Manicure japoński

29.03.12, 15:27
Zakładam nowy wątek, bo nie znalazłam nic więcej na forum. Będę wdzięczna za wszelkie informacje, wrażenia po zabiegu itd. Zastanawiam się nad zakupem zestawu, poza mną moja mama też chciałaby przetestować. Ciekawi mnie, co siedzi w składzie tej pasty i pudru, że robią takie cuda. W jednym miejscu znalazłam informację, że w Niemczech zabieg jest zakazany.
Poza tym - czy mocnych, zdrowych paznokciach, którym brakuje tylko trochę połysku (polerka takiego lakierowego połysku nie zapewnia, przynajmniej nie na długo) jest sens stosować?
    • izas55 Re: Manicure japoński 29.03.12, 16:39
      Bo chyba nic na ten temat rzeczywiście nie było. I ani sama ani nigdy nikt mi takiego manicure nie robił, wiec będzie tylko teoretycznie.
      Ja podchodzę trochę jak pies do jeża, za dużo magicznych czynności przy tym całym manicure się wykonuje. Nieznany jest skład tych past i proszków, co mi się dość nie podoba. Jak dla mnie to brzmi jak polerowanie drobno zmieloną krzemionka z woskiem i ma działanie wyłącznie mechaniczne. O tym, że jest to mechaniczne polerowanie świadczy moim zdaniem to, że odradza się taki zabieg przy cienkich lub zniszczonych paznokciach.
      Taki niesamowity lakierowy połysk da się osiągnąć specjalna polerką. Ostatnio na targach kupiłam sobie nabłyszczająca polerkę, która jest zrobiona z czegoś kompletnie innego niż te do dostania w sklepach i nie jest ścierna. Po dosłownie trzech ruchach moje paznokcie wyglądały tak jakbym miała na nich ultrabłyszczący lakier. Musze przyznać, ze mi samej opadła szczęka z wrażenia, bo takiego efektu się nie spodziewałam. Sprawdzę w domu jak się nazywa firma i spróbuje zrobić zdjęcie tego błysku. A manikiurzystka kiedy przyszłam do niej z tak nabłyszczonymi paznokciami zrobić skórki zapytała "o, robiła sobie pani ten japoński manicure?"
      • kis-moho Re: Manicure japoński 29.03.12, 16:43
        > Taki niesamowity lakierowy połysk da się osiągnąć specjalna polerką. Ostatnio n
        > a targach kupiłam sobie nabłyszczająca polerkę, która jest zrobiona z czegoś ko
        > mpletnie innego niż te do dostania w sklepach i nie jest ścierna. Po dosłownie
        > trzech ruchach moje paznokcie wyglądały tak jakbym miała na nich ultrabłyszcząc
        > y lakier. Musze przyznać, ze mi samej opadła szczęka z wrażenia, bo takiego efe
        > ktu się nie spodziewałam.

        Izas, a nie boisz się, że paznokcie się w ten sposób mogą uszkodzić? Czy takie polerowanie od czasu do czasu nie ma żadnego wpływu?
        • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 29.03.12, 18:00
          Manicure japoński wykonuje się co 2 tygodnie (po kilku zabiegach można co miesiąc, chociaż u mnie w tym czasie odrosłaby chyba 1/3 płytki). Nie wiem do końca, jaki jest mechanizm manicure japońskiego i takiej polerki, skoro Iza pisze, że połysk się poprawił po kilku ruchach, to chyba nie jest zbyt ścierająca. Przy manicure japońskim poleruje się dość długo, więc nie wiem, osoby które próbowały w większości obserwują wzmocnienie paznokci, chociaż są też głosy przeciwne.
        • izas55 Re: Manicure japoński 29.03.12, 18:12
          Ma wpływ. Ja bardzo rzadko używam takiej zwykłej ściernej polerki, która można kupić w drogeriach, bo po prostu pocienia paznokcie. Takiej bardziej ściernej strony używam bardzo delikatnie, może raz w miesiącu lub nawet rzadziej. Taka najbardziej ścierma która mam, ma gradację 400 (jak w papierach ściernych), a te nabłyszczające 3200 i 4000. Nimi się krzywdy raczej nie da zrobić.
          Ta nowa polerka jest zupełnie inna, kupiłam ją w tej firmie , ale na targach kosmetycznych. Ona jest jeszce gładsza w dotyku niż polerka o gradacji 4000. Efekt jest oszałamiający i nie mam pojęcia na jakiej zasadzie daje taki oszałamiający blask. Mam wrażenie że ta moja polerka jest bardzo podobna do tej
      • pierwszalitera Re: Manicure japoński 29.03.12, 17:04
        izas55 napisała:

        > Nieznany jest skład tych past i proszków, co mi się d
        > ość nie podoba. Jak dla mnie to brzmi jak polerowanie drobno zmieloną krzemionk
        > a z woskiem i ma działanie wyłącznie mechaniczne. O tym, że jest to mechaniczne
        > polerowanie świadczy moim zdaniem to, że odradza się taki zabieg przy cienkich
        > lub zniszczonych paznokciach.

        A ja właśnie znalazłam na niemieckich stronach i w reklamach kosmetyczek, że zabieg polecany jest właśnie dla cieńkich i zniszczonych paznokci, jako regeneracja po zdjęciu paznokci sztucznych. Zabieg opisywany jest dosyć tajemniczo, niby chodzi o wprowadzenie wosku pszczelego przy pomocy tego krzemionkowego pudru do paznokcia, co ma powodować jego wzmocnienie, większą elastyczność jako ochronę przed złamaniem i przy okazji rozjaśnienie i trwały połysk. Nie bardzo wiem, jak to wprowadzenie jest możliwe. Sam zabieg w Niemczech nie wygląda na niedozwolony, tylko zestawu do prywatanego użytku podobno nie można tu nigdzie dostać. Osobiście jestem dosyć sceptyczna i nie odważyłabym się na ten zabieg.
        • izas55 Re: Manicure japoński 29.03.12, 17:55
          Ja znalazłam informację dokładnie przeciwną, TUTAJ.
          Takie przeciwne i enigmatyczne sygnały o tym zabiegu, tak samo jak ciebie nastawiają mnie sceptycznie. A jeżeli taki zabieg miałby na celu wprowadznie owego wosku, to dokładnie takie same efekty powinno dawac wsmarowywanie kremu lub oliwki. Masaż paznokci ewentualnie i teoretycznie mógłby pobudzać mikrokrążenie i w ten sposób wzmacniać nowo rosnące paznokcie.
          Chciałabym kiedyś "pomacać" taką pastę i polerki, żeby wyrobić sobie własne zdanie
          • pierwszalitera Re: Manicure japoński 29.03.12, 18:15
            Ja informację o zaletach dla paznokci cieńkich, łamliwych i wysuszonych znalazłam tutaj

            A o tym, że ta metoda jest szczególnie polecna dla osób, które przez dłuższy czas nosiły sztuczne paznokcie między innymi tutaj i tutaj

            Więc wygląda na to, że japoński manicure poleca się na wszystkie możliwe problemy z paznokciami, a i skład tego proszku jest bardzo tajemiczy. Niektóre strony podają krzemionkę i wosk pszczeli, inne do tego mleczko ryżowe i ogórkowe, perły, witaminy, algi, wapno, parafinę i naturalnie modne proteiny. ;-) Wszystkie są zgodne, że skład jest w 100% naturalny. ;-)
            • izas55 OT google translator 29.03.12, 19:06
              Kolejny pean na cześć google translatora, niestająca radość, nie mogłam się z wami nie podzielić ;-)))))). Najbardziej mi się podoba"i bez paznokci polski"

              Japoński manicure. podkreślić naturalne piękno i harmonię. Metoda jest szczególnie pobłażliwy manicure na paznokciach wzmocnić naturalny sposób i bez paznokci polski, aby nie świecić. Japoński manicure na bazie naturalnych produktów, takich jak wodorosty, mleka ryżowego, perły, sok z ogórka, wosk pszczeli i innych składników takich jak wapń i białko. Zabieg ten był wykorzystywany jako terapia dla cienkie, kruche, suche i słabo rośnie paznokci rozwiniętych. Dzięki specjalnej japońskiej metody polerowania, składniki aktywne dostarczane są bezpośrednio do łożyska paznokcia, a przy pomocy wosku pszczelim, aby paznokcie dodatkową warstwę ochronną. Po japońskiego manicure własne paznokcie są mocniejsze i bardziej elastyczne, nie łamią się i mają bardzo piękny i elegancki połysk na okres do 3 tygodni.
              • milstar Re: OT google translator 03.04.12, 17:06
                Mnie powaliła "Terapia dla paznokci gryzących"
      • anne_stesia Re: Manicure japoński 29.03.12, 17:52
        Mnie taki połysk zrobiły panie w Złotych Tarasach, kiedy mnie dopadły przy stoisku Dead Sea Minerals czy jakoś tak.
    • maggianna Re: Manicure japoński 29.03.12, 16:59
      Robilam raz i efekt faktycznie swietny, polysk niesamowity. Potwierdzam teorie Izy - moim zdaniem jest to efekt bardzo mocnego tarcia mechanicznego, ta pasta przypominala wygladem i konsystencja drobny piling i tak naprawde caly manicure polegal na dosc konkretnym tarciu paznokcia (pod pozorem wcierania pasty). Zrobilam raz i dziekuje, wiecej tego nie powtorze, chyba wolalabym jakis top coat bezbarwny zamiast tego tarcia.

      Paznokcie mam dosc twarde i nie cienkie wiec specjalnie mi to nie zaszkodzilo.
    • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 29.03.12, 17:34
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Mam takie same obawy, martwi mnie brak dokładnego składu i też mi się wydaje, że to po prostu jakaś wyższa szkoła polerowania, nie do osiągnięcia zwykłą polerką (która daje radę pod lakier, ale go nie zastąpi).
      Będę wdzięczna za informacji na temat tych nabłyszczających polerek. Sama chyba sobie odpuszczę cały manicure japoński i kupię tylko taką nabłyszczającą polerkę albo pastę do polerowania, znalazłam coś takiego:
      www.alegromaniak.pl/ogloszenia/peggy-sage-pasta-do-polerowania-paznokci-ml,30,2,21038
      www.sklep.mar-kos.pl/233,buffing-cream-display-56-g.html
      Co do zniszczonych paznokci - czytałam, że sam producent odradza stosowanie p.shine po zdjęciu masy, chociaż faktycznie, wiele salonów właśnie w takich sytuacji manicure japoński poleca. Przeczytałam, że jedna dziewczyna potraktowała w ten sposób paznokcie po żelu i bardzo ją piekło, prawdopodobnie żel był źle nałożony lub zdjęty, a paznokcie przepiłowane, ale to chyba też świadczy o tym, że mechanizm działania manicure japońskiego jest czysto mechaniczny (albo w składzie jest coś drażniącego).
    • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 29.03.12, 22:12
      Byłam na zakupach, poszłam na stoisko paznokciowe w markecie, ale nie było żadnej z tych rzeczy. Kupiłam polerkę Sunshine, taką:
      www.dobrarada.com.pl/p21051,polerka-sunshine-pistacja-1000-4000-do-nadawania-polysku-akrylowi.html
      widzę, że sporo przepłaciłam, bo dałam za nią całe 9,90 :). Ale efekt jest super, po paru ruchach jak po polakierowaniu, szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, czego należy szukać. Miałam trochę drogeryjnych polerek, ale nigdy nie udało mi się nią uzyskać takiego połysku, one chyba służą tylko do wygładzania bruzd itd. Ostatnio często chodzę z niepolakierowanymi paznokciami, co paznokciom chyba wychodzi na zdrowie, ale nie wygląda tak dobrze, więc taka polerka na pewno mi się przyda. Świetna rzecz!
      • izas55 Re: Manicure japoński 29.03.12, 22:18
        Ta polerka wygląda podobnie do mojej, sądząc po twoim opisie działa podobnie. Chyba sobie kupię na zapas tych po 2,90 ;-)
        • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 29.03.12, 22:45
          Na pewno jest zupełnie inna, niż wszystkie, których do tej pory używałam. A ja zawsze myślałam, że za krótko albo za słabo poleruje, że nie mam takiego szklanego połysku, coś mnie tknęło, jak przeczytałam, że powinno wystarczyć kilka ruchów dla każdego paznokcia. Widać jednak polerka polerce nie równa. Dzięki za cynk :).
      • ko_kartka Re: Manicure japoński 17.04.12, 23:16
        Kupiłam taką samą polerkę (identyko, no), w markecie, Carrefurze (dla zainteresowanych w Łodzi mogę nawet podać dokładny namiar marketu), pod jakąś inną nazwą, ale też biało-zielona. Za 3,99 zł.

        I tu mogę powiedzieć: CHWAŁA LOBBY! Nie uwierzyłabym w taką polerkę, nie szukałabym takiej, gdyby nie Wy. A jest rzeczywiście genialna, rzeczywiście w 2 sekundy robi taki połysk na paznokciu, że słońce się w nich odbijające razi w oczy.
    • kry0 Robiłam 29.03.12, 22:23
      W zeszłym roku robiłam manicure japoński. Bardzo łamały mi sie paznockie, zwłaszcza u wskazujących palców. Byłam na zabiegu 4 razy. Paznokcie wyraźnie są lepsze i nareszcie, te wskazujące są tak długie jak reszta.
    • lonely.stoner Re: Manicure japoński 01.04.12, 18:14
      dziewczyny a ja wam polecam domowy i swietny sposob na mocne paznokcie:
      paznokcie nalezy oczyscic z lakieru i ozdob, podgrzac w jakims pojemniku olive z olivek (ja to po prostu wlewam troche dobrej jakosciowo olivy w jakis maly plastikowy pojemniczek, wkladam do garnka w z woda i podgrzewam w taki sposob), i potem do takiej cieplej ale nie za goracej (Zeby sie nie poparzyc) wkladam palce i mocze paznokcie, jak olivka ostygnie to wycigam i wmasowuje to co zostalo na palcach w paznokcie- najpierw palcami a potem delikatna polerka. Naprawde mi wzmacnia i odzywia paznokcie :) a robie sobie jak ogladam jakis serial w tv najczesciej :)
      • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 01.04.12, 22:23

        > dziewczyny a ja wam polecam domowy i swietny sposob na mocne paznokcie:
        > paznokcie nalezy oczyscic z lakieru i ozdob, podgrzac w jakims pojemniku olive
        > z olivek (ja to po prostu wlewam troche dobrej jakosciowo olivy w jakis maly pl
        > astikowy pojemniczek, wkladam do garnka w z woda i podgrzewam w taki sposob), i
        > potem do takiej cieplej ale nie za goracej (Zeby sie nie poparzyc) wkladam pal
        > ce i mocze paznokcie, jak olivka ostygnie to wycigam i wmasowuje to co zostalo
        > na palcach w paznokcie- najpierw palcami a potem delikatna polerka. Naprawde mi
        > wzmacnia i odzywia paznokcie :) a robie sobie jak ogladam jakis serial w tv na
        > jczesciej :)

        Czytałam o tym sposobie już parę razy, ale jeszcze nigdy nie próbowałam :). Chyba się skuszę. Paznokcie mam mocne od matki natury, czasami mam problemy z zadzieraniem się skórek po bokach (przy macierzy nie), odkąd nie lakieruje jest lepiej (???), ale paznokcie to mój fioł, mogłabym przy nich robić godzinami :). Z tego, co się orientuję, do oliwki można dodać parę kropel soku z cytryny, szczególnie dobre dla pożółkłych paznokci.
        • mszn Re: Manicure japoński 01.04.12, 22:31
          Ja dostałam od ciotki na gwiazdkę osławione kapsułki keratynowe Gal, w których nie ma keratyny. Tak naprawdę to olej rycynowy i kilka dodatków. No ale skoro dostałam, to zużyję. Przestały mi się rozdwajać paznokcie, które rozdwajały się, bo zaczęłam je malować, skórki przy regularnym stosowaniu też są w świetnym stanie.
          Tylko to regularne stosowanie jest trochę denerwujące, bo to jednak olej jest. Nie chce mi się bawić we wcieranie to tu, to tam, biorę całą taką kapsułkę na raz, wcieram w całe dłonie. Dokupiłam im do towarzystwa bawełniane rękawiczki do spania, żeby nie pobrudzić książek i pościeli, przy gaszeniu światła rękawiczki ściągam, chyba, że noc jest zimna. Da się żyć, zwłaszcza, że efekt niezły.
          A keratyna bardzo fajnie działa na paznokcie, szkoda, że jej nie włożyli (ale musieliby się bawić z jakimś emulgatorem wtedy itd.). Kiedyś wkręcałam ją sobie do kremu do rąk, paznokcie się błyszczały jak nigdy. Ale znowu: musi się chcieć babrać.
          • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 02.04.12, 22:58
            Myślałam o tych rybkach pod kątem rzęs, ale a) trudno je trafić b) wspomnienia po oleju rycynowym wciąż są żywe ;). Jeśli chodzi o rzęsy, to nienawidzę się babrać, nawet nałożenie tuszu to wyrzeczenie, ale bawić się przy pazurkach uwielbiam.
            Rozejrzę się za keratyną, do włosów mi się nie chciało, ale paznokcie to inna bajka :).
            Patent z rękawiczkami i skarpetkami znam i stosuję, szczególnie zimą, przyjemna sprawa. Czasami też robię parafinę.
            • mszn Re: Manicure japoński 03.04.12, 09:15
              Pamiętaj tylko w przypadku keratyny, że nie rozpuszcza się w tłuszczach, więc np. nie da się wymieszać keratyny z olejem i mieć fajnej odżywki. Trzeba albo emulgatora, albo wlewać ją do kremu. Chociaż ostatnio co jakiś czas po prostu nalewam sobie na rękę czasem i wcieram w paznokcie, głównie dlatego, że mam kilka buteleczek z terminem ważności w maju i trzeba to zużyć.
      • pinupgirl_dg Re: Manicure japoński 30.07.13, 17:58
        > dziewczyny a ja wam polecam domowy i swietny sposob na mocne paznokcie:
        > paznokcie nalezy oczyscic z lakieru i ozdob, podgrzac w jakims pojemniku olive
        > z olivek (ja to po prostu wlewam troche dobrej jakosciowo olivy w jakis maly pl
        > astikowy pojemniczek, wkladam do garnka w z woda i podgrzewam w taki sposob), i
        > potem do takiej cieplej ale nie za goracej (Zeby sie nie poparzyc) wkladam pal
        > ce i mocze paznokcie, jak olivka ostygnie to wycigam i wmasowuje to co zostalo
        > na palcach w paznokcie- najpierw palcami a potem delikatna polerka. Naprawde mi
        > wzmacnia i odzywia paznokcie :) a robie sobie jak ogladam jakis serial w tv na
        > jczesciej :)

        Wypróbowałam w wersji z sokiem z cytryny. Przygotowałam oliwę z sokiem do włosów, podobno to sposób Mirandy Kerr, resztę zastosowałam do paznokci. Włosom chyba nie posłużyło, ale paznokciom się bardzo spodobało, lepiej niż np. olej rycynowy i większość kupnych olejków.
    • veev Re: Manicure japoński 12.04.12, 17:35
      Ja się dałam na to namówić raz, i to w bardzo ą-ę salonie, u "kosmetologa" a nie u manikiurzystki. I rozczarowałam się bardzo, bo wprawdzie zaraz po zabiegu efekt był świetny, to utrzymał się może dwa dni i ogólnie to mi raczej paznokcie osłabiło (raczej słabe i cienkie) niż wzmocniło. Mam wrażenie, że dokładnie to samo jestem w stanie osiągnąć w warunkach domowych, pracując polerkami i wcierając krem czy oliwkę w skórki.

      Jeśli chodzi o wzmocnienie paznokci, to u mnie naprawdę widoczne efekty dało systematyczne chodzenie na klasyczny manicure (taki z odsuwaniem i wycinaniem skórek, piłowaniem paznokci, minimalnym stosowaniem polerek, maską z kremu i malowaniem lakierem), regularne stosowanie odżywek Eveline (jeśli maluję paznokcie, to używam jednej warstwy tych odżywek jako bazy) i unikanie prac domowych.

      v.
Pełna wersja