Specjalnie dla Marii

10.06.12, 17:59
mam wrażenie, że tym razem to nie Kaczyński judzi.

static.polityka.pl/_resource/res/path/e7/29/e7294d1e-78bc-4067-bfc6-3f9ce698a617_665x665
Jak się spodziewam, Maria odpisze coś w rodzaju "Zasłużył". Nie zgadzam się, a poza tym "Polityka" i Mleczko naprawdę nie musieli.
    • koelscher Re: Specjalnie dla Marii 10.06.12, 19:19
      Naprawde trudno sie przebic przez opary twojej inteligencji (imaginacji?)...
      k-r

      maitresse.d.un.francais napisała:

      > mam wrażenie, że tym razem to nie Kaczyński judzi.
      >
      > static.polityka.pl/_resource/res/path/e7/29/e7294d1e-78bc-4067-bfc6-3f9ce698a617_665x665
      > Jak się spodziewam, Maria odpisze coś w rodzaju "Zasłużył". Nie zgadzam się, a
      > poza tym "Polityka" i Mleczko naprawdę nie musieli.
      • maitresse.d.un.francais Koelscher, co masz napisane na górze 10.06.12, 19:42
        na niebiesko?

        (Chodziło mi o nazwę forum, ale uznałam, że muszę dopasować sformułowanie do twojej inteligencji).

        "Pro i Contra" czy "Czepianie się Metresy"?

        Przeczytaj uważnie i wyciągnij wnioski.
        • koelscher Re: Koelscher, co masz napisane na górze 10.06.12, 19:54
          Coz, ja interpretuje to jako "contra imbecillitatem"...
          Masz cos wbrew?
          k-r

          maitresse.d.un.francais napisała:

          > na niebiesko?
          >
          > (Chodziło mi o nazwę forum, ale uznałam, że muszę dopasować sformułowanie do tw
          > ojej inteligencji).
          >
          > "Pro i Contra" czy "Czepianie się Metresy"?
          >
          > Przeczytaj uważnie i wyciągnij wnioski.
    • maria421 Re: Specjalnie dla Marii 10.06.12, 19:55
      maitresse.d.un.francais napisała:

      > mam wrażenie, że tym razem to nie Kaczyński judzi.
      >
      > static.polityka.pl/_resource/res/path/e7/29/e7294d1e-78bc-4067-bfc6-3f9ce698a617_665x665
      > Jak się spodziewam, Maria odpisze coś w rodzaju "Zasłużył". Nie zgadzam się, a
      > poza tym "Polityka" i Mleczko naprawdę nie musieli.


      O rany, przeciez to tylko karykatura :)
      • maitresse.d.un.francais Tylko karykatura? 10.06.12, 20:06

        > O rany, przeciez to tylko karykatura :)

        Jak widzę taką argumentację, to szlag mnie trafia.

        TYLKO karykatura? TYLKO żart? Otóż informuję cię Mario, że żarty i karykatura to właśnie taki wentyl, za pomocą którego można wyrazić uczucia, których nie można ujawnić w inny sposób.

        Patrz nienawistne kawały o teściowej (o teściu nie ma ani jednego, nienawistnego czy nie).

        Oraz znakomita forma szerzenia opinii i narzucania sposobu myślenia.

        Patrz np. słynny zapluty karzeł reakcji itd.
        • maitresse.d.un.francais To też tylko karykatura? 10.06.12, 20:09
          www.radiownet.pl/system/post_gallery_images/images/24986/normal/TUSK%20WEHRMACHT.jpg
          • maitresse.d.un.francais Re: To też tylko karykatura? 10.06.12, 20:13
            Nie tylko polnische Wirtschaft

            pl.wikipedia.org/wiki/Polsk_riksdag
            • maria421 Re: To też tylko karykatura? 10.06.12, 20:27
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Nie tylko polnische Wirtschaft
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Polsk_riksdag

              To tez nie jest karykatura .
              • maitresse.d.un.francais Re: To też tylko karykatura? 10.06.12, 20:33
                maria421 napisała:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                > > Nie tylko polnische Wirtschaft
                > >
                > > pl.wikipedia.org/wiki/Polsk_riksdag
                >
                > To tez nie jest karykatura .

                Miałam na myśli Tuska zrobionego na żołnierza Wehrmachtu.
          • maria421 Re: To też tylko karykatura? 10.06.12, 20:26
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > www.radiownet.pl/system/post_gallery_images/images/24986/normal/TUSK%20WEHRMACHT.jpg

            Nie, to jest fotomontaz.
            • maitresse.d.un.francais To karykatura nie może być fotomontażem? 10.06.12, 20:34
              Bo jeśli to jest karykatura, to co to jest - z punktu widzenia rodzajów przedstawienia, nie z punktu widzenia technik.
              • maria421 Re: To karykatura nie może być fotomontażem? 10.06.12, 20:37

                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Bo jeśli to jest karykatura, to co to jest - z punktu widzenia rodzajów prze
                > dstawienia
                , nie z punktu widzenia technik.

                Raczej nie:
                pl.wikipedia.org/wiki/Karykatura
                • maitresse.d.un.francais Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 10.06.12, 21:02
                  również autor nie skupia się na postaci Kaczyńskiego, a na jego cechach niezwiązanych z wyglądem. Nie mamy tu do czynienia z wyolbrzymieniem cech fizycznych, tylko z podkreśleniem domniemanych cech psychiki.

                  Więc czemu według ciebie jest to karykatura?
                  • maria421 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 10.06.12, 21:07
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > również autor nie skupia się na postaci Kaczyńskiego, a na jego cechach niez
                    > wiązanych z wyglądem
                    . Nie mamy tu do czynienia z wyolbrzymieniem cech fizyc
                    > znych, tylko z podkreśleniem domniemanych cech psychiki.
                    >
                    > Więc czemu według ciebie jest to karykatura?

                    "Terminem tym określa się także dzieło zawierające właśnie takie przedstawienie. Często jest to rysunek (zazwyczaj portret), rzadziej rzeźba (np. karykatury autorstwa Józefa Gosławskiego). Także forma literacka, gdzie sposób przedstawienia postaci literackiej, polega na wyolbrzymieniu i pełnym przesady wyjaskrawieniu pewnych cech jej wyglądu zewnętrznego lub postawy wobec życia, mający na celu ośmieszającą charakterystykę. Karykatura jest jednym z uprzywilejowanych instrumentów satyry."
                    • a000000 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 10.06.12, 21:33
                      maria421 napisała:

                      Także forma literacka, gdzie sposób przedstawien
                      > ia postaci literackiej, polega na wyolbrzymieniu

                      no dobrze, ale na jakiej podstawie autor tego rysunku twierdzi, że Kaczyński pragnie klęski polskiej drużyny na EURO??? Przecież to jest kalumnia. Satyra ma wyolbrzymiać FAKTYCZNE przywary, nie wyimaginowane przez wrogów.
                      • maria421 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 10.06.12, 22:07
                        a000000 napisała:

                        > no dobrze, ale na jakiej podstawie autor tego rysunku twierdzi, że Kaczyński pr
                        > agnie klęski polskiej drużyny na EURO??? Przecież to jest kalumnia. Satyra ma
                        > wyolbrzymiać FAKTYCZNE przywary, nie wyimaginowane przez wrogów.

                        Kaczynski jest znany z tego, ze za wszystko obwinia Tuska, wiec moze za przegrana polskiej druzyny tez?
                        • maitresse.d.un.francais aha... może... 10.06.12, 22:16
                          Czyli ta akurat karykatura skupia się na cechach Kaczyńskiego, które przypisują mu przeciwnicy polityczni.

                          Dlatego zaś - wedle Marii - karykaturą jest.

                          Zaś fotomontaż przedstawiający Tuska skupia się na domniemanych cechach jego przodka.

                          Dlatego zaś - wedle Marii - karykaturą nie jest.

                          Całe to karkołomne rozumowanie ma dowieść, że Kaczyński ma wszelkie możliwe wady, a jeśli nie ma, to być może je ma.

                          I w związku z tym można go przedstawiać dowolnie: jako wroga polskiej reprezentacji albo wręcz jako Hitlera.

                          Powiedzmy, że niektóre kobiety w pewnym wieku łysieją. Czy zatem przedstawienie łysej Marii jest karykaturą, czy też nie jest? I czy wiąże się to z techniką, jaką owo przedstawienie zostałoby wykonane?

                          Część forumowiczów z pewnego forum publicznego uważa, że pewien forumowicz przesadza pisząc o swoich dochodach i własnej firmie i sugeruje, że owa firma to smętny "szrot".

                          Czy zatem przedstawienie owego forumowicza zamieszkałego w walącej się szopie obok szrotu - czyli przypisanie mu domniemanych cech - jest karykaturą, czy nie?
                          • maria421 Kochanico 10.06.12, 22:21
                            a co to w ogole mnie za honor spotyka ze mi watek poswiecasz?

                            Dlaczego mnie do tablicy wywolujesz w sprawie jakiejs karykatury?

                            Ja jej nie rysowalam, ani nie publikowalam :)
                            • a000000 Re: Kochanico 10.06.12, 22:30
                              maria421 napisała:

                              > a co to w ogole mnie za honor spotyka ze mi watek poswiecasz?

                              Kochanica jedynie pokazuje dwie miary używane dla oceny rzeczywistości. Których to różnica powstaje na podłożu sympatii lub antypatii do osoby ocenianej.
                              Czyli: KALIZM.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Kochanico 10.06.12, 22:32
                                a000000 napisała:

                                > maria421 napisała:
                                >
                                > > a co to w ogole mnie za honor spotyka ze mi watek poswiecasz?
                                >
                                > Kochanica jedynie pokazuje dwie miary używane dla oceny rzeczywistości.

                                Moja droga, nie ma dwóch miar. ;-PPP

                                Zasada jest następująca:

                                Kaczor pluć - źle.


                                Pluć na Kaczora - też źle, bo to wina Kaczora, dał powód do plucia, a jeśli nie dał, to być może jednak by kiedyś dał?

                                • a000000 Re: Kochanico 10.06.12, 22:54
                                  maitresse.d.un.francais napisała:


                                  > Moja droga, nie ma dwóch miar. ;-PPP

                                  może i rację masz, jednakowoż jęzor wygląda tak: : - P zrobiłam spacje, bo inaczej jęzorek bym Ci pokazała, a tym razem nie mam podstaw. :-*
                              • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 08:45
                                a000000 napisała:


                                > Kochanica jedynie pokazuje dwie miary używane dla oceny rzeczywistości. Których
                                > to różnica powstaje na podłożu sympatii lub antypatii do osoby ocenianej.
                                > Czyli: KALIZM.

                                Ale dlaczego akurat do mnie to adresuje?
                                • a000000 Re: Kochanico 11.06.12, 16:35
                                  maria421 napisała:

                                  > Ale dlaczego akurat do mnie to adresuje?

                                  nie wiem. Może dlatego, że nie zachowujesz ani dystansu, ani proporcji ani też obiektywizmu w ocenie polskiej sceny polityczniej. Wierzysz mediom.
                                  • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 16:43
                                    a000000 napisała:

                                    > nie wiem. Może dlatego, że nie zachowujesz ani dystansu, ani proporcji ani też
                                    > obiektywizmu w ocenie polskiej sceny polityczniej. Wierzysz mediom.

                                    Wierze w to, co widze i slysze.

                                    I nie czuje sie zobowoazana do obiektywizmu, czyli do wyszukiwania dobrych stron np. u ...Palikota.
                                    Azerko, Ty wobec Palikota tez nie jestes obiektywna :)
                                    • a000000 Re: Kochanico 11.06.12, 17:32
                                      maria421 napisała:

                                      > Azerko, Ty wobec Palikota tez nie jestes obiektywna

                                      jestem bardzo obiektywna. Widzę brzydkość spustoszenia.

                                      jest dość przystojny, bardzo inteligentny, potrafi mówić ( co u polityka rzadkie), wywodzi logicznie aczkolwiek opiera się na tezach fałszywych i niezwykle subiektywnych.
                                      Przy tym podły (majątek zrobił na geszeftach i rozpijaniu narodu) bezczelny, skłonny do zdrady, fałszywy, obłudny i kłamliwy. Oszust podatkowy, wyprowadził majątek tak, aby nie podzielić się nim z byłą żoną.

                                      Dla mnie - osobowość psychopatyczna. Po trupach do władzy i sławy. Przy tym - poglądy zależne od chwili.

                                      W czym nie mam racji?


                                      • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 17:49
                                        a000000 napisała:


                                        > jestem bardzo obiektywna. Widzę brzydkość spustoszenia.
                                        >
                                        > jest dość przystojny, bardzo inteligentny, potrafi mówić ( co u polityka rzadki
                                        > e), wywodzi logicznie aczkolwiek opiera się na tezach fałszywych i niezwykle s
                                        > ubiektywnych.
                                        > Przy tym podły (majątek zrobił na geszeftach i rozpijaniu narodu) bezczelny, sk
                                        > łonny do zdrady, fałszywy, obłudny i kłamliwy. Oszust podatkowy, wyprowadził ma
                                        > jątek tak, aby nie podzielić się nim z byłą żoną.
                                        >
                                        > Dla mnie - osobowość psychopatyczna. Po trupach do władzy i sławy. Przy tym - p
                                        > oglądy zależne od chwili.
                                        >
                                        > W czym nie mam racji?

                                        Alez ja sie z Toba zgadzam! Tylko ze jak sama widzisz, nawet obiektywna ocena moze byc druzgocaca....
                                        >
                                        • a000000 Re: Kochanico 11.06.12, 18:06
                                          maria421 napisała:

                                          Tylko ze jak sama widzisz, nawet obiektywna ocena m
                                          > oze byc druzgocaca....

                                          no cóż... Palikot przypomina mi utalentowanego szatana, który wodzi na pokuszenie.... wszelkimi sposobami.

                                          Kaczyńskiemu daleko do kusiciela...

                                          A Mleczko to zajadły antyklerykał. Jego twórczość przekracza granice ludzkiej przyzwoitości.
                                          Ciekawe, jak on by zareagował, gdyby tak jemu ktoś przypiął fałszywą łatkę i rechotał wraz z gawiedzią...



                            • maitresse.d.un.francais Re: Kochanico 10.06.12, 22:31
                              maria421 napisała:

                              > a co to w ogole mnie za honor spotyka ze mi watek poswiecasz?

                              A czemu się tak denerwujesz, zamiast odpowiedzieć rzeczowo?

                              Honor ten spotyka cię za to, że za główne źródło zła w Polsce uważasz Kaczyńskiego i przypisujesz mu wszystkie możliwe wady.

                              A także za to, że swego czasu bardzo cię ceniłam i dlatego mam nadzieję, że da się z tobą rozmawiać rzeczowo i nadal cenić.

                              >
                              > Ja jej nie rysowalam, ani nie publikowalam :)

                              Wyobraź sobie, że zauważyłam. Narysował ją Mleczko, a opublikowała "Polityka".
                              • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 08:50
                                maitresse.d.un.francais napisała:


                                > A czemu się tak denerwujesz, zamiast odpowiedzieć rzeczowo?

                                Nie denerwuje sie tylko pytam dlaczego akurat mnie do tablicy wyciagasz.

                                > Honor ten spotyka cię za to, że za główne źródło zła w Polsce uważasz Kaczyński
                                > ego i przypisujesz mu wszystkie możliwe wady.

                                Nie lubie Kaczynskiego, to prawda, ale to chyba nie jest nic zdroznego?
                                Nieprawda jednak jest ze uwazam go za glowne zrodlo zla w Polsce, to juz jest Twoja nadinterpretacja.

                                > A także za to, że swego czasu bardzo cię ceniłam i dlatego mam nadzieję, że da
                                > się z tobą rozmawiać rzeczowo i nadal cenić.

                                Ale o czym? O karykaturze?

                                • maitresse.d.un.francais Re: Kochanico 11.06.12, 16:03

                                  >
                                  > Nie denerwuje sie tylko pytam dlaczego akurat mnie do tablicy wyciagasz.

                                  A wcześniej cię to nie interesowało? Dopiero w tym miejscu wątku?

                                  > Nie lubie Kaczynskiego, to prawda, ale to chyba nie jest nic zdroznego?


                                  Nielubienie nie jest niczym zdrożnym. Jednakże zakładanie, że osoba nielubiana może mieć wszelkie możliwe wady i w związku z tym każde jej opluwanie, wyszydzanie i obrażanie to tylko satyra albo karykatura - tak. Jak widać w mediach, wyznawanie tego typu filozofii przez dominujące media jest wybitnie szkodliwe społecznie.




                                  > Nieprawda jednak jest ze uwazam go za glowne zrodlo zla w Polsce, to juz jest T
                                  > woja nadinterpretacja.
                                  >
                                  > > A także za to, że swego czasu bardzo cię ceniłam i dlatego mam nadzieję,
                                  > że da
                                  > > się z tobą rozmawiać rzeczowo i nadal cenić.
                                  >
                                  > Ale o czym? O karykaturze?

                                  Między innymi.

                                  Nie widzę powodu, żeby o karykaturze nie można było rozmawiać rzeczowo.


                                  To jakiś wyjątkowy temat?
                                  >
                                  • ja.nusz Re: Kochanico 11.06.12, 16:23
                                    Nie widzę najmniejszego sensu aby rysować karykatury Kaczańskiego.
                                    On w oryginale jest definicją karykatury - zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym - przy czym pod tym drugim zbacznie bardziej.

                                    Bardziej rzeczowo o Kaczorze się nie da.
                                  • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 16:50
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > A wcześniej cię to nie interesowało? Dopiero w tym miejscu wątku?

                                    Wlasciwie interesowalo mnie to od poczatku.

                                    > Nielubienie nie jest niczym zdrożnym. Jednakże zakładanie, że osoba nielubiana
                                    > może mieć wszelkie możliwe wady i w związku z tym każde jej opluwanie, w
                                    > yszydzanie i obrażanie to tylko satyra albo karykatura - tak. Jak
                                    > widać w mediach, wyznawanie tego typu filozofii przez dominujące media jest wy
                                    > bitnie szkodliwe społecznie.

                                    Kochanico, dlaczego zakladasz ze ja tak niby zakladam?

                                    > Między innymi.
                                    >
                                    > Nie widzę powodu, żeby o karykaturze nie można było rozmawiać rzeczowo.
                                    >
                                    >
                                    > To jakiś wyjątkowy temat?

                                    No to moze trzeba bylo zalozyc watek o karykaturze, a nie watek pod moim adresem?

                                    Ale skoro ma byc o karykaturze to bede jej bronic. Mozna oczywiscie rozmawiac o granicach dobrego smaku itp. ale niech nikt nie wazy podnosic reki na karykature czy satyre.
                                    • maitresse.d.un.francais Re: Kochanico 11.06.12, 17:08
                                      maria421 napisała:

                                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                                      >

                                      >
                                      > Kochanico, dlaczego zakladasz ze ja tak niby zakladam?

                                      Cóż, mam przesłanki do wyciągania takiej konkluzji - twoje liczne wypowiedzi na forum.
                                      >
                                      > > Między innymi.
                                      > >
                                      > > Nie widzę powodu, żeby o karykaturze nie można było rozmawiać rzeczowo.
                                      > >
                                      > >
                                      > > To jakiś wyjątkowy temat?
                                      >
                                      > No to moze trzeba bylo zalozyc watek o karykaturze, a nie watek pod moim adrese
                                      > m?
                                      >
                                      > Ale skoro ma byc o karykaturze to bede jej bronic. Mozna oczywiscie rozmawiac o
                                      > granicach dobrego smaku itp. ale niech nikt nie wazy podnosic reki na karykat
                                      > ure czy satyre.

                                      Rozumiem, że np. przedstawienie Tuska wznoszącego w górę europuchar i depczącego jednocześnie emerytów/niepełnosprawnych to również byłaby "tylko karykatura" i będziesz jej bronić, wołając "niech nikt się nie waży"?

                                      Rozumiem, że przedstawienie dwóch sytuacji, kiedy osoba chora leży na łóżku, w jednym przypadku (i jest to Holandia) ma miejsce eutanazja, w drugim (Polska) osoba ta jest podłączona do prawie pustej kroplówki, na kroplówce tabliczka "NFZ nie refunduje", też jest całkiem OK?
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Kochanico 11.06.12, 17:11
                                        Przy czym oba przedstawienia osoby chorej są dwiema częściami TEGO SAMEGO obrazka.

                                        Mleczko utalentowany facet, myślę, że narysowałby to w mig. Ale jakoś nie rysuje... ciekawe dlaczego?
                                      • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 17:22
                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        > Cóż, mam przesłanki do wyciągania takiej konkluzji - twoje liczne wypowiedzi na
                                        > forum.

                                        Aha.

                                        > Rozumiem, że np. przedstawienie Tuska wznoszącego w górę europuchar i depcząceg
                                        > o jednocześnie emerytów/niepełnosprawnych to również byłaby "tylko karykatura"
                                        > i będziesz jej bronić, wołając "niech nikt się nie waży"?

                                        Z pewnoscia nie bede zakladac watku ad personam z tego powodu :)

                                        > Rozumiem, że przedstawienie dwóch sytuacji, kiedy osoba chora leży na łóżku, w
                                        > jednym przypadku (i jest to Holandia) ma miejsce eutanazja, w drugim (Polska) o
                                        > soba ta jest podłączona do prawie pustej kroplówki, na kroplówce tabliczka "NFZ
                                        > nie refunduje", też jest całkiem OK?

                                        Masz zamiar dyskutowac o karykaturze jako gatunku, czy oceniac konkretne karykatury?
                                        • maitresse.d.un.francais Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 21:10
                                          tylko co robić będziesz.

                                          Czemu się wykręcasz i nie odpowiadasz wprost: takie karykatury byłyby OK/nie, nie byłyby OK?

                                          Z pewnością byłoby w nich więcej prawdy niż w wizji Kaczyńskiego praktykującego voodoo.

                                          Pan Mleczko dziwny ma, doprawdy, umysł, skoro na podstawie twierdzenia, że euro się nie uda, wyciąga wnioski, że Kaczyński praktykuje voodoo.


                                          Może to on by się przebadał? :-P Razem z naczelnym "Polityki", który mu to zatwierdził? ;-P


                                          Tego typu wnioskowanie, jak już jesteśmy przy nienawistnych żartach, świadczy o schizofrenii. ;-P

                                          Nie ma wszak dymu bez ognia - Mleczko narysował, "Polityka" zatwierdziła.
                                          • maria421 Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 21:18
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            > tylko co robić będziesz.
                                            >
                                            > Czemu się wykręcasz i nie odpowiadasz wprost: takie karykatury byłyby OK/nie, n
                                            > ie byłyby OK?


                                            Nie wykrecam sie, pisze to, co mysle. Cierpliwie odpowiadam na Twoje pytania, zarzuty. Jak uczennica przy tablicy:)


                                            • maitresse.d.un.francais Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 21:24
                                              maria421 napisała:

                                              > maitresse.d.un.francais napisała:
                                              >
                                              > > tylko co robić będziesz.
                                              > >
                                              > > Czemu się wykręcasz i nie odpowiadasz wprost: takie karykatury byłyby OK/
                                              > nie, n
                                              > > ie byłyby OK?
                                              >
                                              >
                                              > Nie wykrecam sie, pisze to, co mysle. Cierpliwie odpowiadam na Twoje pytania, z
                                              > arzuty. Jak uczennica przy tablicy:)


                                              A jak ci się podoba teoria, że to Mleczko i naczelny są chorzy, skoro takie wyciągnęli wnioski? ;-PPP
                                              >
                                              >
                                              • maria421 Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 21:38
                                                maitresse.d.un.francais napisała:


                                                > A jak ci się podoba teoria, że to Mleczko i naczelny są chorzy, skoro takie wyc
                                                > iągnęli wnioski? ;-PPP

                                                Teorie na temat Mleczki i naczelnych sa mi obojetne.

                                                • maitresse.d.un.francais Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 21:48

                                                  >
                                                  > Teorie na temat Mleczki i naczelnych sa mi obojetne.
                                                  >
                                                  A to czemu?

                                                  Bo teorie na temat Kaczyńskiego chyba nie są?

                                                  Poza tym mogłabyś się odnieść choćby dlatego, że to ja postawiłam taką tezę, a ze mną tu dyskutujesz.
                                                  • maria421 Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 21:53
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > A to czemu?
                                                    >
                                                    > Bo teorie na temat Kaczyńskiego chyba nie są?
                                                    >
                                                    > Poza tym mogłabyś się odnieść choćby dlatego, że to ja postawiłam taką tezę, a
                                                    > ze mną tu dyskutujesz.

                                                    Kochanico, dyskutuja z Toba z grzecznosci, choc nie nazwalabym tego dyskusja, lecz przesluchaniem z Twojej strony.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 22:00

                                                    > Kochanico, dyskutuja z Toba z grzecznosci, choc nie nazwalabym tego dyskusja, l
                                                    > ecz przesluchaniem z Twojej strony.

                                                    Przesłuchanie, o ile wiem, odnosi się do życia prywatnego?

                                                    "Co pan robił 13.04 i czy spotkał pan wtedy Jasia Malinowskiego?"

                                                    Jest mi całkowicie obojętne, co robiłaś 13.04 i każdego innego dnia. Interesuje mnie tylko, czy wobec Kaczyńskiego stosujesz jakieś inne miary niż wobec osób, które nim nie są.


                                                    A to z tej przyczyny, że Ty sama zakładałaś wiele wątków o K. i wielokrotnie wypowiadałaś się w stylu "Cokolwiek się mówi o Kaczyńskim, to on jest temu winien, nigdy ten co mówi!"

                                                    Ergo nie jest to przesłuchanie.

                                                    Czuję się urażona.
                                                  • maria421 Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 22:11
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:


                                                    > Przesłuchanie, o ile wiem, odnosi się do życia prywatnego?

                                                    Tylko jezeli zycie prywatne ma zwiazek z przedmiotem przesluchania.

                                                    > "Co pan robił 13.04 i czy spotkał pan wtedy Jasia Malinowskiego?"
                                                    >
                                                    > Jest mi całkowicie obojętne, co robiłaś 13.04 i każdego innego dnia. Interesuje
                                                    > mnie tylko, czy wobec Kaczyńskiego stosujesz jakieś inne miary niż wobec osób,
                                                    > które nim nie są.

                                                    Czyli- przesluchanie polityczne , ktore ma prowadzic do tego, ze teza jaka postawilas (tzn. ze wobec Kaczynskiego stosuje inne miary) zostanie udowodniona .

                                                    > A to z tej przyczyny, że Ty sama zakładałaś wiele wątków o K. i wielokro
                                                    > tnie wypowiadałaś się w stylu "Cokolwiek się mówi o Kaczyńskim, to on jest temu
                                                    > winien, nigdy ten co mówi!"

                                                    Nigdy tak nie mowilam, ani doslownie, ani "w stylu" . Mowialm natomiast, i moge Ci to zacytowac, ze wyrabiam sobie opinie o Kaczynskim na podstawie tego co on sam mowi.

                                                    > Ergo nie jest to przesłuchanie.
                                                    >
                                                    > Czuję się urażona.

                                                    Ty sie czujesz urazona?

                                                    Zalozylas watek ad personam, walkujesz mnie od wczoraj, zadna moja odpowiedz Cie nie zadawala i Ty sie czujesz urazona?

                                                    Ale sama bardzo nie lubisz i ostro protestujesz kiedy sie Ciebie czepiaja...
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Ja cię nie pytam, czego NIE BĘDZIESZ robić 11.06.12, 22:18

                                                    > Zalozylas watek ad personam, walkujesz mnie od wczoraj, zadna moja odpowiedz Ci
                                                    > e nie zadawala i Ty sie czujesz urazona?

                                                    Tak, ja się czuję. Imputowaniem mi przesłuchania. Nie jestem żadną cholerną służbą.
                                                    >
                                                    > Ale sama bardzo nie lubisz i ostro protestujesz kiedy sie Ciebie czepiaja...


                                                    To zależy, kto się czepia i jak się czepia. Forumowicz K. czepia się absolutnie bez powodu, po to, żeby się czepić i dowalić. Czepianie rzeczowe to co innego.
                                        • maitresse.d.un.francais To jak już, to już 11.06.12, 21:15
                                          Załóżmy, że ktoś narysował takie karykatury.

                                          Żeby Ci utrudnić, nie wiemy, kto narysował, ani kto zlecił (a wbrew pozorom znalazłoby się paru chętnych, nie tylko PiS).

                                          Więc jak? Bronisz takiej karykatury własną piersią?
                                          • maria421 Re: To jak już, to już 11.06.12, 21:22
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            > Załóżmy, że ktoś narysował takie karykatury.
                                            >
                                            > Żeby Ci utrudnić, nie wiemy, kto narysował, ani kto zlecił (a wbrew pozorom zna
                                            > lazłoby się paru chętnych, nie tylko PiS).
                                            >
                                            > Więc jak? Bronisz takiej karykatury własną piersią?


                                            Przed czym? Przed krytyka nie bronie. Przed ewentualnym atakiem na karykature (w sensie usuniecia jej ) - bronie.
                                            • maitresse.d.un.francais Re: To jak już, to już 11.06.12, 21:23
                                              maria421 napisała:

                                              > maitresse.d.un.francais napisała:
                                              >
                                              > > Załóżmy, że ktoś narysował takie karykatury.
                                              > >
                                              > > Żeby Ci utrudnić, nie wiemy, kto narysował, ani kto zlecił (a wbrew pozor
                                              > om zna
                                              > > lazłoby się paru chętnych, nie tylko PiS).
                                              > >
                                              > > Więc jak? Bronisz takiej karykatury własną piersią?
                                              >
                                              >
                                              > Przed czym? Przed krytyka nie bronie. Przed ewentualnym atakiem na karykature (
                                              > w sensie usuniecia jej ) - bronie.

                                              I też piszesz "Nie ma dymu bez ognia", "Tusk tak działa/myśli lub może tak działać/myśleć"?
                                              • maria421 Re: To jak już, to już 11.06.12, 21:36
                                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                                > I też piszesz "Nie ma dymu bez ognia", "Tusk tak działa/myśli lub może t
                                                > ak działać/myśleć"?

                                                Jezeli sa do tego przeslanki- czemu nie.
                                    • a000000 Re: Kochanico 11.06.12, 17:34
                                      maria421 napisała:

                                      >ale niech nikt nie wazy podnosic reki na karykature czy satyre.

                                      nawet, gdy ta propagując kłamstwa, służy do niszczenia niewinnych ludzi, bo PROGRAMUJE widzów odpowiednio negatywnie...????
                                      • maria421 Re: Kochanico 11.06.12, 17:50
                                        a000000 napisała:

                                        > maria421 napisała:
                                        >
                                        > >ale niech nikt nie wazy podnosic reki na karykature czy satyre.
                                        >
                                        > nawet, gdy ta propagując kłamstwa, służy do niszczenia niewinnych ludzi, bo PRO
                                        > GRAMUJE widzów odpowiednio negatywnie...????

                                        To juz jest dyskusja na temat GRANIC wolnosci slowa, granic sztuki itp.
                                        • a000000 Re: Kochanico 11.06.12, 17:59
                                          maria421 napisała:


                                          > To juz jest dyskusja na temat GRANIC wolnosci slowa, granic sztuki itp.

                                          uważam, że TA karykatura te granice przekroczyła.
                        • a000000 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 10.06.12, 22:23
                          maria421 napisała:

                          > Kaczynski jest znany z tego, ze za wszystko obwinia Tuska, wiec moze za przegra
                          > na polskiej druzyny tez?

                          bez sensu. To Tusk za wszystkie swoje niepowodzenia obwinia Kaczyńskiego. Kaczyński jedynie twierdzi, że Tusk PRZYCZYNIŁ się do katastrofy. I ma rację - przemysł pogardy jaki Tusk rozpętał walnie się przyczynił do zaniedbań i zaniechań. Nie przejmować się "kartoflem" w pewnym momencie było trendy i niejako nobilitowało. Dlatego nikt w pułku nie zadbał o to, aby z prezydentem (kim by nie był!!!) leciał pilot z UPRAWNIENIAMI i doświadczeniem.
                          Miał lecieć doświadczony Grzywna, ale w ostatniej chwili został odwołany i skierowany do lotu z Tuskiem, a z prezydentem poleciał żółtodziób za sterami tutki. Bez prawidłowej karty podejścia, bez prognozy pogody....
                          Nikt się do pracy nie przykładał, boć to przecież tylko kartofel od żyrandola.
                          • maitresse.d.un.francais Bo gdyby nie było Kaczyńskiego... 10.06.12, 22:34
                            to Tusk musiałby go wymyślić.

                            Marii radzę zastanowić się przez chwilę nad rządami Tuska i ich efektami, tak jakby Kaczyńskiego nie było. I ustalić, czy Tusk ma jakikolwiek program a jeśli ma, to dokąd Polaków ten program zaprowadzi.
                            • maria421 Re: Bo gdyby nie było Kaczyńskiego... 11.06.12, 09:02
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > to Tusk musiałby go wymyślić.
                              >
                              > Marii radzę zastanowić się przez chwilę nad rządami Tuska i ich efektami, ta
                              > k jakby Kaczyńskiego nie było
                              . I ustalić, czy Tusk ma jakikolwiek program a
                              > jeśli ma, to dokąd Polaków ten program zaprowadzi.

                              Gdyby Kaczynskiego nie bylo, bylyby takie same efekty polityki Tuska, ale nie byloby podzialu na "my gdzie zawsze i oni gdzie ZOMO", bylaby normalna opozycja a nie opozycja bojkotujaca prezydenta, urzadzajaca regularne wiece pod palacem, jakby Komorowski byl uzurpatorem jakims a nie prezydentem wybranym z woli ludu , opozycja uprawiajaca wlasna polityke poprzez pisanie listow do ambasadorow, na przyklad.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Bo gdyby nie było Kaczyńskiego... 11.06.12, 15:55

                                > gram a
                                > > jeśli ma, to dokąd Polaków ten program zaprowadzi.
                                >
                                > Gdyby Kaczynskiego nie bylo, bylyby takie same efekty polityki Tuska, ale nie b
                                > yloby podzialu na "my gdzie zawsze i oni gdzie ZOMO", bylaby normalna opozycja
                                > a nie opozycja bojkotujaca prezydenta, urzadzajaca regularne wiece pod palacem,
                                > jakby Komorowski byl uzurpatorem jakims a nie prezydentem wybranym z woli ludu
                                > , opozycja uprawiajaca wlasna polityke poprzez pisanie listow do ambasadorow,
                                > na przyklad.

                                Przyznam, że dla mnie JAKO OBYWATELKI nie ma tu znaczącej różnicy. Tak czy owak i mnie, i moją rodzicielkę państwo kopie w d...


                                >
                          • maria421 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 08:53
                            a000000 napisała:


                            > bez sensu. To Tusk za wszystkie swoje niepowodzenia obwinia Kaczyńskiego. Kaczy
                            > ński jedynie twierdzi, że Tusk PRZYCZYNIŁ się do katastrofy. I ma rację - przem
                            > ysł pogardy jaki Tusk rozpętał walnie się przyczynił do zaniedbań i zaniechań.
                            > Nie przejmować się "kartoflem" w pewnym momencie było trendy i niejako nobilito
                            > wało. Dlatego nikt w pułku nie zadbał o to, aby z prezydentem (kim by nie był!!
                            > !) leciał pilot z UPRAWNIENIAMI i doświadczeniem.
                            > Miał lecieć doświadczony Grzywna, ale w ostatniej chwili został odwołany i skie
                            > rowany do lotu z Tuskiem, a z prezydentem poleciał żółtodziób za sterami tutki.
                            > Bez prawidłowej karty podejścia, bez prognozy pogody....
                            > Nikt się do pracy nie przykładał, boć to przecież tylko kartofel od żyrandola.

                            Azerko, nie chodzi o katastrofe . Krotko przed otwarciem mistrzostw Blaszczyk sie wypowiadal ze bedzie to organizacyjna porazka Polski. Mysle za Mleczko do tego wlasnie nawiazuje.
                            • maitresse.d.un.francais Błaszczak to nie Kaczyński 11.06.12, 16:07
                              i wiem, że w to absolutnie nie wierzysz, Mario, ale może to być osobiste przekonanie Błaszczaka.

                              Poza tym zakładanie organizacyjnej porażki Polski (na co BARDZO WIELE wskazywało) to trochę co innego, niż nienawistne praktyki magiczne praktykowane na tym rysunku przez Kaczyńskiego, i to wobec polskiego piłkarza, czyli osoby postrzeganej przez społeczeństwo jako ktoś wyjątkowy, element mitu itd.
                              • maria421 Re: Błaszczak to nie Kaczyński 11.06.12, 16:56
                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                > i wiem, że w to absolutnie nie wierzysz, Mario, ale może to być osobiste prz
                                > ekonanie
                                Błaszczaka.

                                Skad wiesz w co ja wierze a w co nie?
                                Osobiste przekonania to sobie Blaszczek moze wypowiadac u cioci na imieninach. Kiedy mowi do kamer, to jest to wypowiedz przedstawiciela partii ktorej szefem jest Kaczynski . A ten nie zareagowal, wiec sie zgadza.

                                > Poza tym zakładanie organizacyjnej porażki Polski (na co BARDZO WIELE wskazywał
                                > o) to trochę co innego, niż nienawistne praktyki magiczne praktykowane na tym r
                                > ysunku przez Kaczyńskiego, i to wobec polskiego piłkarza, czyli osoby postrzega
                                > nej przez społeczeństwo jako ktoś wyjątkowy, element mitu itd.

                                Nie jestem karykaturzystka, wiec nie wiem czy mozna bylo inaczej i jak pokazac ze Kaczynskiemu porazka organizacyjna Euro bylaby na reke bo Tusk stracilby punkty.
                                • maitresse.d.un.francais Re: Błaszczak to nie Kaczyński 11.06.12, 17:04

                                  > Osobiste przekonania to sobie Blaszczek moze wypowiadac u cioci na imieninach.
                                  > Kiedy mowi do kamer, to jest to wypowiedz przedstawiciela partii ktorej szefem
                                  > jest Kaczynski . A ten nie zareagowal, wiec sie zgadza.

                                  Aaaaaa... Rozumiem, że członek partii publicznie wypowiada wyłącznie opinie partii?


                                  I rzecz jasna dotyczy to według Ciebie wyłącznie PiS-u?
                                  >
                                  >
                                  > Nie jestem karykaturzystka, wiec nie wiem czy mozna bylo inaczej i jak pokazac
                                  > ze Kaczynskiemu porazka organizacyjna Euro bylaby na reke bo Tusk stracilby pu
                                  > nkty.

                                  Można było. Ja też nie jestem karykaturzystką, mimo to miałabym na to pomysł. Tym bardziej Mleczko, skoro jest starym fachowcem.
                                  • maria421 Re: Błaszczak to nie Kaczyński 11.06.12, 17:29
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > Aaaaaa... Rozumiem, że członek partii publicznie wypowiada wyłącznie opinie par
                                    > tii?

                                    Publiczne wypowiedzi wysoko postawionego czlonka partii sa odbierane jako opinie partii.
                                    >
                                    > I rzecz jasna dotyczy to według Ciebie wyłącznie PiS-u?

                                    To dotyczy wszystkich wysoko postawionych funkcjonariuszy kazdej partii.

                                    Można było. Ja też nie jestem karykaturzystką, mimo to miałabym na to pomysł. T
                                    > ym bardziej Mleczko, skoro jest starym fachowcem.

                                    Czyli jednak przyznajesz ze "nie ma dymu bez ognia", ze Mleczko wyczul Kaczynskiego, tylko ze nietrafnie to w karykaturze przedstawil?
                                    • maitresse.d.un.francais Nie, tego nie przyznaję 11.06.12, 20:46

                                      >
                                      > Czyli jednak przyznajesz ze "nie ma dymu bez ognia", ze Mleczko wyczul Kaczynsk
                                      > iego, tylko ze nietrafnie to w karykaturze przedstawil?

                                      Mleczko ma kontrakt z "Polityką" i wie, na jaki temat rysować.

                                      Poza tym "nie ma dymu bez ognia" - Ksczyński uważał, że euro się nie uda (jak wielu obywateli) (ogień), a przedstawia się go jako życzącego śmierci polskim piłkarzom (dym).

                                      Trochę to dziwne powiązanie, nie uważasz? No chyba że jest to dym na zasadzie "Kaczyński się potknął/przejęzyczył - aaaa, narobimy dymu!"

                                      • maria421 Re: Nie, tego nie przyznaję 11.06.12, 21:14
                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        > Poza tym "nie ma dymu bez ognia" - Ksczyński uważał, że euro się nie uda (jak w
                                        > ielu obywateli) (ogień), a przedstawia się go jako życzącego śmierci polskim pi
                                        > łkarzom (dym).

                                        Zyczacego smierci????
                                        Kochanico, to jest tylko rzucanie uroku, wlasnie takie "skus baba na dziada". nic wiecej!
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Lalka_voodoo

                                        > Trochę to dziwne powiązanie, nie uważasz? No chyba że jest to dym na zasadzie "
                                        > Kaczyński się potknął/przejęzyczył - aaaa, narobimy dymu!"

                                        Dziwna jest Twoja interpretacja ze ta karykatura ma przedstawiac Kaczynskiego zyczacego smierci naszym pilkarzom.
                                        • maitresse.d.un.francais A Twoim zdaniem czemu służą praktyki 11.06.12, 21:22
                                          polegające na wbijaniu igieł w laleczkę przedstawiającą jakąś osobę?

                                          Bo dziwnym zbiegiem okoliczności gugiel upiera się, że jednak skrzywdzeniu tej osoby (cierpieniom, torturom, śmierci).

                                          Poza tym założę się, że gdyby istotnie - puśćmy wodze fantazji - Kaczyński czynił coś takiego, Ty pierwsza byś krzyczała, że jest chory psychicznie i życzy śmierci osobie, którą laleczka przedstawia. A wraz z Tobą całe polskie media.

                                          No ale kiedy rysuje to Mleczko w "Polityce", to dziwnym trafem ma na myśli jednak coś innego. Ciekawe.
                                          • maria421 Re: A Twoim zdaniem czemu służą praktyki 11.06.12, 21:34
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            > polegające na wbijaniu igieł w laleczkę przedstawiającą jakąś osobę?

                                            Rzuceniu uroku.

                                            > Bo dziwnym zbiegiem okoliczności gugiel upiera się, że jednak skrzywdzeniu tej
                                            > osoby (cierpieniom, torturom, śmierci).

                                            Google tez pisze o "rzucaniu uroku", ale Ty juz z tego zrobilas, ze Kaczynski chce smierci polskich pilkarzy.

                                            > Poza tym założę się, że gdyby istotnie - puśćmy wodze fantazji - Kaczyński czyn
                                            > ił coś takiego, Ty pierwsza byś krzyczała, że jest chory psychicznie i życzy śm
                                            > ierci osobie, którą laleczka przedstawia. A wraz z Tobą całe polskie media.

                                            Kochanico, nikt o zdrowych zmyslach, nawet najwiekszy przeciwnik Kaczynskiego nie posadza go o praktyki voodo!

                                            To jest tylko karykatura! Nic wiecej.

                                            > No ale kiedy rysuje to Mleczko w "Polityce", to dziwnym trafem ma na myśli jedn
                                            > ak coś innego. Ciekawe.

                                            Czytasz w cudzych myslach?
                                            • maitresse.d.un.francais Re: A Twoim zdaniem czemu służą praktyki 11.06.12, 21:36

                                              > Google tez pisze o "rzucaniu uroku", ale Ty juz z tego zrobilas, ze Kaczynski c
                                              > hce smierci polskich pilkarzy.

                                              Rzucaniu uroku CELEM SPOWODOWANIA CIERPIEŃ LUB ŚMIERCI!!!

                                              Wklep sobie w gugla "laleczka voodoo". I nie ja, tylko Mleczko i "Polityka".
                                              >
                                              > > Poza tym założę się, że gdyby istotnie - puśćmy wodze fantazji - Kaczyńsk
                                              > i czyn
                                              > > ił coś takiego, Ty pierwsza byś krzyczała, że jest chory psychicznie i ży
                                              > czy śm
                                              > > ierci osobie, którą laleczka przedstawia. A wraz z Tobą całe polskie medi
                                              > a.
                                              >
                                              > Kochanico, nikt o zdrowych zmyslach, nawet najwiekszy przeciwnik Kaczynskiego n
                                              > ie posadza go o praktyki voodo!

                                              Czyżby? Nie doceniasz ludzkiej głupoty.
                                              >
                                              > To jest tylko karykatura! Nic wiecej.
                                              >
                                              > > No ale kiedy rysuje to Mleczko w "Polityce", to dziwnym trafem ma na myśl
                                              > i jedn
                                              > > ak coś innego. Ciekawe.
                                              >
                                              > Czytasz w cudzych myslach?

                                              Wnioskuję z przesłanek.
                                              • maria421 Re: A Twoim zdaniem czemu służą praktyki 11.06.12, 21:41
                                                maitresse.d.un.francais napisała:


                                                > Rzucaniu uroku CELEM SPOWODOWANIA CIERPIEŃ LUB ŚMIERCI!!!
                                                >
                                                > Wklep sobie w gugla "laleczka voodoo". I nie ja, tylko Mleczko i "Polityka".

                                                Przeciez sama Ci linkowalam z googla.
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Lalka_voodoo
                            • a000000 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 16:37
                              maria421 napisała:

                              > Azerko, nie chodzi o katastrofe . Krotko przed otwarciem mistrzostw Blaszczyk s
                              > ie wypowiadal ze bedzie to organizacyjna porazka Polski. Mysle za Mleczko do te
                              > go wlasnie nawiazuje.

                              no ale jeśli ja powiem: oj, ta Maria tak gna samochodem.. pewnie kiedyś się rozbije...... czy to oznacza, że życzę Ci śmierci?

                              • maria421 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 16:58
                                a000000 napisała:

                                > no ale jeśli ja powiem: oj, ta Maria tak gna samochodem.. pewnie kiedyś się ro
                                > zbije...... czy to oznacza, że życzę Ci śmierci?

                                Azerko, co innego Ty, prywatna osoba, co innego Blaszczyk wypowiadajacy sie do kamer TV. On wtedy nie jest prywatna osoba, lecz funkcjonariuszem PiSu.
                                • maitresse.d.un.francais I taka wypowiedź oznacza, że życzy śmierci? 11.06.12, 17:10
                                  Jeśli BLaszczak powie: ale ten Kalisz się rozbija tym porszakiem, kiedyś się rozbije - to znaczy, że Kaczyński życzy Kaliszowi śmierci?
                                  • maria421 Re: I taka wypowiedź oznacza, że życzy śmierci? 11.06.12, 17:55
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > Jeśli BLaszczak powie: ale ten Kalisz się rozbija tym porszakiem, kiedyś się ro
                                    > zbije - to znaczy, że Kaczyński życzy Kaliszowi śmierci?

                                    To jest zle porownanie, bo kazdy wie, ze nadmierna szybkosc moze doprowadzic do smiertelnego wypadku.

                                    Ja bym wypowiedz Blaszczaka porownala do wypowiedzi zazdrosnej dziewczyny, ktora tuz przed weselem jej kolezanki mowi, ze to wesele i tak napewno sie nie uda, ze bedzie katastrofa.

                                    To co powiedzial Blaszczyk to jest takie "skus baba na dziada, jakby baba skusila to by dobrze zrobila"

                                    • a000000 Re: I taka wypowiedź oznacza, że życzy śmierci? 11.06.12, 18:01
                                      maria421 napisała:

                                      To co powiedzial Blaszczyk to jest takie "skus baba na dziada, jakby baba skusi
                                      > la to by dobrze zrobila"

                                      to jest zaklinanie rzeczywistości, życzenie klęski...

                                      Błaszczak jedynie wypowiedział swoje OBAWY.
                                      • maria421 Re: I taka wypowiedź oznacza, że życzy śmierci? 11.06.12, 18:03
                                        a000000 napisała:


                                        > to jest zaklinanie rzeczywistości, życzenie klęski...
                                        >
                                        > Błaszczak jedynie wypowiedział swoje OBAWY.

                                        Blaszczak wcale nie uzyl trybu przypuszczajacego. Wyrazil sie jak jasnowidz.
                                        • a000000 Re: I taka wypowiedź oznacza, że życzy śmierci? 11.06.12, 18:10
                                          maria421 napisała:

                                          > Blaszczak wcale nie uzyl trybu przypuszczajacego. Wyrazil sie jak jasnowidz.

                                          pożyjemy, zobaczymy. Z tego co widać - cena będzie bardzo wielka.
                                • a000000 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 17:47
                                  maria421 napisała:

                                  >Azerko, co innego Ty, prywatna osoba, co innego Blaszczyk

                                  nie widzę różnicy. To jest ten sam problem, tylko wyniesiony na szczebel polityki. Błaszczyk ma prawo i jako poseł i jako obywatel wypowiedzieć swoją opinię o przewidywanej klęsce.... która na pewno nastąpi, już bankrutują firmy budowlane... samorządy się zadłużyły na skraj bankructwa... KTO spłaci długi? już podpowiadam: my, obywatele. Już są przecieki o 1% podatku katastralnym. To zniszczy drobnych właścicieli. Ceny nieruchomości w stosunku do dochodów ludności są wręcz śmieszne.... marny domek do remontu na przedmieściu średniego miasta... pół miliona... jeden procent to 5 tys zł.... dwie pensje, cztery emerytury... a często w tych domkach mieszkają emeryci o dochodach mniej niż 1000zł.... wyprowadzisz takiego 80 letniego dziadka do kawalerki??? To będzie horror. Owszem, podatek uporządkuje rynek nieruchomości.... ALE!!! proponowana wysokość podatku jest zabójcza względem średnich dochodów.

                                  Podałam ongiś prawdziwy stan dróg zbudowanych i nie zbudowanych na Euro... kasy nie ma, wszystko stanie...
                                  Nie jestem Błaszczak, a czarno to widzę. I nic nie pomoże zaklinanie, że to przez Kaczyńskiego, bo czarował woo-doo i sprowadził nieszczęście...


                                  • maria421 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 18:02

                                    a000000 napisała:


                                    > nie widzę różnicy. To jest ten sam problem, tylko wyniesiony na szczebel polit
                                    > yki. Błaszczyk ma prawo i jako poseł i jako obywatel wypowiedzieć swoją opinię
                                    > o przewidywanej klęsce.... która na pewno nastąpi, już bankrutują firmy budowla
                                    > ne... samorządy się zadłużyły na skraj bankructwa... KTO spłaci długi? już podp
                                    > owiadam: my, obywatele. Już są przecieki o 1% podatku katastralnym. To zniszczy
                                    > drobnych właścicieli. Ceny nieruchomości w stosunku do dochodów ludności są wr
                                    > ęcz śmieszne.... marny domek do remontu na przedmieściu średniego miasta... pół
                                    > miliona... jeden procent to 5 tys zł.... dwie pensje, cztery emerytury... a cz
                                    > ęsto w tych domkach mieszkają emeryci o dochodach mniej niż 1000zł.... wyprowad
                                    > zisz takiego 80 letniego dziadka do kawalerki??? To będzie horror. Owszem, poda
                                    > tek uporządkuje rynek nieruchomości.... ALE!!! proponowana wysokość podatku jes
                                    > t zabójcza względem średnich dochodów.
                                    >
                                    > Podałam ongiś prawdziwy stan dróg zbudowanych i nie zbudowanych na Euro... kasy
                                    > nie ma, wszystko stanie...
                                    > Nie jestem Błaszczak, a czarno to widzę. I nic nie pomoże zaklinanie, że to prz
                                    > ez Kaczyńskiego, bo czarował woo-doo i sprowadził nieszczęście...


                                    Azerko, nie wkladaj Blaszczakowi w usta tego co nie powiedzial w wypowiedzi o ktorej mowa.
                                    On wtedy mowil ze Euro bedzie porazka organizacyjna Polski.
                                    Jasnowidz?

                                    Bo ja uwazam ze to mozna bedzie ocenic dopiero po zakonczeniu mistrzostw.
                                    • a000000 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 18:08
                                      maria421 napisała:

                                      >nie wkladaj Blaszczakowi w usta tego co nie powiedzial

                                      A Ty nie przypisuj mu wrażych intencji, o!
                                      zadłużenie samorządów i bankructwa firm są POCHODNĄ organizacji EURO.
                                      • maria421 Re: Na zamieszczonym przeze mnie rysunku 11.06.12, 18:59
                                        Azerko, ogranicznmy sie do tego, co powiedzial, czyli do tego, jak sie organizacja Euro sprawdzi w praktyce.

                                        Tylko organizacja, nic wiecej.
          • zawszekacperek Re: To też tylko karykatura? 10.06.12, 20:28
            To też ochyda!!!

            https://images2.wikia.nocookie.net/__cb20110111182243/nonsensopedia/images/0/06/Katschor.jpg

            Kacperek
Pełna wersja