomi.blox.pl/2007/07/Pocztowka-z-falochronem.html Odpowiedz Link
szprota Dziękujemy 29.07.07, 18:41 Jeszcze jesteśmy ciut nadmorscy, aczkolwiek dziś pewnie ostatni raz w tym roku :'(. Dzień pożegnalny, więc lekko restowy - napełniwszy Ustka wczorajszymi zakupami podreptaliśmy plaża lekko grząską chwilami, a przy okazji silnie pod wiatr, by wyLędować pod wydmami, gdzie istotnie delo trochę mniej. Huan następnie piekł się tu i tam, a Szprot się grzał i twierdził, że mogłoby być cieplej. Kąpiel również przypadła w udziale li tylko Huan, a woda była tak cie cie cie ciepła, że biegał on potem pół godziny po brzegu, by się rozgrzać. Potem raźny marsz przez las do przystanku, na którym autobus spóźniony z powodu zarzygania. Odpowiedz Link
lavinka Re: Dziękujemy 29.07.07, 20:22 W tym roku ne można mi dogodzić. Albo jest mi za ciepło, albo za zimno. Odpowiedz Link
szprota Za to stryj Huan radzi 30.07.07, 00:45 Pojechać nad morze, to cię afterfly (przed-mucha). Kopii rajt baj Huan. Odpowiedz Link
szprota Iławą, mości panowie 30.07.07, 04:15 Na razie jakiś kwadrans postoju i coś metalicznie stuka za oknem. Poza tym leje. Huan śpi, ja odeśpię w dzień, więc chcę czuwać jak najdłużej. Z chrobotem i chrzestem ruszył towarowy, a oto i my! Tym razem niecałe pół godziny :-D IHAHA! Odpowiedz Link
szprota Stronię. Wice. 30.07.07, 08:58 Stoimy w Stroniewicach. Zimno. Za oknem widac, że wiele. Przespałam Toruń - obyło się bez przesiadki, tzn przesiedlismy się z jednego siedzenia na drugie, by zachować zgodność z kierunkiem jazdy. Pisałam do Rosomaka, by zajrzał na stację ze spiworem i termosem, ale coś nie odebrał. O, ruszyliśmy. Teraz rozumiem, czemu ten pociąg pokonuje 60km w dwie godziny... Odpowiedz Link
szprota Er, rata! 30.07.07, 09:03 szprota napisała: > Za oknem widac, że wiele. Winno być: Za oknem widać, że wieje. Odpowiedz Link
vauban Re: Teoria względności podpowiada 30.07.07, 11:02 Że Szprohuann dotarł WŁAŚNIE do domostw... Odpowiedz Link
lavinka Re: Teoria względności podpowiada 30.07.07, 17:22 Ale może być oóźnienie.. chyba,że zasnęli i pojechali dalej ;-) Odpowiedz Link
szprota Byliśmy o czasie 30.07.07, 17:43 10:36 na dworcu Łódź Kaliska, skąd: Szprot został zabran przez stęsknionego tatulka do domu, by dotrzeć tam na 10:54, wyżłopać kawę śniadaniową i walnąć się spać na cztery godziny; zaś Huann wsiadł na rower i popedałował do Odhuani, skąd na 14:00 do pracy. Odpowiedz Link
huann bidak 31.07.07, 01:09 wróciwszy po pracy o 22.17 do nadrybiania zaległ ości na RU siadł... i siedzi. siedzi - a chciałby leżeć łba by złożył na podusie lecz nie wie w informacji też nie wiedzą dokąd zmierza świat. Odpowiedz Link
huann Re: Teoria względności podpowiada 31.07.07, 01:00 vauban napisało 11.02: > Że Szprohuann dotarł WŁAŚNIE do domostw... jeszcze 3 minuty ;] Odpowiedz Link
meteor2017 Aleja mrowisk 30.07.07, 23:35 tomi.blox.pl/2007/07/Rue-de-Fourmili232re.html Odpowiedz Link
huann Re: Aleja mrowisk 31.07.07, 01:21 mrowisko latem: picasaweb.google.com/szprohuann/WybrzeESzprotkowe1/photo#5045234085418768434 i zimą: picasaweb.google.com/huann.gory/Elbrus/photo#5080670674448849746 Odpowiedz Link
meteor2017 Mogiły styczniowe 03.08.07, 23:13 tomi.blox.pl/2007/08/Mogily-Styczniowe.html Odpowiedz Link
meteor2017 Licznik się przekręcił 05.08.07, 14:49 tomi.blox.pl/2007/08/Licznik-sie-przekrecil.html Odpowiedz Link
huann licznik licznikiem, a tymczasem 05.08.07, 20:42 ochujali chyba: wiadomosci.onet.pl/1583864,11,item.html Odpowiedz Link
meteor2017 Re: licznik licznikiem, a tymczasem 05.08.07, 21:45 Kasa panie Dzieju, Kasa... Odpowiedz Link