gumpel
01.09.12, 13:31
Reveni ;-)
Głośno ostatnio w sieci o decyzji pani notariusz z miasta Tupa w Brazylii:
eng.: www.bbc.co.uk/news/world-latin-america-19402508
pl.: natemat.pl/29043,trojkacik-mezczyzny-i-dwoch-kobiet-jako-zwiazek-partnerski-w-brazylii-taki-oficjalnie-zarejestrowano
No i oczywiście od razu podniosły się głosy, a co na to Kościół (że z założenia musi być przeciw rzecz jasna). Ot np. Lech-Starowicz w wywiadzie:
"To nie jest sprawa religii, to sprawa obyczaju, kultury i prawa. Kościół co prawda będzie starał się nie dopuścić do wprowadzenia takiego rozwiązania, ale przecież antykoncepcji także nie dopuszcza, a ludzie ją stosują. Poza tym Kościół nie ma władzy, żeby rządził 40-milionowym narodem w każdym detalu."
natemat.pl/29319,poligamia-w-polsce-to-kwestia-kilku-lat-juz-teraz-istnieje-przynajmniej-kilkanascie-tysiecy-trzyosobowych-malzenstw
Tak mnie to zastanowiło nad genezą monogamii w naszej kulturze. Żydzi, jak wiadomo, w czasach biblijnych akceptowali poligamię (Jakub, czy Salomon to najbardziej znane przykłady). Poserfowałem po sieci i jak się okazuje takie stanowisko w Europie (Aszkenazyjczycy) prezentowali aż do X w., a w krajach islamskich (Sefardyjczycy) co najmniej do 1948 r. (a być może nadal).
www.the614thcs.com/40.295.0.0.1.0.phtml
Co ciekawe, wszystko wskazuje na to, że islamska wersja poligamii (nie więcej niż cztery kobiety oraz że mąż jest zdolny zatroszczyć się o utrzymanie ich wszystkich) została przez Mahometa zaczerpnięta właśnie z judaizmu!
biblia.wiara.pl/doc/423896.Zaslubiny-i-rozwod-w-judaizmie
Skąd więc monogamia w chrześcijaństwie?
Postawię być może kontrowersyjną tezę - z przyczyn politycznych. Natchnął mnie do niej ten oto fragment dotyczący przyjęcia monogamii przez Aszkenazyjczyków w X w. (Żydzi przyjęli monogamię pod wpływem rozstrzygnięcia rabina Gerszoma):
"Wpływ na decyzję rabiego Gerszoma w sprawie zdelegalizowania poligamii miał fakt, że ponieważ chrześcijaństwo nie uznawało poligamii, jej akceptacja wśród Żydów mogła być odczytywana jako dowód na ich niższy poziom moralny. "
Oczywiście dodano do tego uzasadnienie teologiczne, ale takie na mój nos dość wtórne (czyli na zasadzie, że trzeba uzasadnić to uzasadnienie się znajdzie):
"Tora zezwalała na poligamię, ale jednocześnie przeciwstawiała się jej w swej warstwie narracyjnej. W zasadzie każdy poligamiczny związek opisany w Tanachu jest nieudany lub co najmniej nieszczęśliwy: Sara i Hagar – żony Awrahama żyją w wieloletnim konflikcie. Konflikty pomiędzy synami Jaakowa mają swoje źródło w fakcie, że ich matki są żonami tego samego człowieka. Liczne żony króla Szlomo sprowadzają do Jisraela idolatrię. Najważniejszym jednak argumentem z obszaru narracyjnego Tory jest fakt, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, a nie mężczyznę i kilka kobiet: „Dlatego zostawi mężczyzna swojego ojca i swoja matkę i zjednoczy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem” (Bereszit 2, 24)."
www.the614thcs.com/40.295.0.0.1.0.phtml
Trochę to naciągane moim zdaniem.
Dość podobnie z chrześcijaństwem. Jako uzasadnienie monogamii znalazłem takie oto cytaty z Nowego Testamentu:
Mt 19:4 "On, odpowiadając, rzekł: "Czy nie czytaliście, że ten, który ich stworzył, od początku uczynił ich mężczyzną i kobietą i powiedział: 'Z tego względu mężczyzna opuści ojca i matkę, a przylgnie do swej żony i oboje będą jednym ciałem'? Tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem"
1Kor 7:2 "jednakże ze względu na szerzenie się rozpusty niech każdy mężczyzna ma własną żonę i niech każda kobieta ma własnego męża."
1Tm 3:2 "dlatego też nadzorcą winien być; człowiek nieposzlakowany, mąż jednej żony"
1Tm 3:12 "Słudzy pomocniczy niech będą mężami jednej żony"
Tt 1:6 "jeżeli jest jakiś mężczyzna wolny od oskarżenia, mąż jednej żony"
Podobnie jak w przypadku uzasadnienia hebrajskiego z powyższych cytatów można raczej wyprowadzić pochwałę monogamii niż zakaz poligamii. Trudno z teologicznego punktu widzenia "przeskoczyć" fakt, że Bóg zawierał przymierza z poligamistami (Jakub, Dawid) i nie napiętnował związków tego typu w żadnym z wykazów praw (nawet w dekalogu, który Kościół traktuje jako uniwersalny).
Co zatem pozostaje? No chyba wpływ kultury grecko-rzymskiej (czyli takie same przyczyny jak w przypadku Aszkenazyjczyków 10 wieków później). Ciekawe ...wynika z tego, że dogmatyczne powody sprzeciwu wobec poligamii są znacznie słabsze niż np. aborcji, czy homoseksualizmu. Bardziej to przypomina kwestię dopuszczalności rozwodów, czy celibat księży. Czyli kwestii, co do których Kościół jest skłonny pójść na pewne - choć przyznaję nie duże - kompromisy, a więc nie traktuje ich aż tak priorytetowo (dopuszcza, np. unieważnienie małżeństwa i małżeństwa popów w niektórych rytach grekokatolickich, a nawet zachowanie małżeństwa kapłana, który przeszedł na katolicyzm). Ciekawe, czy w kwestii poligamii też z czasem zostanie uchylona jakaś furtka ...
G.