Gość: ft
IP: 157.158.10.*
01.10.09, 11:18
Zebrało się całkiem ciekawe towarzystwo, szkoda, że nie ma transmisji. Kolejny
powrót pim-pam J. Johanssona, a już myślałam, że da sobie spokój z wbijaniem
gwoździ. Rysio G. pewnie polegnie, a szkoda, on często losuje kiepściutko. Te
kolosy > 190 (192) cm powinny mieć osobną ligę, albo serwować 1 raz, albo
klęcząc na kolanie. Niedorzeczne jest, jak muszą się męczyć tenisiści z
wieżowcami, którym wzrost daje tak olbrzymią przewagę w tak istotnym
elemencie, jakim jest serwis. Pim-pam niewiele poza serwisem potrafi, ale
Aggasiego grającego bezbłędnie prawie zamordował wyłącznie łomotem. Co z tego,
że było widać różnicę klas graczy, jak tylko łomot prawie wystarczył. Ten mecz
Andre w końcu wygrał o grubość włosa, ale łatwo mogło być tak, że wyraźnie
gorszy byłby górą.