Dodaj do ulubionych

Wiersz o Gdyni

06.12.02, 22:19
Album

Białe kartki, żółte zdjęcia
Rok trzydziesty
Przerzucamy, aż się oczom
Wierzyć nie chce

Plac jest pusty, jakby znany ten budynek
Podpis mówi, że to dworzec
Z tyłu kościół, znam kopułę, nazwę mylę
Przez plac idzie zgięty starzec

Zaraz w prawo Starowiejska z Miłosierdzia
Sióstr kaplicą i szpitalem
Wpada miękko w Plac Kaszubski, trawnik w środku
I bank, co był magistratem

W dół Portowa. O tu warsztat miał mój dziadek!
Czy to drzewo jeszcze stoi?
Odgrodzony murkiem dąb na stronie prawej
Do ulicy Polskiej prosi

Port, nabrzeży wielu zdjęcia, tu Angielskie
Zaś Batory na Francuskim
Obok Dworca. I Kaszubskie, Szwedzkie, Helskie
Kapitanat, Urząd Morski

Świętojańska, z tyłu Góra
Wspomnień miarka
Ten czworobok, obok kościół
Gdynia Marka

Skwer Kościuszki, “Orbis”, kino, dom z apteką
I z plantami ujęć kilka
Poczta Główna, targowisko na Lutego
ZUS-u gmach i słynna willa

Stoi wielki - odrzucone w bok ramiona
Piękny, jasny krzyż samotny
Wśród nielicznych pensjonatów, to Kamienna
Góra. Sienkiewicza pomnik

Krzyż nie przetrwał, wysadziły hitlerowskie
Wojska. Nieco później - długą
Promenadę. Ale gdzie jest kino “Morskie
Oko”? A Łazienki? Smutno.

Dom Zdrojowy (Marynarza), Focha Wzgórze
Potem nastał czas karzący.
Piłsudskiego - tu siedziałem, na tej brzozie
W roku złym siedemdziesiątym

Wiem, stryj mówił, stąd strzelali
Z karabinów
W polskiej Gdyni zabijali
Polskich synów

To ostatni już obrazek, kartek koniec
Dopijamy łyk herbaty w zamyśleniu
Spoglądamy tęsknym wzrokiem w książki stronę
To by taka byla Polska, jak z albumu...

Napisane: 10 lutego 1998

Obserwuj wątek
    • windyga Re: Wiersz o Gdyni 07.12.02, 17:29
      Bardzo, bardzo dziekuje!!!
      I tak sie snuje gdynska opowiesc.
      Pozdraiwam

      Joanna
      • germanus Re: Wiersz o Gdyni 07.12.02, 20:15
        Bardzo proszę. Wiącej o tym wierszu, i jak on powstał, napisałem w Cafe.
        Miłego weekendu, Joanno. (mam nadzieję, że nie jesteś moją ciotką Joanną z
        Władysława) Pozdr G
        • windyga Re: Wiersz o Gdyni 07.12.02, 21:59
          Poczytalam juz sobie o tym wierszu w Cafe. Czytalam tez to,co napisal
          belissarius. Ja tez pamietam grudzien 70 . Bylam i jestem mieszkanka Wzgorza
          Foche'a, Nowotki, Maksymiliana.
          I ... nie jestem chyba Twoja ciotka, bo we Wladyslawowie tylko bywam. Latem..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka