Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Brawo Caroline!

    IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.10, 15:53
    W bezpośrednim pojedynku z zagrażającą jej pozycji nr 1 Wierą Dunka udowodniła, że nie bez powodu jest najlepsza w rankingu WTA. Zepchnięta agresywnym pressingiem Rosjanka gubiła się i nie była w stanie przeciwstawić się silniejszej fizycznie Wozniacki, której mocne uderzenia nie pozwoliły Zwonariowej rozwinąć skrzydeł.

    Gratulacje dla całego obozu sportowej rodziny.
      • Gość: optymist Re: Brawo Caroline! IP: *.24.117.171.generic-hostname.arrownet.dk 11.10.10, 17:20
        Caroline wygrywajac ze Zvonareva w tym finalowym meczu pokazala,ze nawet z drobna kontuzja potrafi grac tenis w roznorodny sposob a nawet agresywnie.To zwyciestwo dalo jej ekstra 1000 punktow rankingowych no i pewniejsze utrzymanie sie jako Nr.1 na WTA rangeliscie.Brawo piekna Caroline !
      • Gość: J. Re: Brawo Caroline! IP: *.chello.pl 11.10.10, 23:28
        Karolina wielkoszlemowców na razie nie wygrywa, ale jakość zdobywanych przez nią tytułów skoczyła w górę. Jeszcze w sierpniu wyglądało na to, że szczytem jej możliwości jest zwycięstwo w średniej rangi turnieju typu pre-slam warmup, jak Eastbourne czy New Haven. Teraz, po ledwie dwu miesiącach, Caro ma na koncie trzy tytuły zdobyte w poważnych turniejach, będących odpowiednikami World Tour Masters 1000 z cyklu rozgrywek męskich. Obsada tych turniejów była wprawdzie osłabiona przez brak Sióstr oraz Belgijek ale kolekcja i tak efektowna. Nawt jeśli styl gry Karoliny nie objawia tego błysku, jaki widzimy np u Stosur albo Schiavone, to posiada ona w wysokim stopniu rozwinięte walory ogólnosportowe: niezłomną wolę wygrywania wspartą ogromną wytrzymałością tak fizyczną, jak emocjonalną. Jeśli nie jest to jeszcze 100% rasowa tenisistka, to jest to na pewno urodzona sportswoman.
        • Gość: manDdia Cel 2011: turnieje wielkoszlemowe IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.10, 00:47
          Przy coraz rzadszej i nie tak agresywnej już postawie na kortach sióstr z Lynwood, przy bolączkach Justyny z kontuzjami, przy koncentracji Kim na rodzinie Karolina ma niebywałą okazję wykorzystać przyszły rok na potwierdzenie niedowiarkom (i sobie) iż jej tenis nie stoi w miejscu a rozwija się. Cele są 4: Melbourne, Paris, London i New York. Powinna się na tym skoncentrować by wygrać turniej wielkoszlemowy. Nowy sezon pokaże czy był to jednoroczny wybryk (jak Ivanović, czy Safina, które zaliczyły pikowanie w dół niczym kamikaze - w ten wariant osobiście nie wierzę), czy też panna Woźniacka jest na tyle już regularną zawodniczką, że poradzi sobie z najtrudniejszymi rywalkami, co udowodniła poniekąd już wczoraj pokonując depczącą po piętach Wierę.
          Jak poradzi sobie z presją? Czy spali się psychicznie na korcie będąc stawiana przez co najmniej pół sezonu w 2011 w gronie faworytki obok Sereny? Pierwsze miejsce w rankingu powoduje, że poważne spotkania na najwyższym poziomie tenisa będzie mieć od półfinałów, plus ewntualnie Belgijki, które mają niższy ranking niż by mieć mogły, ze względu na liczne absencje. Silna fizycznie i mentalnie Dunka, wspierana przez sztab (czego brakuje Adze, co widać teraz dokładnie) powinna siać postrach wśród pań na kortach przez długie miesiące. Jej efektywny styl gry zamykający większość oponentek w głębokiej defensywie przypomina, że by zwyciężać grając często przy siatce, jak np. siostry Williams trzeba mieć atomowy serwis lub przygotować odpowiednio akcję. Zabieganie tenisistek po drugiej stronie siatki póki co sprawdza się dobrze, mimo że może to nie wyglądać zbyt efektownie po tłustych latach żeńskiego tenisa, które w mojej opinii zapoczątkowało nadejście cudownego dziecka Martiny Hingis. Córki pana Richarda tymczasem powoli będą zmieniać tenisowe rakiety na kreowanie mody i rozpocznie się wojna o schedę, w której na długo powinna brać udział Caroline.
          • Gość: Arthur Re: Cel 2011: turnieje wielkoszlemowe IP: *.rev.stofanet.dk 12.10.10, 08:36
            Wszyscy pokreslaja brak zwyciestwa w "szlemie" nie zastanawiajac sie, co bedzie robic w tenisie gdy wygra te "szlemy "w tak mlodym wieku. Zdaje sie, ze jej kariera przebiega bezblednie. Pierwszym celem bylo bycie numer jeden. Jest. Teraz kolej na dalsze sukcesy, ktorych nie przecenialbym sportowo. Wygranie szlema wcale nie musi sie wiazac z czyms wyjatkowym. Dzis to juz bardziej tradycja niz sportowy wyczyn. Zjezdza sie tam cala czolowka swiata powiadaja milosnicy tych turniei, do ktorych tez sie zaliczam. Twierdza, ze wygranie oznacza pokonanie czolowki swiata a to wcale nie musi byc prawda. Majac szczescie, mozna dzis wygrac turniej bez spotkania kogos z "prawdziwej" czolowki. Tegoroczny RG. W finale spotkaly sie tenisistki, ktore wcale do czolowki nie naleza. To byl wypadek przy pracy. Schiavone nigdy nie byla w scislej czolowce tak zreszta jak i Stosur. Dzieki fianlowi sa w pierwszej dziesiatce. Coz, taki jest ranking i ich za to nie winie. Szlemy to dzis bardziej prestiz niz cos wyjatkowego. OK, mozna sie w to stroic, jechac na zdobyctych punktach ale wcale nie swiadczy to o przynaleznosci do czolowki. Zwonarewa pokazala Schiavone w Pekinie gdzie jest jej miejsce w rankingu. Stosur dostala podobna lekcje. Sa to pojedyncze wybryki natury. Ostatecznie kazda z nich umie grac w tenisa i kazdej moze sie trafic jak slepej kurze ziarno.
            Wozniacki to zupenie cos innego. Ta pnie sie systematycznie w gore. Pokazala, ze nie koniecznie trzeba wygrywac szlemy by byc numerem 1. Teraz kolej na szlemy. Numer jeden trzeba czyms ozdobic i sceptykow uspokoic.
            Pisalem na poczatku roku 2010, ze pod koniec tego roku Caroline bedzie numerm 1. I jest a zwyciestwem w Pekinie potwierdzila, ze to sie jej nalezy. Wygranie 6 turniei w ciagu niespelna 3 miesiecy to wyczyn wcale nie gorszy od wygrania szlema. Trzeba byc poprostu dobrym. Tu nie ma miejsca na szczescie ani gdybania, co by bylo gdyby ........
            Nastepnym celem Caroline jest wygranie tradycji a pozniejszym wygranie 4 tradycji w jednym roku i to jest prawidlowy i zdrowy rozwoj kariery. Ma na to wszelkie dane i szanse.
            Pozostaje mi tylko zyczyc jej powodzenia.
            • Gość: optymist Re: Cel 2011: turnieje wielkoszlemowe IP: *.24.117.171.generic-hostname.arrownet.dk 12.10.10, 12:28
              Przylanczam sie do tych zyczen dla pieknej Caroline. Wroze jej wiele sukcesow w tenisie i wielka przyszlosc !
    Pełna wersja