20.05.03, 18:51
LIBIA
Obserwuj wątek
    • misio77 Re: LIBIA 26.08.03, 01:04
      Odnosnie Libii sluze pomoca. Bylem tam prawie 3 lata, chociaz dosyc dawno temu
      1987-1990. Przepiekne morze, plaze, zabytki - jesli nie lubicie natloku
      turystow (ktorych notabene w Libii praktycznie nie ma) warto tam sie wybrac.
      Nie wiem jak z bezpieczenstwem - za moich czasow nie bylo zbyt bezpiecznie,
      imienia Kadafiego nie mozna bylo mowic glosno rozmawiajac po polsku...
      Przepiekne zabytki kultury rzymskiej - cale miasta wspaniale zachowane: Leptis
      Magna, Sabratha, Cyrenajka - to co mozna zobaczyc we Wloszech nawet sie nie
      umywa! Jakby ktos byl zainteresowany to pytajcie!
      Pozdrowienia dla Beduinki:)
      • piautre1 Re: LIBIA 01.09.03, 13:18
        misio77 napisał:

        > Odnosnie Libii sluze pomoca. Bylem tam prawie 3 lata, chociaz dosyc dawno
        temu
        > 1987-1990.

        a ja 10 lat wszasniej

        Przepiekne morze, plaze, zabytki - jesli nie lubicie natloku
        > turystow (ktorych notabene w Libii praktycznie nie ma) warto tam sie wybrac.
        > Nie wiem jak z bezpieczenstwem - za moich czasow nie bylo zbyt bezpiecznie,

        a za moich - wręcz niebezpiecznie.
        łatwo było trafic do karabusza (wiezienia). ja miałem szczęście, bo do
        karabusza zamknęli mi SAMOCHÓD (autentycznie)

        > imienia Kadafiego nie mozna bylo mowic glosno rozmawiajac po polsku...

        racja , i dlatego mówilismy: kowalski

        > Przepiekne zabytki kultury rzymskiej - cale miasta wspaniale zachowane:
        Leptis
        > Magna, Sabratha,

        racja- szczególnie niedoceniana

        Cyrenajka - to co mozna zobaczyc we Wloszech nawet sie nie
        > umywa! Jakby ktos byl zainteresowany to pytajcie!
        > Pozdrowienia dla Beduinki:)
        • beduinka Re: LIBIA 03.09.03, 12:59
          piautre1 napisał:

          > misio77 napisał:
          >
          > > Odnosnie Libii sluze pomoca. Bylem tam prawie 3 lata, chociaz dosyc dawno
          > temu
          > > 1987-1990.
          >
          > a ja 10 lat wszasniej

          A JA TROCHĘ PÓŹNIEJ...CZYLI III-IV I VI-VIII 2003...CZYLI CAŁKIEM AKTUALNIE

          > > Pozdrowienia dla Beduinki:)
          TEŻ POZDRAWIAM
      • bartoszcze Re: LIBIA 27.11.04, 19:08
        Jeżeli z Twojego nicka można cokolwiek wnioskować na Twój temat:) to mało
        prawdopodobne, byśmy się nie zetknęli w szkole w Trypolisie:)
        pozdr
        bartoszcze
        (1986-1990)
    • beduinka WSPOMNIENIA Z BURZY PIASKOWEJ 20.10.03, 20:15
      środek lata, środek Sahary i burza piaskowa - wspomnienia
      ja na coś takiego trafiłam w sierpniu tego roku w Libii...byłam samotnie na
      pustyni na południu kraju w okolicach Ghatu...Zwiedzałam stary miasto w Ghacie,
      potem wróciłam do pokoju, który wynajmował...było ok. 2 po południu (ale raczej
      około, bo przez cały pobyt nie korzystałam z zegarka), gdy usłyszałam potężny
      huk...wyszłam na zewnątrz...było ciemno - choć środek dnia - niebo rozjaśniały
      błyskawice...lunęła woda z nieba...gorąca, wiatr rozwiewał piasek tworząc leje
      wirującego powietrza...tworzyło to spadające z nieba błoto...szybko zebrałam
      pranie (już całkowicie brudne)...założyłam imamę (chustę zasłaniającą twarz
      noszoną przez Tuaregów)...wyszłam...po kilku minutach przestał padać
      deszcz...teraz już tylko z każdej strony wiatr smagał piaskiem...podziwiałam
      siły natury...weszłam z powrotem do pokoju - okazało się, że nie ma prądu, a
      więc także klimatyzacji, nie mogłam otworzyć okna ani drzwi, bo zasypałby mnie
      piasek...szybka decyzja - spakowałam wszystkie rzeczy i poszłam łapać
      stopa...zasypywana przez piasek istota z plecakiem łapiąca stopa na środku
      Sahary w burze piaskową musiał być ciekawym widokiem...udało się
    • beduinka LIBIA 06.11.03, 20:11
      Dane ogólne:

      Powierzchnia: 1 759 540 km²

      Ludność: 5,4 mln (wg danych Państwowego Przedsiębiorstwa ds.
      Informacji i
      Dokumentacji)

      Główne ośrodki: Trypolis (stolica) 1 105 tys.
      Benghazi 597 tys.
      Misurata 314 tys.
      Zuwara 306 tys.
      Khoms 197 tys.
      Sebha 117 tys.

      Klimat: Gorący i suchy z łagodnymi zimami

      Język urzędowy: Arabski

      System miar: Metryczny

      Czas: Środkowoeuropejski (GMT + 2 g.) letni. Nie jest
      zmieniany.

      Waluta: Dinar libijski 1 LD = 1000 dirhamów.
      Średni kurs wymiany w czerwcu 2003: 1 USD = 1,400 LD

      Dni wolne i święta: Oficjalnym dniem wolnym od pracy jest piątek.
      Święta państwowe:
      2 marca – proklamowanie władzy ludu
      11 czerwca – ewakuacja baz amerykańskich
      1 września – rocznica rewolucji
      Ponadto wolne od pracy są muzułmańskie święta ruchome: Aid al-Fitr na koniec
      Ramadanu oraz Aid al-Adha (Święto Ofiarowania)



      Sytuacja polityczna

      Formalnie władzę w Libii sprawuje Główny Komitet Ludowy (rząd), na którego
      czele stoi jego Sekretarz (premier). GKL jest formalnie powoływany i
      kontrolowany przez Główny Kongres Ludowy (parlament). Praktycznie
      niekwestionowanym przywódcą Libii (od przejęcia władzy w 1969 r.) jest
      pułkownik Muammar Kadafi, który oficjalnie nie piastuje żadnego stanowiska, a
      jest tytułowany „przywódcą rewolucji”. Ideologiczne podłoże państwa
      stanowi „trzecia uniwersalna teoria”, połączenie socjalistycznych i
      muzułmańskich doktryn stworzone przez pułk. Kadafiego i częściowo zainspirowane
      jego beduińskim wychowaniem. W 1992 r. Muammar Kadafi zmienił polityczną
      strukturę Libii, dzieląc kraj na 1500 mahallatów z swoimi własnymi budżetami,
      władzami legislacyjnymi i wykonawczymi.

      Libia jest podzielona na 26 „szabijatów” (województw), które otrzymują swoje
      własne budżety, w ramach których mogą działać samodzielnie. Stopniowo od r.
      2000 szabijaty otrzymują coraz więcej kompetencji.

      Zarys historyczny

      W VII wieku Libia, zamieszkiwana przez Berberów, została opanowana przez
      Arabów. W XVI wieku kraj ten stał się częścią Imperium Osmańskiego aż do 20-
      tych lat XX wieku, kiedy to Libia została kolonia włoską. Po II wojnie
      światowej kontrolę nad Libią sprawowały Wielka Brytania (Trypolitania i
      Cyrenajka) oraz Francja (Fezzan). W r. 1951 Libia jako jeden z pierwszych
      krajów w Afryce odzyskała niepodległość. W owym czasie była jednym z
      najbiedniejszych krajów na świecie o dochodzie narodowym poniżej 50$ na
      mieszkańca.

      W roku 1959 odkryto w Libii pierwsze duże złoża ropy naftowej. Wkrótce Libia
      stała się drugim pod względem wydobycia, producentem ropy wśród krajów
      arabskich.

      We wrześniu 1969 r. pod wpływem ideologii głoszonej przez Nassera w Egipcie,
      grupa oficerów libijskich pod przywództwem 28 letniego kapitana Muammara
      Kadaffiego odsunęła od władzy króla Idrisa as-Sanusiego (przebywającego w tym
      czasie poza Libią) i proklamowała Libijską Republikę Arabską.

      Wkrótce znacjonalizowano wszystkie firmy z udziałem kapitału zagranicznego.
      Utworzono jedna partię – Arabski Związek Socjalistyczny, zlikwidowaną później
      zgodnie z ideami Muammara Kadaffiego przedstawionymi w „Zielonej Książce”. Na
      bazie tych idei w 1979 r. praktycznie przestał istnieć prywatny sektor w
      przemyśle i handlu. Zastosowano reguły bezpośredniej demokracji, w której nie
      ma miejsca na partie polityczne, a role parlamentu powierzono Głównemu
      Kongresowi Ludowemu.

      Polityczna sytuacja w latach 80-tych i 90-tych

      W latach 80-tych Libia bardzo zbliżyła się do państw socjalistycznych, przede
      wszystkim do Związku Radzieckiego. Polityka Kadafiego ukierunkowana na
      konfrontację ze Stanami Zjednoczonymi doprowadziła do bombardowań Trypolisu i
      Benghazi przez samoloty amerykańskie i brytyjskie jako akt odwetu za zamach
      bombowy w dyskotece w Berlinie Zachodnim. W r. 1988 zorganizowano zamach na
      samolot Pan Am nad szkockim miastem Lockerbie, w efekcie którego zginęło 270
      osób, a o którego zorganizowanie oskarżono w r. 1991 dwóch obywateli
      libijskich. W 1989 Francja wysunęła oskarżenia o udział Libii w zamachu na
      samolot linii UTA w Nigrze.

      Niskie ceny ropy naftowej po koniec lat 80-tych sprawiły duże trudności władzom
      Libii w zakresie gospodarki oraz bardzo pogorszyły warunki życia ludności.

      W krajach będących dotąd największymi sojusznikami i partnerami gospodarczymi
      Libii na przełomie lat 80-tych i 90-tych nastąpiły przemiany polityczne i
      rozpoczęły się transformacje gospodarcze. Na powyższe nałożyły się dodatkowo
      sankcje ekonomiczne ogłoszone przez ONZ, USA i Unię Europejską w związku ze
      sprawa Lockerbie.

      W tej sytuacji Kadaffi rozpoczął zmiany w polityce gospodarczej i zagranicznej.
      Przywrócono sektor prywatny w handlu i produkcji, otwarto granice z sąsiadami,
      przywrócono stosunki dyplomatyczne z Wlk. Brytanią. Libia zaczęła odgrywać
      coraz bardziej znaczącą rolę na kontynencie afrykańskim. Znaczący jest udział
      dyplomacji libijskiej w utworzeniu w r. 2002 Unii Afrykańskiej.

      Administracja

      System polityczny Libii jest unikalny w skali światowej. W roku 1977
      słowo ”dżumhurija” (Republika) w nazwie Libii zastąpiono słowem „dżamahirija”
      utworzonym od słowa dżamahir, tj. masy, a wprowadzone zmiany oparte o filozofię
      przedstawioną przez M. Kadafiego w „Zielonej Książce”, polegały na zastąpieniu
      demokracji parlamentarnej demokracją bezpośrednią. System polityczny
      Dżamahiriji zakłada brak partii politycznych. Wszyscy obywatele uczestniczą w
      rządzeniu krajem poprzez uczestnictwo w Podstawowych Kongresach Ludowych.
      Przewodniczący Podstawowych Kongresów Ludowych są ich reprezentantami w Głównym
      Kongresie Ludowym, który w praktyce jest jedynym ciałem ustawodawczym z uwagi
      na zupełny brak działań ze strony Kongresów Podstawowych.

      Od roku 2000 systematycznie postępuje decentralizacja władzy poprzez
      przekazanie uprawnień oraz budżetu wielu Sekretariatów (Ministerstw) na
      szczebel 26 Szabijatów (Województw).

      Trudno jest jednak przewidzieć jak będzie wyglądała administracja w Libii w
      najbliższym okresie, bowiem każdego roku podczas obrad Głównego Kongresu
      Ludowego są proponowane i zatwierdzane zmiany dotyczące uprawnień i obowiązków
      administracji na szczeblu lokalnym i centralnym, a także ilości Głównych
      Sekretariatów (Ministerstw).

      Ludność

      Szacuje się, że w r. 2002 liczba ludności Libii (bez cudzoziemców) wyniosła 5,4
      mln osób. Gęstość zaludnienia wyniosła 3 osoby na km². Głównymi ośrodkami Libii
      były w tym okresie:
      Trypolis 1 104 972
      Benghazi 596 972
      Misurata 314 305

      Edukacja

      Libia jest krajem o najniższym stopniu analfabetyzmu w Afryce Północnej. Wg
      danych za rok 1999, 80% ludności powyżej 15 roku życia posiadało umiejętność
      czytania i pisania (dla porównania w sąsiednim Egipcie wskaźnik ten wynosił
      55%). Obowiązkowi kształcenia podlegają wszystkie dzieci w wieku 6-15 lat.
      Następnie mogą kształcić się dalej w szkołach ponadpodstawowych przez 3 lata.
      Po ukończeniu szkoły średniej istnieje możliwość studiów na jednym z 6
      uniwersytetów. Ewenementem wśród krajów arabskich jest fakt, że w szkołach
      ponadpodstawowych kształci się więcej dziewcząt niż chłopców. Efektem systemu
      edukacyjnego Libii jest praktyczne wyeliminowanie urzędników z krajów obcych,
      którzy jeszcze w latach 80-tych byli obecni we wszystkich urzędach.

      Zdrowie

      Opieka zdrowotna dla obywateli Libii jest bezpłatna. Istnieje dobrze rozwinięta
      sieć szpitali i przychodni, która jednak w ciągu ostatniej dekady XX w. stała
      się systemem niewydolnym. W latach 80-tych zatrudniano w libijskiej służbie
      zdrowia dziesiątki tysięcy specjalistów przede wszystkim z Polski, Bułgarii,
      Węgier, Filipin, Jugosławii, Indii i Pakistanu. Likwidacja umów międzyrządowych
      z dawnymi KDL-ami, brak podwyżek płac, wysok
      • beduinka LIBIA...c.d 06.11.03, 20:15
        Zdrowie

        Opieka zdrowotna dla obywateli Libii jest bezpłatna. Istnieje dobrze rozwinięta
        sieć szpitali i przychodni, która jednak w ciągu ostatniej dekady XX w. stała
        się systemem niewydolnym. W latach 80-tych zatrudniano w libijskiej służbie
        zdrowia dziesiątki tysięcy specjalistów przede wszystkim z Polski, Bułgarii,
        Węgier, Filipin, Jugosławii, Indii i Pakistanu. Likwidacja umów międzyrządowych
        z dawnymi KDL-ami, brak podwyżek płac, wysokie koszty utrzymania sprawiły, że
        większość zagranicznych specjalistów opuściło Libię, a ich miejsca nie byli w
        stanie zająć Libijczycy. Aktualnie funkcjonuje w Libii zarówno państwowa jak i
        prywatna służba zdrowia, a ponadto niektórzy Libijczycy są wysyłani na leczenie
        do różnych krajów, w których opieka zdrowotna stoi na wyższym poziomie.

        Przyznać należy, że średnia długość życia w Libii jest jedną z najwyższych w
        Afryce i wynosi 75 lat. Nastąpił także spadek śmiertelności wśród dzieci
        poniżej 5 roku życia. W ciągu ostatnich 30 lat wskaźnik umieralności dzieci
        spadł z 160/1000 do 22/1000. Wszystkie dzieci w Libii podlegają obowiązkowi
        szczepień ochronnych.

        Warunki życia

        Libia składa się z 3 części, tj. Trypolitanii na zachodzie, Cyrenajki na
        wschodzie i Fezzanu na południu. Większość ludności żyje w pasie nadmorskim na
        północy. Złoża ropy naftowej i gazu znajdują się na południu kraju. Problemem
        dla zapewnienia właściwych warunków egzystencji mieszkańcom Libii jest
        zaopatrzenie w wodę. Woda do największych aglomeracji jest dostarczana za
        pomocą olbrzymiego rurociągu nazywanego „Wielką Sztuczną Rzeką”, budowanego od
        roku 1984, będącego jedną z największych inwestycji XX wieku. W ostatnich
        latach wystąpiły jednak kłopoty eksploatacyjne i konieczność wymiany niektórych
        odcinków rurociągu, co spowodowało wyhamowanie tempa realizacji II etapu budowy
        oraz rozpatrywanie możliwości budowy odsalarni wody. Niewłaściwe gospodarowanie
        zasobami wody w przeszłości spowodowało przypadki przenikania wody morskiej do
        zasobów wody pitnej. „Wielka Sztuczna Rzeka” okazała się rozwiązaniem
        niewystarczającym do pokrycia zapotrzebowania w słodką wodę dla ludności i
        rolnictwa.

        Transport i komunikacja

        Libia posiada bardzo dobrze rozwinięta sieć dróg liczącą ok. 25 000 km.
        Praktycznie do każdej miejscowości w Libii - zarówno w pasie nadmorskim, jak i
        na południu kraju - można dojechać samochodem. Planowane jest połączenie Libii
        z krajami Sahelu i Sahary drogą prowadząca z miasta Sebha poprzez Niger do
        Czadu. Aktualnie rozpoczęto prace przy realizacji tej inwestycji na terenie
        Libii.

        Brak jest w Libii kolei, ale budowa linii kolejowych od granicy z Tunezją do
        granicy z Egiptem oraz z miejscowości Sirte na północy do Nigru i Czadu to
        obecnie jedna z priorytetowych inwestycji. Kontrakt na budowę pierwszego
        odcinka, o wartości ok. 500 mln. USD został przyznany firmom chińskim, które
        rozpoczęły jego realizację.

        8 miast w Libii posiada cywilne porty lotnicze. Są to: Trypolis, Benghazi,
        Tobruk, Sirte, Kufra, Sebha, Marsa Brega oraz Ghadames. Państwowe Libijskie
        Linie Lotnicze (LAA) mają obecnie konkurencję w postaci prywatnej linii
        lotniczej operującej wewnątrz Libii (Al Buraq) oraz linii Afriqiyah, która
        prowadzi połączenia pomiędzy Libia i krajami Sahelu i Sahary. Wciąż
        obowiązujące sankcje amerykańskie powodują trudności Libii w odnowieniu swojego
        parku samolotowego. Zamówione na początku lat 90-tych Airbusy nie mogą być
        dostarczone Libii, ponieważ zawierają zbyt dużo elementów wyposażenia z USA.

        W Libii znajduje się wiele handlowych portów morskich, z których największe to
        Trypolis, Misurata, Benghazi, Derna i Tobruk. W budowie jest port w Sirte.
        Ponadto terminale naftowe są ulokowane w Zuetinie, Ras Lanuf, Marsa Hariga,
        Marsa Brega i El Sider. Libijska flota handlowa składa się z 27 jednostek, w
        tym 11 tankowców. Flota ta wymaga jednak odnowienia.

        Libia pozostaje daleko w tyle za swoimi sąsiadami w zakresie telekomunikacji. W
        2001 było w Libii nieco ponad 600 tys. podłączonych telefonów, co daje wskaźnik
        telefonizacji stacjonarnej na poziomie 11%, natomiast komórkowej zaledwie 1%.
        Na dodatek w Libii istnieją dwa niewspółpracujące ze sobą systemy, inny w
        Trypolitanii i inny w Cyrenajce. Trwają obecnie prace przy układaniu
        światłowodu wzdłuż wybrzeża Libii, a także istnieją plany rozwoju sieci
        komórkowej.

        Na tym tle zdecydowanie lepiej wygląda dostęp do Internetu. Powstało wiele
        kawiarenek internetowych, a rząd blokuje jedynie niektóre adresy stron
        prowadzonych przez opozycję. Tzw. e-business nie istnieje z uwagi na brak
        możliwości korzystania w Libii z kart kredytowych.

        Energetyka

        Państwowa firma General Electricity Company jest monopolista w dziedzinie
        produkcji i dystrybucji energii elektrycznej w Libii. Zarówno produkcja jak i
        dystrybucja energii odpowiadają zapotrzebowaniu tego kraju. W związku z
        przewidywanym wzrostem zapotrzebowania z 2,650 mw w r. 2001 do 5,000 mw w 2010
        r. GECo. rozpoczęła realizację programu inwestycji w sektorze energetycznym
        polegającym na rozbudowie istniejących elektrowni w Trypolisie i Benghazi oraz
        budowie nowych zakładów. Połączono już systemy energetyczne Libii, Egiptu i
        Tunezji. W dalszej perspektywie planuje się udział Libii w rozbudowie systemów
        energetycznych Nigru i Czadu, a także ich integracje z systemem Libii.

        Gospodarka

        Gospodarka Libii opiera się na dochodach z sektora wydobycia ropy naftowej i
        gazu, który przynosi ok. 95% przychodów eksportu, co stanowi ponad 75% dochodów
        budżetu. Podczas gdy inne gałęzie przemysłu oraz rolnictwo wytwarzają po 5-10%
        PKB, a usługi i handel dopełniają bilansu. Władze Libii intensywnie zabiegają o
        inwestorów zagranicznych w innych sektorach gospodarki, zwłaszcza w turystyce,
        co pozwoliłoby na dywersyfikacje dochodów Libii.

        W latach 70-tych i 80-tych ub. w. prawie cały sektor produkcji został
        znacjonalizowany i dopiero pod koniec następnej dekady usunięto większość
        przepisów, które uniemożliwiały działalność sektora prywatnego. W krótkim
        okresie przywrócono aktywność prywatnego biznesu, przede wszystkim w handlu.
        Wciąż jednak przepisy nie zachęcają prywatnych inwestorów, zwłaszcza z
        zagranicy, do udziału w rozwoju przemysłu libijskiego. Przyznać jednak należy,
        że w r. 2002 wiele z przepisów zostało zmienionych, a zapowiadana jest ich
        dalsza nowelizacja mająca na celu napływ do Libii obcego kapitału.

        Pomimo sankcji ekonomicznych nałożonych na Libię przez ONZ i obowiązujących w
        latach 1992-1999 poziom życia ludności był zdecydowanie najwyższy w regionie
        dzięki subsydiowaniu podstawowych artykułów żywnościowych, bezpłatnej opiece
        zdrowotnej, edukacji i niskich kosztach wynajmu mieszkań, energii i wody.

        Poniższa tabela przedstawia wskaźniki ekonomiczne za rok 2002 dla państw regionu

        Libia Maroko Egipt Tunezja
        Wzrost PKB (%) 1,5 3,2 3,0
        1,7
        Dochód na głowę (US$) 2550 1311 1150 2250
        Inflacja (%) 1,1 3,6 2,7
        2,8
        Ludność (mln.) 5,6 29,6 70,7
        9,8


        Zasoby mineralne

        ROPA NAFTOWA
        Dawniej eksploatowane były głównie złoża we wschodniej części kraju (w rejonie
        Zatoki Syrty), ale w ostatnich latach wzrosło znaczenie wydobycia w okolicach
        Murzugu w południowo-zachodniej Libii oraz podmorskich złóż Bouri (na zachód od
        Trypolisu). Libijskie złoża ropy naftowej szacuje się na 16,5 miliardów
        baryłek. Złożami dysponuje National Oil Company, która przygotowała 130 bloków
        dla zagranicznych inwestorów. W 2002 r. Libia wyprodukowała 1,311 mln baryłek
        ropy naftowej, z czego 1,145 wyeksportował. Limit wyznaczony przez OPEC dla
        Libii na 2003 r. wynosi 1,3 mln baryłek.

        GAZ
        Władze libijskie mają ambicję rozwinąć produkcję gazu, zarówno by zastąpić ropę
        naftową w krajowym użytku, jak i na eksport. Potwierdzone zasoby gazu w Libii
        wynoszą 46,4 bilionów stóp kwadratowych, c
        • beduinka Re: LIBIA...c.d 06.11.03, 20:16
          GAZ
          Władze libijskie mają ambicję rozwinąć produkcję gazu, zarówno by zastąpić ropę
          naftową w krajowym użytku, jak i na eksport. Potwierdzone zasoby gazu w Libii
          wynoszą 46,4 bilionów stóp kwadratowych, co stanowi ok. 1% światowych zasobów
          gazu.
          NOC planuje budowę licznych gazociągów, m.in. na Sycylię.

          INNE ZASOBY
          W południowej Libii w Wadi Shatti są złoża rudy żelaza, zawierające 25-50%
          czystego żelaza. Złoża te są szacowane na 700 mln ton.
          Na wybrzeżu eksploatowane są także złoża soli, ok. 30 000 ton rocznie.

          Przemysł
          Rozwój libijskiego przemysłu – państwowy priorytet w latach 70-tych i 80-tych
          ub. w. – nie powiódł się. Rząd przede wszystkim wspomagał ciężki przemysł.
          Wiele rozpoczętych wówczas projektów pozostało nieukończonych.

          Turystyka
          Turystyka w Libii jest słabo rozwinięta, co jest spowodowane długotrwałą
          izolacją oraz brakiem wizerunku kraju jako descynacji turystycznej. Bez
          wątpliwości kraj ma duży potencjał, lecz dopiero niedawno rząd libijski zdał
          sobie sprawę, że inwestycje i zmiany są niezbędne dla rozwoju tego sektora. W
          1995 r. Libię odwiedziło 85 tys. turystów, w 2002 r. – już ok. 200 tys.
          Większość przyjazdów turystycznych skupia się na turystyce pustynnej, mniej na
          turystyce pobytowej, do której potrzebny jest rozwój infrastruktury, przede
          wszystkim dobrych hoteli, restauracji i ośrodków plażowych. Innym utrudnieniem
          są problemy z uzyskaniem wizy. Władze libijskie poszukują zagranicznych
          inwestorów do budowy nowy hoteli i resortów turystycznych na wybrzeżu Morza
          Śródziemnego.

          Finanse

          Budżet Libii składa się z dwóch części:
          budżetu administracyjnego, który wykazuje dochody i wydatki poszczególnych
          ministerstw oraz środki przekazywane do władz lokalnych i przedsiębiorstw
          państwowych
          budżetu rozwoju, w którego skład wchodzą środki przeznaczone na inwestycje
          realizowane w ramach planu rozwoju Libii.

          Od stycznia 2002 roku praktycznie zlikwidowano „czarny rynek” walutowy
          dewaluując oficjalny kurs Dinara Libijskiego. W okresie całego roku kurs był
          stabilny i wynosił średnio 1,300 LYD:1 USD. Ten kurs jest stosowany dla
          transakcji dokonywanych przez państwowe firmy libijskie oraz do transferów
          zarobków przez cudzoziemców. Kurs paralelny wynosił w tym okresie średnio 1,450
          LYD:1 USD. Rezerwy walutowe Libii na koniec lipca 2002 wyniosły ok. 14,3 mld
          USD, tj. kwoty, która pozwala na pokrycie 35 miesięcznego importu.


          Opracowanie to przygotowałam będąc stażystką w Amb. RP w Trypolisie
          Mirosława Czerna
    • beduinka ROZMOWA Z TAKSÓWKARZEM W TRYPOLISIE 06.11.03, 20:19
      • Rozmowa z taksówkarzem w Trypolisie:
      o Skąd jesteś?
      o Z Polski
      o A w Polsce mówi się po arabsku?
      o Nie. W Polsce mówi się po polsku
      o Ale języki polski i arabski są takie same
      o Nie. Są całkiem różne.
      o To skąd znasz arabski?
      o Nauczyłam się.
      Chwila ciszy
      o Ale w Polsce żyją muzułmanie?
      o Tak, ale bardzo niewielu. Tylko 40 tysięcy muzułmanów
      o 40 tysięcy ludzi w Polsce?
      o Nie. W Polsce jest 40 milionów ludzi, a z tego 40 tysięcy stanowią
      muzułmanie.
      o 40 milionów…to Polska musi być ogromnym krajem
      o Polska jest sześciokrotnie mniejsza od Libii, ale jak na warunki
      europejskie jest dużym krajem
      Chwila ciszy
      o A czy w Polsce jest dużo taksówek?
      o Tak…dużo
      I dojechaliśmy na miejsce
    • beduinka ROZMOWA Z TUAREGIEM NA PUSTYNI 07.11.03, 23:43
      na samym południu Libii w małej oazie Ghat gdzieś na Saharze na jednej z
      wąskich uliczek medyny zaczęłam rozmawiać z napotkanym Tuaregiem...taki wprost
      z moich snów, w galabijji, z twarzą szczelnie okrytą ashaershem (tym turbanem z
      długiego kawałka materiału czasem nawet 10 m owiniętym wokół głowy i twarzy),
      zza którego wyglądają jedynie oczy...gdy dowiedział się, że jestem z Polski,
      powiedział, że słyszał, że w PL mamy b. dobrą szkołę filmową i że chciałby się
      do niej dostać i wtedy wyobraziłam sobie tego pana w tym stroju zgłaszającego
      się do Łódzkiej Akademii Filmowej
    • beduinka Marchewka dla Kadafiego 30.12.03, 00:37
      Marchewka dla Kadafiego

      Pożegnanie z bronią. Po 34 latach wymachiwania "zieloną książeczką", która
      (mimo klapy "czerwonej książeczki" Mao Tse-tunga) miała przynieść ludzkości
      ogólną nirwanę, płk Kadafi doszedł do wniosku, że bardziej skuteczna może się
      okazać książeczka czekowa.

      I miał rację. To nie była łatwa decyzja. Uszczęśliwić świat Kadafi próbował na
      wiele sposobów. Obalił króla Idrisa, proklamował rewolucję islamską, jego
      bojówki najechały ambasadę USA w Trypolisie, zamordowały policjantkę w
      Londynie, wysadziły ulubioną dyskotekę Amerykanów w Berlinie, pomagały
      puczystom w Afryce, zamachowcom w Irlandii, no i przede wszystkim podłożyły
      bomby w samolocie Pan American w 1988 r. nad Szkocją i UTA w 1989 r. nad
      Nigerem, mordując kilkuset pasażerów. W sumie uzbrojony w sowiecką broń
      klasyczną, ale i np. środki chemiczne, masowego rażenia, mordujący niewinnych
      ludzi w najróżniejszych punktach globu płk Kadafi został uznany przez
      cywilizowany świat za terrorystę, a jego kraj trafił na listę "państw
      rozbójniczych pomagających terroryzmowi".

      Oczywiście, zaatakowany świat próbował się bronić. Samoloty amerykańskie i
      francuskie bombardowały kilka razy Libię, ONZ - i USA na własną rękę - nałożyły
      sankcje, rozmaite interpole szukały i czasem likwidowały agentów pułkownika. On
      sam znalazł się w izolacji (ZSRR w międzyczasie zniknął, solidarność arabska
      zawiodła), a wokół Libii zrobiło się gorąco.

      Wtedy Kadafi odłożył "zieloną książeczkę", oznajmił, że chce wrócić na wielkie
      salony, uznał odpowiedzialność Libii za zamordowanie z zimną krwią pasażerów
      dwóch samolotów cywilnych i zgodził się na zasadę wypłacenia odszkodowań
      rodzinom ofiar.

      Targi ciągle trwały - kiedy, jak, komu i po ile płacić za głowę zamordowanego
      pasażera - aż przyszedł 11 września 2001 r. Kiedy Bush najechał Afganistan i
      wypędził (nie do końca, ale jednak) talibów, Kadafi zrozumiał, że żarty się
      skończyły. A kiedy Bush poszedł za ciosem, najechał Irak, Kadafi jeszcze przed
      końcem Saddama zrozumiał, że zaczęły się schody, że on może być następny w
      kolejce. Że trzeba wyciągnąć jeszcze inne "książeczki". Kadafi wysłał więc
      Bushowi prezent na gwiazdkę: już nie książeczkę, ale grube książki zawierające
      remanent zapasów gazów, broni chemicznej i elementów do produkcji broni
      nuklearnej zamkniętych w arsenałach pułkownika.

      Czas na wnioski. Pierwszy to ten, że terroryzmu państwowego i
      rozprzestrzeniania broni masowego rażenia nie da się czasem - jak w
      Afganistanie czy w Iraku - poskromić inaczej niż wojną, ale że można także w
      sprzyjających okolicznościach próbować drogi perswazji - łagodnej albo mniej
      łagodnej, ale niekoniecznie wojskowej. Inaczej mówiąc - próbować kija i
      marchewki. Zachowując wielką ostrożność (pułkownik znów może być
      nieobliczalny), wypada uznać, że na Libię po długich staraniach podziałała
      marchewka.

      Drugi to ten, że precedens libijski stanowi zachętę m.in. dla już uzbrojonej w
      atom Korei Północnej (dostawcy rakiet i dla Libii, i dla Iraku), aby popróbować
      tej samej drogi. Póki nie jest za późno. Marchewka się psuje.

      I wreszcie że - jak uczył Pascal (w lekkiej parafrazie) - dyplomacja bez siły
      jest bezradna, siła bez dyplomacji prowadzi do tyranii. Inaczej mówiąc,
      potrzebna jest i siła, i dyplomacja. W Libii i wszędzie indziej.

      źródło: gazeta.pl, Leopold Unger 22-12-2003
    • beduinka Związek Studentów Libijskich w Polsce 21.02.04, 15:09
      www.libia.pl
    • beduinka Unia Afrykańska, wbrew Kadafiemu, nie chce wspólne 28.02.04, 21:27
      Unia Afrykańska, wbrew Kadafiemu, nie chce wspólnej armii

      Ponad 40 szefów państw i rządów, zebranych na nadzwyczajnym szczycie Unii
      Afrykańskiej w libijskim mieście Syrta, nie podjęło w sobotę decyzji o
      utworzeniu wspólnej afrykańskiej armii, na jaką nalegał przywódca Libii Muamar
      Kadafi.

      Szczyt przyjął natomiast deklarację w sprawie stawienia czoła "wyzwaniu wody",
      przed jakim stoi kontynent. Opowiedział się też za szybkim stworzeniem
      Afrykańskiego Funduszu na rzecz Rozwoju Rolnictwa.

      Spory w kwestii wspólnej obrony, drażliwej w związku z podejmowanymi przez
      Muamara Kadafiego próbami przeforsowania jednolitej armii afrykańskiej,
      przeciągnęły o kilka godzin zakończenie obrad dwudniowego szczytu. Ostatecznie
      afrykańscy przywódcy odłożyli tę sprawę do następnego szczytu UA (dawnej
      Organizacji Jedności Afrykańskiej).

      "Kadafi obstaje przy swej idei jednej armii, ale inni przywódcy afrykańscy tego
      nie chcą" - powiedział AFP jeden z delegatów szczytu. Libijski
      przywódca "sądzi, że zwołując nas do siebie może nam narzucać własne poglądy.
      To brak szacunku i znajomości rzeczy" - dodał inny. W piątek wieczorem ogromna
      większość uczestników szczytu odrzuciła lansowaną od 1999 r. przez Kadafiego
      koncepcję wspólnej afrykańskiej armii, co "wywołało zgrzytanie zębów po stronie
      libijskiej" - powiedział tenże delegat.

      W przemówieniu na zakończenie szczytu libijski przywódca bronił swej koncepcji,
      twierdząc, że "żadnego kraju nie może dziś obronić jego własna armia". "Miejsce
      armii narodowej jest w muzeum... Dojdziemy do jednej armii, usuwając
      przeszkody, z pomocą Bożą" - podkreślił.

      Kadafi uzasadniał także niedawną rezygnację przez jego kraj z broni masowego
      rażenia potrzebami "polityki wielkiej zbiorowości". "Każdy pojedynczy kraj jest
      narażony na niebezpieczeństwo. Pragniemy tworzyć życie i Afryka musi być strefą
      wolną od broni nuklearnej" - powiedział.

      źródło: onet.pl, PAP, MFi /2004-02-28
    • beduinka Amnesty International w Libii-po raz I od 1988 r 12.03.04, 23:11
      Amnesty International w Libii - po raz pierwszy od 1988 roku

      Wysłannicy organizacji humanitarnej Amnesty International dotarli do Libii.
      Pojawili się w tym kraju po raz pierwszy od 1988 roku - podała organizacja.

      Szef pięcioosobowej delegacji Abdul Salam Said Hassan przekazał prasie, że ta
      wizyta ma pokazać przywódcom libijskim "zaniepokojenie organizacji" kwestią
      przestrzegania praw człowieka w Libii. W czasie wizyty ma się on spotkać z
      lokalnym ministrem sprawiedliwości oraz szefem dyplomacji.

      Wcześniej 9 stycznia Amnesty International opublikowała komunikat, w którym
      wezwała libijskie władze do przeanalizowania, w jaki sposób w kraju
      przestrzegane są prawa człowieka. Dokument pochwalił Trypolis za to, że w
      ostatnich latach ogłosił amnestię dla części więźniów politycznych i więźniów
      sumienia.

      W grudniu ubiegłego roku Libia ogłosiła rezygnację z planów rozwoju własnych
      programów pozyskiwania broni masowej zagłady. Od tej chwili nastąpiło
      ocieplenie w stosunkach Libia-świat zachodni. Wizytę w tym kraju złożył m.in.
      premier Włoch Silvio Berlusconi.

      źródło: onet.pl, PAP, jkl /2004-02-23
    • beduinka Od koczowników do pułkownika 18.05.04, 22:06
      Od koczowników do pułkownika

      gazeta.pl, rre 03-04-2004

      Libia to trzy odrębne historyczne krainy - Trypolitania, Cyrenajka i Fazzan
      zamieszkiwane w czasach prehistorycznych przez koczownicze plemiona
      berberyjskie. W VIII w. p.n.e. skolonizowali je Grecy i Fenicjanie, w II w.
      p.n.e. najechali Rzymianie, a w V w. Wandalowie, wyparci potem przez cesarstwo
      bizantyjskie. W VII w. dostały się pod panowanie Arabów, od XVI w. należały do
      tureckiego imperium osmańskiego, a po wojnie turecko-włoskiej 1911-1912
      przeszły pod zarząd włoski. Wtedy doszło do zjednoczenia trzech krain i
      utworzenia kolonii o nazwie Libia. W czasie II wojny stała się ona areną bitew
      angielsko-włoskich. W 1951 r. decyzją ONZ Libia otrzymała niepodległość, a na
      tronie zasiadł król Muhammed Idris al Mahdi.

      W 1969 r. grupa młodych oficerów kierowana przez Muammara Kaddafiego
      przeprowadziła zamach stanu i utworzyła Libijską Republikę Arabską. Kaddafi
      znacjonalizował wydobycie ropy naftowej i stworzył państwo totalitarne, oparte
      na ortodoksyjnym islamie (filozofia tzw. Zielonej Książeczki). Aktywnie
      wspierał terroryzm, a głównym jego celem było zniszczenie Izraela. Po
      amerykańskim ataku na afgańskich talibów w 2001 r. i po schwytaniu Saddama
      Husajna zmienił politykę, odcinając się od terroryzmu i otwierając kraj m.in.
      na turystów.
    • beduinka Libia się budzi 18.05.04, 22:09
      Libia się budzi

      Przeżyjecie u nas mnóstwo pięknych chwil. Dzieeen dobri! - zapraszał Polaków
      zwiedzających targi turystyczne w Berlinie Ali Saidi z libijskiego stoiska

      Pustynny kraj pomiędzy Egiptem a Tunezją oficjalnie nazywa się Libijska Arabska
      Dżamahirija Ludowo-Socjalistyczna. Ma pięć milionów ludzi i od 1969 r. u władzy
      despotycznego pułkownika Muammara Kaddafiego. Od czasu terrorystycznego ataku
      na USA 11 września 2001 r. i amerykańskiego odwetowego najazdu na Afganistan
      odciął się od terroru i otwiera Libię na świat. Narodowe stoisko na jednej z
      największych turystycznych imprez wystawienniczych na świecie Internationale
      Tourismus-Bürse w Berlinie (w połowie marca zjeżdża tu blisko 10 tys. wystawców
      ze 190 krajów) pełne było dywanów, tkanin, biżuterii, ale przede wszystkim
      ofert wycieczkowych, bo na razie nie można zwiedzać Libii samodzielnie.

      Libijczycy zachęcają do wizyty w stolicy Trypolisie oraz rzymskich i greckich
      miastach, jak: Sabrata, Leptis Magna, Bengazi, Darna. Atrakcją jest Apollonia z
      V w. p.n.e. (dziś Mars Susse) - umocniony port z hellenistycznym teatrem i
      fragmentami rzymskich term chroniący miasto Cyrena oraz Tolmitha z ruinami
      świątyń Zeusa i Apolla i Qaser Libya Muzeum z mozaikami z VI wieku. Można też
      wstąpić do Tobruku, miejsca jednej z najsłynniejszych bitew II wojny światowej
      z baterią dział na piaskach i muzeum. Jeśli wybierzemy się na pustynię, warto
      zobaczyć Ghadamis w oazie Fazzan zwanej perłą pustyni - ta ufortyfikowana osada
      z gąszczem domów z cegieł z suszonej ziemi trafiła na Listę Światowego
      Dziedzictwa UNESCO.

      W przerwach pomiędzy wycieczkami można jeździć na wielbłądach, nurkować czy
      popatrzeć na występy folklorystyczne. - Biuro zawiezie, biuro pokaże - zapewnia
      Ali Saidi, który lubi Polaków, bo był kiedyś w Warszawie, Toruniu, Krakowie i
      Zakopanem.

      By wjechać do Libii, trzeba mieć zaproszenie wystawione przez tamtejsze biuro
      turystyczne (wysyła się ksero paszportu) i wizę - dostaniemy ją w warszawskiej
      ambasadzie przy ul. Krynicznej 2 (tel. 0-22 617 48 83, w godz. 8-14 -
      informacja po polsku). Paszport powinien być ważny minimum sześć miesięcy i
      przetłumaczony na arabski (tłumaczenia przygotowuje za 55 zł warszawska firma
      Polimex Cekop, ul. Czackiego 15/7, tel. 0-22 827 68 77). Uwaga! Nie może być w
      nim pieczątki Izraela.

      Do Trypolisu dolecimy Lybian Arab Lines oraz Lufthansą, British Airways, KLM,
      Swiss Airlines, Air Malta, Austrian Airlines, Tunis Air, Egipt Air. Chyba że
      chcemy dostać się tam z Tunezji przez przejście w Raj Ajdir albo z Egiptu przez
      Amased - przedstawiciele biura powitają nas na granicy. Uwaga! Do Libii nie
      wolno wwozić alkoholu.

      Płaci się miejscowymi dinarami (w Europie ich nie wymienimy). Jeden dolar to
      1,35 dinara, a euro - 1,60. Karty płatnicze nie są akceptowane. Językiem
      urzędowym jest arabski, ale obsługa hoteli mówi po angielsku, rzadziej po
      włosku czy francusku. Pracuje się od soboty do czwartku (piątek jest wolny) w
      godz. 7.30-14. Kto chce robić zdjęcia lub kręcić film, musi zapłacić
      odpowiednio 5 i 10 dinarów.

      Libijskie biura proponują pobyty zarówno w 3-, 4- i 5-gwiazdkowych hotelach z
      pełnym wyżywieniem, jak i noclegi pod namiotami na pustyni z lokalnymi
      smakołykami. W ofercie znajdziemy wycieczki edukacyjne, konferencje i
      seminaria, pobyty dla młodzieży i emerytów. Nie jest tanio. Dwa tygodnie
      wakacji - bez przelotu - kosztują ponad 500 dol. - Ale kiedy przyjeżdża grupa,
      jest znacznie taniej - zapewnia Ali Saidi

      Robert Rewiński 03-04-2004
      • beduinka Re: Libia się budzi 18.05.04, 22:28
        > Libia się budzi
        >
        > Przeżyjecie u nas mnóstwo pięknych chwil. Dzieeen dobri! - zapraszał Polaków
        > zwiedzających targi turystyczne w Berlinie Ali Saidi z libijskiego stoiska
        >
        > Pustynny kraj pomiędzy Egiptem a Tunezją oficjalnie nazywa się Libijska
        Arabska
        >
        > Dżamahirija Ludowo-Socjalistyczna.

        no autor zjadł z nazwy jeszcze dwa wyrazy: Wielka i Demokratyczna :-P

        Ma pięć milionów ludzi

        według aktualnych danych Libijczyków jest 5,5-6 mln, natomiast mieszka jeszcze
        w Libii 1,5-2 mln obcokrajowców - w większości imigrantów z krajów
        subsaharyjskich (Niger, Nigeria, Czad, Sudan, Mali itp. itd.) - taka liczba
        jest ogromna w stosunku do obywateli libijskich

        i od 1969 r. u władzy
        >
        > despotycznego pułkownika Muammara Kaddafiego. Od czasu terrorystycznego ataku
        > na USA 11 września 2001 r. i amerykańskiego odwetowego najazdu na Afganistan
        > odciął się od terroru i otwiera Libię na świat. Narodowe stoisko na jednej z
        > największych turystycznych imprez wystawienniczych na świecie Internationale
        > Tourismus-Bürse w Berlinie (w połowie marca zjeżdża tu blisko 10 tys.
        wystawców
        >
        > ze 190 krajów) pełne było dywanów, tkanin, biżuterii, ale przede wszystkim
        > ofert wycieczkowych, bo na razie nie można zwiedzać Libii samodzielnie.
        >
        tere-fere... ja podróżuję po Libii samodzielnie i całkiem dobrze mi to
        wychodzi. inna sprawa, że nie widziałam tam żadnego innego indywidualnego
        turysty... spotykałam natomiast grupy niemieckie, francuskie, hiszpańskie,
        włoskie i japońskie - łącznie spotkałam grup mniej niż 10 podczas moich dwóch
        wizyt w Libii - w tym jednej aż 3-miesięcznej wędrówki

        > Libijczycy zachęcają do wizyty w stolicy Trypolisie

        byłam

        oraz rzymskich i greckich
        > miastach, jak: Sabrata,

        byłam

        > Leptis Magna,

        byłam

        > Bengazi,

        byłam

        > Darna.

        byłam

        > Atrakcją jest Apollonia z
        > V w. p.n.e. (dziś Mars Susse) - umocniony port z hellenistycznym teatrem i
        > fragmentami rzymskich term chroniący

        byłam

        > miasto Cyrena

        byłam

        > oraz Tolmitha z ruinami
        > świątyń Zeusa i Apolla i

        byłam

        > Qaser Libya Muzeum z mozaikami z VI wieku.

        byłam

        > Można też
        > wstąpić do Tobruku, miejsca jednej z najsłynniejszych bitew II wojny
        światowej
        > z baterią dział na piaskach i muzeum.

        byłam

        Jeśli wybierzemy się na pustynię, warto
        > zobaczyć Ghadamis w oazie Fazzan zwanej perłą pustyni - ta ufortyfikowana
        osada
        >
        > z gąszczem domów z cegieł z suszonej ziemi trafiła na Listę Światowego
        > Dziedzictwa UNESCO.

        byłam w Ghadamesie... natomiast ta informacja zawiera błąd. Ghadames jest
        miastem-oazą w części Libii zwanej Fezzanem, tak więc Fezzan nie jest oazą lecz
        po prostu południową prowincją Libii

        Tak naprawdę nie napisano tu o najpiękniejszych miejscach w Libii, czyli Idehan
        Ubari, Gaberonie, Umm al-Maa, Umm al-Hisan i innych jeziorach pustynnych, o
        mieście-oazie Ghat czy Murzug

        no i oczywiście Djebel Acacus (Góry Akakus) z wyjątkowymi malowidlami
        naskalnymi, z których najstarsze mają 12 tys. lat

        Germe (Dżermę) (czyli starożytną Garomę) - stolicę imperium Gharamitów

        polecam też berberyjskie osady w Djebel Nafusa - Nalut, Ghayran i Yifren
        wspaniały meczet w Zliten
        cudne mozaiki w Villa Selene
        z miast Pentapolis jeszcze nie wymienioną Tokrę
        całe Djebel Akhdar (Góry Zielone), szczególnie Wadi Kuf


        >
        > W przerwach pomiędzy wycieczkami można jeździć na wielbłądach, nurkować czy
        > popatrzeć na występy folklorystyczne. - Biuro zawiezie, biuro pokaże -
        zapewnia
        >
        > Ali Saidi, który lubi Polaków, bo był kiedyś w Warszawie, Toruniu, Krakowie i
        > Zakopanem.
        >
        > By wjechać do Libii, trzeba mieć zaproszenie wystawione przez tamtejsze biuro
        > turystyczne

        nieprawda
        trzeba mieć zaproszenie - lecz nie musi być ono z biura podróży. może być od
        kogokolwiek - od indywidualnej osoby, biura podróży, instytucji (np. uczelni),
        hotelu itp. itd.

        > (wysyła się ksero paszportu) i wizę - dostaniemy ją w warszawskiej
        > ambasadzie przy ul. Krynicznej 2 (tel. 0-22 617 48 83, w godz. 8-14 -
        > informacja po polsku). Paszport powinien być ważny minimum sześć miesięcy i
        > przetłumaczony na arabski (tłumaczenia przygotowuje za 55 zł warszawska firma
        > Polimex Cekop, ul. Czackiego 15/7, tel. 0-22 827 68 77). Uwaga! Nie może być
        w
        > nim pieczątki Izraela.
        >
        > Do Trypolisu dolecimy Lybian Arab Lines oraz Lufthansą, British Airways, KLM,
        > Swiss Airlines, Air Malta, Austrian Airlines, Tunis Air, Egipt Air. Chyba że
        > chcemy dostać się tam z Tunezji przez przejście w Raj Ajdir

        ja właśnie latam czarterkiem do Tunezji i później drogą lądową jadę do Trypolisu

        albo z Egiptu przez
        >
        > Amased - przedstawiciele biura powitają nas na granicy. Uwaga! Do Libii nie
        > wolno wwozić alkoholu.
        >
        > Płaci się miejscowymi dinarami (w Europie ich nie wymienimy). Jeden dolar to
        > 1,35 dinara, a euro - 1,60. Karty płatnicze nie są akceptowane. Językiem
        > urzędowym jest arabski, ale obsługa hoteli mówi po angielsku, rzadziej po
        > włosku czy francusku. Pracuje się od soboty do czwartku (piątek jest wolny) w
        > godz. 7.30-14. Kto chce robić zdjęcia lub kręcić film, musi zapłacić
        > odpowiednio 5 i 10 dinarów.

        napisano to tak, jakby opłata za robienie tych zdjęć funkcjonowała na terenie
        calej Libii :P
        >
        > Libijskie biura proponują pobyty zarówno w 3-, 4- i 5-gwiazdkowych hotelach z
        > pełnym wyżywieniem, jak i noclegi pod namiotami na pustyni z lokalnymi
        > smakołykami. W ofercie znajdziemy wycieczki edukacyjne, konferencje i
        > seminaria, pobyty dla młodzieży i emerytów. Nie jest tanio. Dwa tygodnie
        > wakacji - bez przelotu - kosztują ponad 500 dol.

        no to fajnie... ja 3 miesiące w Libii spędziłam za 300 $

        - Ale kiedy przyjeżdża grupa,
        > jest znacznie taniej - zapewnia Ali Saidi
        >
        > Robert Rewiński 03-04-2004
        • jnrgarcia Re: Libia się budzi 10.06.04, 15:31
          Tak naprawdę nie napisano tu o najpiękniejszych miejscach w Libii, czyli Idehan
          Ubari, Gaberonie, Umm al-Maa, Umm al-Hisan i innych jeziorach pustynnych, o
          mieście-oazie Ghat czy Murzug-
          interesuja mnie te pustynne jeziora , a wlasciwie dojazd do nich...trzeba
          dysponowac wlasnym/wynajetym samochodem czy da sie tam dotrzec w in.sposob?
          alicja
          • beduinka Re: Libia się budzi 10.06.04, 19:25
            jnrgarcia napisała:

            > interesuja mnie te pustynne jeziora , a wlasciwie dojazd do nich...trzeba
            > dysponowac wlasnym/wynajetym samochodem czy da sie tam dotrzec w in.sposob?
            > alicja

            ja byłam bez własnego transportu, ale dotarłam tam z beduinami - ich jeepami,
            czasem konno
    • beduinka Deportacja nielegalnych imigrantów z Włoch 15.10.04, 20:05
      Deportacja nielegalnych imigrantów z Włoch

      Co najmniej trzy samoloty z setkami nielegalnych libijskich imigrantów opuściły
      w ostatnich dniach Włochy w ramach nowej polityki rządu w Rzymie, zakładającej
      odsyłanie przybyszów, głównie z państw Afryki Północnej, lądujących na wyspie
      Lampedusa.

      W Rzymie zapowiedziano bezwzględną deportację takich imigrantów do państw
      pochodzenia.

      Jak podaje w poniedziałek brytyjska sieć BBC, tylko w nocy z soboty na
      niedzielę na tej włoskiej wyspie na Morzu Śródziemnym, położonej między Maltą a
      Tunezją, lądowało ponad 600 nielegalnych imigrantów. Włoski minister spraw
      wewnętrznych Giuseppe Pisanu określił sytuację jako "alarmującą".

      Lampedusa ze względu na swe położenie stanowi ważny punkt docelowy nielegalnej
      imigracji. Na wyspie działa prowadzony przez wolontariuszy ośrodek dla tego
      rodzaju przybyszów, przeznaczony jednak co najwyżej dla 200 osób. W ostatnim
      czasie przebywało w nim ponad 1000 ludzi.

      Nowa polityka włoskiego rządu wywołała ostrą krytykę opozycji, która oceniła,
      iż "kolektywne deportacje" są sprzeczne z prawem międzynarodowym.

      Większość imigrantów przybywa na Lampedusę małymi łodziami z terytorium Libii,
      gdzie ma działać gang zajmujący się przemytem ludzi. Włochy - jak podaje BBC -
      obiecały Trypolisowi dostarczenie nowoczesnego sprzętu, dzięki któremu
      przybrzeżne patrole mogłyby udaremnić rejsy z nielegalnymi imigrantami.

      źródło: PAP, MFi /2004-10-04
    • beduinka Asian Dub Foundation pracuje nad Kadafim 15.10.04, 20:10
      Asian Dub Foundation pracuje nad Kadafim

      Angielska Opera Narodowa przygotowuje się do wystawienia musicalu o życiu
      przywódcy Libii, Muammara Kadafiego. W projekcie uczestniczy również zespół
      Asian Dub Foundation.


      Urodzony w 1942 roku Kadafi jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych
      polityków świata arabskiego. Syn Beduina, wędrownego hodowcy wielbłądów, który
      sprawuje władzę dyktatorską. Pobożny muzułmanin i zapalony nacjonalista.
      Bezskutecznie próbował zjednoczyć Libię z innymi krajami arabskimi. Na arenie
      międzynarodowej stał się znany za sprawą hojnego finansowania wielu organizacji
      terrorystycznych, także w Stanach Zjednoczonych. Opłacał zamachy bodaj
      najsłynniejszego jak dotąd terrorysty, Szakala. To właśnie Libia stała za
      wysadzeniem w 1988 roku nad Lockerbie samolotu linii lotniczych PanAm z 259
      osobami na pokładzie.

      Spektakl oparty na losach libijskiego polityka koordynuje grupa Asian Dub
      Foundation. W roli głównej wystąpi raper JC001. Chór opery wcieli się w role
      kobiet-ochroniarzy Kadafiego. Premiera musicalu planowana jest na luty 2006
      roku.

      Swoim projektem Angielska Opera Narodowa, która boryka się z wielomilionowymi
      długami, ma nadzieję przyciągnąć młodą publiczność.

      źródło: onet.pl/ Megafon.pl/allhiphop, Gal /2004-07-20
    • beduinka Przywódcy 5 krajów spotykają się w Libii 17.10.04, 12:10
      Przywódcy 5 krajów spotykają się w Libii w sprawie Darfuru

      Przywódcy pięciu afrykańskich krajów spotykają się w niedzielę w stolicy Libii
      Trypolisie, by omówić sprawy konfliktu w Darfurze i przyspieszyć rokowania
      mające doprowadzić do zakończenia kryzysu humanitarnego w tym regionie Sudanu.

      W szczycie uczestniczyć będą przywódcy Sudanu, Nigerii, Egiptu, Czadu i
      przywódca Libii Muammar Kadafi, który zaprosił swych partnerów jako znany
      orędownik jedności afrykańskiej.

      "Zmierzamy do tego, by poprzez rozmowy zarówno z rządem (sudańskim) jak i
      opozycją, złagodzić ich stanowiska i oddziaływując na nich wezwać, by okazali
      bardziej umiarkowaną postawę" - powiedział w Trypolisie minister spraw
      zagranicznych Egiptu Ahmed Abul Gheit.

      Uważa on, że celem szczytu jest przygotowanie gruntu dla wznowienia rozmów w
      stolicy Nigerii Abudży i zachęcenie zwaśnionych stron do przestrzegania
      zobowiązań, przyjętych na siebie w ramach kruchego porozumienia rozejmowego
      zawartego w tym mieście w kwietniu.

      Nigeria jest obecnie przewodniczącym Unii Afrykańskiej, natomiast Czad, Egipt i
      Libia graniczą z Sudanem, przy czym terytorium Czadu dodatkowo graniczy z
      objętą konfliktem prowincją Darfur.

      Konflikt w tej położonej na zachodzie Sudanu prowincji zmusił 1,5 mln jej
      mieszkańców do opuszczenia własnych domostw i ucieczki w nieznane. Exodusowi
      towarzyszą głód, choroby i śmierć. Wg ONZ, od początku konfliktu, który wybuchł
      w lutym 2003 r. życie straciło już około 50 tysięcy osób, a wydarzenia w
      Darfurze przerodziły się w najgorszy na świecie kryzys humanitarny obecnej doby.

      Konflikt między rządem w Chartumie, reprezentującym głównie interesy białej
      społeczności arabskiej a rebeliantami z Darfuru, reprezentującymi interesy
      miejscowej społeczności czarnoskórej, ma przede wszystkim podłoże etniczne, a
      częściowo również religijne. Wioski ludności nie-arabskiej najeżdżane są przez
      brutalne oddziały arabskich Dżandżawidów (jeźdźców), które wg rebeliantów są
      zbrojone i szkolone po cichu przez rząd, odżegnujący się od nich oficjalnie.
      Konflikt zaostrza dodatkowo spór o nowo odkryte bogactwo prowincji, w postaci
      złóż ropy naftowej.

      źródło: PAP, JP /2004-10-17
    • beduinka Zapłaćcie za Afrika Korps - mówi Libia do Niemców 27.10.04, 23:21
      Zapłaćcie za Afrika Korps - mówi Libia do Niemców

      Cień III Rzeszy nie opuszcza niemieckich polityków nawet na pustyni. Przywódca
      Libii zażądał od Niemców odszkodowania za działania Afrika Korps ponad 60 lat
      temu

      Podczas pogawędki z Kaddafim w Trypolisie kanclerz Gerhard Schröder
      niespodziewanie usłyszał, że Niemcy powinny zapłacić Libii odszkodowania za
      zdarzające się do dziś eksplozje min zagrzebanych 60 lat temu w piaskach Sahary
      przez wycofujący się Afrika Korps.

      Kaddafi najpierw demonstrował kanclerzowi rozmiar problemu na mapie, potem
      pilotem uruchomił magnetowid z filmem pokazującym współczesne ofiary
      niemieckich niewypałów. Skonsternowany Schröder obiecał sprawdzić, jak można im
      pomóc, ale od razu twardo zapowiedział, że żadnych odszkodowań finansowych nie
      będzie. - Skoro zmierzamy do normalizacji stosunków, nie powinniśmy patrzyć
      wstecz - dodał kanclerz.

      Schröder przyjechał do Libii z pierwszą wizytą przede wszystkim po to, by
      przetrzeć drogę niemieckim biznesmenom, których dwa tuziny towarzyszą mu w
      podróży. Podobnie jak inne kraje Zachodu, Niemcy liczą na wielomilionowe
      zlecenia, zwłaszcza przy eksploatacji libijskich złóż ropy. Wczoraj Schröder
      uruchomił w Libii nową instalację naftową firmy Wintershall.

      Wizyta kanclerza stała się możliwa dzięki zmianie polityki Kaddafiego, który
      pod presją coraz bardziej dotkliwych sankcji zachodnich zrezygnował z
      wspierania terroryzmu. Za pośrednictwem fundacji swego syna polecił wypłacić
      odszkodowania rodzinom ofiar zamachu na zachodnioberlińską dyskotekę La Belle w
      1986 r. i zrezygnował ze swego programu nuklearnego.

      Kaddafi zgodził się także na to, by Unia Europejska zbudowała w Libii obozy dla
      deportowanych z Europy afrykańskich uchodźców. Zwolennikiem tego pomysłu
      Włochów jest szef niemieckiego MSW Otto Schily, choć niemieccy Zieloni są temu
      przeciwni.

      UE zniosła w poniedziałek embargo na dostawy broni do Trypolisu. - Libia
      dokonała zwrotu w swej polityce zagranicznej, choć pozostają między nami
      różnice poglądów - ocenił Schröder, który podczas czwartkowego bankietu w
      prezydenckim namiocie Kaddafiego musiał wysłuchać ataków gospodarza na politykę
      USA.

      Według Kaddafiego to Amerykanie odpowiedzialni są w znacznej mierze za
      fundamentalistyczny terroryzm na Bliskim Wschodzie. Schröder odrzucił pomysł
      Kaddafiego, by UE i kraje arabskie wspólnie budowały przeciwwagę dla Ameryki.
      Mimo tych różnic zdań Schröder zaprosił Kaddafiego do rewizyty w Berlinie "we
      właściwym czasie", a Kaddafi zaproszenie przyjął.

      źródło: gazeta.pl, anr 15-10-2004
    • beduinka firmy z USA uzyskały większość kontraktów ropę 16.02.05, 21:46
      Libia: firmy z USA uzyskały większość kontraktów ropę


      PAP 31-01-2005

      Trzy amerykańskie koncerny naftowe zdobyły jedenaście z ogółem 15 kontraktów na
      poszukiwanie i eksploatację libijskich złóż ropy naftowej - podaje agencja
      Associated Press w niedzielnym serwisie.

      O kontrakty zabiegało w sumie 56 koncernów naftowych z 28 państw. Libia po raz
      pierwszy otworzyła swój przemysł naftowy dla zagranicznych przedsiębiorstw.

      Według Associated Press, dziewięć kontraktów uzyskał koncern Occidental
      Petroleum Corp. a po jednym kontrakcie dwa giganty - ChevronTexaco oraz Amerada
      Hess.

      Pozostałe kontrakty zdobyły firmy Oil Corporation of India, Petrobras of
      Brazil, kanadyjska Verenex Energy oraz algierska Sonatrach.

      Szef libijskiej Narodowej Kmpanii Naftowej Abdullah al-Badri zastrzegł, iż w
      ciągu miesiąca odbędzie się kolejny przetarg na ponad 40 kontraktów.
    • beduinka Krytyk Kadafiego znaleziony martwy 12.06.05, 22:10
      Krytyk Kadafiego znaleziony martwy


      PAP 05-06-2005

      Libijski dziennikarz, który zaginął dwa tygodnie temu został znaleziony martwy -
      podały w niedzielę arabskie stacje telewizyjne Al-Dżazira i Al-Arabija,
      powołując się libijskich obrońców praw człowieka. Na ciele stwierdzono ślady
      tortur.

      Daif al-Ghasal, który po publicznej krytyce libijskiego przywódcy pułkownika
      Muammara Kadafiego miał zakaz publikacji, zniknął 21 maja bez śladu w mieście
      Bengazi. Tam też zostało znalezione jego ciało.

      Rząd w Trypolisie na razie nie wypowiada się na temat doniesień organizacji
      praw człowieka.
    • beduinka Wielkie odkrycie niemieckich archeologów 13.06.05, 15:09
      Wielkie odkrycie niemieckich archeologów
      IAR, 2005-06-13


      Niemieccy archeolodzy odkryli w Libii mozaikę z czasów rzymskich, określaną już
      jako jedno z najwybitniejszych antycznych dzieł sztuki.

      Mozaika przedstawia gladiatora, odpoczywającego po walce, czterech mężczyzn
      obalających na ziemię byka i młodego wojownika, walczącego z jeleniem.
      Specjaliści zachwycają się technika jej wykonania i odwzorowaniem
      najdrobniejszych szczegółów.

      Niektórzy eksperci porównują mozaikę z Libii do najsłynniejszego dzieła tego
      typu. Chodzi o mozaikę, odkrytą w ruinach Pompei, a przedstawiającą Aleksandra
      Macedońskiego i perskiego króla Dariusza oraz ich wojska w bitwie pod Issos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka