Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Precz z TenisiSTA!

    IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.04.09, 10:56
    GAZETO! PRECZ Z TENISISTA! Prawdziwi kibice tenisa sa bardzo
    zmeczeni lawina obrazliwych postow niejakiego "tenisisty" Zwracamy
    sie do redakcji,
    zablokujcie to indiwiduum, on przekracza jakiekolwiek normy etykiety
    internetowej, chyba jest gdzies granica?! Przy kazdej mozliwej
    okazji, pare razy na dzien wypisuje swoje obrazliwe opinie na temat
    Radwanskich i jej kibicow, wszyscy juz wiemy, ze nienawidzi
    Agnieszki, ze jest chory umyslowo, ze byl kiedys zawodnikiem, i nic
    mu sie nie udalo. Sam opisuje te rzeczy, wiec znamy jego motywacje!
    Nie chcemy zeby taki troll zamienial nam to forum w miejsce
    anonimowego obrazania Agi i jej kibicow!
      • Gość: filip Re: Precz z TenisiSTA! IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 16:40
        Zacznijmy od tego, że instytucja forum ma swoje unikalne właściwości, ostatnią
        rzeczą, jaką powinno się tutaj uskuteczniać jest właśnie zakaz wypowiedzi dla
        konkretnej osoby. Nawet jeśli ta wypowiedź ma taką wartość, jak w przypadku w.w.
        Pana.

        Wystarczyło przeczytać jeden post tego Pana, żeby sie zorientować, że coś jest z
        nim nie w porządku. Podejrzewam, że postawił dużą kwotę (kilka/kilkanaście
        tysięcy pln) na Agę i przegrał te kasę. Nie wiem od kiedy Aga jest przez niego
        tak krytykowana, ale jeśli od niedawna to zapewne ma to związek z jej porażką w
        1 rundzie AO z Bondarenko.
        • Gość: aRad Re: Precz z TenisiSTA! IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.04.09, 18:57
          Filip, niestety ale tenisista funkcjonuje na tym forum i na wielu
          innych juz od dawna, jak tylko Aga miala piersze spektakularne
          sukcesy! Przepowiadal jej porazke przy kazdej okazji, a jak Aga
          odnosila sukcesy, wygrywala mecze, to wypisywal obrazliwe elaboraty
          udowadniajace teze, ze jej sie tym razem udalo, ale juz wkrotce, juz
          wkrotce... przegra, spadnie, nie awansuje. Jak sie nie sprawdzaly
          jego przewidywania, to wsciekal sie i zaczynal rozsnuwac chore
          teorie, jak to gra Agi jest nudna, i kazdego kto wygrywa i zdobywa
          punkty i trofea, szczegolnie w malych turniejach, bo te sa nic nie
          warte. I jak najwazniejsze, zeby grac z fantazja, technicznie a nie
          na punkty. Przy okazji wspominal, jak to on byl takim malym
          technicznym graczem, ktory nie wygrywal, bo tak gral... zalosne
          wypociny fustrata, ktory nic nie osiagnal, i wyladowuje sie w
          internecie - fustrata, ktory nawet sam opisal, jak to on gral po
          skonsumowaniu alkoholu! I taki chory debil codziennie umieszcza na
          forum kolejne nowe posty obrazajace kibicow tenisa, bluzga epitety
          na Agnieszke, przejrzyj forum na przestrzeni ostatniego roku,
          zobacz, ile tego powypisywal! Delirium po pijaku, praktycznie kazdy
          artykul, nawet te, ktore nie sa wcale o Agnieszce tenisista napisze
          chociaz jedno zdanie, "jaka to beznadziejna tenisistka jest
          Agnieszka, nudna, brzydka, glupia..." itd!
          Jak mozna to tolerowac? A Ty mi mowisz, moze ostatnio tak Age
          znienawidzil! Co jakis czas pojawia sie kolejny cham, ktory ja
          krytykuje w bezpardonowy sposob, to mozna zrozumiec i przejsc nad
          tym do porzadku. Ale jak wiekszosc wpisow na forum jest od chorego
          umyslowo czlowieka, ktory zalewa forum gazety swoimi wypocinami, to
          juz zaczyna byc przygnebiajace!
      • Gość: Orni Re: Precz z TenisiSTA! IP: *.dclient.hispeed.ch 06.04.09, 20:15
        Ja tam bym tego pana z forum nie wyrzucal, w sumie jest on przeciez
        dosc zabawny jak udowadnia, ze najlepszym tenisista swiata jest
        Gonzales, a najlepsza tenisistka swiata jest Patty Schnyder. W koncu
        forum jest nie po to zeby wolac zgodnym chörem, lecz zeby
        przedstawic wlasny punkt widzenia i to mu przeciez wolno. Mnie tez
        denerwuje jego totalnie negatywne nastawienie do AR, ale nie wplywa
        to w najmniejszym stopniu na moja opinie o tej swietnej polskiej
        zawodniczce
        • Gość: aRad Re: Precz z TenisiSTA! IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.04.09, 21:01
          Jak to dobrze, ze jeszcze sa tacy ludzie jak Pan, i chce sie im od
          czasu do czasu wypowiadac! Moze Aga nie jest najlepsza tenisistka
          swiata, ale gdy sie czyta wypowiedzi forumowiczow, to tak wiele z
          nich jest negatywnych, obrazliwych, prostackich, ze wstyd mi, ze
          forumowicze sa moimi rodakami! Pewnie, ze kazdy ma prawo do wlasnych
          opinii, ale czy kazdy ma prawo do obrazania innych na forum
          internetowym?
          Aga jest mloda, zdolna, ciezko pracujaca tenisistka, ktora osiagnela
          wielki sukces, ale wydaje sie, ze w swoim wlasnym kraju wzbudza
          glownie zawisc, zazdrosc, wscieklosc wszelkiej masci nieudacznikow!
          Im wiecej jej sie udaje (kolejne sukcesy w IW i EO w Ameryce) tym
          zacieklejsze sa na nia ataki! Pisalam juz o tym na forum, wszystkie
          tenisistki mlodego pokolenia z innych krajow dostaly w zeszlym roku
          w swoich krajach nagrody, wyroznienia, pomoc, sponsoring a my mamy
          nagonke na Radwanskich, i przy okazji kazdego potkniecia od razu
          wyzywaja Radwanskiego od nieudacznika (w najbardziej kulturalnych
          postach tego typu) Trenera, ktory doprowadzil swoje dwie corki po
          wieloletniej ciezkiej pracy i wyrzeczeniach do wymiernych sukcesow!
          Chcialoby sie zobaczyc wiecej kulturalnych postow, ktore
          podkreslaja, jak mozna z niego brac przyklad i rozwijac kolejne
          pokolenia przyszlych tenisistow. Nawet gdy nie ma sie warunkow,
          ogromnej fortuny, i sprzyjajacych gwiazd, to mozna osiagnac sukces!
          Byc moze Radwanscy beda tylko poczatkiem nowej jakosci w polskim
          tenisie, i bedziemy mieli wiecej takich rodzenstw, jak na przyklad
          Rosjanie!
      • Gość: tenisista to nie jest forum dla fanów Agi szanowna IP: *.chello.pl 07.04.09, 01:19
        A. Rad. tylko forum "tenis". załóż forum "A. Rad." z dopiskiem - "fanom
        prawdziwego tenisa wstęp wzbroniony - tylko dla fanów bierek" i wtedy na tym
        forum będą tylko fani A. Rad. a nie fani tenisa.

        przyjmij do wiadomości że :

        wszyscy fani Radwańskiej mają jeden podstawowy defekt. oni nie rozumieją, że
        można krytykować jakąkolwiek tenisistkę, co wynika z ich ograniczenia
        umysłowego. nigdy nie słyszałem, żeby fan Radwańskiej który się publicznie
        przyznaje, że jest jej fanem, powiedział publicznie anonimowo czy nie anonimowo,
        że nie ceni jakiejś tenisistki, że ją krytykuje, że życzy jej odpadnięcia w
        jakimś turnieju, albo spadku w rankingu, że nie ceni jakiegoś tenisa, i że
        istnieje tenis "lepszy" i tenis "gorszy", czyli że ma jakiekolwiek zdanie na
        temat tenisa, i umie dzielić go na taki który bardziej ceni, i taki który mniej
        ceni, do tego bardziej lubi i mniej lubi. żaden fan Radwańskiej na tym forum
        mimo że wątek wisi długo i namiętnie nie napisał jaka tenisistka jest gorsza, od
        Radwańskiej! czyli z tego wynika to że fani Radwańskiej, nie mają zdania na
        temat tenisa, i nie potrafią oceniać krytycznie ani tego co na tenis się składa
        a więc i na jego wyniki, a do tego wszystkiego nie umieją wskazywać zawodników
        lepszych i gorszych. ja Ci powiem czemu się tak dzieje. mianowicie, fani
        Radwańskiej są BEZKRYTYCZNI :). i jako osoby bezkrytyczne, nie potrafią wskazać
        jakichkolwiek kryteriów subiektywnej krytyki, jak i obiektywnej oceny, w związku
        z czym jedyne co mają do powiedzenia to kibicowanie do wyniku, bo dla nich
        wszystko w życiu zamyka się na wyniku. dlatego jak się pojawi jakikolwiek
        tenisista który obnaży ich tępotę, i głupotę i ciasnotę umysłową i wskaże że w
        tenisie może dla innych liczyć się bardziej coś innego niż wynik, dostają białej
        gorączki, bo to się nie zgadza z ich obrazem "tenisa". bo oni nigdy nie byli
        wcześniej zanim się pojawiła Radwańska fanami jakiejkolwiek tenisistki i
        tenisisty, ani nie mieli swoich preferencji. oni po prostu kiedyś zobaczyli że w
        tej Polsce to nagle ktoś coś wygrywa i jest taka dyscyplina jak tenis. i oni po
        prostu tylko dlatego że media im zrobiły promocję Radwańskiej, zaczęli kibicować
        tej Radwańskiej. i potem się bardzo zaczęli dziwić, że istnieją tacy co od lat
        oglądają tenis i w niego grają, i wcale tej Radwańskiej nie kibicują i nie
        kochają. i nie umieją tego przyjąć do wiadomości :). więc fani Radwańskiej nie
        są ani znawcami tenisa, ani fanami tenisa, tylko właśnie kibolami którzy
        kibicują sobie do flagi.

        zakładam że od każdej reguły są wyjątki. ale poza wyjątkami komu wcześniej poza
        Radwańską kibicowali tak mocno fani Radwańskiej i czemu ich namnożyło tylu w
        Polsce? przecież to oczywiste, że fani Radwańskiej narodzili się dopiero po tym
        jak Polka zaczęła zdobywać wyniki, i oczywiste jest że dopiero dla tych wyników
        ją cenią i oglądają licząc na to że po raz kolejny przy znaczku PL będzie można
        odznaczyć ptaszek że Polka wygrała. i nic innego ich po prawdzie nie interesuje.
        a potem, dorobili sobie teorię do całej historii. że tak na prawdę to Radwańską
        lubią nie tylko za wygrywanie. bo jak mają patrzeć na te jej mecze, no to
        próbują polubić i znaleźć jakikolwiek plus. więc za tym ślepym patriotycznym
        uczuciem istnieją jakieś pozorne uzasadnienia, i biorą swoją wybrankę z całym
        dobrodziejstwem inwentarza a skoro wynik zawsze dla nich był najważniejszy to
        nie dziwne że cenią szczególnie nie te cechy które świadczą o poziomie gry ich
        idolki, ale te, które decydują jedynie o jej skuteczności. dlatego fani
        Radwańskiej tak bardzo nie lubią, jak się zaczyna mówić o czymś innym niż wynik,
        bo wtedy nie mają nic do powiedzenia. natomiast o wynikach uwielbiają mówić
        kiedy jest rozmowa podczas kiedy ich "Isia" wygra chociażby 1 mecz. gorzej jak
        coś przegra. wtedy nagle żałoba narodowa i bronić nie ma kto. gdzie byli fani
        Radwańskiej kiedy tenisista pisał że za mecz Amelie Mauresmo Radwańskiej się
        należy zwrócenie uwagi na jej zmianę stylu gry i brawa za odwagę? odwaga się nie
        opłaciła w wyniku, ale był ładny mecz ciekawszy od innych? wtedy fanów
        Radwańskiej nie było. dlaczego? bo ich tenis Radwańskiej nie obchodzi. chodzi o
        to że nie wygrała. wtedy jak zobaczyli 2 gemy ugrane z Amelie mówili i
        przytakiwali sobie nawzajem że 'przegrała w kiepskim stylu'. ale jak by Amelie
        popełniała tyle błędów co rok wcześniej i gra jej się sypała i wynik by z dużo
        bardziej zachowawczą grą Radwańskiej był 6:7, 6:4, 7:5 dla Amelie to by bili
        brawo i mówili że to piękny mecz i fuksem go Mauresmo wygrała nie?

        więc kończąc moją wypowiedź do A. Rad. halo dziewczynko chwileczkę. ma prawo
        krytykować ten, kto potrafi krytykować, Ty nie krytykujesz mnie jak i inni fani
        Radwańskiej za to że się ze mną nie zgadzasz. co byłoby zupełnie zrozumiałe. Ty
        mnie nie obrażasz bo nie potrafisz :). Ty się denerwujesz o to że nie rozumiesz,
        że prawdziwy fan tenisa to krytyk który potrafi skrytykować całe grupy
        tenisistów i oddzielić to co ceni od tego czego nie ceni, Ty po prostu nie
        akceptujesz swobody w wyrażaniu nieprzychylnych opinii, na temat tego co się o
        kimś czy czymś myśli, i Ty tak jak większość nudnych fanów nudnej Radwańskiej,
        nie dopuszczasz możliwości istnienia szczerej subiektywnej czy obiektywnej nie
        ma znaczenia - krytyki. Tobie się nie tenisista nie podoba, Tobie się nie podoba
        to że ktoś może otwarcie i szczerze mówić co myśli, kogo lubi, co ceni np. w
        kategoriach tenisowych. nie akceptujesz istnienia treści o wydźwięku innym niż
        pochwała i "wiadomości pozytywne" czyli nie akceptujesz tego że ktoś może mieć
        zdanie negatywne, może o czymkolwiek i kimkolwiek. czyli jesteś osobą która boi
        się wszelkiej krytyki i rozmowy o tej krytyce, czyli jesteś za propagandą
        jedynie słusznych możliwych opinii, postaw, i poglądów. a może dlatego że jestem
        tak otwarty i pozytywnie nastawiony do ludzi, to umiem z dystansu całkowicie
        luźno skrytykować wszystko i wszystkich nie biorąc tego na poważnie i wyrażać o
        kimś z dystansem skrajne opinie? może właśnie szczerość tego wymaga żeby mówić
        co się myśli i nie liczyć się ze zdaniem innych oraz ich reakcjami i "gustami"
        narażając się na takie różne ataki personalne jakie już na tym forum wszystkich
        sceptyków "talentu" Radwańskiej spotkały?

        otóż, w wolnym świecie nie ma żadnych granic. a Ty jesteś ograniczoną
        dziewczynką czy może chłopczykiem która nie rozumie że żadne normy w mówieniu co
        się myśli i chce powiedzieć nikogo nie obowiązują.

        nie atakuję 'Radwańskich', przecież napisałem same superlatywy o Uli
        kontrastując ją do Agnieszki. to że Agnieszka nie jest dziewczyną z którą bym
        poszedł do łóżka, nie oznacza że jej jakoś strasznie nie znoszę personalnie, nie
        chcę takiego tenisa widzieć w czołówce bo nie cenię takiego tenisa i jej
        podejścia do gry. jako jedna z nielicznych osób poparłem politykę "sponsorską"
        Radwańskich mówiąc że cenię ich niezależną postawę, a większość fanów
        Radwańskiej tego nie rozumiała. więcej dobrej woli w czytaniu tenisisty.

        to fani Radwańskiej wszystko widzą w czarno-białych barwach - albo kibicujesz
        wszystkim Radwańskim bezapelacyjnie pod każdym względem - ścisłe kibolstwo -
        albo jesteś "wrogiem" Radwańskich. a ja nie cenię tenisa Agnieszki, i lubię
        całkiem Ulę. rodzina mnie niewiele interesuje na korcie.

        • Gość: tenisista nie byłem "zawodnikiem", byłem juniorem który nie IP: *.chello.pl 07.04.09, 01:24

          nie miał ambicji zawodowych i potem grywałem w różnych turniejach warszawskich i
          amatorskich. ambicja nigdy nie wyróżniała mnie w podejściu do sportu. chciałbym
          jedynie powiedzieć, że właśnie takich jak ja - ludzi którzy grali całkiem nieźle
          w czystego tenisa na świecie jest dużo dużo więcej niż takich którzy poszli na
          zawodowstwo i ich liczba średnio przewyższa w stosunku do takich co grali na
          poziomie ITF Woman czy Challenger ATP tak z jakieś kilkaset krotnie. i z tych
          kilkuset razy więcej tenisistów duża część myśli tak jak ja, wcale nie tylko ja.
          że tenis który "wygrywa" często jest zgniłym kompromisem między tym co w tenisie
          najbardziej cenimy, jako tenisiści czy fani dyscypliny, a tym co "trzeba
          niestety grać też żeby wygrywać" jeśli nie w meczu, to turnieju, to sezonie to
          całej karierze. i ci którzy nie poszli w zawodowstwo często nie poszli dlatego
          że nie chcieli - nie mówię teraz o mnie tylko o innych - właśnie wiedząc że będą
          musieli regularnością, treningami, ambicją, staraniami, siłowniami, nogami,
          kalkulacją itp wygrywać mecze a nie pasją z jaką uwielbiają grać w tenisa. i ci
          co grali dla jakości i przyjemności rzadko kiedy grali dla wyników kasy i
          publiczności. i ci mają prawo myśleć tak jak ja, na temat Hewittów Simonów
          Radwańskich i Cibulkovych których widzieliśmy na kortach choćby polskiego
          pochodzenia na pęczki.

          zamiast krytykować tenisistę krytykuj innych tenisistów znanych ci z gry, jeśli
          nie potrafisz - to nie zabraniaj innym. Twój wybór



          • Gość: MACIEJ Re: nie byłem "zawodnikiem", byłem juniorem któr IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.04.09, 05:33
            Ja tez nie mam zamiaru pchac syna do gry zawodowej,bo to ciezki
            kawalek chleba.Gdy wyrosnie bedzie mial 1,8m z hakiem przy szczuplej
            budowie ciala i to by go tylko upodabnialo do Simone.Syn gra caly
            czas po liniach i rogach,ale jesli skonczy dobry college,to nie
            bedzie sensu grac w tenisa.
            Wypominanie komus,ze nie gral zawodowo,nie ma za bardzo sensu,bo
            siostry Radwanskie poza gra w tenisa niczego nie umieja i nie maja
            innego wyjscia.
            • Gość: tenisista oczywiście. ja bym nie grał zawodowo bo zawsze IP: *.chello.pl 07.04.09, 15:30
              byłem niezależny a tenis oznacza że trzeba zdawać jakieś testy na anaboliki i
              wychodzić na biało na wimbledonie, albo nie dotknąć linii przy foot faultcie.
              pewnie jak bym reprezentował Polskę to Jędrzeje i Uważni Obserwatorzy z
              W1ktorami na czele by mówili że oni nie mogą słuchać moich wywiadów i
              krytykowania innych tenisistów, że dokuczam Radwańskiej na korcie, nieelegancko
              się zachowuję wobec kobiet, przynoszę wstyd Polsce, i jestem do tego
              nieskuteczny i czemu nie gram jak Radwańska bo bym był w 50, a tak jak
              Domachowska gram nieskuteczny tenis i powinienem z moimi pomysłami na tenis udać
              się do lekarza. takich fanów mieć to jest katorga. ja bym zagrał piękne akcje a
              oni by przeczytali wynik w wyborczej i na konferencjach pytali czemu nie
              wygrywam i dlaczego bardziej kumpluję się z Ryśkiem Gasquetem niż Nadalem bo ten
              jest 25, a drugi 1, to czy ja normalny jestem i czemu nie mam trenera bo wszyscy
              mają trenera, i pewnie jeszcze bym się nasłuchał że mózgu nie mam bo wolę zagrać
              akcję serv & wolej na mączce a przecież z ceglastymi trzeba grać na przerzut i
              tylko tak można wygrać, a przeciwnik był do skończenia tylko czemu ja go nie
              wykończyłem gonitwą z rogu do rogu tylko przestrzeliwałem auty o pół cm a mogłem
              po prostu doprowadzić wynik do końca. fani Radwańskiej mają to na co zasługują.
              niech im Radwańska wygrywa i niech się tymi wygranymi w jej stylu udławią aż do
              porzygania.
              • Gość: uważny obserwator Rzecz w tym, że tenisista za słaby na grę był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 16:58
                Mocny w fantazjowaniu na pewno, na korcie musiał być zupełną
                miernotą, która teraz sobie rekompensuje te niepowodzenia wielkim
                gębowaniem. Na korcie nijakich pomysłów nie miał. Im bardziej
                podkreśla swoją niezależność i buntowniczy charakter, tym jaśniej z
                tego wynika jak słaby był naprawdę. Słaby był i z kondycji i z ręki
                i z głowy i przede wszystkim drewniany był. Ale fantazjować każdy
                sobie oczywiście może. Tyle, że na końcu jasno wychodzi, że to, że
                to nie on teraz gra chwyta go boleśnie za gardło i dusi. Ale zawsze
                na podorędziu jest Radwańska, która przyniesie ulgę, gdy sobie
                trochę poujada. Nie udław się czasem i nie porzygaj, tenisista.
                • Gość: arthur Re: Rzecz w tym, że tenisista za słaby na grę był IP: *.rev.stofanet.dk 07.04.09, 18:01
                  nagadales sie juz tyle to odpocznij
                  jak ci sie podabal kawal ?
                  • Gość: uważny obserwator Wracaj fagas do swojego tenisisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 19:27
                    I odpoczywaj na jego łonie.
                    • Gość: tenisista długo się zastanawiałem czemu niektórzy panowie IP: *.chello.pl 07.04.09, 21:30
                      mnie tu tak atakują. teraz wiem - zazdrość ich zżera :)

                      • Gość: uważny obserwator Chyba w nerwach znów obgryzasz paznokcie u nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 12:13
                        Zazdrość to raczej ciebie dawno już żżarła, kiepski juniorze. Byłeś
                        tak słaby, że trzeba cię było wygonić z kortu, zebyś innym nie
                        przeszkadzał i nie zabierał im miejsca i czasu, grabarzu tenisa.
        • Gość: Jędrzej pleć, pleciugo... IP: *.chello.pl 07.04.09, 03:24
          ... tylko po co tak długo? Powtarzasz się po raz tysiąc pięćsetny albo i więcej. Nie umiesz zrozumieć - a pisałem ci to już nieraz, i inni także - że twój stosunek do Agi nie ma nic wspólnego z racjonalną krytyką, to jest mania, psychotyczna obsesja nieustannego dokuczania, dezawuowania, poniżania. To tak, jakby ktoś codziennie, zaraz po wstaniu z łóżka, leciał do ciebie by ci w twarz napluć, i nazywał to "krytyką". Nie wiem, czy ty jestes frustratem, czubkiem, czy tez po prostu robisz w ten nikczemny sposób klakę swej ukochanej Marcie Domachowskiej. W każdym przypadku twoje zachowanie wobec Agnieszki jest paskudne.

          Mimo to nie będe się domagał, by zabronić ci wysyłania tu postów. Niech się nad tym dylematem biedzą admini oraz w ogóle ci, co bardziej niż ja identyfikują się z tym portalem. Niech sami rozstrzygną, co wolą tu mieć: cenzurę czy dom wariatów w roli "forum o tenisie".
          • Gość: arthur Re: pleć, pleciugo... IP: *.rev.stofanet.dk 07.04.09, 10:09
            jak sie latwo domyslec pisze z Danii,
            wasze wzywania do "likwidacji" do zludzienia przypominaja mi arabska
            krucjate przeciw Dunczykom za publikacje w dunskiej prasie karykatur
            niby to o ich Mesjaszu,
            pomijajc juz sam fakt, ze nikt nie wie, nawet ci najbardziej
            radykalni wyznawacy islamu, jak on wygladal bo w ich wierzeniach
            zabronione jest obrazowe przedstawianie Mahometa, uznali karakatury
            za obrazliwe, ot tak poprostu za obrazliwe
            analogia jest do zludzenia podobna u fanow Radwanskiej, nie majacy
            zielonego pojecia o tenisie, bronia czegos czego nie znaja, no bo
            tak wypada, bo tak robia inni myslac, ze tak trzeba

            zeby poprawic wam humory opowiem kawal

            "malzenstwo majace na bakier z katolickimi normami, wyladowalo w
            piekle, przyjal ich diabel wskazujac biesiadne stoly i miejsca
            rozrywki i wszelkich innych cielesnych uciech, ci zaskoczeni mowia
            do diabla, diable alez to nie jest pieklo, a diabel na to z
            naciskiem, dobrze trafiliscie tu jest pieklo, w pewnym momencie
            malzenstwo dostrzeglo w scianie otwory i wydobywajace sie z nich
            dziwne dzwieki, zagladaja wiec przez otwory i z radoscia wykrzykuja,
            diable tam jest pieklo, tam ludzi biczuja i do smoly wrzucaja, na to
            diabel z usmiechem ale i politowaniem odpowiada, nie, tam sa
            katolicy oni inaczej nie chca"
            • Gość: uważny obserwator Debilna krucjata tenisisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 15:05
              Facet zwany przez samego siebie tenisistą najprawdopodobniej ma
              nierówno pod sufitem lub jest dość żenującym błaznem. Jeśli jest
              jeszcze cośkolwiek normalny to z całą pewnością musi to być
              nieudacznik lub frustrat, znający tylko jeden sposób na rozładowanie
              swoich negatywnych emocji i pogłębiający tylko w ten sposób swój
              problem do stopnia w którym został niewolnikiem własnych obsesji.
              Nikt mniej więcej normalny nie prowadziłby z taką komiczną
              zajadłością zupełnie bezsensownej krucjaty przeciw osobie
              Radwańskiej. To jest tak jednoznaczne w swej wymowie ciężkie
              maniactwo, że proszę nie opowiadać bajek, że on o jej tenisie mówi.
              O tenisie jest mimochodem, na boku, głównie idzie o zwykłe pokąsanie
              i podrapanie Radwańskiej, za to, że jest Radwańską. I z tego
              napadania na nią uczynił sens swego istnienia na forum.
              A przecież ma wielu innych graczy do wyboru, których może bez
              przeszkód wychwalać, lansować i pisać elaboraty i pochwalne peany na
              ich temat. Bardziej pozytywne by to było.
              Ktoś wyraża jakiś pogląd i to jest w porządku, tenisista ma
              negatywny pogląd na temat gry Radwańskiej i gdyby na tym poprzestał,
              też byłoby w porządku. Ale nie jest, bo co innego samo nie lubienie
              gry i krytykowanie, gdy jest powód, a co innego maniactwo i niemal
              codzienne jechanie po osobie bez wyraźnego powodu w sposób urągający
              jakimkolwiek standardom rzeczowości. To jest coś całkiem innego niż
              nielubienie jej tenisa. To jest uporczywie namolnie natarczywe i
              męczące maniactwo i na to jest mu zwracana uwaga.
              Facet by się najwyraźniej źle czuł, jakby grubo sobie swoim brudnym
              butem nie poszturchał osoby Radwańskiej.
              Oglądać, pisać, czytać o niej nie musi, a skoro tak go to denerwuje,
              to nawet nie powinien, skoro mu szkodzi na zdrowie. Ciśnienie mu za
              bardzo skoczy i karetkę trzeba będzie wzywać. I na co to komu
              potrzebne?
              Skoro jak widać z jego działań jednak musi nieustannie wybuchać
              niczym niepohamowaną złością i produkuje się w ilościach
              absurdalnych w tej sprawie i w sposób tak jednoznacznie
              niemerytoryczny, to albo go to bawi, co robi albo jest imbecylem,
              który nie rozumie co robi.
              Tu tak naprawdę w ogóle nie idzie o poglądy tenisowe tenisisty,
              tylko o pewną niczym nie uzasadnioną maniacką powtarzalność agresji
              słownej wobec konkretnej osoby pod płaszczykiem krytyki jej tenisa
              robioną z jego strony. Odpowiedź na jego agresję być musi, bo ile
              można ustępować z drogi, komuś kto rozpycha się coraz bardziej i
              bardziej i wciąż sobie pozwala na więcej i więcej. Tak wiec niech
              nie robi teraz z siebie rzekomego męczennika za wiarę tenisową,
              skoro sam się usilnie o to stara, by ktoś nakopał mu porządnie do
              dupy. W niczym to zresztą nie pomoże, bo i tak stukał będzie swoje
              dalej.
              • Gość: tenisista oczywiście że mnie to bawi a zwłaszcza rekacje IP: *.chello.pl 07.04.09, 15:23
                fanów Radwańskiej na pana Macieja, Arthura, Piotra z Australii i mnie we własnej
                osobie. nie pisz nie prawdy, przecież ja wielokrotnie mówiłem o Hingis, Hewitt,
                Murray, Radwańska, Simon, albo Gonzalez, Rios, czy Coria. łącznie o nich
                wszystkich wypowiedziałem więcej, niż o samej Radwańskiej i to kilkakrotnie. o
                Radwańskiej mówię bo mnie do tego prowokujecie ciągłym jechaniem na jednym
                temacie. przecież jak piszę o Gasquetcie czy Tsondze to nie ma z kim
                porozmawiać, a piszę o nich pozytywnie. nawet jak chlastam Murraya czy Simona to
                nie ma odpowiedniej reakcji ale na obronę "patriotyzmu" Radwańskiej zawsze się
                chętni znajdą, bo właśnie tu się nie rozmawia z wami o tenisie, ale o tym że
                ktoś atakuje Polkę w Polsce i wtedy mi się najbardziej podobają reakcje
                niejakiego W1ktora, który jest zwarty i gotowy do pouczania że w kraju nie
                powinno być miejsca na tych co nie sprzyjają polskim zawodnikom i ich sukcesom
                :). on dopiero to jest chory z nienawiści i nietolerancji dla tych co się śmieją
                z Radwańskiej, i jej fanów. Ty masz jakiś problem jak fan Radwańskiej. a ten
                problem brzmi następująco:

                nie rozumiesz, że fajnie jest krytykować innych, i że fajnie jest rozdzielać
                lubianych od nielubianych, okazywać antypatię niechęć i robić to konsekwentnie.
                przy mojej ogromnej niechęci do takich tenisistek jak Radwańska czy Cibulkova i
                tak wskazuję im jakieś plusy, ale tego już żaden fan Radwańskiej nigdy nie
                zauważy, bo istotne jest że ktoś w internecie nie lubi jakiejś tenisistki, i to
                jest 'nienormalne'. nienormalne to jest brak niechęci. pewnie dla Ciebie równie
                nienormalny był Nastaze i McEnroe, ale to nie znaczy że nie ma takich którzy
                tylko dla tego typu osobowości oglądali wtedy tenis. nie oczekuj żeby wszyscy
                lubili wszystkich albo nie udzielali się kiedy czegoś nie lubią. o to na świecie
                chodzi żeby się nie lubić ze wszystkimi, i walczyć z tymi których się nie lubi,
                a nawet ich zwalczać, przynajmniej słowem jeśli nie czynem. niestety nudni
                pozbawieni jaj fani Radwańskiej tego nie rozumieją, że ich nudna postawa jest
                żenująca dla ludzi którzy mają jakiś charakter. powiedziałem Ci że nigdy fan
                Radwańskiej nie skrytykował i nie 'nie lubił' jakiegokolwiek tenisisty. czy to
                jest normalne? to jest nienormalne właśnie. po co oglądasz tenis? po to żeby
                wszyscy Ci się podobali tak samo, czy wybierasz tych co lubisz i tych co nie
                lubisz. taki jest świat, jednych kochamy, innych nienawidzimy, jednych
                podziwiamy, innych nie cierpimy, jednym kibicujemy, a innych zwalczamy. Ty
                jesteś za tym pewnie też żeby nie przeklinać na korcie i nie obrażać sędziego.
                bo to nie jest 'normalne'. złamać rakiety też byś nigdy nie złamał i przeciwnika
                nie zwymyślał, o piłkę nie pokłócił, i nikogo nie ocenił. to jest Twoje
                ograniczenie, a Arthur Ci napisał coś czego nie zrozumiałeś, to że jedni się
                naśmiewają z czyjegoś konserwatyzmu, nie oznacza że "Muzułmanie" mają większe
                prawa do ograniczania tego naśmiewania.

                • Gość: uważny obserwator A tenisista swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 16:47
                  Jesteś tak ciemny, że nie rozumiesz w czym rzecz albo rzeczywiście
                  cię bawią tak prymitywne i prostackie rozrywki w jakich gustujesz.
                  Jeśli Radwańska jest twoim zdaniem niewiele warta, to
                  nieproporcjonalnie dużo miejsca i czasu jej poświęcasz, a to o czymś
                  wymownie świadczy. I nie ma znaczenia czy Polka ona czy nie. Ale
                  gdyby była Finką, na pewno nie pisałbyś o niej w kółko. O czym to
                  świadczy? O intencjach jak najbardziej negatywnych z założenia. Masz
                  skłonność do obrażania innych bez powodu. Wiele osób nie chce
                  rozmawiać z tobą i wymieniać poglądów, bo nie odpowiada im sposób
                  erozmawiania jaki próbujesz anrzucić, jeśli to w ogóle rozmową można
                  by nazwać. Gadać na poważnie na temat z jednostką autorytarną się
                  nie da. Chcąc sobie zrekompensować brak chętnych do dyskusji,
                  wyciągasz zawsze Radwańską, twoja dyżurna płachta można powiedzieć,
                  ty naprawdę muisz być zakompleksiony jak cholera, jeśli tylko w taki
                  sposób umiesz na siebie zwrócić uwagę. Wiesz że będzie odzew i
                  jarasz się dziko samym sobą. I nie wyskakuj tu ciągle z jakimiś
                  fanami, kibolami czy patriotyzmami, bo tylko to potrafisz na zarzuty
                  i krytykę do ciebie skierowaną. To jest uchylanie się, przeinaczanie
                  i nie na temat. Twoim działaniom zdecydowanie jest bliżej do
                  kibolstwa, tak na marginesie. Nie ma reakcji i chęci rozmowy w
                  temacie tenis, bo zrażasz do siebie. Najlepiej to by pewnie było jak
                  by ci potakiwano, nie? To twoi ulubieni rozmówcy, jak we wszystkim
                  się z tobą zgodzą. Wtedy byś się narozmawiał. Ty chcesz nawijać i
                  pouczać, a nie rozmawiać, bo albo nie umiesz albo nie chcesz.

                  A sam dałeś właśnie właśnie doskonały przykład o co ci tak naprawdę
                  idzie. Gdyby ci chodziło o rozmawianie o tenisie, to ten cały Piotr
                  z Australii byłby dla ciebie niczym. Jeśli podnosisz go do rangi
                  autorytetów wymownie świadczy w czym twoja plugawa rzecz tutaj, bo
                  on o tenisie tyle podyskutował, co wrzucił kilka gówien o
                  Radwańskiej i ty jemu, a on tobie potakiwaliście i szanownymi się
                  nazywaliście. I tyle jego znawstwa tenisowego było. I to cię cieszy,
                  że w ten sposób zagrał w twojej drużynie. Widzisz na jak kłamliwego
                  barana wychodzisz. Facet z Danii głupio pyskuje głównie, a teraz jak
                  ci się podlizuje, to za eksperta go nagle masz, a wszystko co on
                  gadał to że Radwańska be, bo Wozniacki cacy i tyle umie powiedzieć.
                  I przy tym dziwnie tego jego duńskiego patriotyzmu nie krytykujesz
                  co? I nie zauważasz, że wiecej o tenisie nie ma do powiedzenia jak
                  klaskać o Wozniacki. I tyle go tenis obchodzi. Czyli z tego punktu
                  widzenia niczym sie nie różni od klaskających tylko dla Radwańskiej,
                  którzy tak cię gniewają. Ale gra w twojej drużynie teraz, to inaczej
                  rzecz widzisz, co? Widzisz jak załgany jesteś, koleś? Jakie dowolne
                  kryteria stosujesz, jak ci pasuje to takie, a jak nie to inne, czyli
                  żadne w sumie. Domagasz się podejścia, a sam nie masz żadnego
                  uczciwego. Stosuj takie same kryteria merytoryczności co do
                  wypowiedzi i osób, to będziesz bardziej wiarygodny, a tak wychodzi o
                  co ci idzie. Oczywiście udasz, że nie wiesz o co chodzi. Wielcy
                  eksperci u ciebie, nie? Widzisz, Maciej to przynajmniej nie pozuje
                  na mędrca i ma więcej poczucia humoru, coś tam sobie wrzuci i tyle,
                  nie traktuje tego poważnie i nie jest takim maniakiem jak ty, nie
                  jest szkodliwy dla nikogo, i w ogóle najchętniej o synu mówi.

                  Ja nie mam problemu czy jestem fan czy niefan Radwańskiej, to ty
                  masz problem, że ktoś kto się z tobą w czymkolwiek nie zgadza jest
                  zaraz mianowany fanem Radwańskiej z braku innych argumentów twoich.
                  Sam jesteś niekonsekwentny w kryteriach dotyczących wyrażania
                  poglądów, a domagasz się czegoś od innych i poważnego traktowania
                  cię? Widać jakimś mało dojrzałym smarkaczem jesteś, jeśli nie
                  rozumiesz róznicy w nie gustowaniu w kimś a bezsensownym ujadaniu o
                  kimś. Myślę, że znacznie większe jest twoje ograniczenie umysłowe,
                  bo ty mi próbujesz wmówić jakieś poglądy, szczególnie to żenujące,
                  że ja nic o tym nie pisałem, co ty mi wmawiasz, to raczej twoja
                  dyżurna litania którą wytaczasz, gdy ktoś zwraca sie do ciebie, że
                  ty niby zbuntowany, a wokół sami konserwatyści czy coś w tym guście
                  pleciesz, że ja niby komuś czegoś zabraniam, rakiet rzucania czy
                  czegoś tam i w ogóle jestem be, bo ty cacy. Zapatrzony we własny
                  pępek jesteś i nie daje się ukryć, że najbardziej ograniczony
                  umysłowo typ na tym forum. Ty zwyczajnie z barku argumentó lubisz
                  przeinaczać cudze wypowiedzi i doszukiwać się na siłę czegoś czego
                  tam nie ma, to też świadczy o tobie jak najwymowniej. Idzie ci o
                  zwyczajne ujadanie i taki jest twój poziom, do którego próbujesz
                  ściagać innych.
                • Gość: J. Re: oczywiście że mnie to bawi a zwłaszcza rekacj IP: *.chello.pl 07.04.09, 22:53
                  Gość portalu: tenisista napisał(a):

                  > [...] nie rozumiesz, że fajnie jest krytykować innych [...]

                  Jak to "nie rozumiesz"? On to bardzo dobrze rozumie i dlatego własnie stale krytykuje ciebie...
                • Gość: Jędzrzej kłamstwa, kłamstwa... IP: *.chello.pl 07.04.09, 23:46
                  Gość portalu: tenisista napisał(a):

                  > o Radwańskiej mówię bo mnie do tego prowokujecie

                  Nieprawda. Przyjrzyj się, ile wątków nt Agnieszki sam tu utworzyłeś, przez nikogo niesprowokowany. Ile razy wprowadzasz temat Radwańskiej do wątków, które sa poświęcone czemu innemu, i gdzie nikt poza tobą o niej nie wspomina.

                  > jak chlastam Murraya czy Simona to
                  > nie ma odpowiedniej reakcji

                  Znów fałsz. Jest przecież na tym forum gość, co sie stale z tobą o tego Murraya spiera. Ma zresztą 100% racji, Andy to jest świetny gracz, a ty jesteś do niego uprzedzony. Ale nie do tego stopnia, by temat "beznadziejnego Murraya" notorycznie, obsesyjnie, poruszać i przywoływać. Nie posuwasz się też do tego, by stale pisać, że wszystkie jego zwycięstwa są "przypadkowe"; że wychodzi chory na kort, by zarażać przeciwników; że wysoką pozycję w rankingu zawdzięcza tylko licznym startom w drugorzędnych turniejach, że sponsorzy wycofują się z jakichś turniejów ze wzgledu na jego udział - te wszystkie lżywe brednie, których nie szczędzisz Agnieszce, Andy'emu są z twej strony oszczędzone.
                  • Gość: arthur Re: bajki opowiadasz kolego IP: *.rev.stofanet.dk 08.04.09, 08:56
                    " Mimo to nie będe się domagał, by zabronić ci wysyłania tu postów.
                    Niech się nad tym dylematem biedzą admini oraz w ogóle ci, co
                    bardziej niż ja identyfikują się z tym portalem.

                    domagal sie nie bedziesz ale nie masz nic przeciwko aby zrobili to
                    inni za ciebie, jakie to typowo radwanskie,
                    niech inni graja i przy okazji robia bledy, ja bede zbierala darmowe
                    pumkty, cwaniactwo kolego
                    • Gość: bb Re: bajki opowiadasz kolego IP: *.cust.tele2.se 08.04.09, 11:07
                      Ty jesteś naprawdę chory. Albo doszczętnie podły.
                    • Gość: marek coz za wredny charakter ma ta Agnieszka .... IP: *.hsd1.co.comcast.net 08.04.09, 16:05
                      ... wg Arthura:

                      >>jakie to typowo radwanskie,
                      niech inni graja i przy okazji robia bledy, ja bede zbierala darmowe
                      pumkty, cwaniactwo kolego <<
            • Gość: Jędrzej pleć, pleciugo... nastepna IP: *.chello.pl 07.04.09, 23:09
              Pan Arthur jak zawsze okazuje niezawodny zmysł do strzelania kulą w płot. Ja w swoim poscie piszę, ze nie popieram wezwania do usunięcia "tenisisty" z forum, a on mi odpowiada, że moje "wezwania do likwidacji" kogoś mu tam przypominają...
              • Gość: zrównoważony Facet z Danii to zwykły pieniacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 12:17
                Czy on kiedy co spokojnie i z sensem napisał? Kopnie tu, kopnie tam,
                gębę rozedrze i tyle jego działalności. O tenisie tyle się
                wypowiada, że Wozniacki och, a Radwańska be, be, be.
    Pełna wersja