Dodaj do ulubionych

Nie-kulturalny typ

28.11.05, 22:58
"Zresztą promyk nadziei już jest. W Warszawie co kilkaset metrów można kupić
w sklepie koszulkę z wizerunkiem Kaczora i napisem „Spieprzaj, dziadu”.
Wystarczy zajrzeć do internetu i zobaczyć, jak ludzie z Kaczyńskiego się
nabijają. A więc inteligencja żyje. Coś zaczyna przeciekać. Tego żywiołu nie
zatrzyma żaden zakaz. "

wiadomosci.onet.pl/1297156,2677,kioskart.html
Pisarz i rezyser definiuje inteligencje jako osoby ktore uciekaja sie
do "fakania" w necie. Potrafie zrozumiec ze komus nie podoba sie jakas
partia, opcja, poglady - to naturalne. Ale zeby w ten sposob je wyrazac...
Czy spod piora takiego sztuk-mistrza wyjdzie cos bezstronnego? Nie rozumiem
czlowieka. Ja dla przykladu nie przepadam za Czarzastym, ale nie powiem ze
wszyscy ktorzy w niego jada to inteligencja. Bo wsrod nich moze byc wiele
cymbalow o intelekcie pitekantropa. A tu... artysta cholera jasna... ;)
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Nie-kulturalny typ 29.11.05, 21:10
      ernest_pinch napisał:

      > Pisarz i rezyser definiuje inteligencje jako osoby ktore uciekaja sie
      > do "fakania" w necie.

      Może źle zrozumiałem jego wypowiedź, ale on chyba mówił o nabijaniu się z
      Kaczyńskiego, czyli mówiąc inaczej, o żartowaniu. Tymczasem słowo "fakać"
      kojarzy mi się raczej z przeklinaniem.
      To rozróżnienie jest o tyle ważne, że gdyby przyjąć moją interpretację, wtedy
      Żuławski tak bardzo nie miałby się z prawdą, bo przeciez poczcie humoru uznaje
      się za dowód inteligencji. :-))

      > Potrafie zrozumiec ze komus nie podoba sie jakas partia, opcja, poglady - to
      > naturalne. Ale zeby w ten sposob je wyrazac... Czy spod piora takiego
      > sztuk-mistrza wyjdzie cos bezstronnego?

      A czy sztuka rośni sobie pretensje do bezstronności? Bezstronność jest według
      mnie nie do pogodzenia z zaangażowaniem, a sztuka, lub raczej jej twórcy, chce
      być zaangazowana. Sztuka jest często orężem w walce. Wydawało się, że oto
      nastają w Polsce czasy, kiedy sztuka nie będzie dostarczała nic więcej poza
      doznaniami estetycznymi. Ale chyba taki wniosek byłby przedwczesny. :-))

      > Nie rozumiem czlowieka. Ja dla przykladu nie przepadam za Czarzastym, ale nie
      > powiem ze wszyscy ktorzy w niego jada to inteligencja. Bo wsrod nich moze byc
      > wiele cymbalow o intelekcie pitekantropa. A tu... artysta cholera jasna... ;)

      Ot, rogata dusza. Nie pierwsza i nie jedyna wśró artystów. ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka