pinch
14.06.03, 20:11
"Mój wujek Alex zwykł był mawiać, że kiedy rzeczy układają się wyjątkowo
dobrze, trzeba koniecznie to z a u w a ż y ć.
Nie miał na myśli wielkich triumfów. Chodziło mu o proste sprawy, takie jak
szklanka lemoniady w upalne popołudnie w cieniu, zapach świeżego chleba z
pobliskiej piekarni, łowienie ryb, kiedy nie obchodzi cię, czy coś złowisz,
czy nie, albo moment, gdy słuchasz, jak ktoś w domu obok gra na pianinie i
świetnie mu to idzie.
Wujek Alex powtarzał mi, że w takiej boskiej chwili należy krzyknąć?: "Jeśli
to nie jest miłe, to co jest?!""
(Kurt Vonnegut "Trzęsienie czasu")
Chyba zawsze myślałem kategoriami "wujka Alexa", ostatnio jednak o tym jakoś
zapomniałem. Czas zwolnić obroty ;-)