Dodaj do ulubionych

HEZBOLLAH- PARTIA BOGA

10.08.06, 08:16
fakty.interia.pl/swiat/news/Hezbollah,778389,4
Obserwuj wątek
    • gajasirocco Najlepiej oceniane zdjęcia 10.08.06, 08:26
      fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/%A6miertelny_wr%F3g_Partii_Boga/zdjecie/W_szeregach_Partii_Boga,1141066
    • gajasirocco Re: HEZBOLLAH- PARTIA BOGA 10.08.06, 10:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46664270&a=46678987
      • sekwana2005 Re: HEZBOLLAH- PARTIA BOGA 11.08.06, 00:04
        Dziękuję Gaju, iż pokazujesz moje komentarze.
        Choć ja czwartkowym oszołomstwem mediów i internautów jestem już zmęczony.
        Gdy patrzę, jak udało się "przykryć" realną wojnę w Libanie za pomocą tvshow.
        Niejeden raz złościłem się na prymitywizm tych internautów, którzy potrafili
        się jedynie wyzywać od "żydofaszystów" i "islamofaszystów".
        A właśnie czytałem, iż junior Bush "wspiął się" na ten sam poziom, gadając o
        arabskim, islamskim "faszyźmie".
        Nie wiem, czy udaremnione zamachy były realne, czy tylko medialną szopką -
        jedno i drugie możliwe.
        Ale przeczytałem też coś jeszcze trudniej wyobrażalnego - gdzieś, niedaleko
        Płocka, buddyści odremontowali pałacyk, mieszkają tam, organizują zjazdy ludzi
        z kraju, Europy, świata. Jakieś młode dziewczyny przeprowadziły właśnie badania
        wśród ich sąsiadów, naszych prowincjonalnych "tubylców". Którzy zamiast mówić
        Rydzykiem, Bushem, ben Ladenem czy ministrem "obrony" Izraela (jak nasza
        sympatia zorientuje się, iż ma on na imię Amir, zrezygnuje z jednego ze swoich
        pseudonimów)- mówią o tak egzotycznych dla nich buddystach z sympatią i
        zrozumieniem. Opowiadają, jak wzajemnie sobie pomagają.
        Czy jest jakaś skaza w rodzinie judeo-chrześcijańsko-islamskiej, iż te trzy
        gałęzie wiary w jednego Boga są tak sobie nienawistne? Czy to cecha generalna
        ludzi sobie zbyt bliskich? Zresztą - niejaki Stalin też najbardziej walczył ze
        swoimi "rewizjonistami", mającymi nieco inaczej lewicowe poglądy.
        I jeszcze jedno, Gaju - tytuł tego rozdziału forum to "Hezbollach Partia Boga".
        To wprawdzie nie twoja wina, ale w moich oczach, uszach fatalna jest KAŻDA
        PARTIA BOGA. Gdybym był wierzącym - uznałbym to za świętokradztwo. Nie ma prawa
        zapisywać boga do partii nikt - ani lider Hesbollachu, ani lider LPR, ani
        premier Izraela.
        Bo wówczas zaczyna wyłazić pogaństwo, jak kilkadziesiąt lat temu, gdy niejaki
        Adolf H. wysyłał swoich "misjonarzy" z napisem "Bóg z nami" na pasach.
        Bo wówczas kapelan dowolnego obrządku obiecuje swoim raj za zrobienie innym
        piekła na ziemi.
        Jak wiesz, Gaju, ja nie wierzę. Nawet w to, że proarabski mogę być tylko pod
        warunkiem że będę antyżydowski, że polskim patriotą mam prawo być tylko pod
        warunkiem, iż będę antyniemiecki i antyruski...
        Może dlatego notką o buddystach i wieśniakach spod Płocka tak się przejąłem, iż
        zamiast jakiegoś anty- są LUDZCY...
    • gajasirocco Re: HEZBOLLAH- PARTIA BOGA 12.08.06, 21:51
      wiadomosci.onet.pl/1370355,12,item.html
    • abstrakt2003 Bóg nie ma nic wspólnego z terrorystami! 14.08.06, 19:33
      to nie jest partia Boga to partia SZATANA!
      ==========================================
      Hizb AlSzaitan
      ==========================================
      • konraad_g Re: Hesbollah - partia Boga 15.08.06, 00:15
        Witam,
        w jednym z linków podanym przez Gaję znajduje się news w którym jakiś fanatyk
        wypowiada: "strzeżcie się niewierni". Czy nie sadzicie ze mu sie troche w glowce
        pomylilo? Z tego co wiem islam uwaza chrzescijan za ludzi ksiegi a
        chrzescijanstwo w krajach arabskich ma status religii chronionej. I jeszcze jak
        ktos moze przetlumaczyc "al dżumharia" ? Bo ten baran że juz sie tak o nim
        wyraze napisal "al dżumharia, al islamia, al polonia". Islamia to zapewne islam,
        a al polonia? Chyba mu chodziło o Polske ale Polska po arabsku to chyba Bolanda
        (w arab. stawiam pierwsze kroczki :P).
        • konraad_g To sie popisałem ;D 15.08.06, 00:19
          Sorry.... HeZbollah
    • gajasirocco Nasrallah deklaruje,że Hezbollah nieda sięrozbroić 15.08.06, 09:50
      Nasrallah deklaruje, że Hezbollah nie da się rozbroić
      IAR
      poniedziałek, 2006-08-14 22:17:12
      Przywódca Hezbollahu określił zakończenie walk w Libanie i wycofanie się
      oddziałów izraelskich jako historyczne zwycięstwo Libańczyków. Hassan Nasrallah
      w wystąpieniu telewizyjnym transmitowanym przez stację Al-Manar, związaną z
      jego ugrupowaniem, oświadczył, że jest to "triumf Libanu i całego narodu
      libańskiego" nad Izraelem.


      Zaznaczył, że Hezbollah nie podda się presji i nie da się rozbroić. Wskazał, że
      oddziały pokojowe ONZ ani armia libańska nie będą w stanie zapewnić Libanowi
      bezpieczeństwa.

      Szejk Nasrallah zapowiedział także , że Hezbollah rozpocznie teraz odbudowę
      domów zniszczonych przez izraelskie bomby. Ugrupowanie ma przez rok pokrywać
      czynsz i zwrócić koszty wyposażenia mieszkania każdemu z mieszkańców około 15
      tysięcy zniszczonych domów. Wypłaty mają się rozpocząć jutro.
      -
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • gajasirocco "Izrael zaatakował HEZBOLLAH"Piotr Zychowicz 21-09 21.08.06, 18:39
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060821/swiat/swiat_a_6.html
    • gajasirocco "Izraelscy żołnierze ostrzelali bojówki Hezbollahu 21.08.06, 22:00
      Izraelscy żołnierze ostrzelali bojówki Hezbollahu
      IAR
      poniedziałek, 2006-08-21 21:46:38
      Izraelscy żołnierze ostrzelali bojówki Hezbollahu w południowym Libanie.
      Telewizja Arabija podała, że w starciu zginęło trzech bojowników tej szyickiej
      organizacji, a czterech izraelskich żołnierzy zostało rannych.


      Rzecznik izraleskiej armii powiedział, że uzbrojeni mężczyźni stworzyli
      zagrożenie dla żołnierzy Izraela. Izraelska telewizja podała, że od chwili
      wejścia w życie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w starciach zginęło 12
      bojowników Hezbollahu.
    • gajasirocco Al-Manar na cenzurowanym- z Arabia.pl 24.08.06, 22:33
      Al-Manar na cenzurowanym
      IAR
      czwartek, 2006-08-24 19:56:42
      Przed amerykańskim sądem stanie Pakistańczyk, podejrzany o popularyzowanie
      telewizji Hezbollahu. Javed Iqbal miał zaproponować tajnemu agentowi FBI
      satelity, przy pomocy której można odbierać sygnał kanału Al Manar.
      Amerykańskie władze uznają Hezbollah za organizację terrorystyczną, a stację Al
      Manar za jej komórkę. Pakistańczykowi grozi nawet do 5 lat więzienia.
    • gajasirocco Błażej Bućko 09.09.06, 15:59
      Hezbollah
      Autor: Błażej Bućko
      Hezbollah – (arab. Hizb’allah – Partia Boga) jest polityczną i militarną
      organizacją założoną w 1982 r. w Libanie. Jej celem była walka z Izraelem na
      południu Libanu, sprzeciw wobec Zachodu i ustanowieniu modelu państwa opartego
      na islamie na wzór Iranu, jednakże ta ostatnia idea była później porzucona.
      Ugrupowanie to jest postrzegane przez świat arabski, muzułmański i do niedawna
      przez część państw Unii Europejskiej jako usankcjonowana, bojowa, szyicka
      partia polityczna, natomiast Izrael i większość państw zachodnich uważa
      Hezbollah za fundamentalną islamską organizację terrorystyczną.

      Powstanie organizacji datuje się na 1982 r. i była to partyzancka grupa
      związana z libańskimi klerykami szyickimi finansowana przez Iran. Jej celem
      było przeciwstawienie się najazdowi Izraela w 1982 r. i jego dalszej okupacji
      południowego Libanu. Spora część badaczy twierdzi, że ugrupowanie, założone
      przez Iran miało na celu szerzenie irańskiej, islamskiej rewolucji w Libanie i
      całym świecie arabskim. Hezbollah utrzymuje aktywne jednostki bojowe
      (milicyjne) znane pod nazwą Islamski Opór. Od 1982 r. grupa ta jest
      podejrzewana o zorganizowanie 200 ataków, w których zabito ponad 800 ludzi. Od
      czasu kiedy wojska izraelskie wycofały się z Libanu w maju 2000 r. ugrupowanie
      to kontynuowało akcje zbrojne przeciwko izraelskim siłom obronnym stacjonującym
      w enklawie znanej jako farmy Shebaa. Pomimo tego, że ONZ traktuje farmy Shebaa
      jako terytorium należące do Syrii, Hezbollah traktuje to jako własność Libanu.
      Władze syryjskie słownie z resztą potwierdziły przynależność owego regionu do
      Libanu. Farmy Shebaa były odebrane Syrii przez Izrael w trakcie wojny w 1967 r.
      Syria zwróciła się do ONZ aby ta potwierdziła prawa Libanu do tego regionu,
      ale żadna oficjalna nota nie została wysłana. Część specjalistów uważa, że
      próba odzyskania tego regionu przez Hezbollah była wspieranym przez Syrię
      pretekstem aby trzymać wojska izraelskie pod militarną presją.

      Poza skrzydłem militarnym Hezbollah zajmuje się również działalnością cywilną –
      prowadzi szpitale, szkoły, sierocińce, finansuje rolnictwo; posiada również
      swoją stację telewizyjną.
      Ugrupowanie jest głównie finansowane przez Iran i Syrię, chociaż sporo funduszy
      gromadzi ze swojej własnej działalności komercyjnej i charytatywnej. Członkowie
      organizacji są najbardziej aktywni w dolinie Bekaa, na południowych
      przedmieściach Beirutu i południowym Libanie. Ponadto wywiad amerykański
      twierdzi, że grupa ta ma swoje komórki operacyjne w Europie, Afryce, Północnej
      i Południowej Ameryce. Przedstawiciele Hezbollahu zajmują obecnie 8 miejsc w
      128-osobowym Libańskim Parlamencie. Ugrupowaniu przewodzi szejk Hassan
      Nasrallah, Mohammed Hussein Fadlallah uważany jest za duchowego przywódcę,
      natomiast Imad Fayez Mugniyah podejrzewany jest za głównego planistę akcji
      terrorystycznych tej grupy na świecie.

      Hezbollah jest traktowany jako organizacja terrorystyczna przez Stany
      Zjednoczone, Wielką Brytanię, Kanadę i Australię. Amerykański Departament Stanu
      podaje, że Hezbollah zabił ponad 300 Amerykanów (ponad 200 z nich było
      amerykańskimi marines w Libanie). Do niedawna Unia Europejska określała
      Hezbollah jako tzw. Zewnętrzną Organizację Bezpieczeństwa, co mogło stanowić
      źródło legitymizacji tej organizacji jako ugrupowania politycznego. Jednak 10
      marca 2005 r. Parlament Europejski przegłosował jednogłośnie (473 głosów za
      wobec 33 przeciw) rezolucję określającą Hezbollah w całości jako ugrupowanie
      terrorystyczne (wcześniej tylko Polska, Holandia i Włochy spośród krajów UE
      określały tą organizację jako terrorystyczną). Unia Europejska zdecydowała
      również zablokować emisję telewizji tej organizacji Al-Manar przez europejskie
      satelity ze względu na antysemickie treści. Jednocześnie ONZ nie zamieścił tej
      organizacji na liście ugrupowań terrorystycznych.

      Hezbollah potępił część aktów terroru, w tym atak z 11 września 2001 r.
      Jednocześnie statutowym celem tej organizacji jest zniszczenie państwa Izrael.
      Hezbollah wyraził poparcie dla działań Hamasu – islamskiej grupy
      odpowiedzialnej za samobójcze ataki na terenach Zachodniego Brzegu Jordanu i
      Gazy, a także Izraela.
      Rola tego ugrupowania w wycofaniu wojsk izraelskich z południowego Libanu
      przyczyniła się do wzrostu powszechnego respektu wobec tej organizacji w
      Libanie, zwłaszcza wśród szyickiej społeczności, która stanowi 40% spośród 3-
      milionowej populacji obywateli tego kraju.

      Na początku lat 80. kiedy powstał Hezbollah działania militarne tej organizacji
      skupiały się na wyparciu z Libanu wojsk należących do Izraela i państw
      zachodnich. W tym czasie ugrupowanie to było głównym podejrzanym za ataki na
      amerykańskie, francuskie i włoskie siły pokojowe, których głównym celem było
      utrzymanie stabilizacji w Libanie. Samobójcze ataki na ambasadę amerykańską
      zabiły 63 osoby; w 1983 r. wyniku ataku na amerykańskie baraki w Bejrucie
      zostało zabitych 241 żołnierzy, a w siedzibie francuskiej siedziby
      międzynarodowych sił zbrojnych zabito 58 francuskich żołnierzy. Po wycofaniu
      amerykańskich sił zbrojnych z Libanu kolejny atak na amerykańską ambasadę w
      Bejrucie w 1984 r. zabił 20 osób, w tym 2 Amerykanów. Poza akcjami naziemnymi
      ugrupowanie to uprowadziło w 1985 r. samolot pasażerski linii TWA, lot 847. W
      l. 90. Hezbollah dokonał 2 ataków na izraelskie cele w Argentynie –
      zniszczenie izraelskiej ambasady w 1992 r. (29 zabitych) i ośrodka społeczności
      żydowskiej w 1994 r. (95 zabitych).

      Pomimo prowadzenia działalności cywilnej Hezbollah wciąż posiada milicję, która
      nie chce się rozbroić wbrew rezolucji 1559 przyjętej przez ONZ w 2004 r..
      Rezolucja ta wzywa do wycofania obcych wojsk z Libanu i rozbrojenia milicji.
      Po wycofaniu wojsk izraelskich z Libanu spodziewano się, że Hezbollah
      zintegruje swoje siły włączając je przy okazji do armii libańskiej i skupi się
      na działaniach politycznych i społecznych. Jednakże zamiast wykorzystywać
      polityczne korzyści ugrupowanie to nadal opisuje siebie jako ruch oporu nie
      tylko odnosząc się do Libanu ale i całego regionu.

      W lutym 2005 r. w Libanie nastał kryzys polityczny po zamachu na byłego
      ministra Rafika Hariri. Podejrzewa się, że za zabójstwem stał syryjski wywiad
      przy poparciu libańskiego rządu. Od tego wydarzenia opozycja w Libanie stara
      się szukać dialogu z Hezbollahem aby przeciągnąć to ugrupowanie na swoją stronę.
      Badacze twierdzą, że od czasu kryzysu Hezbollah stosuje ostrożną politykę –
      wciąż głosi poparcie dla wojsk syryjskich w Libanie, jednakże nie krytykuje
      libańskiej opozycji. Naciska równocześnie na „libańską jedność” w celu
      przeciwstawienia się „zachodniej ingerencji” w Libanie.
      W marcu 2005 r. po tygodniach antysyryjskich demonstracjach w Bejrucie,
      Hezbollah udowodnił, że ma wielu ludzi po swojej stronie. Dziesiątki tysięcy
      jego zwolenników wyszło na ulice i głosiło hasła poparcia dla historycznej i
      strategicznej współpracy z Syrią.
      Źródła:

      Hala Jaber, Hezbollah - walka i zemsta, Bellona, Warszawa 1999.

      www.cfrterrorism.org

      www.wikipedia.org

      news.bbc.co.uk/1/hi/world/middle_east/4314423.stm

      Zobacz także...
      Mario Vargas Llosa: Izrael i przyjaciele. Wojna niczego nie rozwiąże
      (30.08.2006, 07:50)
      UE/ Europejczycy wyślą wojska do Libanu (28.08.2006, 13:12)
      Benny Morris: Wojna z islamizmem. Izrael broni Zachodu (20.08.2006, 17:20)
      Konrad Pędziwiatr: Setki tysięcy muzułmańskich ekstremistów? (16.08.2006, 22:28)
      Liban/ RB ONZ przegłosowała rezolucję (15.08.2006, 00:44)
      Barry Rubin: Zrozumieć arabską logikę (07.08.2006, 21:58)
      Liban – raj utracony? Ambasadorowie Libanu i Izraela o przyczynach i
      konsekwencjach konfliktu (06.08.2006, 09:02)
      Jan Bury: Izraelska operacja wojskowa w Libanie (05.08.2006, 20:48)
      Przemysław Wielgosz: Przewlekła w
    • gajasirocco "Szejk zwycięzca"-K.Kęciek Przegląd nr 38 20.09.06, 22:07
      Lider Hezbollahu jest obecnie najsławniejszym arabskim przywódcą
      W Bejrucie portrety Hassana Nasrallaha, breloczki z jego podobizną i nagrane
      teksty przemówień rozchodzą się jak świeże bułeczki...
    • gajasirocco "Hezbollah świętuje w Bejrucie" ŻW 23-09 23.09.06, 10:52
      Hezbollah świętuje w Bejrucie
      autor: PAP, mp, 2006-09-22, Ostatnia aktualizacja: 2006-09-22
      Przywódca libańskiego radykalnego ugrupowania szyickiego Hezbollah, szejk Hasan
      Nasrallah, na wiecu w Bejrucie podziękował Bogu za "zwycięstwo historyczne i
      strategiczne" w wojnie nad Izraelem. Izrael uznał tę wypowiedź za "śmieszną".

      Dzisiaj świętujemy boskie, historyczne i strategiczne zwycięstwo - mówił
      Nasrallah do wielotysięcznego tłumu zebranego na przedmieściach stolicy Libanu.

      Powiedział, że po trwającej miesiąc wojnie z Izraelem Hezbollah w dalszym ciągu
      posiada 20 tysięcy rakiet i organizacja nie rozbroi się, gdyż musi bronić swego
      kraju przed Izraelem. Podkreślił, że żadnej armii na świecie nie uda się
      rozbroić Hezbollahu.

      Nasrallah zaapelował o powołanie nowego rządu "jedności narodowej", gdyż obecny
      gabinet "nie jest zdolny do obrony Libanu, do jego odbudowy i zjednoczenia".

      Szejk dodał, że dwaj pojmani żołnierze izraelscy zostaną uwolnieni jedynie
      wtedy, gdy dojdzie do ich wymiany na więźniów przetrzymywanych w Izraelu.
      Właśnie porwanie żołnierzy 12 lipca stało się bezpośrednią przyczyną ofensywy
      Izraela na Liban.

      Piątkowa demonstracja została zorganizowana w momencie, gdy Izrael miał
      wycofywać od środy swe wojska z Libanu, jednak operacja ta została odroczona o
      parę dni.

      Wysoki rangą polityk izraelski, który pragnął pozostać anonimowy, uznał
      za "śmieszną" wypowiedź Nasrallaha o "historycznym i strategicznym zwycięstwie"
      Hezbollahu nad Izraelem.

      Przywódca Hezbollahu pojawił się publicznie po raz pierwszy od 34- dniowej
      wojny z Izraelem pomimo głoszonych przez wojskowych izraelskich zamiarów jego
      zabicia.

      Szejk Nasrallah, po czterotygodniowych walkach Hezbollahu z armią izraelską
      uchodzący za bohatera w świecie arabskim, uważany jest w Izraelu i USA za wroga
      nr 1, jako lider organizacji terrorystycznej sponsorowanej przez Iran i Syrię.

      Trwająca ponad miesiąc ofensywa izraelska nie zdołała zniszczyć arsenału
      Hezbollahu. W walkach zginęło ponad 1200 osób, głównie libańskich cywilów.
      Zniszczeniu uległa znaczna część Bejrutu.
    • gajasirocco "Nasrallah superstar"H.Szafir Jerozolima Wprost 40 03.10.06, 17:09
      Nasrallah superstar
      Tygodnik "Wprost", Nr 1242 (01 października 2006)


      Na palestyńskiej liście przebojów sześć pierwszych miejsc zajęły marsze
      skomponowane na cześć libańskiego lidera terrorystów

      Henryk Szafir z Jerozolimy

      Mieszkańcy Autonomii Palestyńskiej od wczesnych godzin popołudniowych tłumnie
      zalegają centrum rozrywkowe w Ramalli, na którym ludzie czują obecność
      Wielkiego Brata. W miejscu, które jeszcze nie tak dawno było zarezerwowane dla
      Jasera Arafata, króluje teraz niepodzielnie szejk Hassan Nasrallah, szef
      libańskiego Hezbollahu. Ogromne portrety uśmiechniętego brodacza w morzu
      powiewających na wrześniowym wietrze flag z islamskim półksiężycem nadają temu
      miejscu szczególny wyraz.


      Pełny tekst w najnowszym 1242. numerze tygodnika "Wprost
      • gajasirocco "Dni bez litości"Szewach Weiss Wprost nr 40 03.10.06, 17:12
        "W oczach społeczeństwa izraelskiego na największe zaufanie zasługuje szejk
        Nasrallah..."
    • gajasirocco "Palestyńczycy chcą walczyć jak Hezbollah"z Arabia 06.10.06, 17:15
      Palestyńczycy chcą walczyć jak Hezbollah
      Joshua Mitnick, tłum. Piotr Chmielarz, red. Elżbieta Krawczyk
      2006-10-05 21:39:18
      Ram Allah, Zachodni Brzeg. Bojownicy Brygad Al-Aksa zazdroszczą Hezbollahowi.
      Nawet wówczas, gdy ci są zrozpaczeni z powodu braku możliwości pokonania sił
      izraelskich. „Mimo że nasze możliwości odwetu są osłabione, będziemy
      podejmowali dalsze działania. Nasi ludzie mogą jeść nawet kamienie” - mówi Abu
      Ameed, który używa pseudonimu aby uniknąć ewentualnego aresztowania przez armię
      izraelską. „Nawet jeżeli nasze pokolenie jest trochę zdemoralizowane, to
      następne wcale nie zaprzestanie walki”.


      Ameed jest członkiem grupy bojowników, którzy zdecydowali się porozmawiać z
      reporterem na parkingu w Ram Allah. Ich niezadowolenie jest zupełnie
      zrozumiałe. Izraelczycy mogą w każdej chwili ich dosięgnąć, a przywódcy partii
      Al-Fatah chcą by złożyli broń.

      Ale po tym jak Hezbollah skutecznie przeciwstawił się trwającej 34 dni
      izraelskiej inwazji (do czasu zawarcia rozejmu 24 sierpnia), palestyńscy
      bojownicy twierdzą, że iskierka nadziei nie zgasła. Izraelscy urzędnicy i
      analitycy wyrażają obawy, że palestyńscy bojownicy spróbują powtórzyć taktykę
      Hezbollahu i „zlibanizować” obszary takie jak Strefa Gazy przemycając broń, czy
      budując bunkry.

      Bojownicy, ubrani w czarne koszule, mówią, że biorą przykład z sukcesu
      Hezbollahu, który częściowo przypisują jedności ruchu i dyscyplinie. „W Libanie
      ruch oporu jest zjednoczony, ale tutaj każdy zaczyna ich obserwować” - mówi.
      Członkowie Brygad Męczenników Al-Aksa są ścigani. W tym tygodniu jeden z nich
      został zabity przez izraelskich agentów na ulicach Ram Allah. „Jesteśmy tym
      zasmuceni, ale nadal mamy wysokie morale”- mówi Ameed, który nosi pas z
      nabojami i pistolet w kaburze. „Pozdrawiamy Nasrallaha” – wykrzykuje na cześć
      przywódcy Hezbollahu.

      Wprawdzie rosnące znaczenie Hezbollahu na Bliskim Wschodzie niepokoi
      umiarkowanych przywódców z powodu bezprecedensowego wpływu szyickiego
      fundamentalizmu, jednak bojownicy brygad twierdzą, że nie stanowi to dla nich
      problemu. Palestyńczycy są sunnitami. „Ale wszyscy jesteśmy muzułmanami” - mówi
      bojownik, który przedstawił się jako Abu Firas.

      W miastach szejk Nasrallah uważany jest za wybitnego wojskowego przywódcę,
      różniącego się od innych przywódców arabskich. „Nasza wiara w prezydentów i
      monarchów była od początku zachwiana” - mówi Firas. „Chociaż inni przywódcy
      opowiedzieli się za negocjacjami z Izraelem, to właśnie Hezbollah osiągnął
      sukces, mimo że był przeciwny tym rozmowom” - mówi inny bojownik.

      „Podpisane porozumienia pomiędzy arabskimi przywódcami a Izraelem nigdy nie
      były przestrzegane przez Izrael. Z tego powodu wierzymy w ideologię Hezbollahu,
      który wreszcie się temu sprzeciwił” - mówi Firas


      www.washingtontimes.com/world/20060831-094557-3601r.htm
    • gajasirocco Sukces misji ONZ w Libanie zależy od Hezbollahu 25.10.06, 09:04
      Sukces misji ONZ w Libanie zależy od Hezbollahu-z Arabia.pl
      Jak powiedział Jean-Marie Guehenno, francuski dyplomata i podsekretarz
      generalny ONZ ds. operacji pokojowych podczas przemówienia na Uniwestytecie
      Johna Hopkinsa, sukces misji pokojowej ONZ w Libanie będzie zależeć od tego czy
      Hezbollahowi uda się odbudować i upokorzyć misję.

      Ponad 70 000 żołnierzy ONZ stacjonuje w Libanie od czasu zakończenia wojny
      Hezbollahu z Izraelem. Sukces misji ONZ na południu Libanu będzie przede
      wszystkim opierał się na rozbrojeniu Hezbollahu, które musi się udać dzięki
      procesowi politycznemu oraz rekonstrukcji Libanu, dodał Guehenno.

      Hezbollah był bardzo aktywny na południu kraju, pomagając ludziom po
      zakończeniu wojny. Misja ONZ może więc nie odnieść sukcesu jeśli nie zwiększy
      się obecność oraz kontakty libańskiego rządu na południu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka