Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Konfrontacja Old and New Generation

    IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.17, 16:47
    Tak bezpośrednia i zarazem symboliczna dokonuje się w Montrealu.
    Federer i Nadal, to Oni są Ikoną starego pokolenia Mistrzów, symbolem najbardziej zaciętej i spektakularnej rywalizacji. W Montrealu walczą ze sobą o najwyższą pozycję w rankingu, a także z reprezentantami najmłodszej generacji tenisistów gotowych do podjęcia rękawicy i walki na równych warunkach.
    Rafa swoją walkę przegrał z osiemnastolatkiem Szapowałowem, prezentując wyjątkowo niechlujną grę, podczas gdy rywal wzniósł się na wyżyny umiejętności.
    Młody Kanadyjczyk okazał się rewelacją Turnieju, nie tylko dlatego że pokonał Nadala, ale głównie za sprawą spektakularnie ofensywnego stylu gry, jakiego łakną fani tej dyscypliny. Tym sposobem Kanada ma na szczęście nowego tenisowego Idola, w którym może pokładać nadzieje.
    Roger ma tu szansę na pokonanie Saszy Zwerewa, ale tylko szansę, którą wcale nie jest pewne że wykorzysta, bo w tym Mastersie gra dość słabo, w przeciwieństwie do dużo młodszego i już gotowego na kolejne sukcesy rywala.
    Swoją drogą jeśli Federer dzisiaj przegra, to krajobraz tenisa w tym momencie stanie się dość minorowy, bo dwóch wielkich przegranych z młokosami w takim turnieju, znaczyłoby jednak klęskę Old Generation.

    Nieco podobnie dzieje się u Pań, w finale Toronto Karolina Wodniacka zmierzy się ze Switoliną. Karo idzie w tym roku przez turnieje jak burza. To będzie jej szósty finał i czas najwyższy, by wygrany. W tym turnieju najpierw wymiotła Czeladniczkę, potem aktualną papierową liderkę rankingu, następnie reanimowaną nadzieję amerykańskiego tenisa, która wcześniej wygrała z Kerber, a dzisiaj zmierzy się z ukraińską nadzieją, która już zameldowała się jako Nr 5 rankingu i będzie walczyć o utrzymanie tej pozycji.
    Nasza Karolina pozycję Nr 1 już miała, nawet dwa sezony z tym numerem kończyła. Teraz myśli i przymierza się do wygrania szlema, czyli pozycji liczącej się najwyżej w tenisowym świecie i ważąc postęp w grze, jakiego dokonała, wydaje się mieć pewne szanse. Tyle, że podobne szanse będzie mieć jeszcze kilka innych pań, w tym również z NG.

    Najważniejsze, że dużo się dzieje, jest ciekawie, nic nie jest do końca przesądzone, no i w istotnych fazach turnieju nie ma żadnej wrednej gęby, a to już duży komfort i przyjemność.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Luka Re: Młodzi górą ! IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.17, 11:11
        Federer nie sprostał, jak można było się spodziewać młodej Gwieździe niemieckiego tenisa, nie ugrał nawet seta, nie wystąpi w Cinci i moim zdaniem nie wygra USO.
        W Kanadzie grał nędznie i tylko dzięki korzystnej drabince i marnym rywalom udało mu się dotrzeć do finału.
        Karolina mało że nie wygrała szóstego finału, to jeszcze zarobiła jedno rowerowe koło i kolejne doświadczenie. Nie grała źle, mecz był nasycony dobrymi akcjami, wymianami, stał na wysokim poziomie i na tym poziomie dużo lepiej zaprezentowała się Switolina, miejscami wręcz zaskakująco.
        Młoda Ukrainka wcale nie tak powoli jak mogłoby się wydawać, ale spokojnie i w ciszy dotarła do pierwszej Czwórki, a w świetle tegorocznych wyników plasuje się jako liderka i widać, ze ma apetyt na więcej. Szlema w tym roku pewnie nie wygra, ale ciekawe będą konfrontacje z rywalkami w turnieju zwanym Turniejem Mistrzyń.

        Najwyższy czas zacząć się przyzwyczajać do zmiany pokoleniowej jaka postępuje.
        W Montrealu mecz Zwerewa z Szapowałowem był zdecydowanie lepszym i bardziej zasługiwał na finał, niż Zwerewa z Fedem.
        Podobnie było na Wimbledonie, tam finał jakościowo plasował niżej dziesiątki daleko lepszych i na wyższym poziomie wcześniej rozegranych meczów.

        Na USO nie wyruszą wszyscy chętni. Nie wyruszy cała Wielka Czwórka, ani nawet piątka, Można liczyć zatem na żelazną Parę Mistrzów, która nie zamierza rdzewieć, młodszą i najmłodszą generację, przed którą otwiera się większa szansa.
        Czy dużo większa, można powątpiewać, bo towarzystwo weteranów po części syte, po części zużyte, już nie tak niedostępne, jak drzewiej bywało, ale jest jeszcze w grze i zawsze namieszać może.
        Teoretycznie i praktycznie, aktualnie najlepiej prezentuje się Sasza.
        Wydaje się, ze to On i Rafa będą mieć największe szanse, chyba, że błyśnie formą i czymś nadzwyczajnym inny bardziej, lub mniej ukryty talent starego, bądź nowego pokolenia, któremu starczy odwagi, wyobraźni i doświadczenia.


        • Gość: Luka Re: Kto zawojuje USO IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.17, 17:43
          Przyglądając się pierwszej setce, jeśli wyłączyć tych co nie zagrają w USO i Murre`a, który nie wiadomo czy zagra, to poza wyżej już wymienionymi, gotowych na wielki tytuł raczej nie widać. Jest parę ciekawych, zdolnych talentów, ale trudno orzec, że gotowych na duży tytuł. Gdyby samym talentem można było wygrać szlema, to Kyrgios, Monfills, Fognini, Thiem, czy nawet Szapowałow mogliby pretendować.
          Natomiast w szlemach tak dobrze nie ma i niewielu z wymienionych, bo raptem dwóch, może być gotowych do wygrania, co najwyżej Mastersa, a o szlemie mogą sobie póki co pomarzyć przy bardzo dobrych układach.

          Zupełnie inna sytuacja jest u pań. Tam, nawet wyłączywszy Serene, Szarapową, Azarenkę, gotowych na ten moment do wygrania WS jest lekko licząc koło dziesiątki, Muguruza, Switolina, Woźniacka, Konta, Kuzniecowa, Wenus, Ostapenko, Kwitowa, Halep, Kerber, jeszcze parę kompletnych i utalentowanych, jak Vekic, Keys, Kontaveit, Bouchard, nawet przy dobrych układach Bellis. Oczywiście, panie grają do dwóch wygranych setów i to czyni istotną różnicę. Różnicę zrobi też udział, bądź absencja Szarapowej.

          Na USO zawsze są odkrycia i niespodzianki, więc też trzeba wziąć poprawkę.
          Są też tacy, którzy nawet jak w zawodowym turze nie błyszczą, potrafią przygotować formę na szlema. Z wymienionych pań specjalistką jest Muguruza, a na dobrej drodze do tej specjalizacji Konta, Vekic, Kontaveit, jeszcze Cibulkowa, Konjuh, Rogers i na USO na pewno Amerykanki.
          U panów poza Saszą i Rafą, tylko niespodzianki.
      • Gość: Luka Re: Na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.17, 21:47
        Warto przyjrzeć się dzisiejszej rywalce Magdy w Cincinnati.
        Kanadyjka Abanda – piękna młodziutka Świeżynka. W Wimbledonie zaprezentowała się zjawiskowo, chociaż jeszcze surowa, ale grać potrafi niekiedy nadzwyczajnie.
        Zachwyciła mnie wyjątkowym talentem, jaki chyba nie pojawił się od czasu Wielkich Sióstr, a także urodą. Jest młodziutka i dopiero zaczyna zbierać doświadczenia, ale na pewno nie będzie łatwą rywalką dla Linetki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka