misio77 Re: LIBIA 26.08.03, 01:04 Odnosnie Libii sluze pomoca. Bylem tam prawie 3 lata, chociaz dosyc dawno temu 1987-1990. Przepiekne morze, plaze, zabytki - jesli nie lubicie natloku turystow (ktorych notabene w Libii praktycznie nie ma) warto tam sie wybrac. Nie wiem jak z bezpieczenstwem - za moich czasow nie bylo zbyt bezpiecznie, imienia Kadafiego nie mozna bylo mowic glosno rozmawiajac po polsku... Przepiekne zabytki kultury rzymskiej - cale miasta wspaniale zachowane: Leptis Magna, Sabratha, Cyrenajka - to co mozna zobaczyc we Wloszech nawet sie nie umywa! Jakby ktos byl zainteresowany to pytajcie! Pozdrowienia dla Beduinki:) Odpowiedz Link
piautre1 Re: LIBIA 01.09.03, 13:18 misio77 napisał: > Odnosnie Libii sluze pomoca. Bylem tam prawie 3 lata, chociaz dosyc dawno temu > 1987-1990. a ja 10 lat wszasniej Przepiekne morze, plaze, zabytki - jesli nie lubicie natloku > turystow (ktorych notabene w Libii praktycznie nie ma) warto tam sie wybrac. > Nie wiem jak z bezpieczenstwem - za moich czasow nie bylo zbyt bezpiecznie, a za moich - wręcz niebezpiecznie. łatwo było trafic do karabusza (wiezienia). ja miałem szczęście, bo do karabusza zamknęli mi SAMOCHÓD (autentycznie) > imienia Kadafiego nie mozna bylo mowic glosno rozmawiajac po polsku... racja , i dlatego mówilismy: kowalski > Przepiekne zabytki kultury rzymskiej - cale miasta wspaniale zachowane: Leptis > Magna, Sabratha, racja- szczególnie niedoceniana Cyrenajka - to co mozna zobaczyc we Wloszech nawet sie nie > umywa! Jakby ktos byl zainteresowany to pytajcie! > Pozdrowienia dla Beduinki:) Odpowiedz Link
beduinka Re: LIBIA 03.09.03, 12:59 piautre1 napisał: > misio77 napisał: > > > Odnosnie Libii sluze pomoca. Bylem tam prawie 3 lata, chociaz dosyc dawno > temu > > 1987-1990. > > a ja 10 lat wszasniej A JA TROCHĘ PÓŹNIEJ...CZYLI III-IV I VI-VIII 2003...CZYLI CAŁKIEM AKTUALNIE > > Pozdrowienia dla Beduinki:) TEŻ POZDRAWIAM Odpowiedz Link
bartoszcze Re: LIBIA 27.11.04, 19:08 Jeżeli z Twojego nicka można cokolwiek wnioskować na Twój temat:) to mało prawdopodobne, byśmy się nie zetknęli w szkole w Trypolisie:) pozdr bartoszcze (1986-1990) Odpowiedz Link
beduinka WSPOMNIENIA Z BURZY PIASKOWEJ 20.10.03, 20:15 środek lata, środek Sahary i burza piaskowa - wspomnienia ja na coś takiego trafiłam w sierpniu tego roku w Libii...byłam samotnie na pustyni na południu kraju w okolicach Ghatu...Zwiedzałam stary miasto w Ghacie, potem wróciłam do pokoju, który wynajmował...było ok. 2 po południu (ale raczej około, bo przez cały pobyt nie korzystałam z zegarka), gdy usłyszałam potężny huk...wyszłam na zewnątrz...było ciemno - choć środek dnia - niebo rozjaśniały błyskawice...lunęła woda z nieba...gorąca, wiatr rozwiewał piasek tworząc leje wirującego powietrza...tworzyło to spadające z nieba błoto...szybko zebrałam pranie (już całkowicie brudne)...założyłam imamę (chustę zasłaniającą twarz noszoną przez Tuaregów)...wyszłam...po kilku minutach przestał padać deszcz...teraz już tylko z każdej strony wiatr smagał piaskiem...podziwiałam siły natury...weszłam z powrotem do pokoju - okazało się, że nie ma prądu, a więc także klimatyzacji, nie mogłam otworzyć okna ani drzwi, bo zasypałby mnie piasek...szybka decyzja - spakowałam wszystkie rzeczy i poszłam łapać stopa...zasypywana przez piasek istota z plecakiem łapiąca stopa na środku Sahary w burze piaskową musiał być ciekawym widokiem...udało się Odpowiedz Link
beduinka LIBIA 06.11.03, 20:11 Dane ogólne: Powierzchnia: 1 759 540 km² Ludność: 5,4 mln (wg danych Państwowego Przedsiębiorstwa ds. Informacji i Dokumentacji) Główne ośrodki: Trypolis (stolica) 1 105 tys. Benghazi 597 tys. Misurata 314 tys. Zuwara 306 tys. Khoms 197 tys. Sebha 117 tys. Klimat: Gorący i suchy z łagodnymi zimami Język urzędowy: Arabski System miar: Metryczny Czas: Środkowoeuropejski (GMT + 2 g.) letni. Nie jest zmieniany. Waluta: Dinar libijski 1 LD = 1000 dirhamów. Średni kurs wymiany w czerwcu 2003: 1 USD = 1,400 LD Dni wolne i święta: Oficjalnym dniem wolnym od pracy jest piątek. Święta państwowe: 2 marca – proklamowanie władzy ludu 11 czerwca – ewakuacja baz amerykańskich 1 września – rocznica rewolucji Ponadto wolne od pracy są muzułmańskie święta ruchome: Aid al-Fitr na koniec Ramadanu oraz Aid al-Adha (Święto Ofiarowania) Sytuacja polityczna Formalnie władzę w Libii sprawuje Główny Komitet Ludowy (rząd), na którego czele stoi jego Sekretarz (premier). GKL jest formalnie powoływany i kontrolowany przez Główny Kongres Ludowy (parlament). Praktycznie niekwestionowanym przywódcą Libii (od przejęcia władzy w 1969 r.) jest pułkownik Muammar Kadafi, który oficjalnie nie piastuje żadnego stanowiska, a jest tytułowany „przywódcą rewolucji”. Ideologiczne podłoże państwa stanowi „trzecia uniwersalna teoria”, połączenie socjalistycznych i muzułmańskich doktryn stworzone przez pułk. Kadafiego i częściowo zainspirowane jego beduińskim wychowaniem. W 1992 r. Muammar Kadafi zmienił polityczną strukturę Libii, dzieląc kraj na 1500 mahallatów z swoimi własnymi budżetami, władzami legislacyjnymi i wykonawczymi. Libia jest podzielona na 26 „szabijatów” (województw), które otrzymują swoje własne budżety, w ramach których mogą działać samodzielnie. Stopniowo od r. 2000 szabijaty otrzymują coraz więcej kompetencji. Zarys historyczny W VII wieku Libia, zamieszkiwana przez Berberów, została opanowana przez Arabów. W XVI wieku kraj ten stał się częścią Imperium Osmańskiego aż do 20- tych lat XX wieku, kiedy to Libia została kolonia włoską. Po II wojnie światowej kontrolę nad Libią sprawowały Wielka Brytania (Trypolitania i Cyrenajka) oraz Francja (Fezzan). W r. 1951 Libia jako jeden z pierwszych krajów w Afryce odzyskała niepodległość. W owym czasie była jednym z najbiedniejszych krajów na świecie o dochodzie narodowym poniżej 50$ na mieszkańca. W roku 1959 odkryto w Libii pierwsze duże złoża ropy naftowej. Wkrótce Libia stała się drugim pod względem wydobycia, producentem ropy wśród krajów arabskich. We wrześniu 1969 r. pod wpływem ideologii głoszonej przez Nassera w Egipcie, grupa oficerów libijskich pod przywództwem 28 letniego kapitana Muammara Kadaffiego odsunęła od władzy króla Idrisa as-Sanusiego (przebywającego w tym czasie poza Libią) i proklamowała Libijską Republikę Arabską. Wkrótce znacjonalizowano wszystkie firmy z udziałem kapitału zagranicznego. Utworzono jedna partię – Arabski Związek Socjalistyczny, zlikwidowaną później zgodnie z ideami Muammara Kadaffiego przedstawionymi w „Zielonej Książce”. Na bazie tych idei w 1979 r. praktycznie przestał istnieć prywatny sektor w przemyśle i handlu. Zastosowano reguły bezpośredniej demokracji, w której nie ma miejsca na partie polityczne, a role parlamentu powierzono Głównemu Kongresowi Ludowemu. Polityczna sytuacja w latach 80-tych i 90-tych W latach 80-tych Libia bardzo zbliżyła się do państw socjalistycznych, przede wszystkim do Związku Radzieckiego. Polityka Kadafiego ukierunkowana na konfrontację ze Stanami Zjednoczonymi doprowadziła do bombardowań Trypolisu i Benghazi przez samoloty amerykańskie i brytyjskie jako akt odwetu za zamach bombowy w dyskotece w Berlinie Zachodnim. W r. 1988 zorganizowano zamach na samolot Pan Am nad szkockim miastem Lockerbie, w efekcie którego zginęło 270 osób, a o którego zorganizowanie oskarżono w r. 1991 dwóch obywateli libijskich. W 1989 Francja wysunęła oskarżenia o udział Libii w zamachu na samolot linii UTA w Nigrze. Niskie ceny ropy naftowej po koniec lat 80-tych sprawiły duże trudności władzom Libii w zakresie gospodarki oraz bardzo pogorszyły warunki życia ludności. W krajach będących dotąd największymi sojusznikami i partnerami gospodarczymi Libii na przełomie lat 80-tych i 90-tych nastąpiły przemiany polityczne i rozpoczęły się transformacje gospodarcze. Na powyższe nałożyły się dodatkowo sankcje ekonomiczne ogłoszone przez ONZ, USA i Unię Europejską w związku ze sprawa Lockerbie. W tej sytuacji Kadaffi rozpoczął zmiany w polityce gospodarczej i zagranicznej. Przywrócono sektor prywatny w handlu i produkcji, otwarto granice z sąsiadami, przywrócono stosunki dyplomatyczne z Wlk. Brytanią. Libia zaczęła odgrywać coraz bardziej znaczącą rolę na kontynencie afrykańskim. Znaczący jest udział dyplomacji libijskiej w utworzeniu w r. 2002 Unii Afrykańskiej. Administracja System polityczny Libii jest unikalny w skali światowej. W roku 1977 słowo ”dżumhurija” (Republika) w nazwie Libii zastąpiono słowem „dżamahirija” utworzonym od słowa dżamahir, tj. masy, a wprowadzone zmiany oparte o filozofię przedstawioną przez M. Kadafiego w „Zielonej Książce”, polegały na zastąpieniu demokracji parlamentarnej demokracją bezpośrednią. System polityczny Dżamahiriji zakłada brak partii politycznych. Wszyscy obywatele uczestniczą w rządzeniu krajem poprzez uczestnictwo w Podstawowych Kongresach Ludowych. Przewodniczący Podstawowych Kongresów Ludowych są ich reprezentantami w Głównym Kongresie Ludowym, który w praktyce jest jedynym ciałem ustawodawczym z uwagi na zupełny brak działań ze strony Kongresów Podstawowych. Od roku 2000 systematycznie postępuje decentralizacja władzy poprzez przekazanie uprawnień oraz budżetu wielu Sekretariatów (Ministerstw) na szczebel 26 Szabijatów (Województw). Trudno jest jednak przewidzieć jak będzie wyglądała administracja w Libii w najbliższym okresie, bowiem każdego roku podczas obrad Głównego Kongresu Ludowego są proponowane i zatwierdzane zmiany dotyczące uprawnień i obowiązków administracji na szczeblu lokalnym i centralnym, a także ilości Głównych Sekretariatów (Ministerstw). Ludność Szacuje się, że w r. 2002 liczba ludności Libii (bez cudzoziemców) wyniosła 5,4 mln osób. Gęstość zaludnienia wyniosła 3 osoby na km². Głównymi ośrodkami Libii były w tym okresie: Trypolis 1 104 972 Benghazi 596 972 Misurata 314 305 Edukacja Libia jest krajem o najniższym stopniu analfabetyzmu w Afryce Północnej. Wg danych za rok 1999, 80% ludności powyżej 15 roku życia posiadało umiejętność czytania i pisania (dla porównania w sąsiednim Egipcie wskaźnik ten wynosił 55%). Obowiązkowi kształcenia podlegają wszystkie dzieci w wieku 6-15 lat. Następnie mogą kształcić się dalej w szkołach ponadpodstawowych przez 3 lata. Po ukończeniu szkoły średniej istnieje możliwość studiów na jednym z 6 uniwersytetów. Ewenementem wśród krajów arabskich jest fakt, że w szkołach ponadpodstawowych kształci się więcej dziewcząt niż chłopców. Efektem systemu edukacyjnego Libii jest praktyczne wyeliminowanie urzędników z krajów obcych, którzy jeszcze w latach 80-tych byli obecni we wszystkich urzędach. Zdrowie Opieka zdrowotna dla obywateli Libii jest bezpłatna. Istnieje dobrze rozwinięta sieć szpitali i przychodni, która jednak w ciągu ostatniej dekady XX w. stała się systemem niewydolnym. W latach 80-tych zatrudniano w libijskiej służbie zdrowia dziesiątki tysięcy specjalistów przede wszystkim z Polski, Bułgarii, Węgier, Filipin, Jugosławii, Indii i Pakistanu. Likwidacja umów międzyrządowych z dawnymi KDL-ami, brak podwyżek płac, wysok Odpowiedz Link
beduinka LIBIA...c.d 06.11.03, 20:15 Zdrowie Opieka zdrowotna dla obywateli Libii jest bezpłatna. Istnieje dobrze rozwinięta sieć szpitali i przychodni, która jednak w ciągu ostatniej dekady XX w. stała się systemem niewydolnym. W latach 80-tych zatrudniano w libijskiej służbie zdrowia dziesiątki tysięcy specjalistów przede wszystkim z Polski, Bułgarii, Węgier, Filipin, Jugosławii, Indii i Pakistanu. Likwidacja umów międzyrządowych z dawnymi KDL-ami, brak podwyżek płac, wysokie koszty utrzymania sprawiły, że większość zagranicznych specjalistów opuściło Libię, a ich miejsca nie byli w stanie zająć Libijczycy. Aktualnie funkcjonuje w Libii zarówno państwowa jak i prywatna służba zdrowia, a ponadto niektórzy Libijczycy są wysyłani na leczenie do różnych krajów, w których opieka zdrowotna stoi na wyższym poziomie. Przyznać należy, że średnia długość życia w Libii jest jedną z najwyższych w Afryce i wynosi 75 lat. Nastąpił także spadek śmiertelności wśród dzieci poniżej 5 roku życia. W ciągu ostatnich 30 lat wskaźnik umieralności dzieci spadł z 160/1000 do 22/1000. Wszystkie dzieci w Libii podlegają obowiązkowi szczepień ochronnych. Warunki życia Libia składa się z 3 części, tj. Trypolitanii na zachodzie, Cyrenajki na wschodzie i Fezzanu na południu. Większość ludności żyje w pasie nadmorskim na północy. Złoża ropy naftowej i gazu znajdują się na południu kraju. Problemem dla zapewnienia właściwych warunków egzystencji mieszkańcom Libii jest zaopatrzenie w wodę. Woda do największych aglomeracji jest dostarczana za pomocą olbrzymiego rurociągu nazywanego „Wielką Sztuczną Rzeką”, budowanego od roku 1984, będącego jedną z największych inwestycji XX wieku. W ostatnich latach wystąpiły jednak kłopoty eksploatacyjne i konieczność wymiany niektórych odcinków rurociągu, co spowodowało wyhamowanie tempa realizacji II etapu budowy oraz rozpatrywanie możliwości budowy odsalarni wody. Niewłaściwe gospodarowanie zasobami wody w przeszłości spowodowało przypadki przenikania wody morskiej do zasobów wody pitnej. „Wielka Sztuczna Rzeka” okazała się rozwiązaniem niewystarczającym do pokrycia zapotrzebowania w słodką wodę dla ludności i rolnictwa. Transport i komunikacja Libia posiada bardzo dobrze rozwinięta sieć dróg liczącą ok. 25 000 km. Praktycznie do każdej miejscowości w Libii - zarówno w pasie nadmorskim, jak i na południu kraju - można dojechać samochodem. Planowane jest połączenie Libii z krajami Sahelu i Sahary drogą prowadząca z miasta Sebha poprzez Niger do Czadu. Aktualnie rozpoczęto prace przy realizacji tej inwestycji na terenie Libii. Brak jest w Libii kolei, ale budowa linii kolejowych od granicy z Tunezją do granicy z Egiptem oraz z miejscowości Sirte na północy do Nigru i Czadu to obecnie jedna z priorytetowych inwestycji. Kontrakt na budowę pierwszego odcinka, o wartości ok. 500 mln. USD został przyznany firmom chińskim, które rozpoczęły jego realizację. 8 miast w Libii posiada cywilne porty lotnicze. Są to: Trypolis, Benghazi, Tobruk, Sirte, Kufra, Sebha, Marsa Brega oraz Ghadames. Państwowe Libijskie Linie Lotnicze (LAA) mają obecnie konkurencję w postaci prywatnej linii lotniczej operującej wewnątrz Libii (Al Buraq) oraz linii Afriqiyah, która prowadzi połączenia pomiędzy Libia i krajami Sahelu i Sahary. Wciąż obowiązujące sankcje amerykańskie powodują trudności Libii w odnowieniu swojego parku samolotowego. Zamówione na początku lat 90-tych Airbusy nie mogą być dostarczone Libii, ponieważ zawierają zbyt dużo elementów wyposażenia z USA. W Libii znajduje się wiele handlowych portów morskich, z których największe to Trypolis, Misurata, Benghazi, Derna i Tobruk. W budowie jest port w Sirte. Ponadto terminale naftowe są ulokowane w Zuetinie, Ras Lanuf, Marsa Hariga, Marsa Brega i El Sider. Libijska flota handlowa składa się z 27 jednostek, w tym 11 tankowców. Flota ta wymaga jednak odnowienia. Libia pozostaje daleko w tyle za swoimi sąsiadami w zakresie telekomunikacji. W 2001 było w Libii nieco ponad 600 tys. podłączonych telefonów, co daje wskaźnik telefonizacji stacjonarnej na poziomie 11%, natomiast komórkowej zaledwie 1%. Na dodatek w Libii istnieją dwa niewspółpracujące ze sobą systemy, inny w Trypolitanii i inny w Cyrenajce. Trwają obecnie prace przy układaniu światłowodu wzdłuż wybrzeża Libii, a także istnieją plany rozwoju sieci komórkowej. Na tym tle zdecydowanie lepiej wygląda dostęp do Internetu. Powstało wiele kawiarenek internetowych, a rząd blokuje jedynie niektóre adresy stron prowadzonych przez opozycję. Tzw. e-business nie istnieje z uwagi na brak możliwości korzystania w Libii z kart kredytowych. Energetyka Państwowa firma General Electricity Company jest monopolista w dziedzinie produkcji i dystrybucji energii elektrycznej w Libii. Zarówno produkcja jak i dystrybucja energii odpowiadają zapotrzebowaniu tego kraju. W związku z przewidywanym wzrostem zapotrzebowania z 2,650 mw w r. 2001 do 5,000 mw w 2010 r. GECo. rozpoczęła realizację programu inwestycji w sektorze energetycznym polegającym na rozbudowie istniejących elektrowni w Trypolisie i Benghazi oraz budowie nowych zakładów. Połączono już systemy energetyczne Libii, Egiptu i Tunezji. W dalszej perspektywie planuje się udział Libii w rozbudowie systemów energetycznych Nigru i Czadu, a także ich integracje z systemem Libii. Gospodarka Gospodarka Libii opiera się na dochodach z sektora wydobycia ropy naftowej i gazu, który przynosi ok. 95% przychodów eksportu, co stanowi ponad 75% dochodów budżetu. Podczas gdy inne gałęzie przemysłu oraz rolnictwo wytwarzają po 5-10% PKB, a usługi i handel dopełniają bilansu. Władze Libii intensywnie zabiegają o inwestorów zagranicznych w innych sektorach gospodarki, zwłaszcza w turystyce, co pozwoliłoby na dywersyfikacje dochodów Libii. W latach 70-tych i 80-tych ub. w. prawie cały sektor produkcji został znacjonalizowany i dopiero pod koniec następnej dekady usunięto większość przepisów, które uniemożliwiały działalność sektora prywatnego. W krótkim okresie przywrócono aktywność prywatnego biznesu, przede wszystkim w handlu. Wciąż jednak przepisy nie zachęcają prywatnych inwestorów, zwłaszcza z zagranicy, do udziału w rozwoju przemysłu libijskiego. Przyznać jednak należy, że w r. 2002 wiele z przepisów zostało zmienionych, a zapowiadana jest ich dalsza nowelizacja mająca na celu napływ do Libii obcego kapitału. Pomimo sankcji ekonomicznych nałożonych na Libię przez ONZ i obowiązujących w latach 1992-1999 poziom życia ludności był zdecydowanie najwyższy w regionie dzięki subsydiowaniu podstawowych artykułów żywnościowych, bezpłatnej opiece zdrowotnej, edukacji i niskich kosztach wynajmu mieszkań, energii i wody. Poniższa tabela przedstawia wskaźniki ekonomiczne za rok 2002 dla państw regionu Libia Maroko Egipt Tunezja Wzrost PKB (%) 1,5 3,2 3,0 1,7 Dochód na głowę (US$) 2550 1311 1150 2250 Inflacja (%) 1,1 3,6 2,7 2,8 Ludność (mln.) 5,6 29,6 70,7 9,8 Zasoby mineralne ROPA NAFTOWA Dawniej eksploatowane były głównie złoża we wschodniej części kraju (w rejonie Zatoki Syrty), ale w ostatnich latach wzrosło znaczenie wydobycia w okolicach Murzugu w południowo-zachodniej Libii oraz podmorskich złóż Bouri (na zachód od Trypolisu). Libijskie złoża ropy naftowej szacuje się na 16,5 miliardów baryłek. Złożami dysponuje National Oil Company, która przygotowała 130 bloków dla zagranicznych inwestorów. W 2002 r. Libia wyprodukowała 1,311 mln baryłek ropy naftowej, z czego 1,145 wyeksportował. Limit wyznaczony przez OPEC dla Libii na 2003 r. wynosi 1,3 mln baryłek. GAZ Władze libijskie mają ambicję rozwinąć produkcję gazu, zarówno by zastąpić ropę naftową w krajowym użytku, jak i na eksport. Potwierdzone zasoby gazu w Libii wynoszą 46,4 bilionów stóp kwadratowych, c Odpowiedz Link
beduinka Re: LIBIA...c.d 06.11.03, 20:16 GAZ Władze libijskie mają ambicję rozwinąć produkcję gazu, zarówno by zastąpić ropę naftową w krajowym użytku, jak i na eksport. Potwierdzone zasoby gazu w Libii wynoszą 46,4 bilionów stóp kwadratowych, co stanowi ok. 1% światowych zasobów gazu. NOC planuje budowę licznych gazociągów, m.in. na Sycylię. INNE ZASOBY W południowej Libii w Wadi Shatti są złoża rudy żelaza, zawierające 25-50% czystego żelaza. Złoża te są szacowane na 700 mln ton. Na wybrzeżu eksploatowane są także złoża soli, ok. 30 000 ton rocznie. Przemysł Rozwój libijskiego przemysłu – państwowy priorytet w latach 70-tych i 80-tych ub. w. – nie powiódł się. Rząd przede wszystkim wspomagał ciężki przemysł. Wiele rozpoczętych wówczas projektów pozostało nieukończonych. Turystyka Turystyka w Libii jest słabo rozwinięta, co jest spowodowane długotrwałą izolacją oraz brakiem wizerunku kraju jako descynacji turystycznej. Bez wątpliwości kraj ma duży potencjał, lecz dopiero niedawno rząd libijski zdał sobie sprawę, że inwestycje i zmiany są niezbędne dla rozwoju tego sektora. W 1995 r. Libię odwiedziło 85 tys. turystów, w 2002 r. – już ok. 200 tys. Większość przyjazdów turystycznych skupia się na turystyce pustynnej, mniej na turystyce pobytowej, do której potrzebny jest rozwój infrastruktury, przede wszystkim dobrych hoteli, restauracji i ośrodków plażowych. Innym utrudnieniem są problemy z uzyskaniem wizy. Władze libijskie poszukują zagranicznych inwestorów do budowy nowy hoteli i resortów turystycznych na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Finanse Budżet Libii składa się z dwóch części: budżetu administracyjnego, który wykazuje dochody i wydatki poszczególnych ministerstw oraz środki przekazywane do władz lokalnych i przedsiębiorstw państwowych budżetu rozwoju, w którego skład wchodzą środki przeznaczone na inwestycje realizowane w ramach planu rozwoju Libii. Od stycznia 2002 roku praktycznie zlikwidowano „czarny rynek” walutowy dewaluując oficjalny kurs Dinara Libijskiego. W okresie całego roku kurs był stabilny i wynosił średnio 1,300 LYD:1 USD. Ten kurs jest stosowany dla transakcji dokonywanych przez państwowe firmy libijskie oraz do transferów zarobków przez cudzoziemców. Kurs paralelny wynosił w tym okresie średnio 1,450 LYD:1 USD. Rezerwy walutowe Libii na koniec lipca 2002 wyniosły ok. 14,3 mld USD, tj. kwoty, która pozwala na pokrycie 35 miesięcznego importu. Opracowanie to przygotowałam będąc stażystką w Amb. RP w Trypolisie Mirosława Czerna Odpowiedz Link
beduinka ROZMOWA Z TAKSÓWKARZEM W TRYPOLISIE 06.11.03, 20:19 • Rozmowa z taksówkarzem w Trypolisie: o Skąd jesteś? o Z Polski o A w Polsce mówi się po arabsku? o Nie. W Polsce mówi się po polsku o Ale języki polski i arabski są takie same o Nie. Są całkiem różne. o To skąd znasz arabski? o Nauczyłam się. Chwila ciszy o Ale w Polsce żyją muzułmanie? o Tak, ale bardzo niewielu. Tylko 40 tysięcy muzułmanów o 40 tysięcy ludzi w Polsce? o Nie. W Polsce jest 40 milionów ludzi, a z tego 40 tysięcy stanowią muzułmanie. o 40 milionów…to Polska musi być ogromnym krajem o Polska jest sześciokrotnie mniejsza od Libii, ale jak na warunki europejskie jest dużym krajem Chwila ciszy o A czy w Polsce jest dużo taksówek? o Tak…dużo I dojechaliśmy na miejsce Odpowiedz Link
beduinka ROZMOWA Z TUAREGIEM NA PUSTYNI 07.11.03, 23:43 na samym południu Libii w małej oazie Ghat gdzieś na Saharze na jednej z wąskich uliczek medyny zaczęłam rozmawiać z napotkanym Tuaregiem...taki wprost z moich snów, w galabijji, z twarzą szczelnie okrytą ashaershem (tym turbanem z długiego kawałka materiału czasem nawet 10 m owiniętym wokół głowy i twarzy), zza którego wyglądają jedynie oczy...gdy dowiedział się, że jestem z Polski, powiedział, że słyszał, że w PL mamy b. dobrą szkołę filmową i że chciałby się do niej dostać i wtedy wyobraziłam sobie tego pana w tym stroju zgłaszającego się do Łódzkiej Akademii Filmowej Odpowiedz Link
beduinka Marchewka dla Kadafiego 30.12.03, 00:37 Marchewka dla Kadafiego Pożegnanie z bronią. Po 34 latach wymachiwania "zieloną książeczką", która (mimo klapy "czerwonej książeczki" Mao Tse-tunga) miała przynieść ludzkości ogólną nirwanę, płk Kadafi doszedł do wniosku, że bardziej skuteczna może się okazać książeczka czekowa. I miał rację. To nie była łatwa decyzja. Uszczęśliwić świat Kadafi próbował na wiele sposobów. Obalił króla Idrisa, proklamował rewolucję islamską, jego bojówki najechały ambasadę USA w Trypolisie, zamordowały policjantkę w Londynie, wysadziły ulubioną dyskotekę Amerykanów w Berlinie, pomagały puczystom w Afryce, zamachowcom w Irlandii, no i przede wszystkim podłożyły bomby w samolocie Pan American w 1988 r. nad Szkocją i UTA w 1989 r. nad Nigerem, mordując kilkuset pasażerów. W sumie uzbrojony w sowiecką broń klasyczną, ale i np. środki chemiczne, masowego rażenia, mordujący niewinnych ludzi w najróżniejszych punktach globu płk Kadafi został uznany przez cywilizowany świat za terrorystę, a jego kraj trafił na listę "państw rozbójniczych pomagających terroryzmowi". Oczywiście, zaatakowany świat próbował się bronić. Samoloty amerykańskie i francuskie bombardowały kilka razy Libię, ONZ - i USA na własną rękę - nałożyły sankcje, rozmaite interpole szukały i czasem likwidowały agentów pułkownika. On sam znalazł się w izolacji (ZSRR w międzyczasie zniknął, solidarność arabska zawiodła), a wokół Libii zrobiło się gorąco. Wtedy Kadafi odłożył "zieloną książeczkę", oznajmił, że chce wrócić na wielkie salony, uznał odpowiedzialność Libii za zamordowanie z zimną krwią pasażerów dwóch samolotów cywilnych i zgodził się na zasadę wypłacenia odszkodowań rodzinom ofiar. Targi ciągle trwały - kiedy, jak, komu i po ile płacić za głowę zamordowanego pasażera - aż przyszedł 11 września 2001 r. Kiedy Bush najechał Afganistan i wypędził (nie do końca, ale jednak) talibów, Kadafi zrozumiał, że żarty się skończyły. A kiedy Bush poszedł za ciosem, najechał Irak, Kadafi jeszcze przed końcem Saddama zrozumiał, że zaczęły się schody, że on może być następny w kolejce. Że trzeba wyciągnąć jeszcze inne "książeczki". Kadafi wysłał więc Bushowi prezent na gwiazdkę: już nie książeczkę, ale grube książki zawierające remanent zapasów gazów, broni chemicznej i elementów do produkcji broni nuklearnej zamkniętych w arsenałach pułkownika. Czas na wnioski. Pierwszy to ten, że terroryzmu państwowego i rozprzestrzeniania broni masowego rażenia nie da się czasem - jak w Afganistanie czy w Iraku - poskromić inaczej niż wojną, ale że można także w sprzyjających okolicznościach próbować drogi perswazji - łagodnej albo mniej łagodnej, ale niekoniecznie wojskowej. Inaczej mówiąc - próbować kija i marchewki. Zachowując wielką ostrożność (pułkownik znów może być nieobliczalny), wypada uznać, że na Libię po długich staraniach podziałała marchewka. Drugi to ten, że precedens libijski stanowi zachętę m.in. dla już uzbrojonej w atom Korei Północnej (dostawcy rakiet i dla Libii, i dla Iraku), aby popróbować tej samej drogi. Póki nie jest za późno. Marchewka się psuje. I wreszcie że - jak uczył Pascal (w lekkiej parafrazie) - dyplomacja bez siły jest bezradna, siła bez dyplomacji prowadzi do tyranii. Inaczej mówiąc, potrzebna jest i siła, i dyplomacja. W Libii i wszędzie indziej. źródło: gazeta.pl, Leopold Unger 22-12-2003 Odpowiedz Link
beduinka Unia Afrykańska, wbrew Kadafiemu, nie chce wspólne 28.02.04, 21:27 Unia Afrykańska, wbrew Kadafiemu, nie chce wspólnej armii Ponad 40 szefów państw i rządów, zebranych na nadzwyczajnym szczycie Unii Afrykańskiej w libijskim mieście Syrta, nie podjęło w sobotę decyzji o utworzeniu wspólnej afrykańskiej armii, na jaką nalegał przywódca Libii Muamar Kadafi. Szczyt przyjął natomiast deklarację w sprawie stawienia czoła "wyzwaniu wody", przed jakim stoi kontynent. Opowiedział się też za szybkim stworzeniem Afrykańskiego Funduszu na rzecz Rozwoju Rolnictwa. Spory w kwestii wspólnej obrony, drażliwej w związku z podejmowanymi przez Muamara Kadafiego próbami przeforsowania jednolitej armii afrykańskiej, przeciągnęły o kilka godzin zakończenie obrad dwudniowego szczytu. Ostatecznie afrykańscy przywódcy odłożyli tę sprawę do następnego szczytu UA (dawnej Organizacji Jedności Afrykańskiej). "Kadafi obstaje przy swej idei jednej armii, ale inni przywódcy afrykańscy tego nie chcą" - powiedział AFP jeden z delegatów szczytu. Libijski przywódca "sądzi, że zwołując nas do siebie może nam narzucać własne poglądy. To brak szacunku i znajomości rzeczy" - dodał inny. W piątek wieczorem ogromna większość uczestników szczytu odrzuciła lansowaną od 1999 r. przez Kadafiego koncepcję wspólnej afrykańskiej armii, co "wywołało zgrzytanie zębów po stronie libijskiej" - powiedział tenże delegat. W przemówieniu na zakończenie szczytu libijski przywódca bronił swej koncepcji, twierdząc, że "żadnego kraju nie może dziś obronić jego własna armia". "Miejsce armii narodowej jest w muzeum... Dojdziemy do jednej armii, usuwając przeszkody, z pomocą Bożą" - podkreślił. Kadafi uzasadniał także niedawną rezygnację przez jego kraj z broni masowego rażenia potrzebami "polityki wielkiej zbiorowości". "Każdy pojedynczy kraj jest narażony na niebezpieczeństwo. Pragniemy tworzyć życie i Afryka musi być strefą wolną od broni nuklearnej" - powiedział. źródło: onet.pl, PAP, MFi /2004-02-28 Odpowiedz Link
beduinka Amnesty International w Libii-po raz I od 1988 r 12.03.04, 23:11 Amnesty International w Libii - po raz pierwszy od 1988 roku Wysłannicy organizacji humanitarnej Amnesty International dotarli do Libii. Pojawili się w tym kraju po raz pierwszy od 1988 roku - podała organizacja. Szef pięcioosobowej delegacji Abdul Salam Said Hassan przekazał prasie, że ta wizyta ma pokazać przywódcom libijskim "zaniepokojenie organizacji" kwestią przestrzegania praw człowieka w Libii. W czasie wizyty ma się on spotkać z lokalnym ministrem sprawiedliwości oraz szefem dyplomacji. Wcześniej 9 stycznia Amnesty International opublikowała komunikat, w którym wezwała libijskie władze do przeanalizowania, w jaki sposób w kraju przestrzegane są prawa człowieka. Dokument pochwalił Trypolis za to, że w ostatnich latach ogłosił amnestię dla części więźniów politycznych i więźniów sumienia. W grudniu ubiegłego roku Libia ogłosiła rezygnację z planów rozwoju własnych programów pozyskiwania broni masowej zagłady. Od tej chwili nastąpiło ocieplenie w stosunkach Libia-świat zachodni. Wizytę w tym kraju złożył m.in. premier Włoch Silvio Berlusconi. źródło: onet.pl, PAP, jkl /2004-02-23 Odpowiedz Link
beduinka Od koczowników do pułkownika 18.05.04, 22:06 Od koczowników do pułkownika gazeta.pl, rre 03-04-2004 Libia to trzy odrębne historyczne krainy - Trypolitania, Cyrenajka i Fazzan zamieszkiwane w czasach prehistorycznych przez koczownicze plemiona berberyjskie. W VIII w. p.n.e. skolonizowali je Grecy i Fenicjanie, w II w. p.n.e. najechali Rzymianie, a w V w. Wandalowie, wyparci potem przez cesarstwo bizantyjskie. W VII w. dostały się pod panowanie Arabów, od XVI w. należały do tureckiego imperium osmańskiego, a po wojnie turecko-włoskiej 1911-1912 przeszły pod zarząd włoski. Wtedy doszło do zjednoczenia trzech krain i utworzenia kolonii o nazwie Libia. W czasie II wojny stała się ona areną bitew angielsko-włoskich. W 1951 r. decyzją ONZ Libia otrzymała niepodległość, a na tronie zasiadł król Muhammed Idris al Mahdi. W 1969 r. grupa młodych oficerów kierowana przez Muammara Kaddafiego przeprowadziła zamach stanu i utworzyła Libijską Republikę Arabską. Kaddafi znacjonalizował wydobycie ropy naftowej i stworzył państwo totalitarne, oparte na ortodoksyjnym islamie (filozofia tzw. Zielonej Książeczki). Aktywnie wspierał terroryzm, a głównym jego celem było zniszczenie Izraela. Po amerykańskim ataku na afgańskich talibów w 2001 r. i po schwytaniu Saddama Husajna zmienił politykę, odcinając się od terroryzmu i otwierając kraj m.in. na turystów. Odpowiedz Link
beduinka Libia się budzi 18.05.04, 22:09 Libia się budzi Przeżyjecie u nas mnóstwo pięknych chwil. Dzieeen dobri! - zapraszał Polaków zwiedzających targi turystyczne w Berlinie Ali Saidi z libijskiego stoiska Pustynny kraj pomiędzy Egiptem a Tunezją oficjalnie nazywa się Libijska Arabska Dżamahirija Ludowo-Socjalistyczna. Ma pięć milionów ludzi i od 1969 r. u władzy despotycznego pułkownika Muammara Kaddafiego. Od czasu terrorystycznego ataku na USA 11 września 2001 r. i amerykańskiego odwetowego najazdu na Afganistan odciął się od terroru i otwiera Libię na świat. Narodowe stoisko na jednej z największych turystycznych imprez wystawienniczych na świecie Internationale Tourismus-Bürse w Berlinie (w połowie marca zjeżdża tu blisko 10 tys. wystawców ze 190 krajów) pełne było dywanów, tkanin, biżuterii, ale przede wszystkim ofert wycieczkowych, bo na razie nie można zwiedzać Libii samodzielnie. Libijczycy zachęcają do wizyty w stolicy Trypolisie oraz rzymskich i greckich miastach, jak: Sabrata, Leptis Magna, Bengazi, Darna. Atrakcją jest Apollonia z V w. p.n.e. (dziś Mars Susse) - umocniony port z hellenistycznym teatrem i fragmentami rzymskich term chroniący miasto Cyrena oraz Tolmitha z ruinami świątyń Zeusa i Apolla i Qaser Libya Muzeum z mozaikami z VI wieku. Można też wstąpić do Tobruku, miejsca jednej z najsłynniejszych bitew II wojny światowej z baterią dział na piaskach i muzeum. Jeśli wybierzemy się na pustynię, warto zobaczyć Ghadamis w oazie Fazzan zwanej perłą pustyni - ta ufortyfikowana osada z gąszczem domów z cegieł z suszonej ziemi trafiła na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W przerwach pomiędzy wycieczkami można jeździć na wielbłądach, nurkować czy popatrzeć na występy folklorystyczne. - Biuro zawiezie, biuro pokaże - zapewnia Ali Saidi, który lubi Polaków, bo był kiedyś w Warszawie, Toruniu, Krakowie i Zakopanem. By wjechać do Libii, trzeba mieć zaproszenie wystawione przez tamtejsze biuro turystyczne (wysyła się ksero paszportu) i wizę - dostaniemy ją w warszawskiej ambasadzie przy ul. Krynicznej 2 (tel. 0-22 617 48 83, w godz. 8-14 - informacja po polsku). Paszport powinien być ważny minimum sześć miesięcy i przetłumaczony na arabski (tłumaczenia przygotowuje za 55 zł warszawska firma Polimex Cekop, ul. Czackiego 15/7, tel. 0-22 827 68 77). Uwaga! Nie może być w nim pieczątki Izraela. Do Trypolisu dolecimy Lybian Arab Lines oraz Lufthansą, British Airways, KLM, Swiss Airlines, Air Malta, Austrian Airlines, Tunis Air, Egipt Air. Chyba że chcemy dostać się tam z Tunezji przez przejście w Raj Ajdir albo z Egiptu przez Amased - przedstawiciele biura powitają nas na granicy. Uwaga! Do Libii nie wolno wwozić alkoholu. Płaci się miejscowymi dinarami (w Europie ich nie wymienimy). Jeden dolar to 1,35 dinara, a euro - 1,60. Karty płatnicze nie są akceptowane. Językiem urzędowym jest arabski, ale obsługa hoteli mówi po angielsku, rzadziej po włosku czy francusku. Pracuje się od soboty do czwartku (piątek jest wolny) w godz. 7.30-14. Kto chce robić zdjęcia lub kręcić film, musi zapłacić odpowiednio 5 i 10 dinarów. Libijskie biura proponują pobyty zarówno w 3-, 4- i 5-gwiazdkowych hotelach z pełnym wyżywieniem, jak i noclegi pod namiotami na pustyni z lokalnymi smakołykami. W ofercie znajdziemy wycieczki edukacyjne, konferencje i seminaria, pobyty dla młodzieży i emerytów. Nie jest tanio. Dwa tygodnie wakacji - bez przelotu - kosztują ponad 500 dol. - Ale kiedy przyjeżdża grupa, jest znacznie taniej - zapewnia Ali Saidi Robert Rewiński 03-04-2004 Odpowiedz Link
beduinka Re: Libia się budzi 18.05.04, 22:28 > Libia się budzi > > Przeżyjecie u nas mnóstwo pięknych chwil. Dzieeen dobri! - zapraszał Polaków > zwiedzających targi turystyczne w Berlinie Ali Saidi z libijskiego stoiska > > Pustynny kraj pomiędzy Egiptem a Tunezją oficjalnie nazywa się Libijska Arabska > > Dżamahirija Ludowo-Socjalistyczna. no autor zjadł z nazwy jeszcze dwa wyrazy: Wielka i Demokratyczna :-P Ma pięć milionów ludzi według aktualnych danych Libijczyków jest 5,5-6 mln, natomiast mieszka jeszcze w Libii 1,5-2 mln obcokrajowców - w większości imigrantów z krajów subsaharyjskich (Niger, Nigeria, Czad, Sudan, Mali itp. itd.) - taka liczba jest ogromna w stosunku do obywateli libijskich i od 1969 r. u władzy > > despotycznego pułkownika Muammara Kaddafiego. Od czasu terrorystycznego ataku > na USA 11 września 2001 r. i amerykańskiego odwetowego najazdu na Afganistan > odciął się od terroru i otwiera Libię na świat. Narodowe stoisko na jednej z > największych turystycznych imprez wystawienniczych na świecie Internationale > Tourismus-Bürse w Berlinie (w połowie marca zjeżdża tu blisko 10 tys. wystawców > > ze 190 krajów) pełne było dywanów, tkanin, biżuterii, ale przede wszystkim > ofert wycieczkowych, bo na razie nie można zwiedzać Libii samodzielnie. > tere-fere... ja podróżuję po Libii samodzielnie i całkiem dobrze mi to wychodzi. inna sprawa, że nie widziałam tam żadnego innego indywidualnego turysty... spotykałam natomiast grupy niemieckie, francuskie, hiszpańskie, włoskie i japońskie - łącznie spotkałam grup mniej niż 10 podczas moich dwóch wizyt w Libii - w tym jednej aż 3-miesięcznej wędrówki > Libijczycy zachęcają do wizyty w stolicy Trypolisie byłam oraz rzymskich i greckich > miastach, jak: Sabrata, byłam > Leptis Magna, byłam > Bengazi, byłam > Darna. byłam > Atrakcją jest Apollonia z > V w. p.n.e. (dziś Mars Susse) - umocniony port z hellenistycznym teatrem i > fragmentami rzymskich term chroniący byłam > miasto Cyrena byłam > oraz Tolmitha z ruinami > świątyń Zeusa i Apolla i byłam > Qaser Libya Muzeum z mozaikami z VI wieku. byłam > Można też > wstąpić do Tobruku, miejsca jednej z najsłynniejszych bitew II wojny światowej > z baterią dział na piaskach i muzeum. byłam Jeśli wybierzemy się na pustynię, warto > zobaczyć Ghadamis w oazie Fazzan zwanej perłą pustyni - ta ufortyfikowana osada > > z gąszczem domów z cegieł z suszonej ziemi trafiła na Listę Światowego > Dziedzictwa UNESCO. byłam w Ghadamesie... natomiast ta informacja zawiera błąd. Ghadames jest miastem-oazą w części Libii zwanej Fezzanem, tak więc Fezzan nie jest oazą lecz po prostu południową prowincją Libii Tak naprawdę nie napisano tu o najpiękniejszych miejscach w Libii, czyli Idehan Ubari, Gaberonie, Umm al-Maa, Umm al-Hisan i innych jeziorach pustynnych, o mieście-oazie Ghat czy Murzug no i oczywiście Djebel Acacus (Góry Akakus) z wyjątkowymi malowidlami naskalnymi, z których najstarsze mają 12 tys. lat Germe (Dżermę) (czyli starożytną Garomę) - stolicę imperium Gharamitów polecam też berberyjskie osady w Djebel Nafusa - Nalut, Ghayran i Yifren wspaniały meczet w Zliten cudne mozaiki w Villa Selene z miast Pentapolis jeszcze nie wymienioną Tokrę całe Djebel Akhdar (Góry Zielone), szczególnie Wadi Kuf > > W przerwach pomiędzy wycieczkami można jeździć na wielbłądach, nurkować czy > popatrzeć na występy folklorystyczne. - Biuro zawiezie, biuro pokaże - zapewnia > > Ali Saidi, który lubi Polaków, bo był kiedyś w Warszawie, Toruniu, Krakowie i > Zakopanem. > > By wjechać do Libii, trzeba mieć zaproszenie wystawione przez tamtejsze biuro > turystyczne nieprawda trzeba mieć zaproszenie - lecz nie musi być ono z biura podróży. może być od kogokolwiek - od indywidualnej osoby, biura podróży, instytucji (np. uczelni), hotelu itp. itd. > (wysyła się ksero paszportu) i wizę - dostaniemy ją w warszawskiej > ambasadzie przy ul. Krynicznej 2 (tel. 0-22 617 48 83, w godz. 8-14 - > informacja po polsku). Paszport powinien być ważny minimum sześć miesięcy i > przetłumaczony na arabski (tłumaczenia przygotowuje za 55 zł warszawska firma > Polimex Cekop, ul. Czackiego 15/7, tel. 0-22 827 68 77). Uwaga! Nie może być w > nim pieczątki Izraela. > > Do Trypolisu dolecimy Lybian Arab Lines oraz Lufthansą, British Airways, KLM, > Swiss Airlines, Air Malta, Austrian Airlines, Tunis Air, Egipt Air. Chyba że > chcemy dostać się tam z Tunezji przez przejście w Raj Ajdir ja właśnie latam czarterkiem do Tunezji i później drogą lądową jadę do Trypolisu albo z Egiptu przez > > Amased - przedstawiciele biura powitają nas na granicy. Uwaga! Do Libii nie > wolno wwozić alkoholu. > > Płaci się miejscowymi dinarami (w Europie ich nie wymienimy). Jeden dolar to > 1,35 dinara, a euro - 1,60. Karty płatnicze nie są akceptowane. Językiem > urzędowym jest arabski, ale obsługa hoteli mówi po angielsku, rzadziej po > włosku czy francusku. Pracuje się od soboty do czwartku (piątek jest wolny) w > godz. 7.30-14. Kto chce robić zdjęcia lub kręcić film, musi zapłacić > odpowiednio 5 i 10 dinarów. napisano to tak, jakby opłata za robienie tych zdjęć funkcjonowała na terenie calej Libii :P > > Libijskie biura proponują pobyty zarówno w 3-, 4- i 5-gwiazdkowych hotelach z > pełnym wyżywieniem, jak i noclegi pod namiotami na pustyni z lokalnymi > smakołykami. W ofercie znajdziemy wycieczki edukacyjne, konferencje i > seminaria, pobyty dla młodzieży i emerytów. Nie jest tanio. Dwa tygodnie > wakacji - bez przelotu - kosztują ponad 500 dol. no to fajnie... ja 3 miesiące w Libii spędziłam za 300 $ - Ale kiedy przyjeżdża grupa, > jest znacznie taniej - zapewnia Ali Saidi > > Robert Rewiński 03-04-2004 Odpowiedz Link
jnrgarcia Re: Libia się budzi 10.06.04, 15:31 Tak naprawdę nie napisano tu o najpiękniejszych miejscach w Libii, czyli Idehan Ubari, Gaberonie, Umm al-Maa, Umm al-Hisan i innych jeziorach pustynnych, o mieście-oazie Ghat czy Murzug- interesuja mnie te pustynne jeziora , a wlasciwie dojazd do nich...trzeba dysponowac wlasnym/wynajetym samochodem czy da sie tam dotrzec w in.sposob? alicja Odpowiedz Link
beduinka Re: Libia się budzi 10.06.04, 19:25 jnrgarcia napisała: > interesuja mnie te pustynne jeziora , a wlasciwie dojazd do nich...trzeba > dysponowac wlasnym/wynajetym samochodem czy da sie tam dotrzec w in.sposob? > alicja ja byłam bez własnego transportu, ale dotarłam tam z beduinami - ich jeepami, czasem konno Odpowiedz Link
beduinka Deportacja nielegalnych imigrantów z Włoch 15.10.04, 20:05 Deportacja nielegalnych imigrantów z Włoch Co najmniej trzy samoloty z setkami nielegalnych libijskich imigrantów opuściły w ostatnich dniach Włochy w ramach nowej polityki rządu w Rzymie, zakładającej odsyłanie przybyszów, głównie z państw Afryki Północnej, lądujących na wyspie Lampedusa. W Rzymie zapowiedziano bezwzględną deportację takich imigrantów do państw pochodzenia. Jak podaje w poniedziałek brytyjska sieć BBC, tylko w nocy z soboty na niedzielę na tej włoskiej wyspie na Morzu Śródziemnym, położonej między Maltą a Tunezją, lądowało ponad 600 nielegalnych imigrantów. Włoski minister spraw wewnętrznych Giuseppe Pisanu określił sytuację jako "alarmującą". Lampedusa ze względu na swe położenie stanowi ważny punkt docelowy nielegalnej imigracji. Na wyspie działa prowadzony przez wolontariuszy ośrodek dla tego rodzaju przybyszów, przeznaczony jednak co najwyżej dla 200 osób. W ostatnim czasie przebywało w nim ponad 1000 ludzi. Nowa polityka włoskiego rządu wywołała ostrą krytykę opozycji, która oceniła, iż "kolektywne deportacje" są sprzeczne z prawem międzynarodowym. Większość imigrantów przybywa na Lampedusę małymi łodziami z terytorium Libii, gdzie ma działać gang zajmujący się przemytem ludzi. Włochy - jak podaje BBC - obiecały Trypolisowi dostarczenie nowoczesnego sprzętu, dzięki któremu przybrzeżne patrole mogłyby udaremnić rejsy z nielegalnymi imigrantami. źródło: PAP, MFi /2004-10-04 Odpowiedz Link
beduinka Asian Dub Foundation pracuje nad Kadafim 15.10.04, 20:10 Asian Dub Foundation pracuje nad Kadafim Angielska Opera Narodowa przygotowuje się do wystawienia musicalu o życiu przywódcy Libii, Muammara Kadafiego. W projekcie uczestniczy również zespół Asian Dub Foundation. Urodzony w 1942 roku Kadafi jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych polityków świata arabskiego. Syn Beduina, wędrownego hodowcy wielbłądów, który sprawuje władzę dyktatorską. Pobożny muzułmanin i zapalony nacjonalista. Bezskutecznie próbował zjednoczyć Libię z innymi krajami arabskimi. Na arenie międzynarodowej stał się znany za sprawą hojnego finansowania wielu organizacji terrorystycznych, także w Stanach Zjednoczonych. Opłacał zamachy bodaj najsłynniejszego jak dotąd terrorysty, Szakala. To właśnie Libia stała za wysadzeniem w 1988 roku nad Lockerbie samolotu linii lotniczych PanAm z 259 osobami na pokładzie. Spektakl oparty na losach libijskiego polityka koordynuje grupa Asian Dub Foundation. W roli głównej wystąpi raper JC001. Chór opery wcieli się w role kobiet-ochroniarzy Kadafiego. Premiera musicalu planowana jest na luty 2006 roku. Swoim projektem Angielska Opera Narodowa, która boryka się z wielomilionowymi długami, ma nadzieję przyciągnąć młodą publiczność. źródło: onet.pl/ Megafon.pl/allhiphop, Gal /2004-07-20 Odpowiedz Link
beduinka Przywódcy 5 krajów spotykają się w Libii 17.10.04, 12:10 Przywódcy 5 krajów spotykają się w Libii w sprawie Darfuru Przywódcy pięciu afrykańskich krajów spotykają się w niedzielę w stolicy Libii Trypolisie, by omówić sprawy konfliktu w Darfurze i przyspieszyć rokowania mające doprowadzić do zakończenia kryzysu humanitarnego w tym regionie Sudanu. W szczycie uczestniczyć będą przywódcy Sudanu, Nigerii, Egiptu, Czadu i przywódca Libii Muammar Kadafi, który zaprosił swych partnerów jako znany orędownik jedności afrykańskiej. "Zmierzamy do tego, by poprzez rozmowy zarówno z rządem (sudańskim) jak i opozycją, złagodzić ich stanowiska i oddziaływując na nich wezwać, by okazali bardziej umiarkowaną postawę" - powiedział w Trypolisie minister spraw zagranicznych Egiptu Ahmed Abul Gheit. Uważa on, że celem szczytu jest przygotowanie gruntu dla wznowienia rozmów w stolicy Nigerii Abudży i zachęcenie zwaśnionych stron do przestrzegania zobowiązań, przyjętych na siebie w ramach kruchego porozumienia rozejmowego zawartego w tym mieście w kwietniu. Nigeria jest obecnie przewodniczącym Unii Afrykańskiej, natomiast Czad, Egipt i Libia graniczą z Sudanem, przy czym terytorium Czadu dodatkowo graniczy z objętą konfliktem prowincją Darfur. Konflikt w tej położonej na zachodzie Sudanu prowincji zmusił 1,5 mln jej mieszkańców do opuszczenia własnych domostw i ucieczki w nieznane. Exodusowi towarzyszą głód, choroby i śmierć. Wg ONZ, od początku konfliktu, który wybuchł w lutym 2003 r. życie straciło już około 50 tysięcy osób, a wydarzenia w Darfurze przerodziły się w najgorszy na świecie kryzys humanitarny obecnej doby. Konflikt między rządem w Chartumie, reprezentującym głównie interesy białej społeczności arabskiej a rebeliantami z Darfuru, reprezentującymi interesy miejscowej społeczności czarnoskórej, ma przede wszystkim podłoże etniczne, a częściowo również religijne. Wioski ludności nie-arabskiej najeżdżane są przez brutalne oddziały arabskich Dżandżawidów (jeźdźców), które wg rebeliantów są zbrojone i szkolone po cichu przez rząd, odżegnujący się od nich oficjalnie. Konflikt zaostrza dodatkowo spór o nowo odkryte bogactwo prowincji, w postaci złóż ropy naftowej. źródło: PAP, JP /2004-10-17 Odpowiedz Link
beduinka Zapłaćcie za Afrika Korps - mówi Libia do Niemców 27.10.04, 23:21 Zapłaćcie za Afrika Korps - mówi Libia do Niemców Cień III Rzeszy nie opuszcza niemieckich polityków nawet na pustyni. Przywódca Libii zażądał od Niemców odszkodowania za działania Afrika Korps ponad 60 lat temu Podczas pogawędki z Kaddafim w Trypolisie kanclerz Gerhard Schröder niespodziewanie usłyszał, że Niemcy powinny zapłacić Libii odszkodowania za zdarzające się do dziś eksplozje min zagrzebanych 60 lat temu w piaskach Sahary przez wycofujący się Afrika Korps. Kaddafi najpierw demonstrował kanclerzowi rozmiar problemu na mapie, potem pilotem uruchomił magnetowid z filmem pokazującym współczesne ofiary niemieckich niewypałów. Skonsternowany Schröder obiecał sprawdzić, jak można im pomóc, ale od razu twardo zapowiedział, że żadnych odszkodowań finansowych nie będzie. - Skoro zmierzamy do normalizacji stosunków, nie powinniśmy patrzyć wstecz - dodał kanclerz. Schröder przyjechał do Libii z pierwszą wizytą przede wszystkim po to, by przetrzeć drogę niemieckim biznesmenom, których dwa tuziny towarzyszą mu w podróży. Podobnie jak inne kraje Zachodu, Niemcy liczą na wielomilionowe zlecenia, zwłaszcza przy eksploatacji libijskich złóż ropy. Wczoraj Schröder uruchomił w Libii nową instalację naftową firmy Wintershall. Wizyta kanclerza stała się możliwa dzięki zmianie polityki Kaddafiego, który pod presją coraz bardziej dotkliwych sankcji zachodnich zrezygnował z wspierania terroryzmu. Za pośrednictwem fundacji swego syna polecił wypłacić odszkodowania rodzinom ofiar zamachu na zachodnioberlińską dyskotekę La Belle w 1986 r. i zrezygnował ze swego programu nuklearnego. Kaddafi zgodził się także na to, by Unia Europejska zbudowała w Libii obozy dla deportowanych z Europy afrykańskich uchodźców. Zwolennikiem tego pomysłu Włochów jest szef niemieckiego MSW Otto Schily, choć niemieccy Zieloni są temu przeciwni. UE zniosła w poniedziałek embargo na dostawy broni do Trypolisu. - Libia dokonała zwrotu w swej polityce zagranicznej, choć pozostają między nami różnice poglądów - ocenił Schröder, który podczas czwartkowego bankietu w prezydenckim namiocie Kaddafiego musiał wysłuchać ataków gospodarza na politykę USA. Według Kaddafiego to Amerykanie odpowiedzialni są w znacznej mierze za fundamentalistyczny terroryzm na Bliskim Wschodzie. Schröder odrzucił pomysł Kaddafiego, by UE i kraje arabskie wspólnie budowały przeciwwagę dla Ameryki. Mimo tych różnic zdań Schröder zaprosił Kaddafiego do rewizyty w Berlinie "we właściwym czasie", a Kaddafi zaproszenie przyjął. źródło: gazeta.pl, anr 15-10-2004 Odpowiedz Link
beduinka firmy z USA uzyskały większość kontraktów ropę 16.02.05, 21:46 Libia: firmy z USA uzyskały większość kontraktów ropę PAP 31-01-2005 Trzy amerykańskie koncerny naftowe zdobyły jedenaście z ogółem 15 kontraktów na poszukiwanie i eksploatację libijskich złóż ropy naftowej - podaje agencja Associated Press w niedzielnym serwisie. O kontrakty zabiegało w sumie 56 koncernów naftowych z 28 państw. Libia po raz pierwszy otworzyła swój przemysł naftowy dla zagranicznych przedsiębiorstw. Według Associated Press, dziewięć kontraktów uzyskał koncern Occidental Petroleum Corp. a po jednym kontrakcie dwa giganty - ChevronTexaco oraz Amerada Hess. Pozostałe kontrakty zdobyły firmy Oil Corporation of India, Petrobras of Brazil, kanadyjska Verenex Energy oraz algierska Sonatrach. Szef libijskiej Narodowej Kmpanii Naftowej Abdullah al-Badri zastrzegł, iż w ciągu miesiąca odbędzie się kolejny przetarg na ponad 40 kontraktów. Odpowiedz Link
beduinka Krytyk Kadafiego znaleziony martwy 12.06.05, 22:10 Krytyk Kadafiego znaleziony martwy PAP 05-06-2005 Libijski dziennikarz, który zaginął dwa tygodnie temu został znaleziony martwy - podały w niedzielę arabskie stacje telewizyjne Al-Dżazira i Al-Arabija, powołując się libijskich obrońców praw człowieka. Na ciele stwierdzono ślady tortur. Daif al-Ghasal, który po publicznej krytyce libijskiego przywódcy pułkownika Muammara Kadafiego miał zakaz publikacji, zniknął 21 maja bez śladu w mieście Bengazi. Tam też zostało znalezione jego ciało. Rząd w Trypolisie na razie nie wypowiada się na temat doniesień organizacji praw człowieka. Odpowiedz Link
beduinka Wielkie odkrycie niemieckich archeologów 13.06.05, 15:09 Wielkie odkrycie niemieckich archeologów IAR, 2005-06-13 Niemieccy archeolodzy odkryli w Libii mozaikę z czasów rzymskich, określaną już jako jedno z najwybitniejszych antycznych dzieł sztuki. Mozaika przedstawia gladiatora, odpoczywającego po walce, czterech mężczyzn obalających na ziemię byka i młodego wojownika, walczącego z jeleniem. Specjaliści zachwycają się technika jej wykonania i odwzorowaniem najdrobniejszych szczegółów. Niektórzy eksperci porównują mozaikę z Libii do najsłynniejszego dzieła tego typu. Chodzi o mozaikę, odkrytą w ruinach Pompei, a przedstawiającą Aleksandra Macedońskiego i perskiego króla Dariusza oraz ich wojska w bitwie pod Issos. Odpowiedz Link