Dodaj do ulubionych

Kolejna dziadoska firma

08.05.13, 14:08
a rekrutują. client and friends - chca zatrudniac a nie stac ich na dobrych specjalistow. nawet nie maja czelnosci napisac maila, ze nie stac ich na konkretna osobe. kolega otrzymal telefon ze jego wymagania finansowe sa za wysokie - wniosek prosty, nie stac firmy na zatrudnienie dobrego specjalisty. żal.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: gti Ad vocem IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.13, 20:28
      A może jednak faktycznie kolega krzyknął kwotę nieco na wyrost...
      Upraszając nieco, uważam, iż do polskich firm idzie się częściej po doświadczenie aniżeli po kasę, do zagranicznych firm - odwrotnie.

      Tak z ciekawości, czy zgodnie z "tradycją" (niektórych tzw. "szanowanych" korporacji i firm rodzinnych) zadzwonili o 16.00 i zapronowali interview następnego dnia o godz. 9.00 :) ?
      • smega Re: Ad vocem 08.05.13, 20:52
        Nie, kolega krzyczy swoje minimum zawsze. Mniej już nie może bo ma za duże dośw.
        Pewnie ta zasada jest prawdziwa, co nie zmienia faktu płaskiego rynku dla specjalistów, którzy mają ciężko z odnalezieniem się na nim.
        Kolega mówi, że nawet go nie zapraszali na rozmowę, jakaś kobitka od nich zadzwoniła i nawet nie umiała ubrać w słowa że "za dużo pan chce", a jedyne co potaknęła to że firmy nie stać na kolegę. Śmieciownia jakaś znowu. Kolega narzeka na rynek IT w stolicy.
        • Gość: gti Re: Ad vocem IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.13, 22:23
          Może ktoś zaoponuje, ale odnoszę wrażenie, że obecnie rynek pracy dla dużej części koderów - nawet w Wawie - jest ogólnie rynkiem low-cost, nastawionym na zatrudnianie absolwentów - co zdolniejszych, ale finansowo mało wymagających.

          Praca dla ludzi z doświadczeniem (i za lepsze pieniądze) jest raczej z: systemami klasy ERP, SAP, Oracle, bazami danych, infrastrukturą IT (sieci i serwery), systemami Business Intelligence róznego typu.
          • smega Re: Ad vocem 08.05.13, 23:20
            Tak, low-cost, z tym się zgadzam. A jak ktoś pracuje dłużej w jednej dziedzinie technologii, to już ma problem. Opcje są dwie, albo znajdzie się firmę (bardzo rzadki przypadek), w której dadzą sensowną kasę takiemu człowiekowi, albo trzeba się co rok-dwa przebranżawiać częściowo.

            Jest taka praca jak piszesz dla takich ludzi. Co innego, jeżeli ktoś z założenia siedzi w jednej technologii i po prostu za x-lat doświadczenia należą mu się większe pieniądze, a nikt nie chce/nie może takich dać. To tzw. rzemieślnicy. To jest właśnie paranoja polskiego rynku pracy, a stołecznego już na pewno. Lepiej zmienić pracownika na innego studenta/absolwenta, niż zatrudnić kogoś, kto zrobi dobrze i szybko za większą kasę. Wszyscy to pracusie i dorobkiewicze, a dla osób z talentem, uczciwych - pracy nie ma.

            Co innego, że prawdziwi specjaliści w wąskiej dziedzinie zarabiają kupę kasy ale udało się im to tylko dzięki podtrzymywaniu odpowiednich znajomości, żeby móc potem przy ich pomocy gdzieś się wcisnąć. Ewentualnie zrobili wiele certyfikatów i znają się na konkretnym zadaniu (trudnym, egzotycznym) i tylko oni mogą coś konkretnego w pewnej kwestii wykonać pewnie i bezpiecznie.
    • karlos44 Re: Kolejna dziadoska firma 09.05.13, 00:14
      "client and friends" .... jak można w ogólr do firmy o takiej nazwie wysłać cv... ? :)
      • smega Re: Kolejna dziadoska firma 09.05.13, 01:12
        Jak może się tak firma w ogóle nazywać, nie? xD
    • Gość: aalice Re: Kolejna dziadoska firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.13, 20:21
      czegoś nie rozumiem, chyba lepiej otrzymać telefon niż szablonowego maila ctrl+v? jakoś dziwnie brzmi Twój komentarz "za kolegę"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka