Dodaj do ulubionych

Adio Pomidori

02.01.03, 13:41
Szarpnelismy sie i kupilismy takiego jednego a potem
wsadzilismy pod klosz.
Teraz zastanawiamy sie jak maksymalnie wykorzystac jego
walory i mozliwosci. Ile mozna sie napatrzec i jak jest
najefektywniej? Konsekwentnie i seryjnie, czy raczej
znienacka? - kiedy sie mniej bedzie zuzywal?
Chcielibysmy aby pomidor starczyl nam na dlugo, bo nie
wiadomo kiedy trafi sie kolejny i czy nas bedzie na
niego stac?
Obserwuj wątek
    • trzcina POmidOr? DObre sObie;) 02.01.03, 17:29
      Rzecz, bo przecież nie jarzynę, zakupioną w styczniu(!), trudno nazwać
      pomidorem.
      Jak toto nazwać? Czort znajet.
      Pod kloszem możecie trzymać bądź dowolnie długo, o ile rzecz owa okaze się
      niezniszczalna, bądź dowolnie krótko, gdyż zakwitnie Wam ono różą albo kaliną,
      albo nalotem białym, sinym, żółtym, w zależnosci od gatunku rzeczy
      przypisanego i machinacji uprzednio na niej dokonanych.
      Kontemplować można dowolnie. Najlepiej cięgiem. Znienacka raczej nie zalecam,
      kto chce się nasycić i przesycić, musi się widokiem, smakiem (z tym będzie
      gorzej przy jednej sztuce), zapachem unudzić. Znienacek tego nie gwarantuje.
      Ciąg daje jakąś szansę na sukces.
      Znienacka (i chyłkiem -żeby g_l_1 zdążył przed g_l_2;)to można rzecz ową
      spożyć,ze skutkiem niewiadomym.
      t.))
      • trzcina Wnimanje! 02.01.03, 17:34
        Bym zapomniała.
        Chyłek jest bardzo płochliwy, przestraszony bywa niebezpieczny.
        t.
        • glupki_lesne Re: Wnimanje! 05.01.03, 23:11
          Bysmy chcieli wiedziec.
          A jesli chylka spotka scichapek? To co sie z chylkiem
          stanie?
          • trzcina Re: Wnimanje! 05.01.03, 23:44
            Ścichapęk nie spotka się przecież z chyłkiem. Ze znienackiem też się mijają, a
            i ukradek nigdy się na nie natknie. Za szybkie one są.
            I niebezpieczne dla guzdrałków, pomalutków i powolniutków, nieśpieszków, przede
            wszystkim zaś dla kuśtykkuśtyków.
            Zaraz też za nimi nie przepada i z kozerą, mówię Wam. Próbował kiedys bez
            kozery, wyszło na to samo. Pogoniły go i dopadły za winklem.

            t.))
    • xkropka Re: Adio Pomidori 07.01.03, 11:16

      Pod kloszem to on Wam rzeczywiscie moze zakwitnac, a wtedy grozi wam
      nienasycenie, a to niebezpieczne jest. Moze wiec pomidora zakonserwowac? w
      formalinie? w zalewie octowej? w soku pomidorowym? albo wysuszyc?
    • ta_ Re: Adio Pomidori 10.01.03, 22:50
      Przymoczkiem go obłożyć, to mu kolor zlizie i można go wtedy puścić na
      targu "za cebulę". Tylko wycenić coś o 10 gr więcej.
      Interesem póki co nie chwalić się, aż się rozkręci.

      Ta_
    • alka_xx Re: Adio Pomidori 11.01.03, 13:48
      jak juz Wam sie znudzi to kontemplowanie rzeczonego biedaka , rzeknijcie mu
      adio..i odeslijcie do mnie , bedzie przecier az milo,
      tylko moze najpierw dokupcie jeszcze z kilo...;PP
      • glupki_lesne Re: Adio Pomidori nt 01.03.05, 18:22
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka