Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tytuły i piękne chwile

    IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.14, 23:48
    Na Li, Polak Łukasz Kubot i Szwed Robert Lindstedt, pierwszymi triumfatorami AO.
    W życiu piękne są tylko chwile powiedział Łukasz w czasie ceremonii wręczenia nagród.
    Debiutując w parze ze Szwedem sprawił sobie i nam wszystkim ogromną niespodziankę. Sprezentowali sobie, nam też, piękne chwile i radość, wygrywając w dużym stylu finał debla.
    Chyba nikt nie przypuszczał, że to właśnie Łukasz, skromny, pracowity, pozostający na ogół w cieniu zainteresowań mediów, kibiców, z którego wyszedł tylko raz, grając piękny tenis w starym stylu, na szalonym Wimbledonie 2013 w QF razem z Janowiczem.
    Na całej tenisowej drodze miał często dużo pecha i dużo szczęścia, w tym do własnych wyborów, właściwych ludzi, którymi się otacza, od których może się dużo uczyć, solidnie w spokoju pracować. To Ci ludzie, spokój Łukasza, cisza medialna i niezłomna wiara w sens tego co robi, pomogły Mu sięgnąć po ten sukces. No i Szwed, który nieoczekiwanie właśnie Jego wybrał na partnera w tym prestiżowym turnieju.
    Wszystkim bardzo sympatycznie podziękował, szczerze i z serca, było tez po polsku i były to piękne chwile..
    Gratulacje i wielkie dzięki !

    Chinka NaLi dopiero za trzecim razem mogła triumfować grając w australijskim finale.
    Na Li jest klasową zawodniczka i ten finał wyraźnie odzwierciedlał różnicę klas, jaka dzieli Ją od Cibulkowej, która zresztą zagrała świetny turniej, dochodząc w wielkim stylu do miejsca, na jakie autentycznie zasłużyła.
    Wielki szlem jest tak skonstruowany i wykoncypowany, żeby w ostatecznym bilansie dało się wyłonić spośród różnych ziaren perłowych i nie perłowych, najbardziej wartościowe genetycznie ziarno perłowe. W ten sposób tenis stara się chronić swoje korzenie. Czasem starsze korzenie wydają lepsze plony, niż młodsze, czy młode równie zdrowe, ale nie dość wykształcone by dorodne owoce wydać. Ten szlem wyłonił super jakości Owoc.
    Na Li jest dojrzałą, kompletną i klasową tenisistką, do tego mądrą, inteligentną, dowcipną i bardzo pracowitą. Miewa słabości, ale chce i uczy się z nimi walczyć.
    Dzisiaj wywalczyła drugi wielkoszlemowy tytuł, być może, ale niekoniecznie ostatni.
    Obserwuj wątek
      • Gość: j. Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 00:58
        Gość portalu: Luka napisał(a):

        > Wielki szlem jest tak skonstruowany i wykoncypowany, żeby w ostatecznym bilansie dało się wyłonić spośród różnych ziaren perłowych i nie perłowych, najbardziej wartościowe genetycznie ziarno perłowe.

        Mógłbyś bliżej objaśnić, na czym polega ta koncepcja i konstrukcja wielkiego szlema, że tak skutecznie selekcjonuje te geny?
        • Gość: MACIEJ Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 26.01.14, 02:11
          Chodzi o to ze 2 Wyjce zostaly wyeliminowane oraz Radwanska,ktora gra defensywny tenis z wyczekiwaniem na bledy przeciwniczek.
          • Gość: j. Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 03:22
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Chodzi o to ze 2 Wyjce zostaly wyeliminowane oraz Radwanska,ktora gra defensywny tenis z wyczekiwaniem na bledy przeciwniczek.

            Ani wycie ani defensywa nie są dziedziczne. Poza tym, gdzie ta "koncepcja" i "konstrukcja" wielkiego szlema, która gwarantowałaby wyeliminowanie wycia? Wyjce wygrały łącznie sześć tytułów wielkoszlemowych, z czego trzy w samej Australii.

            Ty lepej nie objaśniaj, co Luka miał na myśli, bo nabzdurzysz do kwadratu. Niech on sam się wypowie.
        • Gość: Luka Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 09:09
          Nie pierwszy raz, masz wyraźne kłopoty ze zrozumieniem prostego sensu, który dla wszystkich jest oczywisty i zrozumiały. O walorach i znakach szczególnych turniejów W S niedawno pisałem i nie będę powtarzać, ale pomogę ci zrozumieć. Tytuł WS to nie tylko nagroda i wyraz uznania, ale też winien stanowić wartościowy wzorzec, wart i godny naśladowania. Dlatego ważne, żeby mógł przypaść zasłużenie, najlepszej tenisowo, sportowo, i godnej tego zaszczytu osobie.
          • Gość: j. Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 10:46
            Gość portalu: Luka napisał(a):

            > Nie pierwszy raz, masz wyraźne kłopoty ze zrozumieniem prostego sensu, który dla wszystkich jest oczywisty i zrozumiały [...]

            Nie ja mam kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu, tylko ty masz kłopoty z pisaniem prosto i do rzeczy. Twój wywód o "genetyce" to nie był "prosty tekst", ale pretensjonalna banialuka. Nie pierwsza i nie druga w twoim tutejszym dorobku, trzeba powiedzieć. Ja na ogół nie komentuję twych literackich popisów, ale od czasu do czasu warto przekłuć balon, choćby dla higieny umysłowej. Twoje wyjaśnienia zamieszczone w drugim poście oczywiście nie tłumaczą pierwszego, bo niosą zupełnie inną treść, nawet, jeśli pominąć ową absurdalną genetykę. Teraz piszesz, że tytuł wielkoszlemowy powinien przypaść "godnej osobie", wcześniej utrzymywałeś, że jest to zapewnione odpowiednią "konstrukcją" i "koncepcją" turnieju wielkoszlemowego. Jakie to aspekty koncepcji i konstrukcji GS gwarantują ten zbawienny efekt, dalej pozostaje nie wyjaśnione - i nie dziwota, bo to jest ewidentne pustosłowie.

            A co się tyczy powszechnej jakoby zrozumiałości twego "prostego tekstu" - ciekawe, skąd bierzesz to przeświadczenie. Jak dotąd, wypowiedział się o nim jedynie Maciej, który zrozumial, że chodzi o "wyjce", czyli Szarapową i Azarenkę, które nie zasługują na wielkoszlemowe tytuły. Rzeczywiście o to ci chodziło?
            • Gość: Luka Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 12:02
              Prosta jest budowa cepa, a ja nie dla cepów piszę, tylko dla ludzi o przynajmniej elementarnej inteligencji, a ci nie mają problemów ze zrozumieniem prostych metafor i odniesień i wiedzą czym różni się koncepcja i konstrukcja szlema od wszystkich innych turniejów.
              • Gość: Shakespeare Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dab.02.net 26.01.14, 12:33
                To nie mogles napisac ze w WS trza wygrac 7 meczy , a u panow jeszcze w formule
                best of five , a nie brac sie za poezje ?

                Faktycznie , piszesz tylko dla inteligentnych ,
                ale żescie sie dobrali ...

                • Gość: j. Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 14:57
                  Gość portalu: Shakespeare napisał(a):

                  > To nie mogles napisac ze w WS trza wygrac 7 meczy

                  Trzeba by jeszcze udowodnić, że akurat 7 rund gwarantuje "najbardziej wartościowe genetycznie ziarno perłowe", a to nie byłoby łatwe, bo dlaczego akurat siedem, a nie sześć albo osiem? Dlatego Luka w swych wypowiedziach unika konkretu, woli mętne aluzje, bo przyciśnięty do muru może przerzucić odpowiedzialność na czytelnika. Czytelnik nie tylko ma się domyslać, co poeta miał na myśli, ale też wykazać, że są to słuszne myśli - inaczej Luka uzna, że czytelnikowi "brakuje inteligencji".
              • Gość: j. Re: Wielki Szlem i eugenika IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 14:36
                Gość portalu: Luka napisał(a):

                > Prosta jest budowa cepa, a ja nie dla cepów piszę, tylko dla ludzi o przynajmniej elementarnej inteligencji, a ci nie mają problemów ze zrozumieniem prostych metafor [...]

                Inteligentny czytelnik, zaznajomiony z twoją twórczością, może tylko uśmiechnąć się na takie słowa. Twoje metafory... znam, znam: "Radwańska za późno odstawiła ojca od piersi" i temu podobne. Zalewasz to forum grafomanią. Jak każdy grafoman, wierzysz niewątpliwie, że to jest wysmakowana literatura; Bóg z tobą. Gorzej, jeśli w pogoni za tego gatunku kwiecistością gubisz sens i zaczynasz pleść androny, co ci się własnie w tym wątku przydarzyło.
      • Gość: Luka Re: Romantyczny bohater na życzenie i zasłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 16:18
        Piękne chwile były najpewniej dzisiaj udziałem fana który przed AO gdzieś napisał:
        „Wawrinka, Del Potro, Janowicz to moi romantyczni bohaterowie”
        Jego marzenie wbiło mi się w pamięć i podświadomie stało się również moim życzeniem, wyrastającym z potrzeby zmian i dopływu świeżej krwi, tak bardzo pożądanych, zarówno w męskim, jak i damskim tenisie. To był turniej życia Stana Wawrinki, który wyeliminował w bezpośredniej walce Nr 1 i 2, teraz On będzie Nr 3 i to jest już nowy układ w czołówce.
        To jest też najbardziej prawidłowy, sprawiedliwy i zasłużony sposób awansu, który zapewnia realne wzmocnienie ścisłej czołówki o zawodnika prezentującego jeszcze nie doskonałą, ale bardzo dobrą jakość.
        Ten szlem wyłonił spośród wszystkich najlepszych, najcenniejsze w tym momencie Ziarno, dorodne, silne, zdrowe, zdolne konkurować i wygrywać z wszystkimi innymi.
        Stanislas Wawrinka – nowy Mistrz Australia Open, zrealizował wielki swój cel i spełnił marzenie nie Jednego tylko fana.
        • jan_stereo Re: Romantyczny bohater na życzenie i zasłużenie 26.01.14, 16:52
          Gość portalu: Luka napisał(a):

          > Ten szlem wyłonił spośród wszystkich najlepszych, najcenniejsze w tym momencie
          > Ziarno, dorodne, silne, zdrowe, zdolne konkurować i wygrywać z wszystkimi innymi.

          To teraz tylko zapladniac fanki i rodzic tenisistow, bo rozumiem, ze takie jest Twoje przeslanie, nawiazujace do gonitwy plemnikow.

          ps. a co do finalu, liczylem sobie w duchu, ze Wawrinka pokona w nim Federera, to by mi dalo jeszcze wieksza frajde.
          • Gość: Luka Re: Romantyczny bohater na życzenie i zasłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.14, 18:56
            Wystarczy, ze przykład Wawrinki zapłodni umysły bardziej i mniej utalentowanych tenisistów, bo pokazał, że jak się bardzo chce i pracuje to można wygrać z każdym, z najlepszymi też.
            Nie mam wcale pewności, że ze zdrowym Fedem, Stanowi poszłoby tak pomyślnie, jak z Rafą.
            • jan_stereo Re: Romantyczny bohater na życzenie i zasłużenie 26.01.14, 19:07
              To moze umysl Federera tez zaplodni i facet uwierzy, ze da rade wygrywac z najlepszymi ;')
      • Gość: Luka Re: Tytuły i piękne chwile IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.14, 01:50
        Jednak był to ostatni wielki tytuł Na Li, która ostatniego dnia września w Pekinie uroczyście rozstała się z tenisem, kończąc 15 letnią karierę. Ceremonia pożegnalna i dziękczynna była piękna i wzruszająca. Chinkę zasłużenie ciepło i serdecznie żegnał tenisowy świat, oficjele, przyjaciele, koleżanki i byłe rywalki, były podziękowania, życzenia, były kwiaty od Rafy, łzy i sporo wzruszenia. NA Li jest powszechnie lubiana, szanowana, ceniona jako wrażliwy człowiek i wielki sportowiec. Grała nie tylko piękny technicznie ułożony tenis, ale zawsze grała i zachowywała się z godnością. W jej grze nie było żadnych podrygów, podskoków, szarpania, humorów, czy złości, a humorem w angielskim wydaniu bawiła na konferencjach po meczu tłumy dziennikarzy i przybyłych gości. Jej dystans do siebie i świata jest imponujący, podobnie jak ostatnie lata kariery tenisowej na drodze do historii.
        Wydaje się, nie tak dawno dziewczęciem była, z mamusią na turnieje jeździła i w tłumie się gubiła. Ale ta dziewczyna miała w sobie coś, co nie pozwoliło jej się zagubić, miała charakter, ambicję, cel, była pracowita, mądra, cierpliwa, tylko tyle i aż tyle zapracowało na nieśmiertelność. Trzeba było jeszcze mądrości i odwagi, by odejść w chwale, mądrość miała, na odwagę się zdobyła, w glorii i chwale dzieło zakończyła.
        W zmianach odnajdujemy cel – to słowa Heraklesa. Wierzę głęboko, że Na Li już odnalazła nowe cele, ze będą równie ambitne i szlachetne, jak słynna Chinka z Wuhan.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka