roman_j
22.07.04, 11:48
Byłem dziś na badaniach okresowych i dostałem m.in. skierowanie do
laryngologa. Pani laryngolog po obejrzeniu moich uszu skierowała mnie na ich
płukanie. Zdziwiłem się, bo nie zaniedbuje codziennej higieny, a po za tym
wydawało mi się, że słyszę dobrze. Ale cóż, chcąc nie chcąc udałem się na
zabieg. Po wyjściu miałem uszy pełne wody, co sprawiło, że słyszałem jeszcze
gorzej, ale kiedy w końcu udało mi się tej wody jakoś pozbyć, świat mi się...
rozszeleścił. Myślałem początkowo, że to jakieś zaburzenie, które przejdzie,
ale wygląda na to, że słyszę teraz po prostu to, czego wcześniej nie
słyszałem. Szczerze mówiąc to średnio przyjemne uczucie. Kiedy usiadłem przy
komputerze, swtierdziłem, że myszka jakoś inaczej klika. Już ją chciałem
rozebrać, żeby sprawdzić, czy nie jest uszkodzona, ale zacząłem stukać w
klawiaturę, a ona tez jakoś bardziej trzaska niż zwykle. Chyba przez to
płukanie odblokowało mi się słyszenie górnych częstotliwości. Ale nie wiem,
czy przedtem nie bylo lepiej. Wszystko wokół mi teraz szeleści i trzaska. :-))