Dodaj do ulubionych

Pseudoekologia

28.01.09, 12:07
Kupujecie worki nas mieci? Ja niedawno zaczalem. Do tej pory
wykorzystywalem do tego celu sklepowe reklamowki. Niestety w
niektorych sklepach sa juz niedostepne. Ma to zwiazek z nowoczesna
moda na ekologie.

Prawde mowiac smiac mi sie chce kiedy slysze o akcjach ekologow,
ociepleniu klimatu i temu podobnych bzdurach. Nikt nie udowodnil
ponad wszelka watpliwosc ze zmiany klimatyczne sa sposodowane
dzialalnoscia czlowieka (chodzi mi o ocieplenie dzieki zwiekszonej
zawartosci dwutlenku wegla). Oczywiscie jakis wplyw ta dzialalnosc
ma, ale moim zdaniem minimalny.

Chcialbym jednak wrocic do poczatku tematu. Worki na smieci...
Swietny przyklad na to w jak bardzo zafalszowanym swiecie zyjemy i
jak nowoczesne mody wykreowane przez PR-owcow ogromnych instytucji
potrafia zdominowac prawde. Jest to posunietete do tego stopnia, ze
prawda stala sie niemodna, jest passe.

Robiac zakupy, pakowalem je jak kazdy w reklamowki. Pozniej torebek
tych uzywalem do kosza na smieci. Teraz, kiedy m.in. robie zakupy w
sklepie, ktory takich torebek nie udostepnia, wiec musze je zakupic
oddzielnie. Z punktu widzenia ekologii final jest taki sam.

Ponadto irytuja mnie akcje stosowania przez hipermarkety reklamowek
koloru zielonego. EKOLOGIA k...wa mac. To, ze moze sa "szybko"
degradowalne to nie znaczy ze sa ekologiczne. Niezaleznie od koloru
wszystkie tego typu torby powinny ulegac rozkladowi jak najszybciej.

To taki przyklad z codziennego zycia, ale docelowo chcialem
wspomniec o wypowiedzi sprzed bodajze 2-3 miesiecy bylego marszalka
sejmu Marka Borowskiego, ktora utkwila mi w pamieci. Podczas jednego
z wywiadow porownal on skutki wywolane dzialalnoscia cywilizacyjna
czlowieka (emisja wspomnianego dwutlenku) do wybuchu pojedynczego
wulkanu i ze w zwiazku z tym szkody jakie w srodowisku poczynil
czlowiek sa znikome bo czynnych wulkanow jest coraz mniej. Nie wiem
skad mial takie informacje ale czlowiek tego kalibru chyba nie
posuwalby sie do dewagacji.

O co wiec chodzi? ...Jak mowi przyslowie - jesli nie wiadomo o co
chodzi, to chodzi o pieniadze... I moim zdaniem tak jest faktycznie.
Bogate, wysokorozwiniete kraje, ktore posiadaja skomplikowane
nowoczesne technologie wytwarzania energii wpadly na genialny pomysl
ktory umozliwi im zwrot kosztow poniesionych na opracowanie wlasnie
tych technologii. Zatrudnily sztaby PR-owcow i opracowaly cwane
sztuczki socjotechniczne. Pojawila sie moda na ekologie. Utworzono
oplacane po cichu przez te koncerny organizacje ekologiczne,
pakiety energetyczne i temu podobne rzeczy, zeby za ciezka kase
sprzedawac nowoczesne technologie krajom biedniejszym.

Wracajac jeszcze do globalnych skutkow ocieplenia... (jakiego
ocieplenia?) uwazam, ze zmiany klimatu na swiecie maja charakter
cykliczny i nie nalezy ich laczyc z dzialalnoscia czlowieka. Ta
dzialalnosc moze miec jedynie skutki lokalne (np. smierdzace i
trujace dymy z Orlenu czy awaria w Czarnobylu). Ludzie szkodza sami
sobie - nie srodowisku (w sensie globalnym).

Nie neguje potrzeby produkowania biodegradowalnych reklamowek ale
nie dajmy sie zwariowac i nie pozwolmy soba manipulowac. Dwutlenku
wegla w atmosferze wcale nie jest wiecej. Niektorzy wrecz mowia o
grozbie niedlugiego ochlodzenia klimatu a nawet o zlodowaceniu. W
historii swiata takie zmiany zachodzily dosc systematycznie. Mowia o
tym autorytety swiatowej slawy. Ale ich juz nikt nie slucha. Moda
jest modą. Zaszla tak daleko, ze nic juz tego nie zatrzyma.
Obserwuj wątek
    • ernest_pinch Re: Pseudoekologia 28.01.09, 12:30
      W moim mniemaniu, wspolczesne pojecie ekologii ewaluuje w kierunku
      "ekoterroryzmu". A co do reklamowek...Reklamówka jest bardziej przyjazna dla
      środowiska od wszelkich toreb papierowych i innych wynalazków POD WARUNKIEM że
      trafi do recyklingu.
      Jej produkcja nie powoduje konieczności wycinania drzew i do jej produkcji
      zużywa się mniej energii. Gdyby chodzilo o PRAWDZIWE rozwiazanie problemu,
      kwestia sprowadzalaby sie do podnoszenia swiadomosci spolecznej.
      • roman_j Re: Pseudoekologia 28.01.09, 19:16
        Właśnie ze względu na ten warunek, o którym wspomniałeś, naprawdę przyjazne dla
        środowiska są takie opakowania, które rozkładają się same. Wtedy recykling
        dokonuje się siłami natury.
        Możliwe, że do produkcji reklamówek zużywa się mniej energii. Tego nie wiem,
        więc przyjmuję Twoje informacje za dobrą monetę i zakładam, że w kalkulacji
        uwzględniono także energię potrzebną do wydobycia ropy.
        Natomiast argument, że nie wycina się przy tym drzew, do mnie nie przemawia.
        Drzewa uprawia się po to, żeby je wycinać. Przynajmniej te w lasach
        gospodarczych, czyli w większości. I dopóki wycina się mniej niż przyrasta masy
        drewna, wszystko jest w porządku. Skandynawowie wycinają bardzo wiele drzew, ale
        jeszcze więcej sadzą. Przy rozsądnej polityce leśnej i założeniu, że jakiś
        kataklizm nie wytłucze nam wszystkich drzew na świecie, lasy mogą niewyczerpanym
        źródłem surowca mającego wiele zalet. :-))
        • ernest_pinch Re: Pseudoekologia 28.01.09, 22:17
          Wszystko to kwestia odniesienia. Gdzie jak jest rozkrecony przemysl w danej branzy, dostepnosc surowca i swiadomosc spolecznosci. No i chwyty marketingowe; np. zdrowa zywnosc wymaga statystycznie 3x wiecej ropy na jej dostarczenie do klienta, bo zazwyczaj pochodzi z duzo bardziej oddalonych miejsc niz "niezdrowa" zywnosc produkowana lokalnie. A w pierwszym skojarzeniu myslac zdrowa zywnosc, mysli sie eko... ;-)
    • roman_j Re: Pseudoekologia 28.01.09, 20:04
      dzwonnik napisał:

      > Kupujecie worki nas mieci?

      Tak.

      > Robiac zakupy, pakowalem je jak kazdy w reklamowki. Pozniej
      > torebek tych uzywalem do kosza na smieci. Teraz, kiedy m.in. robie
      > zakupy w sklepie, ktory takich torebek nie udostepnia, wiec musze
      > je zakupic oddzielnie. Z punktu widzenia ekologii final jest taki
      > sam.

      Czyli gorzej nie jest. A to już dobrze. Na dodatek osoby, które brały
      reklamówki, a do śmieci kupowały worki, teraz zużywają tylko worki, więc to jest
      chyba zmiana na plus. :-))

      > Ponadto irytuja mnie akcje stosowania przez hipermarkety
      > reklamowek koloru zielonego. EKOLOGIA k...wa mac. To, ze moze sa
      > "szybko" degradowalne to nie znaczy ze sa ekologiczne. Niezaleznie
      > od koloru wszystkie tego typu torby powinny ulegac rozkladowi jak
      > najszybciej.

      Nie wszystkie te, które szybko ulegają degradacji, są zielone. Widziałem gdzieś
      także i białe. Ekologiczne może i nie są. Ale dzięki dodatkowi jakiegoś
      składnika (nazwy nie pamiętam) mają się rozkładać średnio 24 miesiące. To dużo
      szybciej niż dziesiątki czy setki lat w przypadku reklamówek tradycyjnych.
      Oczywiście, że wszystkie powinny się rozkładać tak szybko i pewnie z czasem te
      stare, o długim czasie rozkładu, znikną ze sklepów.

      > To taki przyklad z codziennego zycia, ale docelowo chcialem
      > wspomniec o wypowiedzi sprzed bodajze 2-3 miesiecy bylego
      > marszalka sejmu Marka Borowskiego, ktora utkwila mi w pamieci.
      > Podczas jednego z wywiadow porownal on skutki wywolane
      > dzialalnoscia cywilizacyjna czlowieka (emisja wspomnianego
      > dwutlenku) do wybuchu pojedynczego wulkanu i ze w zwiazku z tym
      > szkody jakie w srodowisku poczynil czlowiek sa znikome bo czynnych
      > wulkanow jest coraz mniej. Nie wiem skad mial takie informacje ale
      > czlowiek tego kalibru chyba nie posuwalby sie do dewagacji.

      W sprawie globalnego ocieplenia szum informacyjny jest tak intensywny, że nawet
      człowiek tego kalibru jak Borowski mógł powtórzyć w dobrej wierze coś, co nie
      odpowiada rzeczywistości. Jak naprawdę wygląda sprawa, ja nie wiem. Dlatego
      zarówno głosy tych, którzy twierdzą, że globalne ocieplenie to nasza wina, jak i
      tych, którzy twierdzą, że nie mamy z tym prawie nic wspólnego, jak traktuję
      równie sceptycznie. A działania staram się oceniać utylitarnie: czy przyniosą
      coś dobrego i czy tego dobrego będzie więcej niż złego. Czasem i to trudno
      wycenić, ale zwykle staram się kierować swoim rozumem. Na mój użytek to mi
      wystarcza. :-))

      > O co wiec chodzi? ...Jak mowi przyslowie - jesli nie wiadomo o co
      > chodzi, to chodzi o pieniadze... I moim zdaniem tak jest
      > faktycznie. Bogate, wysokorozwiniete kraje, ktore posiadaja
      > skomplikowane nowoczesne technologie wytwarzania energii wpadly na
      > genialny pomysl ktory umozliwi im zwrot kosztow poniesionych na
      > opracowanie wlasnie tych technologii. Zatrudnily sztaby PR-owcow i
      > opracowaly cwane sztuczki socjotechniczne. Pojawila sie moda na
      > ekologie. Utworzono oplacane po cichu przez te koncerny organizacje
      > ekologiczne, pakiety energetyczne i temu podobne rzeczy, zeby za
      > ciezka kase sprzedawac nowoczesne technologie krajom biedniejszym.

      To mi pachnie spiskową teorią dziejów. Ale ponieważ w Polsce mamy wolność
      sumienia, więc każdy niech wierzy w to, co chce. Pod warunkiem, że nie będzie
      mnie nawracał ani próbował mnie skłonić do postępowania zgodnego ze swoją wiarą.
      ;-))

      > Nie neguje potrzeby produkowania biodegradowalnych reklamowek ale
      > nie dajmy sie zwariowac i nie pozwolmy soba manipulowac. Dwutlenku
      > wegla w atmosferze wcale nie jest wiecej. Niektorzy wrecz mowia o
      > grozbie niedlugiego ochlodzenia klimatu a nawet o zlodowaceniu. W
      > historii swiata takie zmiany zachodzily dosc systematycznie. Mowia
      > o tym autorytety swiatowej slawy. Ale ich juz nikt nie slucha.
      > Moda jest modą. Zaszla tak daleko, ze nic juz tego nie zatrzyma.

      Jedne autorytetu mówią jedno, a inne co innego. I wszyscy mają na poparcie
      swoich tez dowody. Poznałeś je i potrafisz je zweryfikować? Ja nie. Dlatego
      żadnej ze stron do końca nie zawierzam, ale słucham obu. A życie i tak
      zweryfikuje ich ustalenia. Być może już nie za czasów mojego bytności na tym
      padole. :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka