katurator
22.06.11, 11:53
Interesuję się szeroko pojętą informatyką
(troche też tą teoretyczną: złozonosci obleczeniowa, automaty skonczone, itd,
no i trochę kłamię: dziś już troszke mniej się interesuję).
Znam dobrze C - to pierwszy jezyk programowania, ktorego nauczyłem się. Ale nie programowałem dużo. Wiecej czasu spędzałem czytając kod kernela linuksa - bardzo mnie to interesowało. Ogólnie: bardziej interesuje mnie programowanie sprzętu, niskopoziomowe od "babrania się" w róznego rodzaju frejmłorkach, PHP, Java.
Jest jeszcze rozum, który szepcze: zobacz, ile jest ofert pracy dla programistów, a ile zarabia taki jeden z drugim. Lepiej być programistą!
Kim właściwie jest programista ? Programista niejako rozmawia z komputerem. W tym dialogu musi byc temat rozmowy, treść. Analogia do jezyka naturalnego: specjalistami od tych języków są lingwiści. Oni potrafią mówić, składnie, logicznie, i po prostu ładnie, elokwentnie, itd. Lecz jesli zwrócimy uwagę nie na formę lecz na treść i nakażemy lingwiscie mówić ,np o wyższej matematyce może się okazać, że lingwista zamilknie; będzie zmuszony poszukać pomocy. Możemy postapić inaczej: wręczyć mu podręcznik, na przykład, do Algebry
i nakazać wskazać błędy, błedne sformułowania, które być moze są w tym podręczniku ("w kazdym bądz razie", "potencjalne możliwości", itp). Lingwista wyłapie takie błedy, bez zgłebiania treści podręcznika.
Czy z programistami nie jest podobnie? Muszą coś kodować. Najlepiej gdy są to zależnosci podane w formule matematycznej. I tak jest chyba najczęściej. Byc może się mylę, lecz wątpię by programista zagłebiał się w treśc tego co koduje. Jest formuła i to wystarczy. Tak jak ksiązka kucharska: ubić, utrzec, wsadzić na tyle a tyle minut, piec w X temp, wyjąc, itd. Oczywiscie za tym stoi chemia, fizyka, ale nikt tym sobie głowy nie zawraca.
Zakładając, że najczestrza drogoa od nie-programisty do progamisty wiedzie poprzez studiowanie informatyki, mozna zapytać: co może , bez koniecznosci korzystania z pomocy innych (osób, podręczników, kursów), kodować taki programista ? System operacyjny ? (zapewne zna podtawy działania) róznego rodzaju algorytmy sortujące, wyszukujące? Ale to jest chyba bez sensu: wynajdowanie koła ( raczej skorzysta z jakichś bibliotek). Podobnie jest, chyba, z algorytmami numerycznymi: to dobrze wiedziec jak się całkuje numerycznie, itp, ale również wątpię by informatyk pisał procedure całkującą.
Z drugiej strony ,wiem że na informatyce wykłada się logikę matematyczną, matematyke dyskretną (zbiory, relacje, grafy, itd, itp) a gdy się to przyswoi , powsadza się byty w zbiory, relacje, funkcje, możemy korzystać z całej mocy teorii algebry, zbiorów, itd. a to mocne narzędzia do porządkowania rzeczywistosci , tworzące punkt wyjsca do kodowania dobrych rozwiązań ( te teorie są stare, sprawdzone). Samouk raczej nie pozna tych narzędzi. Bo to jest nudne, takie nie informatyczne, nie hajtech.
Lepiej i szybciej nauczyć programować specjaliste w danej dziedzinie
niz wpoić programiście (informatykowi) wiedzę specjalisty w tejże dziedzinie.
Jednakże i tak , wydaje mi się, że przynajmniej ułamek tej wiedzy programisty musi
przyswoić.
Interesuje mnie co koduje się najczęsciej. Bazy danych? Rozwiązania dla
bankowości? Programy do faktur? Co jest aktualnie taką programistyczną masówką , klepią
to wszędzie ? Strony www w PHP ? Programiki do telefonów?
W jednym z ogłeszeń pisano, że poszukują programistę C++. W wymaganiach zaznaczono:
dobra znajomośc struktur danych. Ja kto? Ja sądziłem, że struktury danych programista zna,
bo to podstawa. Lecz jesli w ogłoszniu wymagana znajomosc ich jest wyraznie zaznaczona,
mozna pomyślec, że są programisci nie znajacy struktur danych.
A więc kim był programista zanim stał się progamistą?
Informatykiem (technik , lic., inż. , mgr inż.)?
Informatyka ? czy to droga najmniejszego oporu, do tego by zostać programistą
Widzałem gdzieś, że to jeden z najczęsciej wybieranych kierunków studiów. O ile dobrze
pamiętam, na liscie był pod Budownictwem, w pierwszej piątce, może siódemce lecz na pewno w pierwszej dziesątce (lista posortowana malejąco, wg liczby studentów).