Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Caroline Wozniacki w Madrycie

    14.05.09, 00:50
    Panna Wozniacki, faworytka dziadzia-awanturnika Arthura, robi szczegolna kariere w Madrycie. W pierwszej rundzie zmierzyła sie z Shahar Peer z Israela, swiatowa rakieta nr 54. Peer skreczowala, Caroline przeszla dalej. W 2 rundzie dostala jakas Varvare z drugiej setki WTA, wiec jest już w rundzie 3. Tu zmierzy sie z Alissa Kleybanova. Kleybanova to jest, uzywajac logiki Arthura, mniej niz zero, bo przegrala niedawno z Aravane Rezai, z ktora tylko zero nie wygrywa do zera. Sprawia czasem niespodzianki w pojedynczych meczach, ale tak raz na kwartal, a w tym kwartale swoja porcje niespodzianek dostarczyla juz wczoraj, bijac Venus i tym samym usuwajac czarna mistrzynie z drogi Caroline. Miss Wozniacki powinna wiec wejsc do cwiercfinalu, gdzie juz czeka Vera Dushevina z siodmej dziesiatki. I tak oto Caroline dotrze do polfinalu Mandatory Tournament, majac po drodze wylacznie przeciwniczki spoza Top 50, procz Kleybanovej, ktora jest numerem 26.

    Ilez szyderstw i uragan uslyszalaby z tego forum Radwanska, gdyby jej tak się poszczescilo! Tenisista uniewaznilby caly turniej, Maciej lamentowalby, ze tej to zawsze los sprzyja, Arthur pewnie by znow zerem nazwal. Ciekawe swoja droga czy Caroline ma u siebie w Danii do czynienia z podobna koalicja baranow, ktora ja rogami zabodzie pod byle pretekstem?
      • Gość: tenisista to Arthur jest fanem Woźniacki a nie ja IP: *.chello.pl 14.05.09, 01:17
        Kleybanova to jest solidna tenisistka, na poziomie Radwańskiej, tylko że mocniej
        i ofensywniej grająca, ale poza "przyłożeniem" mająca całkiem podobne
        "rozumienie gry". dzięki temu Radwańska kiedyś ją pochwaliła mówiąc że to nie
        jest wcale gorsza od niej tenisistka, no szkoda że nie zdołała dodać że nawet
        lepsza

        to samo z Woźniacką. kiedy widziałem ją rok temu moja teoria głosiła iż jest to
        tenisistka wręcz gorsza od Radwańskiej, ale w tym roku widzę że jest trochę
        lepsza, co pokazuje że tenisistki robią postęp młode, a Radwańska cofa się w
        miejscu wstecz

        Maciej nie jest miarodajny bo on raz jest tak raz tak. nie jest fachowiec.

      • Gość: Orni Re: Caroline Wozniacki w Madrycie IP: *.dclient.hispeed.ch 14.05.09, 06:06
        A mnie sie Lozniaki podoba, (choc nie nazywam sie Arthur) i zawsze
        chetnie ja ogladam...
        Jej tata troche zbyt egzaltowany, jak udziela jej cennych rad po
        polsku uswiadamiajac wszystkim Dunczykom, ze nie taka znowu ona
        Dunka...
        • Gość: arthur Re: Caroline Wozniacki w Madrycie IP: *.rev.stofanet.dk 14.05.09, 07:55
          oblomoff 14.05.09, 00:50 Odpowiedz

          Panna Wozniacki, faworytka ..........

          alez masz 100% racji, Wozniacki gra o cwiecfinal gratis i jesli
          bedzie miala dalej tyle szczescia, zagra moze nawet w finale,
          przecie ja ciagle o tym pisalem, Radwanska znalazla sie w pierwszej
          dzisiatce nie dzieki umiejetnosciom ale wlasnie dzieki szczesliwemu
          zbiegowi okolicznosci, teraz ma podobna szanse Wozniacki i jesli
          wygra, jesli wygra bedzie JUZ 10 w rankingu ale ja w portki nie
          robie z tego powodu jak ty i nie obsrywam kolegow forumowiczow tylko
          dlatego, ze im sie Wozniacki nie podoba
          a tak na marginesie, to kto tu pisze o Wozniacki ? nie wytrzymales i
          musiales pierdnac i nawet nie zauwazyles, ze ja jestem
          wstrzemezliwy, ja nie nusze pisac tu o Wozniacki, ja mam duska prase
          i dunskie fora

          halo Orni: "> Jej tata troche zbyt egzaltowany, jak udziela jej
          cennych rad po polsku uswiadamiajac wszystkim Dunczykom, ze nie taka
          znowu ona Dunka..."
          oj drogi Orni, czy jestes az tak najwny czy kompletnie nie
          doinformowany ? sadzisz, ze Dunczyk wie w jakim papa Wozniacki mowia
          jezyku ? moge cie zapewnic, ze 99% pomysli, ze to Rosyjski a ci maja
          w Danii respekt !!! jakby nie bylo Dunka byla caryca
          niezaleznie od jezyka tez uwazam, ze papa powinien trzymac sie z
          daleka od kortu, nie ze wzgledu na jezyk ale
          a) na tym etapie, na brak dostatecznej wiedzy doradczej
          b) Caroline ma trenera i to on powinien jej doradzac
          widac jednak, ze tatusiowie, nie tylko polscy sa zbyt zachlanni na
          swoje corki i czym wszesniej odchodza tym coreczki sa lepsze

          jesli wygra bedzie super, jesli nie poczekamy do nastepnego razu i
          nikt nie bedzie ronil lez, Dunczycy sa cierpliwi i bardzo
          wyrozumiali, ciesza sie z sukcesow a do porazek maja krolewskie
          podejscie "umarl krol niech zyje krol"
          i w tym sensie zycze i wam podobnego podejscia

          • oblomoff Re: Caroline Wozniacki w Madrycie 14.05.09, 13:36
            Gość portalu: arthur napisał(a):

            > alez masz 100% racji, Wozniacki gra o cwiecfinal gratis

            Nie przyznawaj mi racji w tym, czego nie twierdze. Szczescie ulatwilo Caroline zadanie, ale nie mowie, ze wszystko dostala za darmo.

            > nie obsrywam kolegow forumowiczow tylko
            > dlatego, ze im sie Wozniacki nie podoba

            Wlasnie to robisz. Ale przede wszystkim nieustannie niczym nie sprowokowany obsrywasz Agnieszke i to byl glowny powod twgo postu.

            > a tak na marginesie, to kto tu pisze o Wozniacki ? nie wytrzymalesi
            > musiales pierdnac i nawet nie zauwazyles, ze ja jestem
            > wstrzemezliwy

            Nie potrafisz nawet odczytac sensu tego, z czym polemizujesz, ograniczony prostaku. Wlasnie ta "wstrzemiezliwosc" jest tematem mego postu. Pomijasz milczeniem wszystko, co mogloby podwazyc reklame, jaka usilujesz robic tu Caroline, a do deptania Agnieszki jestes az nadto skory. A w koncu dlaczego nie mielibysmy pisac o Wozniacki? To jest forum tenisowe, a nie kibel do obsrywania Agnieszki, jak sie tobie wydaje.
          • Gość: tenisista oczywiście Arturze i Te spostrzeżenia pretendują IP: *.chello.pl 14.05.09, 13:46
            Cię do grona tenisowych ekspertów.

            otóż zawsze mówiłem że to przypadki w stopniu pierwszym decydują o rankingu!!!
            Radwańska umie wykorzystać szczęście i nadarzające się okazje poprzez jej nudny
            styl gry, wiele innych tenisistek nawet mając szczęścia trochę tyle co ona nie.
            ale i tak to są przypadki. przypadki budują rankingi i tak samo przypadkiem
            praktyczni Woźniacki może zostać 10, a przecież lepsza od Mauresmo czy Schnyder
            to nie jest, Pennetty czy Li też nie.

            Radwańska jest gorsza od bardzo wielu tenisistek ale umie grać średnie mecze
            regularnie i w przypadku kiedy ma farta prześlizguje się dalej i tak ciuła ten
            ranking

            • oblomoff Re: oczywiście Arturze i Te spostrzeżenia pretend 14.05.09, 14:10
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > Te spostrzeżenia pretenduja Cię do grona tenisowych ekspertów.

              "Pretendowac" moze osoba, a nie jej spostrzezenia, nie uzywaj slow, ktorych nie rozumiesz.

              Jesli ktos probuje wyjasnic jakakolwiek prawidlowosc nieustannym przypadkiem, to znaczy, ze jest matolem, a nie ekspertem.
            • Gość: J. Arthur i gołębie IP: *.chello.pl 14.05.09, 14:23
              Tenisowi eksperci.
        • Gość: tenisista ale nie ma tatuaży, a Patty Schnyder ma. IP: *.chello.pl 14.05.09, 13:39
          • ernest31 Re: Wozniacki wygral 6:2; 6:2 14.05.09, 19:42
            po slabiutkim meczu co tyczy tenisowej estetyki, mozna na palcach
            jednej reki policzyc klasowe zagrania ale zapominajac na chwile
            estetyke, zagrala madrze nie wdajac sie z Rosjanka w szybka wymiane
            pilek, zagrala bardzo pasywnie czym calkowicie rozbroila silna jak
            tur przeciwniczke, to jest tenis efektywny, mozna powiedziec, ze
            Wozniacki zagrala inteligentnie, grala tak jak wymagala sytuacja aby
            wygrac ale niekonieczne pokaz ladny tenis,
            wiem co powie tenisista i bedzie mial racje, piekne to nie bylo, z
            jednej strony wyczekujaca na bledy z drugiej walaca bez glowy wedle
            zasady wszystko albo nic, dzis bylo nic
            dzieki temu Wozniacki jest w rankingu juz 10 i do polfinalu ma droge
            otwarta,
            czy to oznacza, ze jest taka dobra bo znalazla sie w top ten ?

            NIE, NIE i jeszcze raz raz NIE, szczescie i dobry zbieg okolicznosci

            • Gość: arthur Re: brawo Caroline IP: *.rev.stofanet.dk 14.05.09, 20:10
              meczu nie widzialem ale wynik jest dosc jednoznaczny, Wozniacki
              coraz bardziej wyraziscie oddala sie od Radwanskiej,

              • Gość: aRad Re: brawo Caroline IP: *.phlapa.east.verizon.net 14.05.09, 23:58
                O cale dwa miejsca!
            • Gość: Orni Re: Wozniacki wygral 6:2; 6:2 IP: *.dclient.hispeed.ch 14.05.09, 20:12
              Ernesto (nie mylic z Bertarelli) pisze:"czy to oznacza, ze jest taka
              dobra bo znalazla sie w top ten ?" i konkluduje trzykrotnym "nie".
              Oczywiscie ze jest dobra, jest nawet super, ktos, kto w tym wieku
              laduje sie do 10-ki jest po prostu super! Dokladnie to samo dotyczy
              Radwanskiej...
              Argumenty o szczesciu, drabinkach, slabych albo kontuzjowanych
              przeciwniczkach mozna sobie spokojnie podarowac...
              Swoja droga Wozniacka moze i nie zagrala wielkiego meczu, ale
              wykazala sie inteligencja, zwolniwszy gre i przechodzac z szybkiej
              wymiany pilek na topspin, czym kompletnie wyprowadzila z röwnowagi
              Kleybanova...
              • Gość: tylko obiektywnie Grała tylko jedna i była to Kleybanova. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 21:45
                Otóż to, grała tylko jedna zawodniczka i była to potężnej postury i
                pięknie balansująca swoim krzepkim ciałem miss Kleybanova. Przyjemny
                to widok był, a mógł być nawet przyjemniejszy, lecz niestety
                najlepsze balanse wychodziły miss Kleybanovej akurat nie wtedy gdy
                była przy piłce, czym wyraźnie wypaczyła przebieg meczu.
                Niestety wyraźnie nie szło trafić miss Kleybanovej w kort tego dnia.
                Nie ulega żadnej wątpliwości, że wystrzelała się z Venus dwa dni
                temu późnem wieczorem, a kto mówi inaczej szpetnie łże i nic się na
                tenisie nie wyznaje na dodatek, dlatego ja słuchał nie będę jak ktoś
                tu będzie próbował bruździć. Oczywiste, że nowa dostawa właściwej
                amunicji nie przybyła w porę i nie zapobiegła katastrofie tenisowej.
                A za taką należy uznać zwycięstwo miss Wozniacki w tym meczu. Nie
                powinno się zdarzyć, to do czego doszło. Jest to godny pożałowania
                incydent. Nadto widać było, że miss Kleybanova nie dość sobie
                wypoczęła i troszkę ciężej i mniej żwawo niż zazwyczaj się
                poruszała, gdy było trzeba najbardziej, ażeby spuścić tęgie lanie
                miotającej się nerwowo po linii końcowej i przeszkadzającej tylko
                tym w grze Dunce.
                Alisa solennie obiecała, że się poprawi i zrobi tamtej porządne kuku
                następnym razem. Zresztą nic to, ona jeszcze się wyrobi i te
                wszystkie miękkie panie porządnie poturbuje i pogoni jak należy do
                mamy. Należy wreszcie skończyć z tym płaczliwym tenisem w rodzaju
                Wozniacki, przy której nawet bardzo chłodna i umiarkowana Radwańska
                jest tenisistką ultraofensywną. Tak dłużej być nie może, żebyśmy
                tenisem nazywali takie postępowanie jak panny Wozniacki. Stanowczo
                protestuję w tej sprawie.
                Mówmy zatem w dalszym tylko prawdę, nawet jeśli niektórzy fani
                Wozniacki zapłaczą, że rozwiewam ich złudzenia co do wielkości
                duńskiej blondyny. Prawda taka, że tylko miss Kleybanova grała w tym
                meczu. Niestety nie miała dobrego dnia i nic nie trafiała. To bardzo
                smutne. Zasług Wozniacki w fakcie odniesienia zwycięstwa dostrzec
                się nie da, nawet na siłe się nie da, bo do tego trezba by mnósrtwa
                złej woli po prostu i zwyczajnie. Nawet wymusić błędów nie umiała
                jak należy i były same błędy niewymuszone rywalki. No zdarza się,
                nie idzie i kropka. A co tamta druga zrobiła? Jakieś tam przebicia
                Dunka zrobiła kilka razy i tyle jej grania było, resztę robiła
                Rosjanka. Obecności Wozniacki na korcie prawie się nie dało
                zauważyć, bo to nie była nawet rola drugoplanowa, ona była
                statystką. Bardzo to było wszystko irutujące co ta Dunka robiła,
                czyli nie robiła nic.
                No tak, niby wygrała. Mhm, zgadza się, przecież nie mówię wcale, że
                na tablicy nie wygrała. Ale bez obrazy, Dunka zdobyła w meczu niby
                te 65 punktów, ale co ona zdobyła, jak z tego sztuk 44
                bezdyskusyjnie zdobyła za nią Rosjanka. W 16 gemach wychodzą 3 grube
                byki na gema, to wymaga naprawdę kiepskiego dnia. To gdzie tu mowa o
                prawdziwie wygranym meczu przez Wozniacki być może? Nie może, a
                nawet po trzykroć być nie może. I żaden duński nacjonalizm tu na
                nic. Wygrała, ale nie wygrała i kropka.
                Bądźmy tylko obiektywni i tylko rzetelni. Obiektywny kibic musi z
                pełnym przekonaniem stwierdzić, że Dunka prawie zawsze korzysta z
                prezentów i tylko w ten sposób jak wyżej przedstawiono ogrywa niemal
                tylko i wyłącznie zawodniczki z niższym od siebie rankingiem po
                szczęśliwych losowaniach na dodatek, gdzie fgaworytkom akurat si,ę
                nie chciało grać we wczesnych rundach, odpadły i zrobiły miejsce.
                Ktoś może głośno i nawet z pewnym oburzeniem zakrzyknąć: zaraz zaraz
                a czy Caroline kilka razy Dementievej nie ograła? I owszem ograła,
                bo tamta robiła to samo co Kleybanova, z tą różnicą, że pojedynki
                były dłuższe, bo Dementieva jest bardziej fit niż Alisa i dłużej
                może się rzecz ciągnąć. Woznaicki jest fit i nic nadto. Nie ma co
                się zachłystywać z oburzenia, ale awanturnicy wrzeszczą, jak tu z
                takimi kibolami po ludzku gadać, prawdę rzekłem i dysputy dalszej na
                ten temat nie będzie. Łapy precz. Dementievą ogrywała też Radwańska
                i do bólu bądźmy szczerzy w dużo lepszym stylu to robiła niż Dunka.
                Chryste Panie, co za wściekłość duńskich kiboli. Może piać ile kto
                chce, ale Dunka zupełnie nie wytrzymuje porównania z Radwańską,
                która ciągle na jakąś Williams albo Safinę wpada. A duńska leserka
                ślizga się z rundy na rundę i korzysta z łatwizny. W przyszłym roku
                przyjdzie bronić obecnie zdobywanej grubej ilości punktów i jazda w
                dół będzie. Zapiszcie to sobie i sprawdźcie potem, żeby nie było, że
                nie zostało to przewidziane. A inni żeby potem nie krzyczeli, że
                sensacja, bo miss Woznaicki pikuje, a tak jej w zeszłym roku dobrze
                szło. Bedzie pikować i kropka. Żadne przekłamywania tu na nic, takie
                są fakty jak powyżej. Jest to jedyne możliwe obiektywne spojrzenie
                na zagadnienie i żadne, naprawdę żadne hałasy ze strony "dziadka
                arthura" i jego krzykaczy tu na nic. Ni płacze, ni krzyki tu na nic
                także, nie dam się zastraszyć żadnemu hultajstwu, jest jak powyżej i
                kropkę stawiam w tym miejscu i drzwi przed nosem zatrzaskuję
                krzykaczom.
                • Gość: tenisista o widzisz, i tu całkiem obiektywnie i merytoryczni IP: *.chello.pl 14.05.09, 22:29
                  rzecz ująłeś. podobieństwo widzę znowu w tej Woźniackiej do Radwańskiej, tak
                  samo właśnie wygrywają.

                  z tą małą różnicą, że jak Woźniacka będzie miała na przeciwko Williams to zmieni
                  taktykę a Radwańska nawet jak zmieni to nie będzie tego widać, bo innej nie ma!
                  hahahaha!!!!!!!!!!!!!

                  podoba mi się też spuentowanie Dementievej, to beznadziejna tenisistka, nie tak
                  jak Radwańska ale prawie tak. czasami ma dobre mecze które jej wyskakują ale
                  sztywny nadgarstek, dużo bekania i ogólnie to ona kiepska jest mocno, nawet jak
                  serwis poprawiła, pomysłu na grę brak. także ogranie Dementievej nie jest
                  zazwyczaj żadnym wyczynem. no cóż, zawsze mówiłem że istnieje wiele podobieństw
                  między Woźniacką i Radwańską, Radwańska się z nią przyjaźni i trenuje i źle
                  wpływa na młodszą

                  • Gość: aRad Haha widzisz, i tu całkiem obiektywnie i merytor IP: *.phlapa.east.verizon.net 15.05.09, 00:17
                    I widzisz jaki ty glupi jestes, przeciez to byl zart, twoja typowa
                    wypowiedz, tak wlasnie ty podsumowujesz zawsze gre Agnieszki! Autor,
                    ktory zazwyczaj wypowiada sie obiektywnie i rozsadnie (:)), tym
                    razem zakpil sobie z tenisisty, piszac typowy tekst jakich ty
                    wysmarowujesz na peczki!
                    Nie ulega watpliwosci, ze mamy do czynienia w osobie "tenisisty" z
                    osoba chora umyslowo, niezrownowazona psychicznie, naduzywajaca
                    uzywek, ktora zyje w swoim swiecie, i na nieszczescie nie zabrali
                    jej komputera!
                    A Karolina oczywiscie sie uczy. W tenisie, na turniejach
                    profesjonalnych, liczy sie wygrana, wygrana, i tylko wygrana. I o to
                    chodzi! W idealnym swiecie wszyscy zawodnicy wygladaliby tak samo
                    (jak bogowie greccy?) i wszyscy grali by porywajacy ladny, tenis. W
                    prawdziwym swiecie sa ladniejsi i brzydsi, madrzejsi, i glupsi,
                    silni psychicznie i latwo sie zalamujacy, majacy duzo sily albo
                    szybkosc, albo precyzje, albo refleks, piekne klasyczne zagrania,
                    albo pare w plucach jak gladiatorzy. Niektorym sie zdarza pare tych
                    rzeczy jednoczesnie, przez dluzsze okresy czasu. Wiekszosci zdarzaja
                    sie lepsze na przemian z gorszymi okresy, wyjatkowi ucza sie ciagle,
                    i dochodza do rewelacyjnych wynikow!
                    • Gość: tenisista nie interpretuj jak Ci wygodnie IP: *.chello.pl 15.05.09, 18:38
                      autor powiedział jak myśli. jest ok. cieszę się że czasem pojawiają się
                      merytoryczne głosy w dyskusji. a Ty interpretujesz tylko jak Ci wygodnie.
                      wczytaj się i bierz przykład, dobre rozumienie sprawy to jest powyżej, podoba mi
                      się.

                      autor unaocznił czytelnikom że nie tylko Radwańska gra beznadziejne mecze i nie
                      tą drogą dochodzi do 10 co powinna, wedle naszych oczekiwań.

                      Karolina niech się uczy, może już więcej umie od Radwańskiej. ale to czym
                      wygrywa Radwańska jest żenujące. jeśli autor powyższego tekstu ma rację to
                      Woźniacka idzie w jej ślady. nie można równouprawnić wszystkich tenisistów
                      względem wyniku. nie ma znaku równości między tymi którzy wygrywają z błędów
                      rywali regularną ciułaniną, i tymi co te prezenty rozdają. lepsi są ci co mają
                      więcej w tej materii do zaofiarowania, a nie ci co umieją korzystać. Radwańska
                      "bierze" to co dostaje od rywalek a nie daje porywający tenis, dlatego nigdy nie
                      będzie duża. też nie ma znaku równości między na przykład siłą psychiczną co też
                      należy sobie wyjaśnić co to ta siła jest, a precyzją. bo siła psychiczna to jest
                      ogólne, a precyzja dotyczy umiejętności i stylu grania w tenisa. czy można
                      powiedzieć że luzak nie jest silny psychicznie bo niepoważnie traktuje mecz? nie
                      o to chodzi - po prostu ma inne podejście niż ten co musi wygrać każdy punkt.
                      więc nie ma tu już siły psychicznej. co do precyzji zaś jest to właśnie wielkość
                      tenisa. nigdy tenisista mniej precyzyjny nie będzie równy tenisiście bardziej
                      precyzyjnemu. ale wyniki, im szybszy jest tenis, można osiągać coraz bardziej
                      innymi cechami niż precyzja i technika. to nie znaczy że jak ktoś osiąga wyniki
                      nie wykorzystując precyzji na nie na prawdę zasługuje.

                      Radwańska ma średnią technikę, i jest ciągle w niedoczasie, źle się ustawia do
                      uderzeń i dlatego tak płynnie gra, robiąc poprawkę podczas uderzania na
                      bezpieczeństwo swoich zagrań, dlatego nie jest precyzyjna i dlatego gra "głową",
                      myśląc w ostatnim momencie co zagrać żeby rywalce się nie spodobało, i grając z
                      kontry bo jest w niedoczasie, i tym czasem zaskakuje rywalki co grając w tym
                      niedoczasie wymyśli. nie gra nic wielkiego, ale jak się okazuje czasami można
                      grać "prosty tenis" wedle przepisu Karola Stopy nie popełniając błędów i być
                      całkiem daleko.

                • Gość: arthur Re: Grała tylko jedna i była to Kleybanova. IP: *.rev.stofanet.dk 15.05.09, 11:19
                  wlasnie ogladnalem mecz na video,
                  faktycznie, nie bylo to widowisko na ktore oczekuje esteta, mecz
                  wlasciwie nudny, do jednej bramki tzn. inteligentnie, powiedzialbym
                  cynicznie grajaca Polka z dunskim obywatelstwem i bezradna Rosjanka,
                  walaca na oslep byleby mocno, przyznaje, to nie jest piekny tenis
                  ale madry tenis, przewage i pewnosc Wozniackiej widac bylo na jej
                  twarzy gdy usmiechala sie po bledach Rosjanki,
                  "Obecności Wozniacki na korcie prawie się nie dało zauważyć, bo to
                  nie była nawet rola drugoplanowa, ona była statystką."
                  nie kolego, dla kamer TV byla ona na pierwszym planie przez caly
                  mecz, gdy Rosjanka serwowala kamery pokazywaly tylko Wozniacka,
                  odnosze wrazenie, to Rosjanka byla tylko statystka,
                  po meczu mozna bylo odniesc wrazenie, ze TV jak publicznosc jest
                  wdzieczna Caroline i zgotowala jej brawa, na ugorze przynajmniej
                  jeszcze raz TV bedzia miala co pokazywac a publicznosc ogladac,
                  drabinka faktycznie jest szczegolnie szczesliwa dla Wozniacki, tu
                  nie ma nad czym dyskutowac i jej 10 miejsce jest w duzej mierze
                  zasluga zbiegu okolicznosci, ja zawsze bylem i jestem przeciwnikiem
                  takiego rankingu, jesli juz byc musi a byc musi, to coroczny start
                  od ZERA, zadne tam wieczne listy, niech decyduje aktualna forma a
                  nie jakies ubiegloroczne zaslugi, WTA race jest bardziej wiarygodne,
                  o Radwanskiej powiedzialem juz chyba wszystko, jej pozycja jest
                  wynikiem wybryku, jej wybryku jak i jej utytulowanych przeciwniczek,
                  z ktorymi przypadkowo wygrala a nie wynikiem stabilnosci w tenisie
                  utrzymanej na jakims tam poziomie, Radwanska grajac tenis
                  schematyczny nie ma wiekszych szans na powtorki "sukcesow" nawet ze
                  srednia klasa, w ubieglym roku tym stylem zaskoczyla ale w tym juz
                  sie to nie udaje, inne znalazly recepte, Radwanska chcac dalej
                  odnosoc sukcesy musi zmieniac styl, tak jak Caroline
                  Wozniacki, ktora musi sie jeszcze wiele uczyc, gra tenis
                  urozmaicony, variabel, potrafi znalezc recepte na przeciwniczke, ok
                  nie zawsze jest to skuteczne ale czesto,
                  Radwanska wygrala z kilkoma z czolowki i nikt jej tego nie ujmuje
                  ale najwidoczniej ja to zadawala i z krakowskiej jakze typowej
                  dufnosci spoczela na laurach, swiat powinien sie jej klaniac a moze
                  odczuwa, ze wiecej nie potrafi, moze byc
                  jesli Wozniacki, mimo urodzenia obywatelstwa jak przepowiadasz
                  zacznie pikowac jak Radwanska to bedzie to oznaka, ze my Polacy po
                  niewielkim wzlocie nadajemu sie tylko do pikowania w zupelnej
                  niezaleznosci gdzie przebywamy, wiec poczekajmy ale partrzac na
                  siebie jestem pewien, ze takze Caroline utrzyma sie dluzej na fali,
                  Dunczycy to zahartowany, morski narod a przebywajac miedzy nimi
                  pewne cechy sie przejmuje, zapisz i zapamietaj dobrze tylko zebys
                  sie nie wycofywal


                • Gość: Orni Re: Grała tylko jedna i była to Kleybanova. IP: *.dclient.hispeed.ch 15.05.09, 17:53
                  Podejrzewam, ze "tylko obiektywnie"="tenisista". Styl i argumentacja
                  identyczne, to nic ze od rzeczy, wazne zeby sprowadzic wszystkich
                  innych do wspolnego mianownika nieuköw tenisowych...
                  • Gość: arthur Re: w polfinale beda graly dwie IP: *.rev.stofanet.dk 15.05.09, 17:57
                    Wozniacki - Mauresmo
                  • Gość: tenisista widzisz, od razu fachowy komentarz kojarzy Ci się IP: *.chello.pl 15.05.09, 18:26
                    ze mną, a nie zawsze tylko ja mam rację.

    Pełna wersja