edzioszka 06.10.03, 13:47 czy iść jak w dym? - to pytanie z podtekstem egzystencjalnym, umysł wymopiło stąd wzgląd na retora <tego koło tranzystora> ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szprota1 Dym jesienny na dwa świerszcze 06.10.03, 13:52 I wiatr w kominie (come in, baby!) Iść, Edzioszko, iść coraz dalej i coraz głośniej śpiewać! Odpowiedz Link
finneznam Umorusać się w Usmarni 06.10.03, 13:54 edzioszka napisała: > czy iść jak w dym? - to pytanie z podtekstem egzystencjalnym, umysł wymopiło > stąd wzgląd na retora <tego koło tranzystora> ;) Woda nie dymiąc, nie ucieknie. Do pytań utopijnych prosimy podchodzić z rezerwat. Albo przekłuć rezerwatuar. Pozdrapiam Retroroman Odpowiedz Link
aard czajld in tajm... 07.10.03, 10:10 W oparach nad lustrem wody dostrzegłem smoka czasu. W łapach, oprócz boru, dzierżył dziecko. Pazurami orając skibę po skibie w jego czaszce. Dym stłumił krzyk... Odpowiedz Link
eyemakk To zależy........ 15.10.03, 00:31 Ogień jest bardzo popularny we wszechświecie. Jeśli lubisz uniwersalizm, radzę iść w dym. Jeśli wolisz naszą ziemską wyjątkowość, lokalność i egzotykę taką, jaką jest woda, proponuje utonięcie. Co prawda w płynnym amoniaku czy jakimś tam gównie, bardziej niż woda popularnym na innych planetach, też można utonąć, ale jednak co woda, to woda. bo od wody lrpsza jest tylko wóda. utonąć w wódzie... mmm....... Odpowiedz Link
eyemakk z drugiej jednak strony.......... 15.10.03, 00:34 Ogień, mimo że uniwersalny we wszechświecie, by sie palił potrzebuje tlenu. Tzn mam na myśli to, że wysokie temperatury możliwe do powstawania ognia są czymś normalnym w gwiazdach, jednakże dymu jako takiego z powodu braku tlenu nie zaobserwujesz. Z kolei, jak wspomniałem, utonąć można we wszystkim, nie tylko we wodzie. Także mój wywód o uniwersalizmie ognia i wyjątkowości utonięcia był jak najbardziej przedwczesny. Odpowiedz Link