Moja Warszawa, 1939.
Nigdy, ale to nigdy, nie powinno to być zapomniane. Nigdy! Nawet i za 1000 lat.
Skurwielstwo powinno być zapamiętane skurwielstwem na zawsze. I sam skurwiel też powinien wiedzieć że skurwielem jest i będzie na zawsze. I jedyną rzeczą do jakiej skurwiel ma prawo do podwinąć ogon i skamlać przez resztę swojej całej egzystencji.