Dodaj do ulubionych

Nieskonczona dyskusja

02.01.03, 22:22
Witaj cwi, tak nam bedzie latwiej :-)

Podales przyklad "Mein kampf" jako lektury niedozwolonej do powszechnego
rozpowszechniania. Coz moim zdaniem powinna byc dozwolona. Spytasz dlaczego ?
Dlatego, ze zakazujac ograniczasz moja wolnosc. Powiesz, ze to lektura ktora
wyrzadzila wiele szkod. Owszem, ale nie mozesz zwalczac jedno zla (faszyzmu)
innym zlem (nieporownywalnie mniejszym ale wciaz zlem). Jedynie mozesz
pokazywac w ktorym miejscu ta lektura jest zla. Nie mozesz jej zakazac, przez
fakt zakazu bardzo blisko sam zmierzasz do granicy.
To samo sie tyczy tych dwoch watkow o ktorych dzisiaj byla mowa.
Jak ktos chce popelnic samobojstwo, to jest jego wolna wola i nic ci do tego
dopoki nie krzywdzi innych. Mozesz jedynie poinformowac ze pare sposobow jest
maloefektywnych i w wiekszosci robiace czlowieka rosliny - pomijam osad
moralny tego czynu, tu chyba mamy podobne poglady, ale czlowiek jest wolny i
to jego decyzja.
Pigulki wczesnoporonne - zgodze sie ze zlo, ale niech pozna fakty wszystkie i
sam/a podejmie ta osoba te decyzje. Nie mozna zachowywac sie jak dzisiaj
kamilla, ktora na wiesc ze na stronie www.antykoncepcja.pl jest informacja o
tym, kategorycznie oglasza ze na te strone nie wejdzie. A jest to strona
stworzona przez lekarza, ktory informuje o wszystkich aspektach problemu ale
nie namawia do takiego czy innego zachowania.
To samo z forum, wole jak jest takie (czasem fajne, wartosciowe - czasem
glupie, wulgarne etc) ale jest wolne. Nie ma cenzury i to jest dobre. Sa fora
wulgarne typu aktualnosc, nie zagladam tam i . Nie zmienisz tych ludzi mnozac
bariery wstepu. Nie bedziesz ich tu widzial ale oni nadal beda. Nawracanie
ich na forum tez nie pomozesz, jak ktos kiedys powiedzial: " nie dyskutuj z
idiota, bo sprowadzi cie do swojego poziomu a w nim ma wieksze
doswiadczenie". Z tego tez wzgledu wole juz grupy niusowe, latwiej
odfiltrowac 'madrzejszych inaczej'.

Pozdrawiam
Mors
Obserwuj wątek
    • pwrzes Re: Nieskonczona dyskusja..cd 02.01.03, 22:26
      Jeszcze jedno. Wole jak sam bede odfiltrowywal 'gorsze' posty niz mialby to
      robic ktos za mnie. Jestem myslaca i wolna istota, sam decyduje to jest dobre a
      co zle (zgodnie z wlasnymi zasadami a nie narzucanymi z gory).
      A co do prawa, wiekszosc tych ocierajacych sie o przestepstwo postow nie jest
      scigana z urzedu. Jesli czujesz sie obrazony sam zglos to na policje :-)

      Dobranoc :-)
      Mors
      • gregorij Re: Nieskonczona dyskusja..cd 04.01.03, 10:09
        pwrzes napisał:

        > Jeszcze jedno. Wole jak sam bede odfiltrowywal 'gorsze' posty niz mialby to
        > robic ktos za mnie. Jestem myslaca i wolna istota, sam decyduje to jest dobre
        a
        >
        > co zle (zgodnie z wlasnymi zasadami a nie narzucanymi z gory).
        > A co do prawa, wiekszosc tych ocierajacych sie o przestepstwo postow nie jest
        > scigana z urzedu. Jesli czujesz sie obrazony sam zglos to na policje :-)
        >
        > Dobranoc :-)
        > Mors
        Drogi Morsie,
        Nie do końca jest tak, że jesteśmy wolni. Podlegamy najróżniejszym
        ograniczeniom, od moralnych poczynając a na normach prawnych i związanych z
        nimi sankcjach kończąc. I wcale nie odczuwam tego jako ograniczenie wolności -
        normy moralne wybrałem sam (przy wydatnej pomocy rodziców), normy prawne
        zostały mi narzucone. Jednak, to juz moja opinia, nie może byc tak, że wszystko
        jest dozwolone a człowiek jako istota rozumna sam wybiera co jest dla niego
        dobre, co złe. To moze prowadzić w konsekwencji do pełnego liberalizmu
        moralnego a tego sie boję. Co ogranicza człowieka przed, powiedzmy, napadaniem
        na drugiego człowieka? Normy moralne? Wychowanie? Ewentualnie tylko konsekwecje
        związane z pobytem w Białołęckim kurorcie! Wiem, ty o książce, ja o napadzie -
        jednak Twój post do takich przemyśleń mnie sprowokował.
        Pozdrawiam
        Grzegorz
        • pwrzes Re: Nieskonczona dyskusja..cd 04.01.03, 12:48
          gregorij_ napisał:

          > zostały mi narzucone. Jednak, to juz moja opinia, nie może byc tak, że
          wszystko
          >
          > jest dozwolone a człowiek jako istota rozumna sam wybiera co jest dla niego
          > dobre, co złe. To moze prowadzić w konsekwencji do pełnego liberalizmu
          > moralnego a tego sie boję. Co ogranicza człowieka przed, powiedzmy,
          napadaniem
          > na drugiego człowieka? Normy moralne? Wychowanie? Ewentualnie tylko
          konsekwecje

          Greg, to zalezy jak rozumiesz 'wolnosc'. Ja lubie taka definicje - wolnosc
          jednego czlowieka konczy sie na czubku nosa drugiego' - w niej mieszcza sie juz
          normy moralne (prawne pomijam bo wywodza sie z moralnych) i jest zgodna z
          liberalizmem (nie pamietam juz czy to nie sam A.Smith napisal), chociaz sa
          rozne moralnosci, w zasadzie poziomy moralnosci ( czy to wogole mozna
          zmierzyc ?) (dla niektorych seks przedmalzenski to Zlo, dla innych nie). Nie
          pamietam czy byles w trakcie tej dyskusji od ktorej sie wszystko zaczelo.
          Pozostanmy moze juz przy tej pigulce RU486. Ty i ja moze uwazac jej stosowanie
          za zlo, ale ktos inny nie. I udawanie (nienajlepsze slowo) swietego oburzenia
          na strone _fachowa_, ktora opisuje jej dzialanie, wszystkie za i przeciw,
          aspekty prawne jest co najmniej niemadre. Autor tej strony (lekarz z
          odpowiednia specjalizacja) podaje po prostu _wszystkie_ fakty. Jest bezstronny
          i obiektywny, do niczego nie zmusza ani nie namawia. Wybor pozostawia
          czytajacemu.
          To samo z Mein Kampf, sadzisz ze jak ja przeczytam to stane sie drugim
          Rudolfem H. ? Oczywiscie, ze nie. Swego czasu przeczytalem Nitzschego i jakos
          nie biegam z nozem po ulicach i nie morduje obcych. Nie wiem czy pamietasz
          afere o ksiazke 'American Psycho' sprzed paru lat, chciano wprowadzic zakaz jej
          sprzedazy (nie wiem czy wprowadzono ale szybko zniknela). I sie pytam jakim
          prawem ktos ma mnie ograniczac ? Chcesz ochronic dzieci, to niech ksiegarze
          beda odpowiedzialni i niech dzieciom jej nie sprzedaja. Ja na szczescie moglem
          sam wybrac i po 5 stronach lektury stwierdzilem, ze ta ksiazka jest obrzydliwa
          i nic niewarta , ale to Ja stwierdzilem i nikt mi nie narzucal zdania. O to mi
          chodzi w calym tym wywodzie. Czy po jej lekturze morduje kobiety? Nie. To nie
          lektura jest winna takim a nie innym zachowaniom ludzi ale sami ludzie sa za to
          odpowiedzialni, to w jaki sposob zostali wychowani przez rodzine, szkole i
          spoleczenstwo.

          Greg i ja prosze o jeszcze jedno. Prosze nie utozsamiac liberalizmu ze
          zdziczeniem obyczajow. Liberalizm nie mowi 'wolno wszystko robic'. Mowi -
          jestes wolnym czlowiekiem i masz wybor ale za swoje wolne wybory ponosisz
          odpowiedzialnosc i konsekwencje (prawne i spoleczne). Nie znizajmy sie do
          poziomu podredaktorzyny Jaworowicz.

          Mors
        • cwi Re: Nieskonczona dyskusja..cd 07.01.03, 09:53
          Morsik...
          Jak się daje adres witrynki, to nie ludzie roznoszą, tylko ta niesubordynowana
          maszyna forumowa...
          Gdzie jeszcze bywałeś?
          Cwi
    • cwi Re: Nieskonczona dyskusja 06.01.03, 15:26
      Drogi Morsiku!

      Po pierwsze, przepraszam Cię, ze odpowiadam Ci dopiero dziś, po kilku długich
      dniach. Działo mi się trochę wiele i nie mogłem wcześniej. Dzięki za twą
      refleksję.

      Chyba najlepiej będzie jeśli skupię kilka myśli w punktach.

      1. Oczywiście przykład z Mein Kampf jest chybiony. Po trosze. Konieczny jest
      dostęp do tej książki chociażby historyków... osób zainteresowanych dziejami
      nazizmu... Nie wdaję się w tą polemikę, bo to oczywiste.

      2. Wypowiedzi na rozmaitych forach ogólnie są na dobrym poziomie i kulturalnym
      i intelektualnym. Bywają wyjątki, ale są to jednostki.

      3. Zdarza mi się regularnie prowadzić dyskusje na żywo w Klubie. Czasem są
      osoby, których wypowiedzi muszę przerywać i odbierać im głos. Dla dobra
      dyskutantów - najczęściej z powodów kulturowych. Mogę sobie jednak doskonale
      wyobrazić i inne powody przerwania komuś wypowiedzi.

      4. Najczęściej granicą wypowiedzi którą dopuszczam pod względem kulturalnym
      jest wypowiedź taka, za którą nie wyprosiłbym z mojego własnego domowego
      salonu. To znaczy, że jeśli ktoś np. rzuca mięsem, lub obraża ewidentnie kogoś
      innego, to jest to już dla mnie nie do przyjęcia. Cytat z
      forum "kobiecego": "jebani katolicy". Jest dla mnie dosyć niesamowite, że taki
      tekst tam wisi. Oczywiście możesz mi powiedzieć, że nie muszę tam chodzić i
      tego czytać. O tym później.

      5. Lecz wypowiedź nie jest oczywiście tylko formą ale również treścią. Czasem
      treść bywa niedopuszczalna. Na przykład dlatego że jest niebezpieczna. Dla
      kogoś. Przykład z kobiet: "Jak sobie znaleźć pigułkę poronną?" odp. "To w
      Polsce zakazane, ale napisz mi maila....". W tym przypadku - jak i w innych
      tego typu - zachodzi chyba podejrzenie chyba nader jasne, że czat jest używany
      w celach niezgodnych z prawem (delikatnie mówiąc).

      6. Czasem rzecz jest trudniejsza do oceny. I postępowanie wymaga pewnego
      radykalizmu. Są chwile gdy bierność jest opowiedzeniem się. Na przykład gdy
      przychodzi ktoś i zionie nienawiścią do kogoś (przykładem niech będą Żydzi).
      Nienawiścią bądź nawet biernym rasizmem - polegającym na podśmiewaniu się z
      czyichś tragedii. Wtedy pada pytanie o odpowiedzialność w sensie szerszym.
      Odpowiedzialność również za innych czytających te treści. Bierność jest
      również opowiedzeniem się. Przez bierność dochodziło do największych tragedii
      XX wieku.

      7. A zatem... jeśli istnieje możliwość zdjęcia jakiejś wypowiedzi, to w jakich
      konkretnych warunkach? Czy tylko przy bluzganiu? Czy też przy ważniejszych a
      subtelniejszych anomaliach, nie tyle formalnych co merytorycznych? Co jest
      treścią odpowiedzialności?

      8. Mówisz o definicji wolności bazującej na czubu nosa drugiej osoby. Ok,
      przyjmijmy to roboczo. Czy naprawdę masz wrażenie, że cytowane przeze mnie
      wypowiedzi nie są już daleko idącą ingerencją w nozdrza innych? Nie tylko
      bywalców i czytelników Forum. Bo tak naprawdę w takich sytuacjach nie musi
      chodzić wyłącznie o bezpośrednich dyskutantów.

      9. I tu chcę dojść do tak często zalecanej przez Ciebie metody ignorowania. To
      nie jest dobra metoda. Na dobrym czacie nie powinno dochodzić do tego, że
      ignoruje się kogoś z dbałości o formę kulturalną czy moralną. Wyłącznie
      towarzyską. Na przykład gdyby Gregg miał mnie dosyć mógłby mnie zignorować.
      Inaczej w przypadku szkód na kulturze czy na moralu. To tak jakby siedzieć na
      dworcu wśród chamów, skinów i bydlaków, którzy klną, kopią i obrażają... Ale
      co tam... my ignorujemy i udajemy kulturalne towarzystwo. Coś mi wówczas
      jednak tu nie gra.

      10. Oczywiście, ze jest to trudne. Jeśli się chce robić to dobrze, to wymaga
      ingerencji autorskiej. To znaczy rozeznania, co jest a co nie jest właściwe.
      Trochę jak kindersztubę, albo się ją ma, albo nie. I zawsze będą ci
      nieszczęśliwi, którzy będą się dziwić, że nie wiedzą za co wylecieli. Ale to
      odróżni czat kulturalny i zadbany od chaosu i chamstwa znanego z niektórych
      portali.



      A tak nota bene: Nie wiedziałem, że jesteś takim górołazem. Moglibyśmy kiedyś
      trochę pogadać, gdyż też tu i ówdzie bywałem...
      • pwrzes Re: Nieskonczona dyskusja 06.01.03, 17:21
        cwi napisał:


        a. Cytat z
        > forum "kobiecego": "jebani katolicy". Jest dla mnie dosyć niesamowite, że
        taki
        > tekst tam wisi. Oczywiście możesz mi powiedzieć, że nie muszę tam chodzić i
        > tego czytać. O tym później.

        Coz, po prostu Agora nie jest w stanie nadazyc i czyscic wszystkich forow.
        Mozny by ograniczyc ilosc forow ale to nie to przeciez.

        > 5. Lecz wypowiedź nie jest oczywiście tylko formą ale również treścią. Czasem
        > treść bywa niedopuszczalna. Na przykład dlatego że jest niebezpieczna. Dla
        > kogoś. Przykład z kobiet: "Jak sobie znaleźć pigułkę poronną?" odp. "To w
        > Polsce zakazane, ale napisz mi maila....". W tym przypadku - jak i w innych
        > tego typu - zachodzi chyba podejrzenie chyba nader jasne, że czat jest
        używany
        > w celach niezgodnych z prawem (delikatnie mówiąc).

        W kwestiach prawnych nie wiem jak wyglada sprawa jurysdykcji, to ze serwer jest
        w Polsce nie znaczy ze cos zlego sie staje u nas. Gdzies indziej moga byc te
        leki dozwolone. Pomijamy kwestie moralnego osadu, bo tu chyba IMO mamy podobne
        zdanie.

        > 6. Czasem rzecz jest trudniejsza do oceny. I postępowanie wymaga pewnego
        > radykalizmu. Są chwile gdy bierność jest opowiedzeniem się. Na przykład gdy
        > przychodzi ktoś i zionie nienawiścią do kogoś (przykładem niech będą Żydzi).
        > Nienawiścią bądź nawet biernym rasizmem - polegającym na podśmiewaniu się z
        > czyichś tragedii. Wtedy pada pytanie o odpowiedzialność w sensie szerszym.
        > Odpowiedzialność również za innych czytających te treści. Bierność jest
        > również opowiedzeniem się. Przez bierność dochodziło do największych tragedii
        > XX wieku.

        To samo, za duzo postow, za malo ludzi. Jednoczesnie co sprytniejsi abuserzy
        uzywaja proxy, odetniesz proxy - odetniesz ilesset czy tysiace osob. Technika
        pod tym wzgledem nie jest doskonala. Pozostaje nie karmic takich osob odpisujac
        im na posty.

        > 7. A zatem... jeśli istnieje możliwość zdjęcia jakiejś wypowiedzi, to w
        jakich
        > konkretnych warunkach? Czy tylko przy bluzganiu? Czy też przy ważniejszych a
        > subtelniejszych anomaliach, nie tyle formalnych co merytorycznych? Co jest
        > treścią odpowiedzialności?

        Mozliwosci sa ale czasu i ludzi brak niestety. Automat tego nie zastapi.

        > 8. Mówisz o definicji wolności bazującej na czubu nosa drugiej osoby. Ok,
        > przyjmijmy to roboczo. Czy naprawdę masz wrażenie, że cytowane przeze mnie
        > wypowiedzi nie są już daleko idącą ingerencją w nozdrza innych? Nie tylko
        > bywalców i czytelników Forum. Bo tak naprawdę w takich sytuacjach nie musi
        > chodzić wyłącznie o bezpośrednich dyskutantów.

        Sa ale wytlumaczenie jak wyzej. Skoro nie ma mozliwosci czasowych nad tym
        zapanowac to co ? Zamknac forum w takim razie ?

        > ignoruje się kogoś z dbałości o formę kulturalną czy moralną. Wyłącznie
        > towarzyską. Na przykład gdyby Gregg miał mnie dosyć mógłby mnie zignorować.
        > Inaczej w przypadku szkód na kulturze czy na moralu. To tak jakby siedzieć na
        > dworcu wśród chamów, skinów i bydlaków, którzy klną, kopią i obrażają... Ale
        > co tam... my ignorujemy i udajemy kulturalne towarzystwo. Coś mi wówczas
        > jednak tu nie gra.

        No tak, ale jak nikogo z opow nie ma to co ? Bedziesz sie wdawal w sprzeczke
        slowna z takim czlowiekiem ? Sprowadzi cie do swojego poziomu albo sie
        zdenerwujesz i Ty w koncu. Wtedy ignor uber alles, uwierz mi.

        > 10. Oczywiście, ze jest to trudne. Jeśli się chce robić to dobrze, to wymaga
        > ingerencji autorskiej. To znaczy rozeznania, co jest a co nie jest właściwe.
        > Trochę jak kindersztubę, albo się ją ma, albo nie. I zawsze będą ci
        > nieszczęśliwi, którzy będą się dziwić, że nie wiedzą za co wylecieli. Ale to
        > odróżni czat kulturalny i zadbany od chaosu i chamstwa znanego z niektórych
        > portali.

        No wlasnie, winien bedzie jeden a szkody poniosie iles tam osob. Odpowiem takim
        powiedzeniem: Lepiej wypuscic stu zbrodniarzy niz uwiezic jednego niewinnego.

        > A tak nota bene: Nie wiedziałem, że jesteś takim górołazem. Moglibyśmy kiedyś
        > trochę pogadać, gdyż też tu i ówdzie bywałem...

        Ech, ludzie to wszystko rozniosa :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka